Dodaj do ulubionych

szczescie z sieci

14.08.05, 14:28
Czy naprawde mozna liczyc na znalezienie partnera/partnerki w tym anonimowym
tlumie?
Mam dwa przylady,ze tak. Ale nadal nie wierze. Sasiadka opuscila meza i dwoje
dzieci dla kogos, jak mowila z internetu. Nowy pan przyjezdzal mercedesem sl
iles tam, pani zaczela nosic szykowne mini, zmienila fryzure i makijaz
zaczela wyjezdzac z nowym przyjacielem w egzotyczne zakatki swiata, pan
okazal sie lekarzem pediatra, ciut mlodszym, od kilku lat sa razem.
Ktos z rodziny - wersja meska - samotny 50 plus zakwitl od kiedy dossal sie
do netu i chyba jest powaznie zaangazowany.
Ale gdzie i jakich strategii uzywac - tego nie wiem.
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: szczescie z sieci 14.08.05, 19:16
      wydaje mi sie, ze takie "szczescie" jak miala Twoja sasiadka, to rzadkosc. ale
      czy naprawde tak wazne sa te dowody bogactwa? wlasnie w wiku jaki ja
      reprezentuje wydaje mi sie wazniejsza bliskosc, zaufanie, wspölne
      zainteresowania, möc smiac sie we dwöjke, möc porozmawiac o ogladanym filmie
      itepe. No i ja cos takiego rok temu znalazlam wlasnie w internecie.
      A jak bys poczytala Forum Kobiece (panie z calego swiata) i ich romantyczne
      przygody, to bys uwierzyla ze mozna przez internet znalezc czesto i ta wielka
      milosc. A gdzie? Jest wiele stron, takich jak Dating, czy tu w Gazecie (chyba
      randka albo cafejka). Tylko trzeba sie nastawic na to, ze spotka sie wiele,
      wiele nieodpowiednich osöb, zanim sie na ta wlasciwa osobe trafi.
      • terra-magica Re: szczescie z sieci 14.08.05, 19:29
        Zaraz na to forum babskie - sorry kobiece (masz na mysli tutaj w gazecie jak
        przypuszczam) sie wybiore. Dzieki
    • basia553 nie jestem taka:))))) 14.08.05, 19:35
      tu masz link
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16726
      ale przygotuj sie na to, ze tam pisze glöwnie mlodziez pod 30-tke
      • jednapani Re: nie jestem taka:))))) 16.08.05, 15:25
        Nigdy nie wchodzilam na czat, nigdy nie probowalam znalezc mezczyzny
        przez internet.
        Kiedy znajoma (w moim wieku) opowiedziala, co ja spotkalo na czacie,
        jeszcze bardziej upewnilam sie w slusznosci swej decyzji.
        Delikatnie mowiac, znajoma zostala zmieszana z blotem
        przez jakiegos pytajacego, kiedy szczerze odpowiedziala ile ma lat.
        • basia553 Re: nie jestem taka:))))) 16.08.05, 15:32
          ten link ktöry podalam, to nie czat, ale inne forum. na czat wchodze tylko z
          babkami z "mojego" forum, bo tez sie nasluchalam nieprzyjemnych opowiesci
          o tych anonimowych czatach. Ze nie wspomne o niebezpiecznych znajomosciach z
          czatu!
          A swoja droga: czy ktöras z Was ma Skype? To taki "brat" gadu-gadu. Moglybysmy
          sobie pogadac!
          • terra-magica Re: nie jestem taka:))))) 16.08.05, 15:48
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28581&w=24832571&a=24832672
            Doswiadczenia do temtu.
            • basia553 Re: nie jestem taka:))))) 16.08.05, 18:38
              to niesamowite - ta dluga lista!!!!!! Dobrze, ze ktos ostrzega.
          • margo.pf Re: nie jestem taka:))))) 19.08.05, 13:54
            Ja mam, pod nickiem: margoop. Niestety prawie caly czas wylaczony, bo gdy go
            uzywam jednoczesnie z Explorer,tutejsze lacza zawieszaja mi strony www (
            Powiedz mi kiedy mam sie podlaczyc, byle nie w europejskie pozne popoludnie bo
            u mnie to ciezka noc. No tak, powiedzmy, do waszej 15

            pozdrawiam :)
            margo'
            • basia553 Re: nie jestem taka:))))) 19.08.05, 14:18
              ojej, znalazlam Cie na liscie adresowej skypa: ale Ty egzotycznie mieszkasz!!!!
              Nawet nie wiem dokladnie gdie to lezy:((((( Chcialam zadzwonic, ale nie jestes
              online. nie moge Ci podac pod czym ja jestem, bo nie wiem (ale wstyd)
              jak ja jutro zadzwonie, to bedziesz miala mnie jako "nadawce".
              Pozdrawiam serdecznie
              • margo.pf Basiu 19.08.05, 23:17
                lezy na samym srodku Pacyfiku i jest glowna wyspa Polinezji Francuskiej.
                Dlatego mam wszedzie daleko: do Nowej Zelandii 4000 km, na Hawaje 4500 km, do
                Australi 6000 km, do Los Angeles 8000, a do wymarzonego Chile tylez samo. Nie
                wystarczy, ze mam daleko to jeszcze jestem opozniona o 12 godzin w stosunku do
                Europy. Nic tylko usiasc i wioslowac :))
                • dankarol Re: Basiu 19.08.05, 23:54
                  Ale masz za to kompa i możesz z nami pogadać, a to prawie tak jak byś tu była.
                  • jednapani Re: Tahiti 20.08.05, 02:03
                    Twoj maz chyba znal te wyspe, skoro zdecydowaliscie sie na wyjazd?
                    Na jakis rok chcialabym tam pojechac... Ale po roku tesknilabym
                    do halasu i spalin duzego miasta!
    • basia553 Re: szczescie z sieci 20.08.05, 08:39
      podziwiam Wasza opdwage i chec przezycia przygody (chyba?). Zeby zamienic
      ustabilizowane zycie na takie prawie wygnanie zdala od wszystkiego!
      a co tam robisz na codzien, poza czytaniem naklejek od musztardy?:))))))
      • jednapani TAHITI 20.08.05, 10:47
        Tahiti nie jest chyba takim "wygnaniem" skoro sa tam swietni lekarze-specjalisci.

        Musze wiecej o tej wyspie poczytac, bo nie zgadza sie zupelnie z moim obrazem
        wyspy, nabytym w mlodosci...

        Choc wszystko co pamietam z tamtych czasow to:

        "Ksiezyc nad Tahiti zlotym blaskiem lsni"
        Mala smutna Kitti o milosci sni..."
        • terra-magica Re: TAHITI 20.08.05, 11:46
          I ja z pytaniem do Thaitanki - jesli jak zrozumialam do sklepu-ksiegarni trzeba
          pokonac odleglosc 70km to jak wyglada codzienna strategia zakupowa? A moze
          przez internet?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka