mammawoytka
07.04.08, 09:15
O rany!!!!! Ależ ja się namęczyłam na naszym pierwszym spacerze!!!
Do tej pory jeździłam wielkim i ciężkim czterokołowcem, nigdzie się
nie mieściłam i szlag mnie trafiał. Z utęsknieniem czekałam na
lekkiego i zgrabnego buggsterka i szok - nie mogę wjechać na
krawężnik! Dobrze, że wcześniej tu przeczytałam o nadeptywaniu koła,
bo inaczej nieźle bym się naszarpała. Nie sądziłam, że to wymaga
tyle wysiłku. Jak wy sobie radzicie, macie jakieś swoje patenty, czy
też po prostu trzeba nabrać wprawy?