Dodaj do ulubionych

Cystografia

30.08.06, 21:11
W wtorek mamy kontrolna cystografie po ostrzykiwaniu(28,03).Strasznie sie
boje i rownoczesnie ciesze bo sie cos wyjasni.Julka ma refluks V
stopnia,modle sie o to,aby chociaz o jeden stopien sie zmniejszyl
ten "przeklety" refluks.Trzymajcie kciuki
Pozdrawiam mama julki
Obserwuj wątek
    • gusia210 Re: Cystografia 30.08.06, 21:46
      trzymamy
      będzie dobrze
      pozdrawiam
      • aska_ou Re: Cystografia 31.08.06, 18:26
        Musisz wierzyc ze bedzie dobrze. Niech Moc bedzie z Wami wink
    • emily_70 Re: Cystografia 31.08.06, 19:17
      Pozdrawiam imienniczkę mojej córki i bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki (moja
      Julcia również)! Na pewno będzie lepiej. Koniecznie daj znać jak poszło.
      • marta-21 Re: Cystografia 31.08.06, 20:06
        Dzieki za mile slowa napewno dam znac jak bylo i co wyszlo.Pozdrawiam mama julki
        • agatkar1 Re: Cystografia 06.09.06, 15:10
          Jestem ciekawa co było i jak wyszło... smile

          Moja córeczka miała kontrolną cystografię w piątek. Jest po operacji
          refluksów /luty 2006/ i oto po długich zmaganiach otrzymaliśmy wynik: refluksów
          brak..
          tego i Wam życzę!

          • marta-21 Re: Cystografia 06.09.06, 22:12
            No i po cystografi.Niestety zle wiesci refluks sie nie zmniejszyl ani
            troszke,bedzie operacja,6 listopada mamy sie zglosic na oddzial.Mialam wielka
            nadzieje ze to nas ominie ale ....Pozdrawiam mama julki
            • agatkar1 Re: Cystografia 07.09.06, 11:28
              to smutna wiadomość, będę trzymać za Was kciuki,
              od razu przesyłam pozytywne fluidy!!! Operacja się na pewno uda i ... Julka
              będzie zdrowa!!!
              ściskam!
              • mami7 Re: Cystografia 07.09.06, 14:45
                Przykro mi bardzo, mam chociaz nadzieję, że na tej operacji będzie koniec refluksowego problemu.
                Trzymajcie się dzielnie!

                Pozdrawiam
            • madziulec Re: Cystografia 07.09.06, 11:34
              Martus..
              to strasznie smutna wiadomosc...
              A ktore to bylo ostrzykiwanie?
              Bo moja pani doktor ostrzykuje dwa razy zanim podejmie decyzje o operacji...
              • marta-21 Re: Cystografia 07.09.06, 12:26
                To bylo drugie,tylko to pierwsze bylo krwia a drugie teflonem.
                • madziulec Re: Cystografia 07.09.06, 12:59
                  Hmm.. a moze sprobowac defluxem?
                  Przepraszam, ze jestem upierdliwa, ale niestety krew jest malo skuteczna..
                  Teflon potrafi sie bardzo latwo przemiescic...

                  Moze warto?
                  Sama nie wiem...
                  • madziulec Ostrzykiwanie krwia... 07.09.06, 13:33
                    http://www.blackwell-synergy.com/doi/full/10.1111/j.1464-410X.2004.04966.x?prevSearch=allfield%3A%28blood%29+and+%28allfield%3A%28reflux%29%29+and+%28allfield%3A%28endoscopic%29%29+and+%28allfield%3A%28deflux%29%29

                    The treatment was successful in two of 24 patients (8%) with autologous blood,
                    17 of 32 (53%) with HDC, 108 of 171 (63%) with PTFE and 24 of 43 (56%) with GAX
                    collagen. The success rate was lower in patients with higher grades of VUR.

                    czyli:
                    tylko 8% przy ostrzykiwaniu krwia, 53% HDC, 63% - PTFE oraz 56% przy leczeniu
                    kolagenem ulega wyleczeniu. Przy wyzszych stopniach te procenty sa nizsze.

                    Krew nie jest stosowana ze wzgledu na swoja slaba wytrzymalosc.
                    Jesli chodzi o kolagen - procedura jego stosowania jest w porzadku, bo jest malo
                    inwazyjna, ale skutki stosowania slabe.
                    W USA nie ostrzykuje sie krwia dzieci w wieku ponizej 15 roku zycia. Chodzi o
                    bezpieczenstwo.
                    • marta-21 Re: Ostrzykiwanie krwia... 08.09.06, 20:15
                      Masz 100% racje to ostrzykiwanie krwia jest do niczego,ale jak stwierdzil to
                      ten pan doktor nazwiska juz nie wymienie(pozniej bylam prywatnie)to
                      powiedzial,ze to byly sily prob.Nie wiem co jest dobre,bo zadna metoda nie da
                      mi 100%,ze bedzie juz dobrze.Wiem jedno zakazenia sie juz tak czesto
                      powtarzaja,ze musza wkoncu cos zrobic,bo wkrotce to bede musiala poszukac jej
                      nowej watraby i zaladka przez te antybiotyki.I chce tylko zeby juz te zakazenia
                      nie wrocily nigdy i godze sie na wszystko.
                      • madziulec Re: Ostrzykiwanie krwia... 11.09.06, 08:06
                        Trzymam kciuki, ale... ja bym pana doktora podala do sadu lekarskiego za wykorzystywanie mojego dziecka jako ... krolika doswiadczalnego do metody, ktora wiadomo, ze nie jest skuteczna, podczas gdy sa metody ostrzykiwania, ktore maja udowodniona skutecznosc.

                        Przeciez wlasnie dlatego nasze dzieci cierpia.
                        • sybillka1 Re: Ostrzykiwanie krwia... 11.09.06, 21:02
                          Witam.A kto by tam z lekarzami wygrał??? Mojej córeczce ten sam pan prof.też
                          zrobił ostrzykiwanie krwią i co mam zrobić? Nic....tylko na następne
                          ostrzykiwanie tą metodą już się nie zgodzę!!!Jak na razie czekamy na kontrolną
                          cystografię za pół roku. Pozdrawiam. Sybilla mama Wiktorii i Oliwii.
                          • madziulec Organizacja Primum non nocere 11.09.06, 21:21
                            www.sppnn.org.pl/
                            czy rzeczywiscie dziecko nie bylo krolikiem doswiadczalnym? Ja uwazam, ze tak. I uwazam, ze pan prof. uzyl metody, kora jzu dawno nei jest stosowana - moge znalezc nawet w internecie wiadomosci na ten temat\, zreszt ato nic trudnego.
                            • marta-21 Re: Organizacja Primum non nocere 12.09.06, 23:46
                              Witam cie madziu!!!
                              Ja tez uwazam ze byla krolikiem,i nadal jest.Wydaje mi sie ze niewiedza co maja
                              z nia zrobic.Od same poczatku kazdy mowi ze tylko operacja wchodzi w gre,a
                              pozniej okazuje sie ze jednak ostrzykiwanie i nie wiem co jest dobre dla
                              niej.Zgadzam sie z sybilla Z LEKARZAMI NIE WYGRASZ bo zawsze sobie znajda
                              jakoms wymowke,a dwa to strasznie dlugo to trwa sprawa w sadzie itd.A ja nie
                              mam nerwow do takich rzeczy.Dziekuje ci bardzo za odpowiedzi i za
                              wszystko,bedzie dobrze musze sie tak nakrecac i myslec.
                              Pozdrawiam mama julki
            • marta-21 Re: Cystografia 18.10.06, 20:01
              Witajcie
              Mamy przyspieszony termin operacji,skontaktowalam sie z profesorkiem i mamy sie
              zglosic 23 pazdziernika a we wtorek juz idzie na stol.Powiedzial ze trzeba sie
              spieszyc poki jest jalowa.Trzymajcie kciuki!!!
              Pozdrawiam mama julki
              • emily_70 Re: Cystografia 19.10.06, 09:53
                Marta, naprawdę mocno, mocno trzymam kciuki! Pocieszaj się myślą, że po operacji
                będzie dobrze i znikną przeklęte refluksy! Powodzenia.
              • anusia_29 Re: Cystografia 20.10.06, 11:41
                Życzę nadziei, która po raz kolejny pozwoli uwierzyć, że będzie dobrze. Nie
                wiem, w jakim wieku jest Twoja pociecha. Podawaj jej może sok z żurawin,
                zapobiega osadzaniu się bakterii w drogach moczowych. Ja daję swojej 11
                miesięcznej córce 3x5ml. I niech już bedzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka