Dodaj do ulubionych

moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,graco

17.06.09, 17:54
Witam,
czuje potrzebę wygadania się. Już nie wiem czy śmiać się czy płakać.
W styczniu rodzilam coreczke. wczesniej miesiacami sledzilam akingi, fora i
kupilam wozek stokke xplory. mial byc super solidny, na lata, wygodny,
stylowy. po prostu naj. i byl. tylko, ze przez miesiac. kolka zaczely
stukotac, opcja skladania kolek do wciagania po schodach zacinac itp.
Oczywiscie reklamacja, wymiana wozka na nowy. Ale bylam juz wkurzona,
sprzedalam go, bo znalazlam super wozek. piekny, rozowy, leciutki, oczywiscie
stylowy. dazzle silvercross z nosidlem dla noworodka. bylo super. wnosilam na
3 pietro z dzidziolem, dzieci na ulicy prosily mamy by kupila im "taki sliczny
rozowy wozio":) Ale po 2 tygodniach coreczka wyrosla z nosidla (jest mega
dluga) i zostala sama spacerowka. a ta, jak wiadomo nie ma amortyzacji i nie
nadaje sie dla takiego maluszka. wprawdzie poszlam kilka razy na spacer, ale
jak widzialam jak podskakuje biedactwo na byle krzywej plycie chodnikowej to
postanowilam kupic nowy wozek.
teraz priorytetem byla dla mnie dobra amortyzacja, wygoda, pompowane kola,
duzy koszyk. Dazzla chcialam sprzedac, ale nikt nie chce kompletu. ludzie chca
tylko sam wozek. wiec wciaz wozek czeka na kupca. po kolejnych dniach i nocach
spedzonych w internecie wybor padl na jane slalom pro. bo pompowane kola,
super lekki (8kg), zwrotny i na kazdy teren. kupilam! cieszylam sie jak
dzieciak! zlozylam wozek i ... kola nie daly sie podpompowac dolaczona pompka!
po kilku godzinach meczarni zadzwonilam do sklepu i tam mnie oswiecili. te
kolka to pierwszy raz tylko na stacji benzyowej samochodowa pompka sie da
napompowac! i to byl pierwszy kwas. w kazdym razie wozek po 2 tyg sie zepsul.
zaczal opadac hamulec na zebatki i szorowac. przednie kolo skrzypialo
niemilosiernie. ok, zlozylam reklamacje. po tygodniu wozek wrocil. wg
dokumentacji tylko przesmarowany. pan w sklepie nie chcial go zlozyc bym
wyprobowla go. ale w koncu go do tego zmusilam. i ... wady nie zostaly
usuniete, a nawet doszla kolejna!!!! tym razem hamulca nie dalo sie podniesc
noga. musialam uzyc 2 rak! a gosc w sklepie: przeciez chciala pani by nie
opadal!!!! i potem: to jest wozek, ktory sie sklada z metalowych czesci. musi
skrzypiec! kurde, tylko czemu taki gruchot kosztuje 1500 zl!!! zlozylam
kolejna reklamacje. i wciaz czekam. w miedzyczasie wpadlam na super pomysl.
kupie taki tanszy wozio. moze sie nie zepsuje. przeciez musze wychodzic na
spacery. wybor padl na gracoo quattro z fotelikiem. kupilam i... po pierwszym
spacerze metalowy pret laczacy kolka zaczal stukac tak jakby caly wozek mial
sie rozpasc. w sklepie oczywiscie problemu nie widza. na szczescie znalazlam
nr do serwisu graco pytajac czy kazdy wozio tak ma. odpowiedz brzmiala:
oczywiscie ze nie. i ... dzis wozek zostal odeslany...
za jakie grzechy mam takiego pecha do wozkow:)?
chce spacerowac z corcia!
pogoda piekna, czas mam, tylko wozka brak.
czy wam tez sie tak psuja wozki?
czuje sie tak zdesperowana, ze zapozyczylabym sie i kupila najdrozszy wozek
byle by miec chwile spokoju od tych reklamacji i by codziennie moc wychodzic.
teraz pisze pisma by zwracali mi kase za wozki. bo ja juz nie mam
cierpliwoscie do czekania na naprawy...
Obserwuj wątek
    • pawimi455 Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 19:40
      serdecznie wspolczuje takich okropnych problemow wozkowych..mozna
      faktycznie sie zalamac! Graco niestety jest najgorszym pomyslem jaki
      Ci mogl przyjsc do glowy zwlaszcza po poprzednich problemach...no
      coz,szkoda ze musialas sie o tym przekonac osobiscie... a Dazzle? ja
      kupilam Dazzle dla dziecka prawie rocznego, jakos nie wyobrazam
      sobie tego wozka dla noworodka nawet z nosidlem i szczerze to nie
      mam pojecia jak anglicy go uzywaja! Jestem natomiast zaskoczona
      niesolidnoscia Stokke...nielubie wprawdzie osobiscie tego wozka ale
      mam inne produkty tej firmy i zawsze uwazalam je za te na ktorych
      mozna polegac. Wyglada na to ze w twoim przypadku to zawiodlo i to
      calkowicie. Zycze powodzenia przy wyborze i uzytkowaniu kolejnego
      pojazdu!
      • mesiopota Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 19:55
        dziękuję za słowa pocieszenia.
        moze ktos mialby jakis pomysl jaki tu wozek moglby sie sprawdzic?
        nie jezdze po jakis wertepach, ale wiadomo jak wygladaja polskie chodniki:(
        pozdrowienia
        • kroliczyca80 Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 19:57
          A ile córeczka ma teraz miesięcy?
          • mesiopota Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 20:06
            5 miesięcy
    • pinik Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 20:19
      OJ, to nieciekawie...

      Z tym, ze jane ma te problemy z hamulcem i jeden z najgorszych
      serwisow, to tu na forum b. duzo juz bylo.

      Graco jest jakosciowo wyjatkowo zlym wozkiem (jeszcze tylk hauck
      jest podobnie zly).

      Ja ci polecam wozek teutonia (taki model, jak ci akurat przypasuje) -
      wozki z trzyletnia gwarancja i b. malo psujace sie, albo bugaboo
      cameleon (serwis super), albo wozek mountain buggy urban jungle(juz
      sama wersje spacerowa).

      Mysle, ze na tych sie nie zawiedziesz.
      • mesiopota Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 20:33
        dzieki.
        teutonia wizualnie odbiega od mojego gustu. ale podobnie odbiegal graco:) mysle,
        ze skusze sie na 3 letnia gwarancje.
        czy bugaboo mozna kupic bez gondoli?
        • dima1312 Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 20:57
          witaj! polecam ci bugaboo cameleona mam go i niezamieniłabym na
          zaden inny! a miałam wcześniej sporo Stokke tez ale ja byłam
          zadowolona sprzedałam z innego powodu , teraz synek ma prawie 2,5
          roku i cameleon starczy jeszcze na spoooro czasu. ile ma malutka? bo
          bugaboo bee tez jest super ale mniejszy...
        • froobek Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 21:02

          > czy bugaboo mozna kupic bez gondoli?

          Cameleona? Nie, niestety. Bee jest tylko spacerowy, ale pewnie kółka
          będa dla Ciebie za małe.
    • mamaly Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 21:15
      No chyba masz naprawdę pecha

      Ja mam slaloma od 3 m-cy więc niespecjalnie długo, ale pierwsze pompowanie
      odbyło się za pomocą pompki od wózka i trwało 3 min (a trzeba powiedzieć, że ja
      napompować niczego nie umiem , więc spuściłam całe powietrze). Napompował mój
      mąż i stwierdził, że pompka jest super. Jedno koło również na samym początku
      skrzypiało (tylne), ale smarowanie pomogło (mąż mi smaruje wózki jakimś smarem
      do rowerów). Hamulec nie opada. Póki co jestem bardzo zadowolona. Mam też
      carrerę i też jest ok, choć po dokładnym umyciu po wakacjach trzeba ją było
      porządnie nasmarować.

      POzostałych wózków nie miałam.

      Życzę więcej szczęścia

      Ps. Dodam tylko, że znałam przed zakupem potencjalne wady Jane i byłam
      nastawiona na reklamacje. Mieszkam w Niemczech więc reklamacje są tu o niebo
      łatwiejsze no i mam do dyspozycji jeszcze dwa wózki w razie czego.
      Miałam polecaną przez Pinik Teutonię i w sumie nie mogę jej nic zarzucić (poza
      tym, że za twarda dla noworodka), prowadziła się lekko, bardzo dobra jakość i
      wogóle wszystko super, ale jakoś mnie nie "uwiodła".

      Pozdrawiam,

      A.
      • bprusek Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 21:32
        Wiesz, strasznie mi się Was żal zrobiło. Czytam codziennie to forum i chyba jeszcze się nikt nie skarżył na wózki typu Marita, Bartatina. Duże gondole, pompowane koła, wygodne w prowadzeniu i niedrogie. Jeszcze wiele pozytywnych opinii o Xlanderach. Ja sama po półrocznym użytkowaniu gondoli culli peg perego kupiłam atlantico peg perego. Dla mnie super wózek tylko już ich nie produkują. Z czystym sumieniem go polecam.
      • mesiopota Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 21:38
        mnie teutonia nie uwodzi tez. ale wygladem:) ale nie to jest teraz dla mnie
        najwazniejsze.

        kurcze, ciekawe co z tymi moimi kolami do slaloma bylo? probowal i moj maz i
        tesc pompowac:) smarowac to smarujemy kolka. wszystkich wozkow jak leci. kupilam
        nawet specjalny smar z bebe confortu. jest fajny i nie smierdzi.
        bylabym bardzo zadowolona ze slaloma, gdyby nie ten hamulec. byl bardzo zwrotny.

        tak teraz przegladam oferty wozkow i zastanawiam sie nad maxi cosi mura 4 lub
        x-landerem (znajomi maja jakiegos x-landera od 1,5 roku i zachwalaja).
        spodobala mi sie oferta "dziewczynskiego" zestawu :
        www.bobowozki.com.pl/product_info.php?cPath=215&products_id=971&%3CosCsid%3E
        mam nadzieje, ze Wasze zyczenia szczescie spowoduja, ze koniec koncow bede sobie
        jezdzic z dzidziolem woziem sluchajac innych odglosow niz skrzypienia:)
        • mamaly Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 21:46
          Tę pompkę to trzeba umieć obsłużyć. W środku jest schowany taki wężyk, który
          trzeba najpierw nakręcić na wentyl, potem przymocować do pompki. POtem trzeba
          taką dźwignię odchylić która jest przy pompce i dopiero można pompować. Jak się
          to umie zrobić to naprawdę pompuje pompka super (ja np. nie umiem, choć raz
          awaryjnie z mężem na telefonie napompowałam).

          Murę też brałam pod uwagę, ale mi się wydaje, że tam nisko budka jest (dla
          starszego dziecka np. dwulatka). Poza tym stelaż taki rozklekotany, a nie
          przepadam za takimi. Do tej pory miałam Emmaljungę , Teutonię , Jane i Mutsy (z
          wielofunckyjnych) i żaden nie był taki, więc jakoś mi to nie podeszło.

          A.
          • mesiopota Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 22:08
            kurcze, wiele bym dala by w Gdansku byl sklep, gdzie mozna testowac wozki. czyli
            jakis "tor przeszkod" typu bruk, krzywe plyty chodnikowe, piasek, schody, wąskie
            przejscia itp.
            mozna by bylo sprawdzic wszystko. a tak w sklepie pojezdzic po plaskiej
            powierzchni... wszystkie wozki wydaja sie byc fajne.

            jeszcze mury tak dokladnie w sklepie nie ogladalam. wczesniej nie bralam jej pod
            uwage ze wzgledu na ciezar. a takich rozklekotanych to jest romer firmy britax.
            fajny i dosc tani wozek, ale siedzisko zarowno gondoli jak i spacerowki jakos
            tak lata. wg sprzedawcow ten "luz" jest specjalnie i pelni dodatkowa funkcje
            amortyzujaca... a mi sie wydawalo, ze wozek zepsuty i zaraz siedzisko odpadnie:)
            pompke do jane udalo mi sie zlozyc i ona pompuje. ale ten pierwszy raz nie dalo
            rady napompowac kol. nawet w sklepie. i dopiero po pompowaniu na stacji teraz
            wszystko smiga. czyli dopompowac tak, ale napompowac od poczatku, od totalnego
            flaka to nie.
            • dima1312 Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 22:36
              zobacz w Rumji w sklepie BOBO-WOZKI mają sporo i tę nową teutonię
              kolorek czerwony wygląda niczego gwarancja 3 lata...pewno
              bezawaryjna!
              • my-alena Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 22:42
                dima1312 napisała:

                > zobacz w Rumji w sklepie BOBO-WOZKI mają sporo i tę nową teutonię
                > kolorek czerwony wygląda niczego gwarancja 3 lata...pewno
                > bezawaryjna!

                eeeee mi podnóżek pękł w Teutonii, nawet nie wiem kiedy
                • gallus Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 18.06.09, 09:57
                  A mi mocowania do gondoli w Lambdzie się połamały i zaczep od
                  ochraniacza na nóżki się popruł. Nie ma wózków bezawaryjnych
        • agness131f Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 23.06.09, 09:50
          ja kupilam ten zestaw x-landera dla dziewczynki... czeka na niunie
          wlasnie. Dalam 2100 zl w sklepie smyk.bydgoszcz, ale teraz ju chyba
          kosztuje ok 2300 a dla chlopca 2170. Widziam gdzies na jakims
          sklepie internetowym za ok 2170 tylko nie pamietam gdzie.Poprostu
          musisz szukac, bo cena ponad 2600 to zdecydowanie za duzo za
          polskiej produkcji wozek. Albo zadzwon do sklepu smyk.bydgoszcz i
          spytaj sie czy sprzedadza ci po tamtej cenie promocyjnej. W razie
          pytan pisz, jak co to chetnie ci pomoge. Ja jestem zadowolona, ale
          jeszcze nie uzytkowalam go wiec sie nie wypowiem. W sumie zplacilam
          2100 i wyszlo mnie taniej niz x-landera w zwyklej kolekcji, a dodam
          ze w tym sklepie mozna rozkompletowac wozek i zamiast fotelika x-
          lander dokupic maxi cosi oczywiscie placac roznice w cenie plus
          adaptery
    • didilinka Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 17.06.09, 23:10
      faktycznie masz pecha

      Tylko z tym Dazzle nie łapie. Jak używałaś z nosidłem to brak amortyzacji nie
      przeszkadzał a jak bez to już przeszkadzał???

      X-landera nie miałam ale dużo znajomych ma i podobno są to dość bezawaryjne
      wózki jak na ilości jakie je sprzedają
      • mesiopota Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 18.06.09, 00:16
        nosidlo w dazzle jest bardzo grubo i miekko wyscielane. ma rowniez grube
        podloze. wstrzasy sie jakos "roznosily" po calym wozku. bynajmniej glowa
        coreczce nie latala. spacerowka tez rozklada sie na plasko, ale tak jak
        wspominalam dla tak malej dziewczynki to nie jest dobry wozek.
    • guslawka Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 18.06.09, 10:37
      a ja mam najprostsza odpowiedz na twoje problemy.. kup po prostu chuste do
      noszenia dziecka. dzidzi bedzie wygodnie i tobie rowzniez nie beda przeszkadzac
      zadne krawezniki itp. I mozna wyjsc na spacer nie tylko jak jest ladna pogoda ;o)
      • my-alena Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 18.06.09, 11:13
        Chusta nie jest idealnym rozwiązaniem dla każdego. Ja chodzę na spacery
        całodniowe jak jest ładna i ciepła pogoda i nie wyobrażam sobie noszenia dziecka
        i jeszcze butelek, picia, jedzenia, pieluch, chusteczek, zabawek itp. Pomijam
        już kwestie karmienia i przewijania na dworzu.
        Poza tym kilkumiesięczniak lubi swobodę ruchów (szczególnie na dłuższą metę) i
        nie wiem też czy dodatkowe grzanie przez Mamę latem kiedy jest gorąco jest mu
        potrzebne.

        Chusta jest super rozwiązaniem dla noworodka i małego niemowlaka, w domu, na
        szybkie wyjście , do autobusu, ale nie na długie wycieczki z dzieckiem.

        Alena
        • katrin.1 Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 18.06.09, 20:37
          Zgadzam się,chusta jest na krótkie wypady.Wózek dla niemowlaka to
          podstawa.
          Współczuję autorce wątku-normalnie koszmar! Może teraz zła passa się
          odmieni? Ze swojego doświadczenia mogę polecić wózek peg-perego.Już
          drugiego dzieciaczka w nim wożę-nic się z nim nie dzieje,tapicerka
          super,gondola bardzo wygodna i duża-jeszcze ją używam, a Danielek
          nie jest malutki.Ma już prawie 7 miesięcy.Aha ,mam stelaż caravel/ze
          skrętnymi kółkami/ i gondolkę cula.Gdy synek podrośnie jeszcze
          troszkę będzie korzystał ze spacerówki tej samej firmy-można ją
          wpinać przodem lub tyłem do kierunku jazdy / na tym samym
          stelażu/.Jestem z tego wózka bardzo zadowolona,jest wygodny i dla
          dziecka /duża gondola i spacerówka/ i dla mamy /jeden z lżejszych 12
          kg,zwrotny i ma duży kosz na zakupy ze świetnym dostępem.
          Życzę tym razem bezproblemowego wózka dla córeczki!

          • naturella Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 19.06.09, 13:24
            BARDZO polecam maclarena Mx3. Rozkłada sie na płasko, ma dobrą
            amortyzację, a prowadzi się go jednym palcem. Bezszelestnie, bez
            najmniejszego wysiłku. A przy tym jest dość ładny, można dokupić
            kolorowe wkładki. I chyba nieawaryjny, nie wiem, co miałoby się tam
            zepsuć, bo to bardzo solidny wózek.
            • elmo34 Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 19.06.09, 15:27
              Mesiopota wspolczuje naprawde...Moja przygoda w krainie maciezynstwa
              tez sie zaczela od wozkowej porazki-nie jestes sama.... Kupilam
              Brevi Ovo przez internet bo chcialam miec wozek inny niz wszyscy.
              Mieszkam za granica u mnie dominuje BebeConfort Loola, peg perego
              pliko, troche jane i male maclarenki-nic innego praktycznie na
              ulicach nie widac. Jakis bugaboo od czasu do czasu przemknie albo od
              wielkeigo dzwonu stokke i to wszystko. Wiec ja chcialam byc taka
              oryginalna i przy okazji zadbac o wygode dziecka bo Brevi Ovo jest
              amortyzowany (polska szkola wyboru wozka;)))z duza gondola itd. No
              wiec kupilam i nie przeiwdzialam tylko tego ze moj piekny wozio jest
              troche za duzy do miasta w ktorym mieszkam-do wind sie nie miesci!!!
              malo tego do sklepow nie moglam niektorych wjezdzac bo mial 61 cm
              szerokosci a to byl o ten 1 cm za duzo!!! Juz pierwsze spacery mnie
              utwierdzily w przekonaniu, ze zakup to totalna porazka!!! Malo tego-
              po miesiacu calkowicie popsuly sie przednie skretne koleczka-
              odmowiely wspolpracy stawaly okoniem, nie obracaly sie-no tragedia.
              Koleczka zablokowalismy zeby jakos sie poruszac z wozkiem, ale
              zmiana kierunku jazdy byla niemozliwa bez podpobicia wozka do gory
              sila rak. A ja po cesarce ciezkiej jak pieklo-ledwo zywa-wiec
              chodzilam tylko w przod i w tyl-nie skrecalam-a najczescie nosilam
              dziecko w nosiedelku na brzuchu. Wyslalam reklamacje ze zdjeciami
              wozka do sklepu-musze przyznac ze chociaz troche trzeba bylo czekac
              zachowali sie super-przyslali caly panel przednich kolek do wymiany
              plus sruby i bon rabatowy na kolejne zakupy u nich;)W kazdym badz
              razie czekajac na przesylke z tymi koleczkami przekonalam jakos meza
              ze ten wozek do miasta sie nie nadaje, ze jest za ciezki, nie moge
              go wtaszczyc do metra, nei mieszcze sie z nim itd. Jakos mi ulegl
              malzonek wiec polecialam do sklepu (nie internetowego tym razem) i
              kupilam najpopularniejszy tu peg perego w wersji switch -sama
              spacerowke z fotelikiem. Z gondoli zrezygnowalam bo maly mial juz
              prawie 3 mies. Wozeczek ujezdzamy od 10 miesiecy i jest super. I mam
              to w nosie ze pegow jest tu zatrzesienie widac skoro jest ich tyle
              znaczy ze sie na te miejskie warunki sprawdzaja. Jakosc jest ok-w
              razie czego serwis mam blisko, ale jak na razie oprocz dokrecenia
              jednej srobeczki (zgubionej przez AirFrance podczas lotu) nic
              zupelnie sie nie dzieje. Nie skrzypi, nie piszczy, nie klekoce,
              dziecko w nim spi jak krolewicz bo rozklada sie calkiem na plasko. I
              chociaz teraz kupilm kolejny wozek "na podroze" maclarena quest ze
              starego poczciwego pega ciagle korzystam codziennie bo jest
              wygodniejszy na spacery, zakupy i malemu w nim wygodnie.
              Jak widzisz u mnei takiej tragedii nie ma bo tlyko pierwszy wozek
              okazal sie porazka. Ten pierwszy po zmianie panelu na nowy
              sprzedalismy zreszta na ebay-bardzo dobrze sie sprzedal bo prawie
              byl nieuzywany-spacerowka i fotelik do auta jeszcze
              zafoliowane!!!Uprzedzilismy tylko kupujacych ze do miasta to on tak
              srednio sie nadaje-kupili ludzie mieszkajacy na przedmiesciach-
              uzywaja juz pare miesiecy i sa bardzo zadowoleni-maja szczescie!!!

              Co do wozka dla Ciebie zebys juz spala spokojnie moze skus sie
              faktycznie na bugaboo albo tego macalrena mx3 (tylko w nim nie mozna
              chyba miec opcji obrotowego siedziska). Wiem ze sa jakies calkiem
              nowe maclareny GT LX ale nie wiem czy one tez maja opcje obrotu
              siedziska, a to akurat dla dziecka do 1 r.z. dosyc wazne. Jesli
              planujesz kolejne dzieci gondola z bugaboo przyda sie na pewno, a
              moze uda Ci sie kupic sama spacerowke-sprobuj!!!
              Nie widzialam na zywo jakie sa wozki Mura, ale ta opcja sygnowana
              przez Maxi Cosi wydaje sie calkiem interesujaca.Wygodnie,
              bezpiecznie, solidnie. A moze obejrzyj sobie ta Loole Up -
              bebeconfort-u mnie sa bardzo bardzo popularne wiec moze nie takie
              zle...?
              A tego dazzle to sobie zostaw-jak corcia bedzie juz biegajacym
              ludzikiem taka "parasolka" sie przyda
    • guslawka Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 19.06.09, 15:41
      Dobrze zawiązana chusta jest bardzo wygodna, a przede wszystkim jest bezawaryjna ;o)
    • anna.bw1 Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 20.06.09, 14:30
      Ja tez miałam Jane , ale Nomada i po 2 reklamacjach szybko go sprzedałam. Przy
      pierwszym dziecku miałam PP Atlantico ten wózek służył mi 3 lata, nie myslałam
      wogóle o zmianie wózka. Obecnie miałam juz kilka i dalej szukam idealnego:) Na
      razie najbardziej jestem zadowolona z Emmaljungi Nitro City i Maclarena XLR.
      Zauwazyła, ze im brzydszy wózek , tym wygodniejszy , wiec nie ma co sie kierować
      designem.
      • mesiopota Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 20.06.09, 15:24
        Witam kochane użytkowniczki wózków:)
        kupilam!!! wybralam teutonie. boze, jak ja mam nadzieje, ze to bedzie ostatni wozio.
        dziekuje za dobre rady. rzeczywiscie zostawie sobie dazzla jak moja mala bedzie
        tuptac. przyda sie, bo lekki.
        wysylalam maile i pisma do euro-trade (dystrybutor jane i graco) by zwrocili mi
        pieniadze za wozki. rozmawialam z serwisantami i mowili, ze jest szansa. w razie
        czego bede je sprzedawac.
        mam nadzieje, ze brzydka teutonia bedzie wygodna i sprawna. przekonaly mnie
        amortyzatory. ciekawym rozwiazaniem jest dopinany daszek uv. nie bede musiala
        machac parasolka. jesli nawet by go nie bylo to kupilabym oslone
        przeciwsloneczna prince lionheart. podobno pasuje do wiekszosci spacerowek.
        z ta teutonia to zdecydowalam sie kupic ja troche drozej w sklepie mama i ja w
        gdansku. rozmawialam z obsluga i powiedzieli mi, ze drobne naprawy typu hamulec
        robia na miejscu. a gdyby wozek w ciagu tygodnia rozwalil mi sie tak, ze nie
        bede mogla go uzywac to ze wymienia na inny (ale tylko taki, ktory bedzie w
        sklepie, czyli nie bede mogla marudzic jesli chodzi np. o kolor). ale mam
        nadzieje, ze nie bede musiala korzystac z tej opcji.
        z reklamacji skladanych w mama i ja jestem zadowolona. 2 tygodnie temu
        wymieniali mi na nowy podgrzewacz chicco. bez problemu w milej atmosferze.
        inaczej w akpolu. tam jest taniej. ale... jak przyjdzie co do czego to juz sie
        nie usmiechaja i traktuja jakbym specjalnie psula reklamowane produkty. wiec w
        akpolu nie bede kupowala niczego pozwyzej kwoty 100 zl.

        ale jaja z tym wozkiem brevi. jak mozna w ogole wyprodukowac cos takiego! albo
        sprzedawac bez naklejek, ze nadaje sie tylko do uzytkowania poza miastem!
        dobrze, ze chociaz serwis maja dobry.
        trzymam kciuki za siebie i wozek oraz za Wasze wozki. oby jak najmniej sie psuly.

        chuste mam i lubie z niej korzystac. ale dlugo nie moge tak chodzic. corcia niby
        mloda, ale klocek z niej nielichy:) i ruchliwy. juz nie lubi jak ja dluzej
        trzymam w jednej pozycji.
        • mesiopota Re: moje przygody z wózkami- stokke,jane,dazzle,g 22.06.09, 21:53
          jednak warto zaplacic wiecej by sie nie martwic.
          po pierwszym spacerze z trojkolowa teutonia wymyslilam, ze ja wymienie na 4
          kolowe cosmo. pojechalam do sklepu i... bez problemu mi wymienili stelaz.
          Az ciezko mi w to uwierzyc.
          pozostale sklepy wciaz trzymaja moje wozki w reklamacji. na moje pisma nie
          odpowiadaja....
          a ja studiuje ustawe o sprzedazy konsumenckiej:)
    • hayet kup chuste 22.06.09, 22:19
      n/t
      • monjan Re: kup chuste 23.06.09, 08:53
        chusta się nie psuje:))
        • lamciad Re: kup chuste 23.06.09, 15:15
          Dlatego ja kupujac wozek kierowalam sie wygoda dziecka,solidnością,a
          nie aktualna moda,więc juz na wstępie odpusciłam wszystkie cuda na
          kiju.Postawilam na marke i doswiadczenie(z wozkiem jak z
          samochodem).Zakupilam emmaljunge i uważam,że nie ma lepszego wózka
          dla niemowlaka,a potem dla starszaka np.na zimę.Minus to
          waga,dlatego dokupilam sobie parasolkę PP Pliko,która po 1,5 roku
          zamienilam na Buggstera,bo byl lżejszy,szerszy i łatwiej go
          prowadzić.
          Jezeli masz pecha do wózków to moge Cie pocieszyć,że Teutonia ma
          chyba najlepszy serwis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka