Dodaj do ulubionych

pyt. dot. ostrzykiwania defluxem

06.06.09, 13:56
Witam
Właśnie i dość niespodziewanie dowiedzieliśmy się, że córka jest
skierowana do ostrzykiwania (już za tydzień). Córka ma wysoki
stopień refluxu (III/IV) obustronny (chociaż kiedy byliśmy u innego
nefrologa stwierdził on, że dla niego to II/III). Cystografia
pierwsza i jedyna jak do tej pory była robiona rok temu. Córka nie
miała zakażeń. Bierze furagin na noc. Na usg robionym ok. msc. temu
nie było nic niepokojącego.
Czy nie powinno być zrobione jakieś dodatkowe badanie przed
ostrzykiwaniem? Przecież przez rok dużo mogło się zmienić?
Zastanawiam się czy jest to faktycznie teraz konieczne skoro ciągle
słyszałam od lekarzy, że trzeba dać czas organizmowi.

Niestety ale lekarz prowadzący ją nie skontaktował się z nami więc
jesteśmy dość zszokowani tą nagłą decyzją i będziemy w tym tyg. my
próbowali się skontaktować.

Jak było u Waszych dzieci to przeprowadzane?
Bardzo dziękuję z góry za odpowiedzi.
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: pyt. dot. ostrzykiwania defluxem 08.06.09, 09:29
      Przepraszam, bo chyba czegos nei rozumiem.
      Kto podjal i na jakiej podstawie kawalifikacje do ostrzykiwania?
      Przeciez musiano podjac decyzje na jakiejs podstawie.
      Wy, jako rodzice musielismie byc o tym informowani, musieliscie byc tez
      informowani o postepach leczenia.
      • katar.zynka Re: pyt. dot. ostrzykiwania defluxem 08.06.09, 12:16
        Piszę jak to u nas było (nie będę rzucać nazwiskami na razie)
        Decyzja została podjęta po konsultacji z urologiem. Została podjęta
        na podstawie cystografii robionej rok temu (wykazującej wysokie
        odpływy III i III/IV). Dodatkowe badania jakie były robione to 2
        usg - jedno przed cystografią, drugie miesiąc temu.
        Dzisiaj udało mi się dorwać lekarza i dowiedziałam się, że dziecko
        przy tych odpływach zostałoby skierowane do ostrzykiwania odrazu po
        cystografii ale ponoć nie było to refundowane przez nfz dlatego
        zastosowano leczenie zachowawcze (córka dostaje cały czas furaginę).
        Ponieważ właśnie wróciła refundacja (chodzi o szpital na Kopernika w
        W-wie) została córka wrzucona na listę do ostrzykiwania.
        Mało mnie to wszystko przekonuje bo przecież wszystko opiera się na
        cystografii sprzed roku! Wiem, że cuda się zdarzają i może w naszym
        przypadku jest lepiej a nie gorzej...
        Dodam tylko, że ostatnio usg nie wykazało nic nagle niepokojącego.
        Mała nie miała też żadnego zumu przez ten rok. Lepiej też przybiera
        na wadze.
        Pozostaliśmy więc z decyzją sami sobie bo lekarz mnie nie przekonał
        tym co mówi.
        Boję się ostrzykiwać kiedy nie wiem na ile to potrzebne ale boję sie
        też tego nie robić jeśli to ma córce pomóc...

        Co do samego powiadamiania nas i przepływu informacji ze szpitala
        (na Szaserów) do nas to pozostawię to bez komentarza bo bym musiała
        rzucać mięsem.
        • anetaa785 Re: pyt. dot. ostrzykiwania defluxem 08.06.09, 22:34
          witam moja corka miała zrobioną cystografie ktora wykazała ze ma
          obustronny reflux 3 st oraz zwezoną cewke moczową zostala skierowana
          na cystoskopie z ostrzyknieciem + kalibracja cewki moczowej
          (poszezanie)po 8 mc ponowna cystografia w wynik lewostronny reflux 3
          stopnia i ponowne skierowanie na cystoskopie z ostrzyknieciem. m-c
          po cystografii.17 jedziemy na umowiona wizyte do nefrologa zobaczymy
          co pani doktor zadecyduje
      • katar.zynka Re: pyt. dot. ostrzykiwania defluxem 09.06.09, 12:18
        byliśmy jeszcze prywatnie na konsultacji u zupełnie "obcego" urologa
        no i okazuje się po raz kolejny, że moje dziecko ma zawyżony stopień
        refluksu - nie III/IV tylko II ew. "II,5"
        kiedy lekarz zobaczył, że zostalismy skierowani na ostrzykiwanie na
        podstawie cystografii sprzed roku i dwóch usg które nie wprowadzały
        nic niepokojącego (wszystkie narządy prawidłowe, nerki
        niepowiększone, równe) i nie było żadnego innego badania na dodatek
        dziecko nie miało nigdy zumu, badania moczu wzorowe - to ręce mu
        opadły
        długo rozmawialiśmy, ja w dużym szoku, że można tak źle prowadzić
        rodziców jak my zostaliśmy poprowadzeni
        nadal jestem w szoku i mocno zdenerwowana bo mimo, że powiedziano
        mi, że moje dziekco jest "prawie" zdrowe to mam wieli mętlik w głowie
        oczywiście na żadne ostrzykiwanie nie idziemy
        będziemy robić zgodnie z zaleceniem tego ostatniego lekarza
        scyntygrafię nerek ale musze sobie i tak to wszystko poukładać w
        głowie a co nerwów straciłam...

        dodam, że w tej całej sprawie są nazwiska polecane tu na forum
        jako "dobre"... co się z tymi lekarzami dzieje?!!!!
        • kaja1290 Re: pyt. dot. ostrzykiwania defluxem 17.06.09, 10:49
          Dobrze robisz, że nie idziesz na ostrzykiwanie. Myśmy juz tez
          uciekli spod noża zmieniając lekarza. To jest straszne, ale bardzo
          ciężko znaleźć dobrego lekarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka