resonka
31.05.07, 00:21
Postanowiłam się podzielić więdzą, którą mam dziś bo gdy wybierałam pierwszy
wózek nie wiedziałam kompletnie nic oprócz tego, że wózek ma jeżdzić. Część
przyszłych rodziców być może ma już pewną wiedzę od znajomych czy z forum i
szukają tylko opinii na temat wózka, który im sie spodobał lub szukają
takiego który spełnia ich kryteria. Niekórzy nie wiezą nawet tego co dla nich
powinno być najważniejsze i być może stąd przyszli zagubieni rodzice patrzą
głównie na przedział cenowy, w jakim się mogą zmieścić i wybierają wózek
wielofunkcyjny żeby mieć już spokój na cały okres wózkowy.
Powinni zatem się dowiedzieć, że najprwdopodobniej na jednym się nie skończy
i warto od razu wziąć to pod uwagę przy wyborze pierwszego.
Doświadczenie moje własne i obserwacyjne rodziny i znajomych a potwierdzają
to też forumowicze wskazują na to że ten pierwszy wózek na który wykładamy
kupę kasy jest wózkiem używanym najkrócej. Warto wiedzieć że na ogół wózek
wielofunkcyjny to wózek NIEFUNKCJONALNY. I tak naprawdę ułatwia tylko to, że
gdy chcemy spróbować czy nasze dziecko chętniej będzie w wózku już siedzieć
niż leżeć to nie musimy lecieć do sklepu po nowy wózek tylko przerabiamy go
na spacerówkę i już wiemy.
Jakie mamy możliwości zaplanowania okresu wózkowego. Sa w zasadzie trzy
możliwości.
Pierwsza: - kupujemy ciężki wózek na pompowanych kołach (stelaż, gondola i
spacerówka), (w zależności od możliwości cenowych : bebecar, bebe confort,
inglesina, implast, deltim, czy wiele innych równiez tańszych polskich) z
gondoli jesteśmy zadowoleni choć jeśli musimy ją wnosić to już mniej, po
około pół roku przerabiamy na spacerówkę i też jesteśmy zadowoleni choć nie
jest ona zwykle dużo lżejsza niż głęboki ale do około roku spoko, potem
zaczyna nam ciążyć, dziecko jest bardziej samodzielne, lubi samo wsiadać do
wózka, do tego nie może bo siedzisko jest zbyt wysoko, częściej podróżujemy z
dzieckiem i wkurza nas odkręcanie kół i męczące upychanie wózka w
samochodzie, dziecko czasem chce iść za rękę więc je prowadzimy a także duży
ciężki wózek. Jeśli dotrzymamy do roku to warto już wtedy kupić np. maclarena
xrl bo poczujemy istotną różnicę wagową, dziecku będzie wygodnie i na dobrą
sprawe mógłby on wystarczyć do końca okresu wózkowego.
zalety: dziecko ma wygodną gondolę, w miarę wygodną spacerówkę, wózek nie
jest zużyty można go dobrze sprzedać, kupić maclarena, który jest naprawdę
super wózkiem i więcej się o wózek faktycznie nie martwić a i maclarena
dobrze na końcu odsprzedać.
można też wybrać inny wariant: - szukamy pierwszego wózka pod kątem wózka
spacerowego, zakładając, że dziecko szybko z gondoli wyrasta i bez kolejnych
rozterek nad wyborem wózka będziemy mieć fajną spacerówkę. Wybieramy wówczas
(również stelaż, gondolę i spacerówkę) np. plico, czy inny każda z firm ma
odpowiednik bebecar rversusa, bebe confort loolę, inglesina zippy itd. Taką
spacerówką można jeździć znacznie dłużej bo jest w miarę lekka, dziecko może
w niej sypiać na spacerach a dopiero przy końcu okresu wózkowego czy
wcześniej jako dodatkowy można kupić naprawdę zwykłą, niefunkcyjną
przewozówkę np maclaren volo czy inne czy niezwykła w zależności od fantazji
i możliwości finansowych.
zalety: głęboki wózek mamy lżejszy, spacerowy też, wersja spacerowa jest
komfortowa i służy dziecku długo, taki wózek można łatwo wszędzie ze sobą
zabrać.
O ile druga wersja jest dla wszystkich o tyle druga raczej dla mieszczuchów.
Moze być też tzrecia wersja ekonomiczna. Kupujemy wózek głeboki używany lub
go pożyczamy. Jeździmy parę miesięcy, oddajemy lub sprzedajemy po tej samej
cenie, nic nie tracąc i kupujemy spacerówkę typu plico ale bez gondoli co
znacznie obniża koszt bo gondola i adaptery do jej zamocowania podwajają cenę
tego wózka.
Przy czym gorąco odradzam wózki z nosidłem. Pomijając to, że niewszystkie sa
usztywniane i mniej komfortowe dla dziecka bo wąskie i ciasne to załóżmy, że
wózek waży 18 kg, zdejmujemy gondolę, która w zależności od modelu może ważyć
8kg i mamy całkiem akceptowalną wagowo spacerówkę. Wózki z nosidłem nie są
lżejsze bo nosidło musi być ułożone na solidnej podstawie, więc gdy je
wyjmiemy to stracimy zaledwie 1-2 kg i dalej mamy molocha. Poza tym wersję z
osobnym stelażem można wnosić na dwa razy albo wykorzystać stelaż do
montowania fotelika samochodowego w zależności od potrzeb.
To tyle moich doświadczeń. Pamiętajcie, pierwszy wózek jest ważny ale
naprawdę nie na długo, czasem rodzice długo wożą w nim dzieci bo wydali kupe
kasy ale zwykle się męczą bo ciężki był przy kilkukilowym noworodku to jak
może być wygodny przy kilkunastokilogramowym roczniaku? W kolejnych latach
dziecko przybywa na wadze znacznie mniej. Pamiętajcie i weźcie to pod uwagę,
że pomimo producenci podają że wózek jest przeznaczony dla dzieci w wieku 0-
36 miesięcy to tyle się tego pierwszego wózka nie używa! Z tą świadomością
może będzie wam łatwiej dokonac wyboru.
Pozdrawiam. Ja osobiście dziś wybrałabym opcję implast bolder (urzekł mnie
ten w kwiaty) a potem maclaren. Szkoda, że nie musze wybierać :)
Doświadczone mamy zgadzacie się z powyższymi wskazówkami? Piszcie swoje
uwagi, przypomnijcie sobie jakie byłyście zagubione wybierając pierwszy wózek
dla swoich szkrabów.