linkap_wawa
15.06.09, 09:52
Moj synek do tej pory zasypial prawie wylacznie tylko na rekach... to byla
mordega bo sam proces trwal dosyc dlugo a nierzadko finalizowal sie
histerycznym placzem. Do tego koniecznie trzeba bylo chodzic, bo jak usiadlam
to tez bylo zle. Nie mousze wspominac ze proba odlozenia do lozeczka konczyla
sie wielka histeria... juz sie poddalam... i powiedzialam sobie - no coz
przeciez w koncu kiedys z tego wyrosnie.
Niedawno kupilismy Maclarena - mlody niedlugo skonczy 6 miechow, wiec czas
najwyzszy. Przy ktorejs z prob uspienia, z bolacym kregoslupem, omdlewajacymi
rekami i rozryczanym dzidziem, w akcie desperacji majtnelam go do wozka.... i
szok! Placz ustal jak za zakleciem jakims a po chwili dziec spi smacznie jak
gdyby nigdy nic. Dzisiaj zabieg powtorzylam zanim mlody zaczla plakac i usnal
sam w ciagu 5 minut. Zycie jest piekne!!! Dodam ze ani w gondoli ani w
spacerowce wozka wielofunkcujnego to nie dzialalo. Oczywiscie troche sobie
zartuje ze to akurat Maclaren tak na niego podzialal...ale co tam - wszystko
mi jedno:)))