Dodaj do ulubionych

Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację.

01.08.05, 18:59

Obserwuj wątek
    • sylwik7 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 03.08.05, 20:37
      Podciągam.
      Czy nikt tam nie leczy dziecka?
      • refluksdorsad Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 03.08.05, 21:51
        My jesteśmy z Krakowa. Ale o Prokocimiu nawet nie myslimy. Leczymy synka w
        Żeromskim. O Prokocimiu jakoś niewiele dobrego słyszałam, szczególnie o
        nefrologach i urologach. Polecam bardzo Żeromski.
        • pesteczka5 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 03.08.05, 22:45
          tel do prokocimia: 12/6582011 - to jest centrala i prosisz a) z rejestracją do
          por. nefrolog., b) z fundacją, gdzie dowiesz się co i jak.

          Nie dała wam Wasza dr?
          pozdrawiam serdecznie!
    • marzek2 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 05.08.05, 14:27
      Witam,

      Polecam przez Fundację, tak faktycznie jest szybciej. Ale najważniejsze jest to,
      że właśnie w Fundacji przyjmuje niekwestionowany przez żadnego lekarza pediatrę
      w Krakowie autorytet w sprawach nefrologii, pani prof Krystyna Pach. Starsza
      przemiła pani o super podejściu do dzieci o rodziców smile wszystko wytłumaczy,
      spokojnie itp. Polecam ją z całego serca, przyjmuje w ramach Fundacji chyba w
      czwartki. Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania, zapraszam na moj priv gazetowy.
      • sylwik7 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 05.08.05, 16:47
        Dzieki Marzek

        Byliśmy wczoraj(czwartek) przez Fundację. Z tego co się zorientowaliśmy to w
        tej chwili przyjmują przez fundację dr. Badowska i dr. Nawrotek. My bylismy u
        tej pierwszej i jesteśmy zadowoleni zwłaszcza, że wykluczyła to co nas
        martwiło. Za to znalazła inny problem - sklejone wargi sromowe mniejsze. W
        przyszły piątek znów jedziemy do Prokocimia na ich rozklejenie do urologa
        poleconego przez dr. Badowską.
        • marzek2 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 05.08.05, 18:04
          Hmmmm sklejenie warg sromowych.... przerabiałam to dwa razy przy obu
          córeczkach... też były "rozklejane" w Prokocimiu, ale przez panią chirurg, jeden
          wprawny ruch i po krzyku. Potem tylko smarowałam jakiś czas maścią. Ale zwracaj
          potem na "to" uwagę bo wiem niestety, że są dziewczynki, u których ta przykra
          rzecz powraca i powraca. Potem można nawet profilaktycznie wazaliną smarować,
          byle by tam było czymś posmarowane i się znowu nie sklejało. Moim córeczkom na
          szczęście to nie wróciło.
          A kto będzie "rozklejał" Twoją córeczką? To też robicie w ramach Fundacji. W
          każdym bądź razie w razie innych problemów nefrologicznych zapamiętaj nazwisko
          pani prof Pach, ona jest ordynatorem nefrologii w Prokocimiu i naprawdę ma
          renomę wśród lekarzy w Krakowie.
          • sylwik7 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 06.08.05, 20:08
            Cześć marzek!
            Rozkleić ma ją dr Nowakowska (też przez Fundację bo chcę to załatwić jak
            najszybciej. Prawdę mówiąc byłoby to zrobione już przy tej pierwszej wizycie
            ale mała dostała antybiotyk (gardło) i kazano nam poczekać aż skończy po 5
            dniach, potem dawać 1/2 furaginu na noc żeby przed i w czasie oraz po zabiegu
            była na furaginie. Dr Badowska zapewniała nas, że drv Nowakowska zrobi to
            bardzo delikatnie. Mam nadzieję!
            A jaką maścią smarowałaś po zabiegu swoje dziewczynki?
            Czy lekarz używał do zabiegu jakiś narzędzi.W jakim wieku były Twoje córeczki,
            czy bardzo to boli, a później po zabiegu czy bolało je jeszcze długo?

            Pozdrawiam
            • marzek2 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 06.08.05, 20:43
              Witaj Sylwik,
              Moje córeczki nie brały furaginu ani przed ani po zabiegu, nikt zresztą tego nie
              sugerował, ale myślę, że to rozsądne, ostrożność nie zawadzi. Starsza była
              rozklejana jak miała prawie roczek, trwało naprawdę parę sekund. Jeśli dobrze
              pamiętam popsikali ją tam czymś znieczulającym, potem pani doktor wykonała jakiś
              "ruch" i po wszystkim. Nie wiem, czym konkretnie to rozkleiła, nie patrzyłam
              się, byłam zbyt zdenerwowana. Nie pamiętam też niestety, czym ją smarowaliśmy,
              może to była jakaś maść z antybiotykiem... Młodsza córeczka miała 3 miesiące,
              też nie było problemów. Chyba troszkę je bolało w dniu zabiegu, może jeszcze na
              drugi dzień, ale potem było ok. Bolało nie przy siusianiu tylko przy
              przebieraniu, jak je tam smarowałam.
              Pani chirurg która obie rozklejała nazywa się Grochowska i ma doświadczenie w
              tych sprawach, podobno wyobraź sobie ta przypadłość jest bardzo częsta (tak jak
              u nas stulejka) w gorącym klimacie, a ona była kiedyś na kontrakcie i stąd wie
              coś o tym. Mnie mówiła, że przyczyną tego może być nadmiar jakichś tam hormonów
              przekazywanych od mamy na córeczkę.
              • sylwik7 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 07.08.05, 10:09
                Bardzo dziekuję za informacje. Napiszę w piątek jak nam poszło . Choć nie
                ukrywam, że jestem okropnie zestresowana i co noc śnią mi się
                koszmary.Generalnie mamy mało do czynienia z lekarzami tym bardziej się martwię
                o nią.Mam nadzieję, że się nie zrazi do lekarzy.

                Pozdrawiam
    • joln Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 06.08.05, 19:23
      witam;
      slyszlam zle opinie o urologach z prokocimia... i od mam i nawet nefrologa tam
      pracujacego, w kazdym razie ja nie oddalabym swojego dziecka w ich rece
      my leczymy sie u doc Pietrzyka-nefrologa, nie przyjmuje przez fundacje,
      zadzwonilam do niego poprostu na oddzial i sie z nami umowil w poradni
      nefrologicznej
      • sylwik7 Re: Pytanie o leczenie w Prokocimu przez fundację 14.08.05, 21:46
        Już jesteśmy po zabiegu rozklejenia warg sromowych.Nic miłego.Co prawda samo
        trwało króciutko ale mimo użycia emli mała i tak wrzeszczała okropnie.Potem 15
        minut było w porządku i gdy już wracaliśmy do domu zaczęła w czasie jazdy
        autostradą okropnie płakać i pokazywała , że ją boli. Troszkę się polepszyło
        jak wyjąłam gazik- być może ją uwierał.
        Potem przez półtorej doby były problemy z sikaniem. Bała się załatwiać i tak
        długo trzymała mocz aż się po prostu nie zesikała w majtki.Na szczęście od
        wczoraj popołudnia już jest dobrze. Smarujemy ją detromecyną i mam nadzieję, że
        już się nie wróci ta przypadłość.
        • piotrzz ROZKLEJANIE WARG SROMOWYCH 16.09.05, 22:28
          Drogie mamy, dziś przy próbie zacewnikowania mojej niespełna dwuletniej córeczki
          okazało się że ma sklejone wargi sromowe mniejsze. Nefrolog który to zauważył
          powiedział że rozklejenie wymaga zabiegu chirurgicznego.
          Z waszych wypowiedzi wnioskuję że taki zabieg można wykonać w warunkach
          ambulatoryjnych i nie wymaga on pobytu w szpitalu ani narkozy? Czy to prawda?

          Czytałam też że niektóre mamy odradzają interwencję chirurgiczną. Podobno można
          te wargi rozkleić smarując je jakimiś maściami.?

          I jak dokładnie taki zbieg wygląda?

          Bardzo proszę o odpowiedź bo już mam mętlik w głowie.
          Aneta
          • marzek2 Re: ROZKLEJANIE WARG SROMOWYCH 17.09.05, 10:28
            MOją córeczkę "rozklejała" w Prokocimiu pani Dr Grochowska, chirurg dziecięcy.
            Zabieg trwał parę sekund dosłownie, nie widziałam żadnego narzędzia
            chirurgicznego, czymś to jednak pewnie musieli rozkleić. Córeczka miała wtedy
            prawie rok, druga z tą samą przypadłością 5 miesięcy. Małą po prostu położyli na
            stole, ja się na dół nie patrzyłam ze strachu smile ale naprawdę to był jeden ruch
            ręki pani dr i po krzyku.
            Nie było żadnych komplikacji po zabiegu, smarowaliśmy tylko jakiś czas maścią,
            nigdy też nie skleiło się ponownie. Zabieg był wykonywany w Prokocimiu, bez
            narkozy. Dowiedz się, jak dostać się do tej pani dr, polecam ją bardzo, bo wiem,
            że zna się na takiej przypadłości. Najszybciej byłoby poprzez ich płatną
            Fundację, tam są szybkie terminy wizyt i zabiegów.
            • mami7 Re: ROZKLEJANIE WARG SROMOWYCH 17.09.05, 19:47
              Ale jest sklejenie i zrośnięcie. Tak jak przyklejony napletek i stulejka to nie to samo.
              • piotrzz Re: ROZKLEJANIE WARG SROMOWYCH 18.09.05, 09:58
                Marzek2 dziękuję za odpowiedź.
                Nefrolog który to u córki zauważył użył określenia "sklejone" ale od razu
                powiedział że to wymaga interwencji chirurgicznej.
                Czytałam że takie rozklejanie może wykonać ginekolog dziecięcy który samruje to
                miejsce jakimiś mazidłami i pomału patyczkiem rozkleja te wargi . I że może
                trwać to nawet 2 tyg. Sama już nie wiem co lepsze sad
    • piotrzz jesteśmy po zabiegu 24.09.05, 17:51
      rozklejania warg sromowych. Mała ryczała wniebogłosy, także później przy
      sikaniu. Ale jest już coraz lepiej. Ciągle się martwię że czegoś zaniedbam i się
      z powrotem zrosną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka