podbijanie w buggsterze

07.04.08, 09:15
O rany!!!!! Ależ ja się namęczyłam na naszym pierwszym spacerze!!!
Do tej pory jeździłam wielkim i ciężkim czterokołowcem, nigdzie się
nie mieściłam i szlag mnie trafiał. Z utęsknieniem czekałam na
lekkiego i zgrabnego buggsterka i szok - nie mogę wjechać na
krawężnik! Dobrze, że wcześniej tu przeczytałam o nadeptywaniu koła,
bo inaczej nieźle bym się naszarpała. Nie sądziłam, że to wymaga
tyle wysiłku. Jak wy sobie radzicie, macie jakieś swoje patenty, czy
też po prostu trzeba nabrać wprawy?
    • pinik Re: podbijanie w buggsterze 07.04.08, 09:18
      Wiesz co, ono nie jest takie najgorsze. Trzeba wprawy cyhba nabrac.
      Nigdy sobie noga nie pomagam, ani tez moje nadgarstki w tym wozku
      nie cierpia jakos. Ja go chyba tak troche jakby od tej jasnoszarej
      strony raczki tak mocniej naciskam (troszke szarpne moment jakby).
      Nie wiem, jak ci to wyjasnic. Ale nie potrzebuje wcale duzo sily.
      Ten wozek ma blisko kolek raczki (nie cofniete) i w takich sie da je
      jakos tak jakby podrywajac podbic, a nie naciskajac, jak to musialam
      w multiwayu robic, ktory mnie tym skutecznie zniechecil, mimo, ze mi
      sie szczerze podobal wizualnie.
      • coronella Re: podbijanie w buggsterze 07.04.08, 09:42
        tak jak pinik, nie mam jakis wiekszych problemów. Trzeba wyczuc moment, i opracowac sposób :) Ja chyba tez jakoś naciskam na raczke i w tym momencie troche pociągam raczki do siebie... przejadę sie nim i sprawdze dokładnie jak to robić.
        W kazdym razie nie mam żadnych problemów z podbijaniem, i z synek (2,5) i z córka (5 lat). Miewałam lepsze wózki, ale i duzo gorsze, ten nie jest zły.
        Mi bardziej przeszkadzało ustawienie raczek (pionowe), wole takie jak w maclarenach (pochylone), ale i do tego sie przyzwyczaiłam.
        • aurinko Re: podbijanie w buggsterze 07.04.08, 10:34
          Hm, ja nie mam żadnych problemów z wjeżdżaniem pod krawężniki, wczoraj wózek
          przetestowałam w największych dziurach i nie było najmniejszych problemów z
          jazdą. Też miałam wcześniej wózek na pompowanych kołach z wspaniałą amortyzacją,
          dobrze się go prowadziło, ale Buggster nieporównywalnie lżej jedzie. Do pchania
          dużego wózka musiałam użyć o wiele więcej siły. A wracając do Buggstera,
          podjeżdżając pod krawężnik po prostu lekko naciskam na rączki. Pasażerka waży
          11kg plus zakupy, które zawsze jadą w koszu.
          • mammawoytka Re: podbijanie w buggsterze 08.04.08, 08:30
            Wielkie dzięki za instruktaż!!!! Wczoraj zrobiłam sobie "poligon" i
            poszło gładko. Po prostu źle się do tego zabierałam. No to teraz już
            w 100% jestem zachwycona moim buggsterkiem, zwłaszcza że miałam też
            okazję przetestować folię przeciwdeszczową i okazała się świetna.
            Polecam również oryginalny śpiworek, moim zdaniem jest bardzo w
            porządku, duży, dwuwarstwowy z możliwością regulacji "ciepłości" no
            i z identycznego materiału, co wózek, nie robi się misz-masz.
            Pozdrowienia.
            • aurinko Do Mamawoytka 08.04.08, 09:27
              Masz oryginalny śpiworek? Mogłabyś mi go dokładnie wymierzyć? Chciałam kupić
              śpiworek ale ciągle nie mogę się w 100% zdecydować, bo dziewczyny pisały tu, że
              jest mały. W jakim wieku masz dziecko?
              • mammawoytka Re: Do Mamawoytka 09.04.08, 08:53
                Śpiworek ma ok.110cm całkowitej długości, a od siedzenia ok.60,
                wydaje mi się, że jest całkiem spory. Mój Wojtek ma 8 misięcy i 72cm
                i ma jeszcze duuuużo luzu. Dół śpiworka ma też wszyty zameczek i
                można go poszerzać, tak więc zmieszczą się tam większe stopki nawet
                w zimowych butach. Dodatkowo jest dwuwarstwowy, można odpiąć ciepły
                kutnerek i mieć lekką osłonę na nóżki. Zdaje się, że wcześniej były
                inne i być może mniejsze.
    • sylki Re: podbijanie w buggsterze 09.04.08, 09:12
      nie niaciskam żądnego koła,
      nigd nie miałam problemu z podbijaniem,
      więc nie wiem jak można mieć z tym problem :)
Pełna wersja