mamusiaantusia
06.10.11, 20:44
Witam,
jestem mamą synka, który obecnie ma miesiąc i 10 dni. Jak miał dwa tygodnie na wizycie partonażowej w przychodni pediatra dal skierowanie na badanie ogólne moczu z powodu slabego przybierania dziecka na wadze (innych objawów nie było). Badanie ogólne wyszło żle, z przekroczonymi leukocytami i erytrocytami. Natychmiast zrobiłam posiew moczu i wyszedł dodatni, bakteria e-coli 10^4. Nie zgodziłam się na hospitalizację dziecka, ze względu na panującego tam rotawirusa. Podawaliśmy synowi antybiotyk ceklor przez 8 dni, potem 3 dni przerwy i kolejne badania. Tym razem badanie ogólne moczu wyszło ok (leukacyty 1-2 wpw), natomiast wynik posiewu mnie poraził. E coli wzrosło do 10^5 i pojawiła się nowa bakteria pseudomonas aeruginosa 10^5. Co mam o tym sądzić? Lekarz kazał powtórzyć badanie w innym laboratorium. Dziecko nie ma żadnych objawów typu gorączka. Do pobrania próbki było umyte, odkażone rivanolem, użyłam też oceniseptu i pobrałam mocz od razu do pojemnika. Czy źle pobrałam mocz na posiew? Jestem przerażona...