Dodaj do ulubionych

a co z e.coli u kota ;-))))???

25.10.06, 09:31
Troche humorystycznie,a le .. moja kocica ma chore nerki. I ma patogenne
szczepy e.coli w moczu.
Miala pobierany mocz przez naklucie (ha, usypianie bylo konieczne, bo nei
rozumiala co sie dzieje).
BYlo badanie ogolne i na posiew (usmialam sie, bo to jak u dziecka).

Teraz podaje codziennie 2x 1,5 ml antybiotyku Keflex.


I sie zasmiewam do lez, ze u kotow tez sa problemy z ukladem moczowym.
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: a co z e.coli u kota ;-))))??? 25.10.06, 13:31
      To chyba rodzinnie idziesmile, bo moj pies zmarl przez powilklania nerkowe.
      • madziulec Re: a co z e.coli u kota ;-))))??? 25.10.06, 13:46
        u nas ewidentnie rodzinnie ;-0
        Ja tez mam klopoty z nerkami.
        • magdamroziuk Re: a co z e.coli u kota ;-))))??? 25.10.06, 14:34
          Moja sunia miała kamicę w nerkach i pęcherzu. Najpierw pojawił się "zapaszek".
          Pobraliśmy mocz (to była zabawa, pies rano na spacer, 2 osoby konieczne, jedna
          prowadzi na smyczy, druga czai się z tyłu z wyparzoną chochlą, jak sunia kuca,
          to łapanie pełnej chochli środkowego strumienia, przelanie do pojemniczka z
          apteki i biegiem do veta.)
          Zwykle było E.coli 10^5 lub 6, ogólne - odczyn obojetny lub zasadowy, trochę
          leukocytów.
          Jednego nie moge zrozumieć - pies, wiadomo, nie jest kąpany codziennie...
          generalnie w "tych" okolicach ciała średnio chyba czysty. Sposób pobrania moczu
          opisałam - niezbyt to sterylne (na tyle ile się dało). I po antybiotyku, tą
          metodą ZAWSZE był jałowy. A u naszych dizeci wystarczy tak nieiwele, aby cuda
          się pojawiały, nam czasem wychodziły po 4 różne dziwne bakterie na raz
          (ewidentne zanieczyszczenie) i to po nasiadówce w kalii. A tu??

          Sunia była leczona jakimś antybiotykiem i oczywiście... furaginą.

          Jak opowiadałam sąsiadce o problemach z moczem u synka, to uznała, że moje
          dziecko zaraziło się od psa....
          Długie trochę, przepraszam..smile rozpisałam sięsmile
          • madziulec Re: a co z e.coli u kota ;-))))??? 25.10.06, 14:47
            Mi tez mowili o tej chochli,a le z racji trybu zycia i poznych powrotow, dla
            mnie sposob byl do wykonania nierealny...

            A o tym, ze dziecko sie od zwierzecia zaraza to jzu slyszalam milion pomyslow wink
    • anusia_29 też humorystycznie 25.10.06, 15:41
      Też myślę, że to rodzinne.
    • anusia_29 I nawet kot solidaryzuje się z Wami 25.10.06, 15:42
      • madziulec Re: I nawet kot solidaryzuje się z Wami 25.10.06, 16:19
        Tylko roboty przy tym wiecej niz przy dziecku ... sad
        I to jedyny minus humoru.
        • anusia_29 Re: I nawet kot solidaryzuje się z Wami 25.10.06, 16:51
          Solidaryzuje się nie na darmo (chce pokazać, że rozumie wasz problem) i nie za
          darmo-niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka