camina
06.03.08, 21:13
Chciałam pocieszyć wszystkie mamy refluksiaków i chorych dzieci...
też jestem mamą chorego refluksiaka, i częstym gościem na forum, i
do tej pory wydawało mi się, ze to koniec świata, że nie mam juz
siły z tym walczyć..
Teraz wiem, że to nie tak, że są gorsze choroby... mój synek od
kilku miesięcy ma zabuzrenia neurol.-psych., trudne do opisania, ale
wierzcie mi, że bardzo przykre. Próbujemy je zdiagnozaować i zacząć
leczyć i tu pojawia się problem - dziecko jest małe, nie ma
specjalistów, nie wiedzą, co mu jest i tak jesteśmy odsyłani od
poradni do poradni. W przypadku refluksu zaliczyliśmy 2
specjalistów, teraz już chyba z 10, nie liczę wydanych pieniędzy...
Więc dziewczyny, refluks to naprawdę nie koniec świata...Pozdrawiam