Hyrax -- pomocy! :(

21.05.05, 01:34
Mam 21 lat. W końcu zdecydowałem się na aparacik. Strasznie się napaliłem. No
p. ortodontka powiedziała, iż najpierw musi założyć mi aparat Hyrax. No to
ok, skoro to jest konieczne. Hyrax służy do tego, by poszerzyc moją szczeke,
co w moim wypadku jest chyba konieczne, a dopiero później wejdzie zwykly
aparat stały. No i założyła... To było straszne. Mówić nie mogłem w ogóle!!
Nie da sie mówić i przypuszczam, że nie da sie nauczyc mówic normalnie:( Cały
czas sie dusiłem jedzeniem które jadłem ledwo, poniewaz praktycznie nie
mogłem nic jeść:( nie potrafiłem normalnie funkcjonować, nie wychodziłem z
domu, nie chodziłem na zajęcia:( Naprawde to było straszne:( Hyrax jest na
podniebieniu i na dodatek nie można w ogóle docisnąć szczęk:( Ponosiłem go
tydzień. To był jeden chyba z gorszych tygodni w moim życiu:( Po tygodniu
ortodontka mi go zdjęła, ponieważ musiała tam coś w nim skorygować.
Wykorzystałem sytuacje, a ponieważ miałem isć na wesele niedługo, wiec
powiedziałem żeby na razie sie wstrzymać. No i tak żyje sobie bez aparaciku
juz z miesiąć, jest pieknie cudownie. Ale pod koniec maja jestem umówiony by
znów go założyć:( W końcu wydałem na niego 800 zł! I ni chce i chyba nie
założe:( już nie wiem co robić, jestem w dołku:( Jestem osobą towarzyską
uwielbiam sie bawic i przebywać wśród ludzi, rozmawiać, a poza tym studiuje.
I nie wiem jak sobie poradzic, bo ten zas*** Hyrax wszystko mi ogranicza:(
Chyba zrezygnuje z Niego bo to jest coś strasznego. Temu kto nie miał
zalozonego Hyrax przed aparatem stałym pewnie trudno bedzie mu to zrozumieć:(
Moge prosic o jakieś porady tych osób które je miały? Ile czasu nosiły i jak
to wszystko zniosły. Mam naprawde doła i potrzebuje waszej pomocy i
wsparacia. Pozdrawiam:(
    • beata113 Re: Hyrax -- pomocy! :( 21.05.05, 08:52
      oj...wiem co to jest...mam go i uwierz mi!! pierwsze dwa tygodnie to masakra!!
      ja ciagle ryczałam, nic nie jadlam - tez jestem strasznie towarzyska i czesto
      zdazało mi sie ryczeć z powodu tego badziewia. Hyrax miałam załozony 2 kwietnia
      i miałam go nosić do końca wakacji...jednak sprawa troche sie skomplikowała -
      mianowicie dwa razy mi sie odkleił i mimo przekrecania nie było widocznych
      efektów...moja orto złozyła reklamacje i 12 maja wszystko zaczęło sie od
      nowa...byłam juz do niego przyzwyczajona, moi przyjaciele wspierali mnie i
      nigdy nikt nie powiedział mi niczego niemiłego ( może poza facetka od
      niemieckiego, która powiedziała, ze "...mam czytac wyraźniej, bo tylko Niemcy
      moga faflunić...")...egh...teraz to mi tam ten Hyrax szczególnie nie
      przeszkadza, także radze Ci byc twardym i sie nie dać :) najtrudniej przejść
      przez Hyrax później bedzie lajcik zobaczysz!! Troche dziwi mnie cena tego
      twojego hyraxa , bo ja dałam 400 złotych... ;] no to 3maj sie i pozdrawiam
      • isa1986 Re: Hyrax -- pomocy! :( 21.05.05, 11:28
        a moze mi ktos powiedziec po jakim czasie od zalozenia robi sie przerwa miedzy
        jedynkami, jak dlugo sie utrzymuje i po jakim czasie znika?? to dla mnie wazne
        z gory dzieki za odp
        • iza_crazy Re: Hyrax -- pomocy! :( 21.05.05, 11:43
          heh puść sobie piosenke " Life goes on " :D autora chyba znasz cio;)) bedzie
          dobrze ja nie musiałam nosić ale wiem ze dasz rade!!
          • makavelli_hh Re: Hyrax -- pomocy! :( 21.05.05, 14:13
            Beatka dzięki za słowa pocieszenia. Wydaje mi sie, że naprawde nie da się
            nauczyć mówić:( Na szczęście studiuje przedmiot ścisły, więc nie musze nic
            czytać na zajęciach ani przygotowywać jakiś prac:) A na dodatek jeszcze teraz
            nadchodiz sesja egzaminacyjna więc nie wiem jak to bedzie. Ale mysle, że
            prowadzący by to zrozumieli. Tylko najbardziej mi szkoda wakacji:( Te jak każde
            inne zapowiadają sie niesamowicie, a przez ten Hyrax wiem, że wszystko się
            spapra. A 5 mesiecy to długo dla mnie. Wiem, że później jak już założe zwykły
            aparacik, to będzie lajtowo:) i bez większych problemów:) A co do ceny. Wiem że
            są trzy różne rodzaje Hyrax`a, więc może mamy troszke inne:)

            Iza_Crazy: Sprytnie się domyśliłaś:) Gdyby nie mój ulubiony artysta, to bym
            chyba już dawno skoczył z okna:) Bez jego utworów byłoby kiepsko:) Pozdrawiam:)
            • beata113 Re: Hyrax -- pomocy! :( 21.05.05, 16:39
              zobaczysz bedzie dobzie - z przedmiotach ścisłych siła (mat- fizz rulez :P)
              • makavelli_hh Re: Hyrax -- pomocy! :( 26.05.05, 01:08
                Heh:) No i mam szczęście.:) Nie dzwoniłem do mojej ortodontki ani sie nie
                odzywałem. W sumie nie wiem dlaczego, chyba juz nie chcialem tego hyrax`a. Ale
                ona zadzwoniła do mnie. Wczesniej mi zaleciła ekstrakcje 4 zębów:( Ale na
                szcze do tej pory tego nie zrobiłem. Powiedziała, że nie musze usuwać dwóch
                szustek, bo obmysliła plan bez Hyraxa, zważając na mnie, także załozy mi zwykły
                aparacik. Rozmawiałem z nią tylko na szybko przez telefon. Musze do niej
                pojechac i zorientowac sie co i jak. Ciekawe czy będą takie same efekty:/
                Pozdrawiam:)
                • esseana Re: Hyrax -- pomocy! :( 22.06.05, 12:58
                  Hej dziewczyny, ja bardzo długo miałam te badziewnie , początki koszmarne ale
                  później jakoś pusto, fakt że zasze jedzenie miałąm tam przechowane na później:)
                  A jak miałałam sesje, to był mój 3 dzień z hyraxem to z psychologi dostałąm 5 a
                  nic nie powiedziałam:D
                  he he
                  • makavelli_hh Re: Hyrax -- pomocy! :( 22.06.05, 20:59
                    Nie jestem dziewczyną :-P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja