Dodaj do ulubionych

wózki 3-kołowe - plusy i minusy???

18.05.07, 10:30
Powaznie zastanawiam sie nad zakupem wózka 3-kołowego. Pytanie do
uzytkowniczek - czy jest to rozwiązanie praktyczne?
Czy sa problemy z wjazdem po schodach (chodzi mi o te specjalne wjazdy dla
wózkow).
jak taki wózek sprawuje sie na nierownościach i wertepach?
czy kosz na dole na np. zakupy i drobiazgi nie jest zbyt mały i niepraktyczny?
batrdzo prosze o wszelkie info.
Obserwuj wątek
    • jarek.p Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 18.05.07, 12:26
      > Powaznie zastanawiam sie nad zakupem wózka 3-kołowego. Pytanie do
      > uzytkowniczek - czy jest to rozwiązanie praktyczne?

      Może być użytkownik, nie użytkowniczka? ;-)
      Tak, jest to rozwiązanie bardzo praktyczne. Możliwości skręcenia czy wręcz
      zawórcenia w miejscu, bezproblemowego manewrowania nawet w ciasnych sklepowych
      alejkach żadna czterokołówka nie da, a to się naprawdę przydaje.

      > Czy sa problemy z wjazdem po schodach (chodzi mi o te specjalne wjazdy dla
      > wózkow).

      To chyba jedyny minus trójkołowca, choć tez niewielki - po prostu po takich
      zjazdach się jedzie z uniesionym przodem i tyle.

      > jak taki wózek sprawuje sie na nierownościach i wertepach?

      Bardzo dobrze. Jeśli wertepy są naprawdę duże, można zablokować koło, ale mimo
      kilkumiesięcznej praktyki w naszym wózku taka potrzeba zaszła tylko raz w
      czasie jazdy po mocno sfałdowanym i zbrylonym śniegu.

      > czy kosz na dole na np. zakupy i drobiazgi nie jest zbyt mały i niepraktyczny?

      Zalezy od wózka, są takie z małym a są i z dużym, zarówno w trój jak i w
      czterokołowcach.

      I jeszcze jedno: jak ja się zastanawiałem nad indentycznym problemem, straszono
      mnie, że tórjkołowce są niestabilne, wywrotne itp. BZDURA! Weź sobie w sklepie
      pobujaj na boki dowolną trójkołówkę, pociągnij za jej bok (w stylu uwieszonego
      boku wózka dwulaka) i spróbuj go przewrócić, sama zobaczysz.

      J.
      • lipcowa_mama_2007 Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 01.07.07, 15:11
        > I jeszcze jedno: jak ja się zastanawiałem nad indentycznym problemem,
        straszono
        >
        > mnie, że tórjkołowce są niestabilne, wywrotne itp. BZDURA! Weź sobie w
        sklepie
        > pobujaj na boki dowolną trójkołówkę, pociągnij za jej bok (w stylu
        uwieszonego
        > boku wózka dwulaka) i spróbuj go przewrócić, sama zobaczysz.
        >
        > J.

        "Wzięłam sobie" i przetestowałam dzisiaj w sklepie i trójkołowiec wypadł o
        wiele gorzej od czterokołowca choć byłam na niego napalona i bardzo chciałam
        kupić - zrezygnowałam. W sklepie był podest, na którym testowaliśmy
        podjeżdżanie jak np. na krawężnik i trzeba mieć sporo siły by utrzymać
        chwiejący się wózek z dzieckiem w środku. Jednak co 3 koła to nie 4.
        • lolka33 Re: lipcowa mamo 06.07.07, 09:51
          napisz proszę jaki wózek testowałaś bo strasznie mnie to ciekawi. Miałam do tej
          pory przez 2 miesiące wózek 4-kołowy i potem ze 4 trójkołówki i nigdy nie
          miałam takiego problemu o którym piszesz, więc się zastanawiam co to mógł być
          za wózek. Teraz znowu czekamy na kolejny trójkołowiec :-)
          Nie umiem jeżdzić innym.
          • pacsirta Re: lipcowa mamo 06.07.07, 13:37
            Wszystkie te wózki testujesz na jednym dziecku?
            • lolka33 Re: lipcowa mamo 06.07.07, 22:24
              Tak, przy jednym. Nie planuję mieć więcej więc muszę wykorzystać okazję :-)
          • lipcowa_mama_2007 Re: lipcowa mamo 07.07.07, 20:37
            Testowałam Jane Slalom ale to nie ma znaczenie który model wózka. Wszystkie
            trójkołowce są takie same. To nie znaczy, że przewracają się i nie można ich
            użytkować, ale w porównaniu z czterokołowcami wypadają zdecydowanie gorzej.
            Można na pewno opanować sposoby wjeżdżania na krawężniki nie zabijając własnego
            dziecka, ale w wózku czterokołowym tego problemu po prostu nie ma :). Pozdrawiam
            • lolka33 Re: lipcowa mamo 07.07.07, 22:40
              To ja miałam dużo szczęścia, że nie natrafiłam na taki wózek, bo nigdy żaden z
              moich mi się nie zachwiał w czasie użytkowania( były to: Quinny Formula, Asahi
              Typhoon, Quinny Zapp i Britax Verve ).
              Ale mąż mi teraz przypomniał, że rzeczywiście 1 dzień mi zabrało przestawienie
              się z 4-kołowca na 3-kołowca i przyzwyczajenie się do tego, że nie trzeba go
              unosić przed każdym krawężnikiem bo sam wjeżdża.
              • lipcowa_mama_2007 Re: lipcowa mamo 08.07.07, 10:26
                Nie ma takiej możliwości żeby się nie zachwiał. Może po prostu jesteś baba z
                krzepą :-)))) Ja jestem chucherko i musiałam mocno napinać mięśnie żeby taki
                wózek utrzymać, a jak poszukasz więcej informacji o trójkołowcach na forum to
                znajdziesz dużo rozsądnych głosów, które mówią, że użytkowanie tych wózków jest
                bardzo wygodne, ALE trzeba mieć na uwadze, że czasami są mniej stabilne i
                trzeba bardziej uważać, zwłaszcza gdy dziecko już jest sporych gabarytów i
                zaczyn się przechylać na boki a ty spieszysz się wysiadając np. z tramwaju.
                Jeśli ktoś zdaje sobie z tego sprawę na pewno jest zadowolony z użytkowania
                trójkołowca. Ja nie twierdzę, że są niebezpieczne, po prostu mając na uwadze
                siłę jaką dysponują mięśnie moich rąk oraz zdezelowanego kręgosłupa
                zdecydowałam, że wózek 4-kołowy będzie lepszy wariantem w moim przypadku co nie
                zmienia faktu, ze tójkołowce bardzo mi się podobają.
                • jarek.p Re: lipcowa mamo 09.07.07, 14:11
                  > Nie ma takiej możliwości żeby się nie zachwiał. Może po prostu jesteś baba z
                  > krzepą :-)))) Ja jestem chucherko i musiałam mocno napinać mięśnie żeby taki
                  > wózek utrzymać

                  Coś musisz źle robić (stawiam na to, że niepotrzebnie podnosisz tył wózka
                  zamiast po prostu go wtoczyć na przeszkodę), moja żona ma bardzo słabe ramiona,
                  a z wjeżdżaniem na krawężniki czy do autobusu nie ma problemu.

                  J.

                  • lipcowa_mama_2007 Re: lipcowa mamo 09.07.07, 15:14
                    To prawda, podnosiłam tył wózka do góry przez co w pewnym momencie wózek
                    opierał się wyłącznie na jednym, przednim kole. Pewnie Wasz sposób podjeżdżania
                    jest lepszy, co nie umniejsza faktu, że jednak trzeba znaleźć jakiś sposób by
                    bezpiecznie nim jeździć. Przy czterokołówce nie trzeba tak kombinować.
                    • lolka33 Re: lipcowa mamo 09.07.07, 15:32
                      Widzę, że jak ktoś jest uparty by obstawać przy swoim to ani nie uwierzy w to
                      co piszą użytkownicy jednego i drugiego typu wózka i mają naprawdę porównanie a
                      i wyzwie od potężnych bab przy okazji, więc nie chce mi się juz więcej cię
                      przekonywać, że 3-kołowce nie są wywrotne, może rzeczywiście Twój umysł nie
                      jest w stanie tej sztuki opanować.
                      Kup czterokołowiec - problem z głowy.
                      Pomyśl tylko czy ktoś by kupił 3-kołówkę i jej używał oraz zachwalał gdyby
                      rzeczywiście jego użytkowanie stanowiło taki problem ?
                      Nie zauważyłam też nigdzie informacji, że jest tylko dla osób z krzepą. Dały
                      radę obie nianie córeczki jedna o wadze 48 kg i drugą sąsiadka po 70-tce. To
                      powinno Ci dać do myslenia.
                      • lipcowa_mama_2007 Re: lipcowa mamo 09.07.07, 15:38
                        Ale ja wcale nie napisałam, że nie da się tych wózków używać. A co do "baby z
                        krzepą" to był żart, nie chciałam Cię urazić. Uważam, że trójkołowce są super,
                        ale warto wziąć pod uwagę, że jednak wymagają więcej uwagi przy użytkowaniu niż
                        4-kołowce. Każdy musi sprawdzić i zdecydować sam. Dla mnie nie jest najlepszym
                        rozwiązaniem. Napisałam też, że kupiłam 4-kołowy Jane bo dla mnie jest bardziej
                        wygodny i był lżejszy od Slaloma więc nie było to jedyne kryterium wyboru. Nie
                        rozumiem skąd tyle złośliwości. Przecież wyrażam tylko swoją opinię i mam
                        nadzieję, że mam do tego prawo.
                        • lipcowa_mama_2007 Re: lipcowa mamo 09.07.07, 15:46
                          Jeśli mogę coś jeszcze dodać na swoją obronę. W dniach 16-17 czerwca na terenie
                          Wyścigów w Warszawie odbył się piknik Mother&Baby, gdzie wystawiała się m.in.
                          duża i znana firma zajmująca się sprzedażą dobrych wózków. Rodzice mieli
                          możliwość przeprowadzenia testów wystawionymi wózkami po dość trudnym terenie.
                          Wydziwialiśmy z nimi co tylko się dało. Nasze (rodziców-klientów) wrażenia
                          poparte zostały przez wykfalifikowanych sprzedawców, którzy nie zniechęcali do
                          trójkołowców, ale zdecydowanie podkreślali, że dużo stabilniejsze są wszelkie
                          pojazdy czterokołowe, co się tyczy nie tylko pojazdów do transportu dzieci. Po
                          takich testach, jakie tam przygotowali dla kupujących większość decydowała się
                          na zakup wózka 4-kołowego, chyba że ktoś jeździ na codzień wyłącznie po super
                          równych nawierzchniach.

                          www.motherandbaby.pl/
                    • ksiezniczka256 Re: lipcowa mamo 10.07.07, 18:15
                      Bo trójkołówka to nie taczka, żeby jezdzic na jednym kole.
                      Pewnie, że wymaga taki wózek więcej uwagi - ale raptem po 2 dniach użytkowania
                      przyzwyczaiłam się do niego.
                      To tak, jak z samochodem - pewnie, że automatyczna skrzynia biegów jest
                      łatwiejsza i wymaga właśnie mniej uwagi, ale i obsługa ręcznej nie jest jakimś
                      szczególnym wyzwaniem ;)
                      A komfort użytkowania trójkołowca w porównaniu do czterech kółek - miodzio.
        • abraj Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 06.07.07, 22:35
          Zanim się dojdzie do wprawy, to przy trójkołówce zwłaszcza z obrotowym przednim
          kołem lepiej/stabilniej nie unosić tylnych kół przy podjazdach, tylko
          je 'wtaczać' na krawężniki, zresztą, mnie szło to bardzo lekko, wózek sam
          się 'wtacza'. Wydaje mi się, ze przy 3kówce trzeba pamiętać, by wózek opierał
          się zawsze na 2 kołach, niekoniecznie tylnych, moze być 1 tylne i przednie -
          wtedy jest bardzo stabilnie, no na jednym to raczej leci w bok :). Zauwazyłam,
          że 3kołówką lepiej niż 4kołówką się wjeżdża na krawężnik itp. bokiem, tzn. nie
          trzeba się ustawiać prostopadle do krawężnika, czy innej przeszkody, dochodząc
          do niej z ukosa po prostu się tak wjeżdża, a 4kołówką lepiej prostopadle
          ustawić i wjechać oboma przednimi kołami naraz.
    • olenka81 Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 18.05.07, 12:31
      Od razu mowie, ze nigdy nie mialam wozka czterokolowego, wiec nie porownam tych dwoch. Natomiast dla mnie jest to rozwiazanie najpraktyczniejsze - jest dosyc lekki jak na pompowane kolka (brak jednego z nich to jakis 1,5kg do przodu:)). Wozek trzykolowy prowadzi sie jednym palcem (przynajmniej moj - Slalom pro), oczywiscie niezbedne jest do tego skretne kolko. Wertepy pokonuje sprawnie. Podjazdy sa niewatpliwie problemem, bo sa za waskie na szeroki rozstaw kol trojkolowca (u mnie na osiedlu), wiec ja blokuje kolko i zjezdzam z gorki obok schodkow, lub z samych schodow (zalezy jakie sa).
      Do kosza wsadzam gruby polarowy kocyk, pomnijesze zakupy i wszystko co przydatne na spacer (dla mnie jest w sam raz - z zadnym plecakiem nie wychodze na spacer ;)).
      • abraj Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 18.05.07, 20:22
        piszcie proszę od razu jakimi wózkami jeździcie, tzn. olenka81 napisała już :)

        równiez zastanawiam się nad 3-kołowcem :)
        • mamuk1 Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 18.05.07, 21:24
          Ja mam Volanta 3 firmy Implast. Jestem z niego zadowolona i podpisuję się pod
          uwagami poprzedników.
    • jenny005 Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 01.07.07, 15:35
      a my mieliśmy Volanta-implast-3 i jako głęboki super, spacerówka dopóki mały
      nie zaczął chodzić super, ale kiedy dziecko jest większe niestety trójkołowiec
      jest mniej stabilny niż cztero.dlatego teraz przesiedlismy sie do chicco ct 0,1
      i już nie boje sie że wózek może się przechylić.
    • edziaj14 Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 05.07.07, 23:17
      ja mam implast volant i nie zamienila bym go na inny 3kolowce sa super
      • zara_ka Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 06.07.07, 09:39
        Ja mam maclarena mx3 i podbija się go bez problemu na wszelkich nierównościach
        nawet na starych nierównych przejazdach kolejowych jedzie superr. Prowadzi się
        go doslownie dwoma palcami a moi rodzice mówią,że ten wózek to sam jedzie.
        Minusem jest dla mnie oparcie regulowane na pasek ale do tego trzeba się
        przyzwyczaić i zbyt krótkie oparcie. Z wózka jestem bardzo zadowolona dla mnie
        to extra wózek.
        Pozdrawiam
    • maltez Re: wózki 3-kołowe - plusy i minusy??? 09.07.07, 15:01
      Mam Quinny Speedy SX. Dla mnie same zalety. Moze maly minus z podjazdami dla
      wozkow. Nie wjade pod gore, bo na 2 kolkach nie utrzymam, wiec wciagam wozek po
      stopniach.

      Problem ze stabilnoscia ma moja mama, ktora zamiast jedna reka wykrecac wozek na
      sile probuje go podbijac i obracac w miejscu, wiec to kwestia wprawy i
      przyzwyczajenia.
      Jestem bardzo zadowolona z 3 kolowego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka