Dodaj do ulubionych

26 listopada...

26.11.04, 07:38
zaraz zjem jajeczniczke..wiem wiem, tuczaca i tlusta ale musze cos sycacego
zjesc. Gdybym miala codziennie przez 10 dni migrene, w ciagu tygodnia
schudlabym tyle ile chce...wole o wczorajszym dniu nie myslec...
Ale nic to. nie wiem czy bede dzis mogla fikac na sporcie bo jestem dosyc
slaba jeszcze. Dywanowce..sprobuje po poludniu...alöe co tam, weekend juz,
wiec cieszyc sie trzeba:)
Obserwuj wątek
    • pom Re: 26 listopada... 26.11.04, 07:56
      Jajeczniczka bez chleba - może być bez wyrzutów sumienia.:)
      Wczoraj, po porannym resume ostatniego tygodnia poczułam przypływ determinacji
      na odchudzanie. Efektem było spozyte 1000kcal, spacer i gimnastyka. Zmierzę się
      za tydzień, zobaczymy, co z tego wyniknie....
      • schaetzchen Re: 26 listopada... 26.11.04, 08:42
        Wczoraj wróciłam bardzo późno, nie miałam siły pisać...
        Było nienajgorzej, jeśli pominąć brak ćwiczeń. Po śniadaniu (tosty...), II
        śniadaniu - mały kefir, był obiad w knajpie wegetariańskiej. Mała zupa - pyszna
        - z jabłek, gruszek, ociupinki rodzynków, ryżu - nie miało to nic wspólnego z
        tymi paskudztwami które pamiętam z przedszkola pod nazwą "zupa owocowa", czyli
        kompot z makaronem. Grrrr. Do tego micha surówki z kapusty kiszonej, dwie małe
        bruschetty z pomidorem. Małe, bo z bagietki krojonej na kromki - to wychodzi
        kromka średnicy 5 cm. Grzech - dwa małe (naprawdę), ale smażone w głębokim
        tłuszczu pierożki z fetą i oliwkami... Fajny obiad, bo dużo różnych rzeczy w
        nie-potwornie-wielkich ilościach.
        Potem już tylko jabłko na kolację.
        Dzisiaj zamierzam twardo dietować. Bo jutro... mam gości i będzie tort
        urodzinowy... Ten co go w poniedziałek nie zjadłam :) No i jutro się mierzę!!!
        Przed imprezą...

        Sabba, niech Cię już nie boli! Trzymam kciuki! A czy migreny nie "wyzwala" Ci
        przypadkiem wysiłek fizyczny? Życzę Ci żebyś chudła, ale w przyjemniejszy sposób!!!
        • sabba schatzi:)) 26.11.04, 11:55
          migrena towarzyszy mi juz od prawie 10 lat i ja twierdze ze to chormony...przy
          wysilku fizycznym raczej nie czuje tak mocno bolu..
          Juz dzis nie boli, dzieki za dobre zyczenia!:)
          • sabio_btw Re: 26 listopada 26.11.04, 21:00
            A ja jestem przed okresem, wiec strasznie spuchlam. Do tego kupa emocji i
            stresu, bo zegnalam sie z firma, wiec bezmyslnie wrzucalam w siebie czekoladowe
            cukierki, ktore samam przynioslam na slodkie do widzenia.
            Oprocz tych slodyczy, to reszta poprawnie.
    • petrea Re: 26 listopada... 27.11.04, 00:32
      Śniadanie: kromka razowca z powidłami, kawa z mlekiem, potem kefir, kanapka z
      razowca, twarogu i pomidora, później kalafior z pomidorami... To było od rana
      do 18. Później już tylko kawa i herbata.
      Pół godziny cwiczeń, bez peelingu i olejków :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka