Dodaj do ulubionych

Rancho....

28.02.10, 21:34
Po obejżeniu powtórki odcinka o wyborach w Wilkowyji(ach?)troszkę
się rozmarzyłem.
Dlaczego w Łomiankach nie mamy takiej Lucy?
Może któraś z naszych miłych forumowiczek rozważyłaby sprawę
kandydowania?
Wyobrażacie sobie Łomianki pod rządami loli z iod i kmsanczią w roli
zastępców?
Oczywiście koniecznie trzeba, również przygarnąć kowalik.
Obserwuj wątek
    • lolaxyz Re: Rancho.... 28.02.10, 21:38
      krzysiom1 napisał:

      > Wyobrażacie sobie Łomianki pod rządami loli z iod i kmsanczią w
      roli
      > zastępców?
      > Oczywiście koniecznie trzeba, również przygarnąć kowalik.

      Oooo jak miło, my byśmy juz zarządziły :> jakbym była na bezrobociu
      to kto wie, może i bym się skusiła :D
      • kmsanczia Re: Rancho.... 28.02.10, 21:40
        Pomimo samouwielbienia (by roberto) jestem nieodporna na krytykę. Odpada. ;)
        • esscort Re: Rancho.... 28.02.10, 21:50
          ale przecież miałhybyście gazłom i rzecznika :)))
          • kmsanczia Re: Rancho.... 28.02.10, 21:54
            Lolka to nawet odkryła w sobie niedawno talent dziennikarski... To ja biorę rzecznika. :>
            • krzysiom1 Re: Rancho.... 28.02.10, 22:02
              kmsanczia napisała:

              > Lolka to nawet odkryła w sobie niedawno talent dziennikarski... To
              ja biorę rze
              > cznika. :>
              To dopiero będzie wunderwaffe..
              Tak trzymać!
              • mezar73 Re: Rancho.... 28.02.10, 22:30
                Dziewczyny ! Mój głos macie ! Tylko dajcie mi szansę i wystartujcie. Nie ważne,
                która będzie burmistrzem, a która vice. Zrobicie "delegowanie zadań" - jak je
                określa niejaki meguś - i będzie ok.

                A poza tym, to ciekawe, czy kandydaci na burmistrzów będą prezentowali przed
                wyborami swych vice...
                • 2.megi Re: Rancho.... 28.02.10, 22:48
                  Mezarek mnie wywołał, więc życzę paniom powodzenia, tylko
                  pamiętajcie, że po miesiacu od wyboru: krzysiom , mezarek, papirus,
                  brycek i inni wyleją na was pomyje za śnieg, brak sniegu , mróz,
                  upał , dziury w jezdni, kosze na śmieci, studium wykonalnosci lub
                  jego brak, autobusy nisko i wysokopodłogowe i czas ich kursowania ,
                  asfalt, brak asfaltu , rurę do gówna , brak rury... itd. itd. itd.
                  • 2.megi Re: Rancho.... 28.02.10, 22:52
                    ..a i bym zapomniał mezarek będzie was pouczał w różnych zakresach
                    zarządzania czerpiąc wiadomości z wikipedii albo poradnika
                    zduna.Powodzenia, choć podobno informacje o tym jakoby kobiety to
                    słaba płeć są mocno przesadzone...
                  • krzysiom1 Re: Rancho.... 28.02.10, 22:56
                    Gratuluję postrzegania rzeczywistości...
                    Zgłoś się sam do lekarza, bo niesty w świetle obowiązujących
                    przepisów -rodzina będzie miała z tym problem.
                    • 2.megi Re: Rancho.... 28.02.10, 23:07
                      Dzięki za troskę, bardzo jestes miły , nie dziwi że niektórzy
                      forumowicze uważają cię cyt. za "chama". Przyłączam się do tego
                      zdania, bo wbrew niektórym moim adwersarzom ( patrz eskorcik) nie
                      można tu mieć poprostu innego zdania niż obowiazujące
                      malkontenctwo. A od mojej rodziny wara, na tym punkcie jestem bardzo
                      czuły. Zastanów się co mówisz, dobrze radzę.
                      • krzysiom1 Re: Rancho.... 28.02.10, 23:22
                        Narawdę musisz się leczyć...
                        To chyba jakieś natręctwo?
                        • 2.megi Re: Rancho.... 28.02.10, 23:30
                          Co to wszystko , teraz dla odmiany jesteś psychiatra?
                  • esscort Re: Rancho.... 28.02.10, 23:05
                    2.megi napisał:

                    pamiętajcie, że po miesiacu od wyboru: krzysiom , mezarek, papirus,
                    > brycek i inni wyleją na was pomyje za śnieg, brak sniegu , mróz,
                    > upał , dziury w jezdni, kosze na śmieci, studium wykonalnosci lub
                    > jego brak, autobusy nisko i wysokopodłogowe i czas ich kursowania ,
                    > asfalt, brak asfaltu , rurę do gówna , brak rury... itd. itd. itd.

                    Nie trzeba mieć kompleksów i każdego głosu krytycznego traktować jak
                    wywołania wojny, zdrady, chęci zabrania stanowiska itp. To wystarczy.
                    Władza powinna się cieszyć, że są ludzie, którym dobro ich
                    miejscowości leży na sercu. Jeśli ktoś krytykuje, to znaczy, że ma
                    jakis powód, że mu zależy, że o coś mu chodzi. O klakierów łatwo, ale
                    klakierzy niczego nie wnoszą. Władza nie jest po to, żeby się
                    okopywać
                    • 2.megi Re: Rancho.... 28.02.10, 23:18
                      Jeśli ktoś krytykuje, to znaczy, że ma
                      > jakis powód, że mu zależy, że o coś mu chodzi. O klakierów łatwo,
                      ale
                      > klakierzy niczego nie wnoszą. Władza nie jest po to, żeby się
                      > okopywać

                      Krytyka dla samej krytyki jest nic nie wnoszacym malkontectwem. Nie
                      jestem władzą, klonem , klakierem itd., mam trochę inne zdanie od
                      niektórych forumowiczów, wiem jednak ,że łatwo krytykować a jak
                      przychodzi co do czego to czesto przy rozpoznaniu wszystkich
                      możliwości okazuje się, że niewiele pozostaje z haseł i postulatów
                      bo tzw. obiektywne okoliczności nie dają żadnego ruchu. Sam się o
                      tym przekonałem i podejrzewam, że wszyscy krytycy robiąc rachunek
                      swoich sumień też z takimi sytuacjami mieli do czynienia. Tak, że
                      warto czasami spojrzeć na coś z dystansu, bez emocji bo jak wszyscy
                      wiedzą życie nie jest czarno - białe, raczej przeważają szarości...
                      • esscort Re: Rancho.... 28.02.10, 23:30
                        ale o czym mówisz? Jeśli ktoś wypowiada swoją opinię, to po prostu ją
                        wypowiada. Widocznei ma jakiś powód. Wystarczy się zastanowić, czy ma
                        rację, czy da się coś w tej sprawie zrobić itp. Nie trzeba mówić, że
                        jest chamem, wrogiem itp.Poza tym każda władza musi być przygotowana na
                        to, że będzie krytykowana, oceniana. Powinna sie z tego cieszyć.
                        • 2.megi Re: Rancho.... 28.02.10, 23:56
                          Oczywiscie masz rację (co jo godom, zgadzam się z eskortem?) pod
                          warunkiem ,że ta krytyka nie jest chamska( rzeczy trzeba nazywać po
                          imieniu). Wszystko można bowiem powiedzieć , moim zdaniem
                          każdemu ,tylko trzeba zachować jakąś formę. Niestety też daje się
                          sprowokować czasami, choc walczę z tą wadą.



                      • esscort Re: Rancho.... 28.02.10, 23:45
                        sorry Megi, ale w swojej tutejszej aktywności nie pokazujesz, że świat
                        jest szary. Brniesz czasem na oślep w obronę spraw, których nie da się
                        racjonalnie obronić. Brniesz wbrew rozsądkowi, wbrew argumentom. Poza
                        tym my tu nie jesteśmy od tego, by rozpoznawać wszystkie możliwości.
                        Niech te możliwości rozpoznają ci, którzy biorą za to kasę.
                        • 2.megi Re: Rancho.... 01.03.10, 00:03
                          Brniesz czasem na oślep w obronę spraw, których nie da się
                          > racjonalnie obronić. Brniesz wbrew rozsądkowi, wbrew argumentom.
                          Poza
                          > tym my tu nie jesteśmy od tego, by rozpoznawać wszystkie
                          możliwości.
                          > Niech te możliwości rozpoznają ci, którzy biorą za to kasę.

                          Sam przecież mówiłes ,że mieć inne zdanie to nic zdrożnego. A
                          argumenty muszą przekonywać , mnie nie przekonują choć czasem
                          pokazują inna optykę widzenia, to pomaga.
                  • mezar73 Re: Rancho.... 01.03.10, 20:57
                    Przepraszam, ale chciałeś napisać coś konkretnego, czy tylko tak sobie popi... sać ?
                    Dobra rada dla Megusia wersja kolejna: nie edukuj się w zarządaniu z "Przeglądu
                    Zduna" i czytaj, co napisałeś przed kliknięciem guzika "Wyślij". Uwaga ogólna:
                    co masz zrobić dziś - zrób pojutrze. Będziesz miał 2 dni wolnego i chwilę na
                    zastanowienie się.
                    • 2.megi Re: Rancho.... 01.03.10, 22:53
                      Wczoraj też byłeś taki madry? Daj spokój , jak bedziesz robił remont
                      silnika samochodowego to nie zapomnij sobie z wikipedii wydrukować
                      schemat działania czterosówa. Nie chce mi sie z toba gadać...
                • guzikiewicz69 Re: Rancho.... 28.02.10, 23:28
                  Mnie pomysł się podoba. Tylko nie wstępujcie do Partii Kobiet.
                  • kundziuk Re: Rancho.... 01.03.10, 21:26
                    Racja. Nie ważcie się. Musicie być bezpartyjne, partyjniactwo będzie
                    srogo karane, ale to już wiemy:)
            • lolaxyz Re: Rancho.... 01.03.10, 09:42
              kmsanczia napisała:

              > Lolka to nawet odkryła w sobie niedawno talent dziennikarski... To
              ja biorę rze
              > cznika. :>

              Przez skromność nie dodałaś, że rozwijam ten talent dzięki Tobie bo
              dałaś mi robote u siebie w redakcji, szanawna Pani redaktor
              naczelna :>
              Rzecznik oczywiscie nam niepotrzebny, bo nie dość że mamy swoją
              gazete, jak jeszcze przejmiemy kontrole nad gazłomem to juz dwa
              wydawnictwa - opanujemy łomiankowski rynek wydawniczy, to jeszcze
              mamy prezencję i nikogo za nas na świecznik nie musimy wypychać :D
              Tylko co do Kowalika miałabym wątpliwości bo jak wiadomo ona
              musiałaby iść na skarbnika, w związku z tym obawiam się najgorszego -
              utrudniałaby nam kupowanie butów (sergio rossi) z gminnej kasy :D
              • kmsanczia Re: Rancho.... 01.03.10, 09:49
                lolaxyz napisała:
                > utrudniałaby nam kupowanie butów (sergio rossi) z gminnej kasy :D

                Ee, gdyby się okazało że jednak Kowalik jest kobietą (jak Kopernik:>), to może by przymknęła oko. ;)

                Ale nie przesadzajmy z rozmarzaniem się, gdyby gminą rządziły same baby to by się w końcu wzięły za łby. Jakiś facet potrzebny dla równowagi, proponuję Eskorta. :> No i dla kogoś trzeba się malować. :D
                • esscort Re: Rancho.... 01.03.10, 10:19
                  O, dzięki za zaufanie. Ja dla dobra małej ojczyzny mogę nawet na dole w
                  "ratuszu" w tzw. akwarium siedzieć i robić selekcję tych interesantów,
                  którzy chcą na piętro wejść - żeby dostawcy z jakimś badziewiem nie
                  zawracali głowy :)
                  • kmsanczia Re: Rancho.... 01.03.10, 10:44
                    esscort napisał:
                    > mogę nawet na dole w "ratuszu" w tzw. akwarium siedzieć i robić selekcję tych interesantów, którzy chcą na piętro wejść

                    Na bramce znaczy. :D
                    • kundziuk Re: Rancho.... 01.03.10, 11:38
                      Lolka, ja nie mogę, ja muszę na mandaty za jazdę trzecim pasem
                      zarabiać, nie mogę sobie niestety pozwolić na to, żebyście mnie
                      zatrudniły, ale wiesz, mogę tak sie z doskoku bawić:)
                      • lolaxyz Re: Rancho.... 01.03.10, 11:41
                        Kundziuczku - jakie mandaty? My już nie będziemy jeździć do tej
                        miejscowości na południe od Łomianek :D Po buty pojedziemy poza
                        godzinami szczytu:D
                        Bella otworzy filię naszej szkoły w Łomiankach :D.
                        Czytasz Bella?:> dofinansujemy:>
                        • kundziuk Re: Rancho.... 01.03.10, 12:07
                          O rany, nie pomyślałam...A jak nie zdąży na czas otworzyć to
                          rozumiem, że skombinujecie jakiegoś szofera? no tak, ja to jednak
                          gupia jestem, zupełnie sie nie znam na władzy:) Kurcze, to kiedy te
                          wybory? Już zacieram grube łapki.
                  • lolaxyz Re: Rancho.... 01.03.10, 11:43
                    esscort napisał:

                    > O, dzięki za zaufanie. Ja dla dobra małej ojczyzny mogę nawet na
                    dole w
                    > "ratuszu" w tzw. akwarium siedzieć i robić selekcję tych
                    interesantów,
                    > którzy chcą na piętro wejść - żeby dostawcy z jakimś badziewiem
                    nie zawracali głowy :)

                    Ess absolutnie będziesz niezbętny, ale na bramkę się nie nadajesz :(
                    nie masz odpowiedniego wyglądu, od razu widać żeś inteligent :(
                    • kmsanczia Re: Rancho.... 01.03.10, 11:49
                      To prawda, na bramkę potrzeba chama. Myślę, że z tym w Ł. nie będzie problemu. ;)
                    • esscort Re: Rancho.... 01.03.10, 12:12
                      No szkoda :(
                      No dobra, czego się nie robi dla władzy - mogę ksero obsługiwać.
                      • kmsanczia Re: Rancho.... 01.03.10, 12:29
                        Nic się nie martw, damy ci pełne uprawnienia do obsługi xero. :>
                        • esscort Re: Rancho.... 01.03.10, 12:37
                          No dzięki, obiecuję, że wszystkie skargi na zarząd będą mi się zacinać
                          i wkręcać do kserografu :)
                          • kmsanczia Re: Rancho.... 01.03.10, 13:04
                            To będzie xero z niszczarką. :)
      • esscort Re: Rancho.... 01.03.10, 08:28
        lolaxyz napisała:

        jakbym była na bezrobociu to kto wie, może i bym się skusiła :D

        A patriotyzm lokalny? A poczucie obowiązku wobec małej ojczyzny? ;)
        A perspektywa uwolnienia się na 4 lata od korka do warszawy?
        Acha, burmistrz wcale nie musi chodzić na sesję :)


        • lolaxyz Re: Rancho.... 01.03.10, 09:48
          Te dwa ostatnie argumenty, nie powiem, przekonuwujące:> To jak
          dziewczyny wchodzimy w to:>? Kundziuk też oczywiście:>
    • kundziuk Re: Rancho.... 01.03.10, 08:19
      Bardzo się rozmarzyłam, to byłoby to.
    • jojcorz Re: Rancho.... 01.03.10, 12:54
      krzysiom1 napisał:

      Po obejżeniu powtórki odcinka o wyborach w Wilkowyji(ach?)troszkę się rozmarzyłem.

      I co?

      Zdrów jesteś?

      Quźba, pewnie zdruw'em ,(zdrów'em?)
    • stefanprawo Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 14:14
      ot i negatywny wpływ tzw oper mydlanych - badziewnego połączenia seriali
      południowo-amerykańskich i tzw seriali "ludowych" z Niemiec szczególnie tych
      bawarskich...żenujące...

      Ja to bym był Burmistrzem ehh!!!!
      • kmsanczia Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 14:20
        stefanprawo napisał:
        > ot i negatywny wpływ tzw oper mydlanych - badziewnego połączenia seriali
        > południowo-amerykańskich i tzw seriali "ludowych" z Niemiec szczególnie tych
        > bawarskich...żenujące...


        No cóż, Wisława Szymborska jest fanką Gołoty i Niewolnicy Isaury, oraz podobno
        należała do PZPR... Mamy dobre wzorce. :>
      • lolaxyz Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 15:17
        stefanprawo napisał:

        > ot i negatywny wpływ tzw oper mydlanych - badziewnego połączenia
        seriali
        > południowo-amerykańskich i tzw seriali "ludowych" z Niemiec
        szczególnie tych
        > bawarskich...żenujące...
        >

        Ale a propos czegóż ta refleksja? Serialu Wilkowyje (czy jak mu tam)
        czy naszego zarządzania.
        Stefan ty nie bądź zazdrosny, bądź dyplomatą, współpracuj, jak
        wygramy to dostaniesz odpowiednią posadę, nawet już jedną mam na
        myśli :D
        • kmsanczia Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 15:22
          lolaxyz napisała:
          > dostaniesz odpowiednią posadę, nawet już jedną mam na
          > myśli :D

          Czyżby expert od drewnianych elewacji? :>
          • esscort Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 15:33
            Ja myślę, ze Stefan może najróżniejsze funkcje pełnić :)
            Oczywiście jeśli zechce i jeśli będzie miał czas, bo słyszałem, że
            otworzył habilitację na tema wpływu braku podmurówki na poczucie
            własnej wartości
            • kmsanczia Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 15:36
              Ewentualnie w temacie "Błędy i fuszerki developerki na przykładzie Zielonych
              Pól"
              .
              • kundziuk Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 17:43
                Ja wiem. Stefana zatrudnicie jako prawdziwego polskiego zazdrośnika.
                Pomogę Wam wymyślić zakres obowiązków. Baaa, co tam ja, wszyscy
                pomożemy. Stefan sie sprawdzi, gwarantuje.
                • stefanprawo Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 18:03
                  JA jestem najlepszy prawie we wszystkich dziedzinach ehhh
                  A telenowele rzeczywiście mają zły wpływ i próbują kreować rzeczywistość!!!
                  PRECZ Z TELENOWELAMI !! PRECZ ZE WSZYSTKIM !!! PRECZ Z PRECZEM!!!
                  To mówiłem ja stefanprawo
                  • esscort Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 18:12
                    Stefan, idź na kompromis. Dobrze ci radzę. Nie masz zaplecza. A w ogóle
                    to z tymi laskami z Chopina nie wygrasz.
                    • stefanprawo Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 18:26
                      zdaję sobie z tego sprawę...a pomyśleć,że 5-7 lat temu przy Chopina pasały się
                      krówki i nikt tam nie myślał o budowaniu domów...
                      A Panie z Chopina toną teraz w błocie dojeżdżając do swoich wypasionych posesji
                      heh życie...
                      ja i tak chcę zostać Burmistrzem a moje hasło na dziś to : PRECZ Z PRECZEM !!!-
                      pamiętacie z jakiego to komiksu?
                      Pewnie nie a ja wam powiem to cytat z Tytusa Romka i A'Tomka hehe
                      • kmsanczia Re: Stefanprawo na Burmistrza!!! 01.03.10, 18:34
                        Szacun steff, nie sądziłam że czytaliśmy podobną literaturę.
                        Jeszcze było: Dyliżans kursuje co dwa lata oprócz niedziel i świąt. Dopuszczalne spóźnienie – jeden miesiąc. - jakby to przełożyć na eŁkę? :>

                        Krówki się pasały to i mamy wypasione chałupy. ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka