petrea
23.11.04, 11:13
W piątek był ostatni dzień diety od Bromby. Hmmm, chyba nie dla mnie, bo
stoswałam uczciwe, a przytyłam 2 kg. W sobotę dieta odstawiona,
jem "normalnie", to znaczy mało, ale po swojemu: kefir, warzywa, krążki
ryżowe, razwy chleb, czasem gotowane białe mięso. No i jem wtedy, gdy jestem
głodna, a nie w okreslonych godzinach, tyle, że o 18-19 ostatni posiłek
(chodzę spać raczej późno, więc zdążę spalić :))) Dzisiaj już waga wróciła do
stanu sprzed diety :)))
Dzisiaj rano kawałek razowego chleba z miodem (ale bez masła!), kawa. Na
obiad i kolację będzie zupka kapuściana, na podwieczorek pieczone jabłko, bez
cukru, ale z cynamonem. A wieczorem już tylko herbata - zielona, czerwona...
Zamiast ćwiczeń - malowanie pokoju :) A wieczorem peeling i foliowanie!!!