Gość: Max
IP: proxy:* / 172.17.1.*
19.10.03, 21:10
"Telekurier" w trzecim programie TVP wyemitował w poniedziałkowy
wieczór z Grudziądza program na żywo. Chodziło o "plakatowy" protest
handlowców. Wczoraj otrzymaliśmy list Czytelnika oburzonego tym co zobaczył w
telewizji.
Nie będę zajmował się sednem problemu jaki poruszono w programie.
Chodzi mi tylko o to, co zobaczyłem w telewizji.
Po pierwsze. Współczuję wszystkim, którzy podczas realizacji programu
byli na ulicy Mickiewicza. Współczuję prowadzącemu program Tadeuszowi Zwiewce
oraz jego rozmówcom. W zebraniu myśli i mówieniu skutecznie przeszkadzał im
staruszek wrzeszczący do megafonu. Zagłuszył nawet głośniki ekipy
telewizyjnej. Dziwię się tylko, że tego pana nie przegnano, albo chociaż nie
poproszono o wyłączenie megafonu. Niestety, krzyczał bez przerwy.
Po drugie. W prawdziwe osłupienie wprawił mnie transparent
głoszący: "Starczy marketów". Ciekaw jestem kto go przygotował i czy już wie
o błędzie jaki się na nim znalazł. Tak czy inaczej, w poniedziałek cała
Polska zobaczyła, że w Grudziądzu mieszkają analfabeci.
Po trzecie. Prezydent Andrzej Wiśniewski znowu schował głowę w piasek i
zamiast osobiście wziąć udział w programie, wystawił swojego zastępcę -
Roberta Malinowskiego. A Malinowskiego, jeśli dobrze wiem, nie było nawet na
sesji, podczas której przegłosowano budowę kolejnego w mieście hipermarketu.
Reasumując. Dla widza, który tak jak ja obejrzał program w telewizji,
atrakcji nie zabrakło. Tyle, że całkiem przesłoniły one temat programu.
Najgorsze jednak, że w poniedziałkowy wieczór, całej Polsce pokazaliśmy się z
najgorszej możliwej strony: miasta niedouczonych krzykaczy i oszołomów.
Pokazaliśmy Grudziądz, który jest zabitą deskami wioską, a nie stutysięcznym
miastem. Nie ubliżając małym miejscowościom. Po prostu wstyd.
(Autor: Telewidz, Gazeta Pomorska)
================================================
Po pierwszej emisji tego spektaklu mnie też było wstyd.