Dodaj do ulubionych

Treking do bazy pod Everestem

08.08.06, 07:55
Cześć. Wybieram się w październiku na treking pod Everest. Proszę o wszelkie
informacje istotne na trasie.
Czy są problemy z miejscami w samolocie z Kathmandu do Lukli? Czy ktoś miał
chorobę wysokościową - jakie objawy i jak przebiegała. Może jakieś szczególne
sprawy,na które warto zwrócić uwagę.
Byłem w Nepalu, jednak nie udało mi się wyruszyć w góry. Mniej więcej wiem
czego się spodziewać, jednak będę wdzięczny za kilka wskazówek od osób, które
już szły tą trasą.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aniaa98 Re: Treking do bazy pod Everestem 08.08.06, 11:02
      temat jest dlugi jak stad do Szczecina.. poszukaj troche na stronach
      internetowych, bo raczej nie wyobrazam sobie, zeby ktos mial czas napisac tu
      elaborat :-)... wpisz w googlach np. trekking nepal, wyrzuci Ci pewnie wieele
      stron a na nich jeszcze wiecej relacji z wyjazdow...
      choroby wysokosciowej nie mialam, moze dlatego, ze kolega bardzo nas nastraszyl
      i sluchalismy jego rozkazow :-), to znaczy baaardzo duzo pilismy, nie
      biegalismy po duzych wysokosciach, nie robilismy za duzych przewyzszen w czasie
      1 dnia marszu.. zdarzyl mi sie chyba raz bol glowy, no i jedna okropna noc
      kiedy serce walilo mi jak oszalale, ale teraz juz wiem, ze nie ma sie czego
      bac :-)...
      dobrze jest profilaktycznie lykac codziennie aspiryne - co by krew
      rozrzedzala... no i godzinami moznaby bylo opowiadac co i jak, ale wierze, ze
      dasz sobie rade bez tych opowiadan.... widoki sa przepieeekne, ze az odbiera
      dech w piersiach, Nepalczycy na trasie przesympatyczni, nie wiem czego mozna
      chciec wiecej.... udanej wyprawy :-)!
    • kezia1 Re: Treking do bazy pod Everestem 08.08.06, 11:30
      reszta najlepiej zrobisz jak kupisz odpowiednie przewodniki, bez nich nie
      wyobrażam sobie zadnych podróży.
      Najlepsze sa te wydawane przez Lonely Planet, polecam tez A Guide to Trekking
      in Nepal, autor Stephen Bezruchka, kiedys ukazała sie polska ksiażka Janusza
      Kurczaba "Nepal". Znajdziesz tam szczegółowe info o chorobie wysokościowej
      (naprawde trzeba uważać, pare razy miałam objawy zwłaszcza w Tybecie po
      infekcji wirusowej, koszmar). Przede wszystkim nie szrżować z wysokością
      powyżej Lukli czy Namche Bazaar i trzymać sie podstawowej zasady, że kolejny
      nocleg nie powinien być wyżej niż 300 m od ostatniego. A jeżeli tak wypada to
      trzeba zrobić sobie dzień przerwy na aklimatyzacje. Dlatego z Lukli do Bazy pod
      Everestem idziesz nawet tydzień a wrócic mozesz w jeden dzien.
      Zdarzaja sie kłopoty z samolotami do Lukli, tzn. wszystko zalezy od pogody. Na
      pewno łatwiej jest polecieć z Katmandu do Lukli niz z powrotem. A to, ze masz
      rezerwacje czy bilet nie znaczy jeszcze, ze polecisz. Wszystko zależy od pogody
      i twojego szczescia, jak sie popsują warunki i odwołaja twój lot i kilka
      nastepnych, wtedy są marne szanse na złapanie miejsca. Warto mieć plan awaryjny
      albo zdecydować sie na helikopter.
      • aniaa98 Re: Treking do bazy pod Everestem 08.08.06, 14:21
        aaa, no wlasnie - ta ksiazka Janusza Kurczaba nazywa sie (no chyba, ze to
        jeszcze inna) "Himalaje Nepalu" (mam nadzieje, ze dobrze pamietam)... jest tam
        sporo praktycznych informacji - o kulturze, pieniadzach, zakupach, bog wie czym
        jeszcze a do tego opis wielu tras trekkingowych, miedzy innymi tej do bazy pod
        Everestem.. w Warszawie mozna kupic ta ksiazke w Sklepie Podroznika na
        Kaliskiej, jesli jestes spoza Wawy, sprobuj poszukac w sklepach gorskich - tam
        bedzie predzej niz w ksiegarniach.. albo poszukaj w sklepie internetowym - SP
        sprzedaje chyba rowniez wysylkowo..
        co do samolotu kezia1 ma racje - zdarza sie, ze pogoda w Lukli nie pozwala na
        planowy wylot, opoznienie moze byc nawet 1- czy 2-dniowe... nalezy zaplanowac
        sobie "zapas" dni na takie wlasnie przygody...
        • mrswistak Re: Treking do bazy pod Everestem 09.08.06, 06:35
          Serdeczne dzięki za informacje.
          Książkę Janusza Kurczaba już mam i przestudiowałem ją wielokrotnie. W zasadzie
          najbardziej obawiam się dolegliwości związanych z wysokością dlatego dziękuję
          za wszelkie wskazówki.
          "Zapas" nasamolot również sobie zaplanowałem ponieważ również słyszałem o
          odwoływanych lotach. Jestem "związany" trochę terminem powrotnego przelotu z
          Kathmandu do Delhi i stąd moje obawy. W sytuacji awaryjnej pozostaje przejście
          z Lukli do Jiri i powrót autobusem, jednak to dodatkowe kilka dni. Czy ktoś
          może pokonywał ten odcinek trasy. Według przewodnika J. Kurczaba na przejście
          tego odcinka trzeba ok. 7 dni + 12 godzin na przejazd autobusem. Czy
          istnieje możliwość skrócenia tego czasu?
          • aniaa98 Re: Treking do bazy pod Everestem 09.08.06, 14:28
            mhm, jest jeden bol... a mianowicie taki, ze pokonujac pieszo ten odcinek masz
            bardzo duza szanse na przywitanie sie z maoistami... za to przywitanie kaza
            sobie placic.. w zeszlym roku spotkalismy chlopakow, ktorzy mieli watpliwa
            przyjemnosc oddania panom chyba po 3000 rupii za leb, to jakies 3000/70=(ok) 40
            usd.. wiem, ze to tansze niz samolot :-), ale nie jestem pewna czy takie
            spotkanie nalezy do najprzyjemniejszych...
            jesli boisz sie, ze wysokosc odbije sie na Twoim zdrowiu, to po prostu nie rob
            tego czego nie wolno - nie szalej, nie rob z siebie bohatera i nie rob trasy 2-
            dniowej w 1 dzien, bo mimo, ze nogi moga, to organizm sie zbuntuje... wierz mi,
            na poczatku trekkingu strasznie trudno bylo mi sie przyzwyczaic do tak krotkich
            tras - jak to, szlismy 3 godziny i postoj?? nie bylam w stanie sie zmeczyc, a
            juz trzeba bylo zatrzymac sie na nocleg... ale da sie do tego przyzwyczaic... w
            miedzyczasie mozna sobie pochodzic na spacerki/wycieczki po okolicy, byle
            spokojnie i bez szalenstw... haha, ja to nazywam wedrowaniem a la schorowane
            dziadki :-)... i pamietaj zeby duzo pic! i nie wiem co jeszcze... "nauczysz"
            sie :-)...
            juz Ci okropnie zazdroszcze wyjazdu:-)! zazdroscilabym jeszcze bardziej gdyby
            nie to, ze w tym roku tez tam jade :-) - moze spotkamy sie na szlaku :-)?! w
            kazdym razie uwazaj, w Nepalu i Himalajach mozna sie okrutnie zakochac..... :-)
    • masaladosa Re: Treking do bazy pod Everestem 10.08.06, 10:15
      nie wiem jak u ciebie z czasem ale polecam przejscie sie z jiri do namche
      trek jest przepiekny-bardzo malowniczy-zwlaszcza ze wzgledu na mozliwosc
      obserwacji ludzi i wiosek-gdybys szedl w marcu-kwietniu mialbys tez okazje
      podziwiac kwitnace gaje rododendronowe i magnoliowe:)
      warto rzeczywiscie wczesniej upewnic sie jak z maoistami-najlepiej pytajac
      turystow w kathmandu

      co do choroby wysokosciowej to w gorak shep uczestniczylem-jako dosc bezradny bo
      pozbawiony jakichkolwiek przydatnych narzedzi i medykamentow lekarz-w akcji
      ratunkowej mlodego silnego policjanta z danii-facet przeszedl z gokyo wbiegl na
      kala pattar i po drodze do base campu padl ale doczolgal sie jakos do schroniska
      gdzie zaczal rozwijac obrzek pluc natomiast jego towarzysz z przewodnikiem
      zostawili go na pastwe losu i poszli dalej-na szczescie byla tam tez ekipa z
      niemiec z torba gamowa do ktorej go zapakowalismy-po godzinie byl juz
      swiadomy-wezwany przez radio smiglowiec zabral go do kathmandu
      miedzy lobuche a gorak shep widzialem japonczyka z dwoma przewodnikami-facet byl
      siny i co chwila 'pociagal' z butli tlenowej-schodzili oczywiscie w dol do
      pheriche gdzie jest posterunek medyczny hra (dobre i pouczajace wyklady o
      hms)-podobny widok-z rzygajaca angielka zanotowalem idac do gokyo-z choroba
      wysokosciowa nie ma zartow-pamietaj o aklimatyzacji w namche i nie szarzuj

      jezeli chodzi o transport do jiri to autobus jedzie ok 10-12 godzin i nie bardzo
      mozna ta czesc podrozy skrocic-nie wiem jak teraz ale kiedy ja tam bylem to
      odjezdzal ze starego 'dworca' w centrum kathmandu

      mdosa
      • mrswistak Re: Treking do bazy pod Everestem 30.08.06, 18:28
        Witam ponownie.
        Minęło parę tygodni od mojego ostatniego postu. Dzięki za wyczerpujące
        informacje. Obawiałem się wysokości ze względu na dolegliwości kardiologiczne.
        Moje obawy były jednak uzasadnione. Z tych powodów wyjazd do Nepalu zmuszony
        jestem przełożyć (nie odwołać). Serdeczne dzięki jeszcze raz za informacje,
        które dla mnie są szczególnie ważne.
        pozdrawiam
        Świstak.
        Do zobaczenia na szlaku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka