supermauzer 21.06.10, 09:18 Przynajmniej w moim obwodzie:) O, proszę: prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/P/140000/143205_7.html A frekwencja 67,6%:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
esscort Re: Wygrał Kaczyński! 21.06.10, 09:28 no to cienka fremwencja, więc w II turze wygra tam Komorowski Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 To się nazywa elektorat! 21.06.10, 13:43 :))) Wszystko na ten temat prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/P/140000/143205_12.html Odpowiedz Link Zgłoś
kmsanczia Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 13:58 Myślisz, że pensjonariusze dostali już wypełnione karty? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 14:15 Nie warto się nad tym zastanawiać, ale wszystko możliwe. Tym bardziej że cześć z pensjonariuszy ma bardzo nierówno pod sufitem, co nie znaczy ze nie osiada praw obywatelskich. Ale, w końcu to jest właśnie bazowy elektorat PiS :) Odpowiedz Link Zgłoś
supermauzer Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 14:35 Ty też kiedyś będziesz stary. Więcej szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
supermauzer Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 14:42 Z wiekiem nie zmądrzejesz, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
nii-dea Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 14:47 A to akurat względne... Ale ja sobie myślę, że naród upodobał sobie imię Aleksander i chce kontynuować tradycję imienną, a jeden z kandydatów tak właśnie ma na drugie imię! Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 14:54 Z wiekiem generalnie się mądrzeje właśnie, bo przybywa doświadczeń. Oczywiście, jeśli ktoś wcześniej używał mózgu do czegoś więcej niż odruchy bezwarunkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
neetkaa Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 15:12 coś dla równowagi, nawet nie szukałam daleko: Areszt Śledczy Warszawa Mokotów, ul. Rakowiecka 37, Warszawa prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/P/140000/146505_1115.html :))) Wszystko na ten temat????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
anka0292 Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 15:18 no, to ladne wyniki - widac pensjonariusze cel na rakowieckiej nie sa glupi jak wspomniani powyzej staruszkowie :-) Lomek - wyluzuj chlopie - zdrowia szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
kundziuk Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 15:25 Lomek, nie słuchaj, nie szkoda zdrowia. Jak wyluzujemy to przez kolejne kilka lat będziemy mieli bardzo duży ścisk tyłka;) Odpowiedz Link Zgłoś
anka0292 Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 15:36 a tam... piszcie co chcecie Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: To się nazywa elektorat! 21.06.10, 15:49 No nie wiem, będąc kandydatem, czy wolałbym poparcie więźniów czy umysłowo ociężałych. :) Odpowiedz Link Zgłoś
roberto19633 Re: Wygrał Kaczyński! 21.06.10, 21:11 Ale was ruszyło, przecież wygrał Komorowski i wygra w 2turze. Po co ta panika? Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Wygrał Kaczyński! 21.06.10, 22:29 Mnie wkurzyło, że tak wielu ludzi mieszkających obok okazało się naiwniakami bez pamięci i rozumu. I że PO będzie się musiało zniżać do obiecywania jakichś pierdół SLD-owcom. I że te postkomunistyczne popłuczyny z PSL będą teraz sabotować koalicję w sprawach ważnych dla gospodarki, bo Waldek ze swoją sikawką nie zrobił wrażenia. No i że rozłam w społeczeństwie się będzie pogłębiał. Odpowiedz Link Zgłoś
roberto19633 Re: Wygrał Kaczyński! 21.06.10, 22:34 Łomek, przecież nic takiego się nie stało. Wszyscy przewidywali drugą turę no stało się. I jeszcze jedno, czy widziałeś kiedyś w Polsce socjalizm, nie mówiąc o bajkowym komuniżmie.? T był dziwny ustrój-socjalizm masz w Norwegii, Szwecji, może parę lat temu w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Wygrał Kaczyński! 21.06.10, 22:57 Komunizmu się w Polsce nie udało wprowadzić, choć było próby w wyniku których powstały miedzy innymi kołchozy pod nazwą PGR. Socjalizm zaś narastał stopniowo i trwa do dzisiaj. Rośnie rzesza ludzi w wieku produkcyjnym z premedytacją i z wyboru żyjących na garnuszku państwa. Wydatki na cele socjalne rosną stale i w dużym tempie. Mała część społeczeństwa ponosi koszt świadczeń socjalnych i zdrowotnych reszty, np kwestia nierównych kosztów ubezpieczeń społecznych. Nie ma co porównywać z Norwegią, gdzie ma miejsce sprawiedliwa redystrybucja dochodu pochodzącego z własności państwowej (surowce) lub a Niemcami sprzed kilku lat, które wypracowywały potężna nadwyżkę budżetową a wydajność pracy była tam znakomita. Przy czym, o ile mentalność Norwegów i ich niewygórowane żądania powodują, że ich system nadal się sprawdza, o tyle w Niemczech obserwuje się całkowite załamanie systemu z powodu popularyzacji moherowej mentalności w wydaniu niemieckim ("wszystko mi się należy"). Kto obserwował ten kraj na przestrzeni lat ten wie, jak bardzo się tam zmieniło na niekorzyść. Odpowiedz Link Zgłoś
anka0292 Re: Wygrał Kaczyński! 22.06.10, 15:20 oj, mam swoje zdanie na ten temat... dlugo by gadac tam socjalizm W Szwecji byl planowany - jakby to powiedziec - z glowa Socjal to tylko czesc calego zamierzenia Chodzilo o wzmocnienie spoleczenstwa od podstaw System wychowania i edukacji sprawil ze "podciagnieto" sredniakow i biedote - dajac im szanse na normalna kariere zawodowa i prace. W tamtych spoleczenstwach teraz nie ma takiej polaryzacji jak u nas W Polsce sa albo biedni albo bogaci. Tam postawiono na sredniakow i dobrze na tym wyszli bo takich ludzi jest najwiecej. Ludzie bogaci i niebywale zdolni to margines spoleczenstwa - niestety. Tylko nielicznym udaje sie osiagnac prawdziwy sukces. Skupiajac sie na sredniakach, dajac sredniakom odpowiednie wyksztalcenie i mozliwosc pracy cala spolecznosc moze zyskac najwiecej. Niestety by wdrozyc model na powyzszy wzor trzeba poswiecic z pokolenie albo z dwa. Pamietacie slynne podatki w Szwecji? Astrid od Pippi w pewnym momencie placila tak wysokie podatki ze wogole nie zarabiala. Te podatki szly na edukacje i system socjalny, ktory podniosl kwalifikacje biedoty i sredniakow. To bylo wlasnie to poswiecenie. Juz tak jest ze gdy sie jest sytym i ma sie dach nad glowa to dopiero zaczyna sie myslec o nauce, kulturze i innych wznioslejszych ideach. Nie oszukujmy sie - dzis w Polsce dziecko biedaka nie ma szans na skonczenie studiow. Tam dano te szanse wszystkim. Dzieki temu nastapil ogromny skok w swiadomosci i rozwoju spolecznym. Wiem ze to brzmi troche jak bajka ale jest faktem. Jezeli bedziemy dalej szli droga "amerykanskiego" kapitalizmu to polaryzacja spoleczenstwa bedzie sie poglebiac. Jezeli odpuscimy i zamienimy to na swego rodzaju solidaryzm spoleczny - to nasze spoleczenstwo moze na tym zyskac. Trzeba sobie odpowiedziec na pytanie - czy chcemy zyc w Polsce podzielonej na biednych i bogatych czy dazyc do tego by wszystkim w miare godnie sie zylo. Ten drugi wariant jest dla spoleczenstwa najlepszy. Wiem ze my jako mieszkancy podwarszawskiej, bogatej gminy nie stykamy sie na codzien z bieda i ludzmi delikatnie mowiac niemadrymi - ale jak nie zaczniemy patrzec dalej niz czubek wlasnego nosa to za kilkanascie lat uciekniemy z tego kraju bo nie bedzie sie dalo tu zyc. Juz jest ciezko... Moze jestem idealistka... Nie mam duzo czasu by sie tu rozpisywac - ale to ciekawy temat... Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Wygrał Kaczyński! 22.06.10, 16:04 Próba przenoszenia metody działania bez dostrzegania różnic kulturowych jest strasznie naiwna i nigdy nie kończy się sukcesem. Tak samo dostrzeganie pewnych elementów i wyciąganie z nich wniosków, z pomijaniem innych. Kraje skandynawskie maja zupełnie odmienna od naszej strukturę społeczną, w szczególności Norwegia, Finlandia i Dania. Inaczej formowały sie tamtejsze społeczeństwa i według innych uwarunkowań. Miały zupełnie inne zagrożenia przez stulecia i inne relacje z innymi sąsiadami. Ostatecznie ich gospodarki zbudowane są na zupełnie innej strukturze i maja inne źródła dochodów. Tego się nie da dostosować w 2 pokolenia, trzeba by 10 i to według rygorystycznego programu prowadzonego z matematyczną konsekwencją. Obecnie w Polsce dziecko z biednej rodziny ma jak najbardziej szansę skończyć studia, co nie jest żadną nadzwyczajna rzeczą, bo to nie są już takie studia jak choćby jeszcze 20 lat temu. Warunkiem jedynym koniecznym jest wysiłek i CHĘĆ. Na drodze staje brak chęci, oczekiwanie na gotowe i brak odpowiedniego wychowania w duchu pracy i potrzeby samodoskonalenia. Środowisko moherowe jest zaprzeczeniem zestawu tych niezbędnych warunków. Wykształcenie się ZDOBYWA a nie DOSTAJE. Jak wszystko co prowadzi do "lepszego życia". Państwa, które na fali koniunktury naruszyły to święte prawo, powoli zaczynają płacić za to rachunki i to coraz wyższe, wliczając w to Szwecję, Danię, Finlandię, Niemcy. I jeszcze o jednym nie można zapominać a sprawa jest niezwykle ważna. Państwa żyją z siebie nawzajem. Dobrobyt jednych jest okupiony wysiłkiem innych. Kto EKSPORTUJE ten dobrze żyje. Zachodni dobrobyt KOŃCZY SIĘ między innymi dlatego, że Europa Środkowa i Wschodnia nie daje się już tak łatwo doić a co więcej zaczyna konkurować w eksporcie. Obecnie w Polsce bezrobocie jest na mniej więcej średnim poziomie unijnym, i niższe niż w wielu krajach zachodu. Rekordzista jest Hiszpania, gdzie jeszcze niedawno patrzyliśmy jak na święty obrazek, a obecnie oficjalne bezrobocie jest tam przeszło 2x większe niż u nas. A jeśli wziąć pod uwagę czarny rynek pracy w Polsce, to ze 4x większe. Odpowiedz Link Zgłoś
roberto19633 Re: Wygrał Kaczyński! 22.06.10, 19:54 Łomciu obecnie dziecko z biednej rodziny ma szansę by dziedziczyć biedę oraz ubustwo umysłowe. Będzie jak kiedyś lekarz będzie miał dzieci kształcone w tym kierunku, prawnik to samo. Dla dzieci biednych nie ma szans bynajmniej w Polsce. Mam nadzieję że chociaż 5% z nich zdobędzie wyższe wykształcenie , ale to za sprawą mecenatów firmowych i państwowych. W tej chwili mamy Łódzki 19 wieczny kapitalizm silni pożerają słabszych nie oglądając się na nic.Może w następnym pokoleniu to ulegnie złagodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Wygrał Kaczyński! 22.06.10, 22:14 Na walkę z ciemnota rodziców, którzy palą, chlają i tłuka dzieci po pijaku zamiast motywować je do nauki, nie ma żadnego finansowego rozwiązania. Są skromnie żyjące rodziny, które potrafią wyprowadzić dzieci na ludzi i są całe stada moherów niezdolnych do budowana czegokolwiek, z przyszłością swojego potomstwa włącznie. Nikt mi nie powie, że nie jest możliwe osiągnięcie sukcesu jeśli się pochodzi z nizin społecznych, bo sam znam takie przypadki i to przypadki ekstremalne. Zgadza się, zazwyczaj kończy się zgoła inaczej. Ale takie jest życie! Na wszystko trzeba zapracować. Czasami korzysta się z tego go osiągnęło wcześniejsze pokolenie, a czasami samemu trzeba być tym pierwszym który zarobi na siebie i następną generację. I nie chodzi tu wyłącznie o materialny sens słowa "zarobić". Póki co szkoła do 18 roku życia jest bezpłatna. Jednak państwo roli rodziny nie zastąpi. I nie powinno nawet próbować moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: Wygrał Kaczyński! 22.06.10, 22:45 Piszesz bzdury lomku, niestety:) Masz oczywiście rację ale tylko teoretycznie. Nie można Ci zarzucić braku logiki ale siejesz utopię podobną do komunizmu (podobnie jak Korwin-Mikke). Mam wrażenie, ze powinieneś się czasami ruszyć z warszawki, to może byś przejżał na oczy i zmienił radykalne poglądy. U nas niestety system pomocy społecznej leży na łopatkach. Gdyby wy dzisiejszych czasch, gdzieś w wiosce pod wschodnią granicą urodził się drugi Einstein, to choćby nie wiem jak chciał się uczyć, to pewnie nie mając kasy, pozostałby w tej wiosce. System jest zły a nie ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Wygrał Kaczyński! 23.06.10, 00:33 Pochodzę ze strasznego zadupia i odwiedzam tamte tereny regularnie. Mam kontakt z tamtejszymi nauczycielami. Znam tez mniej więcej sytuację w gminie. Nie sięgam po słowa do wyobraźni. Oczywiście że uzdolnione dzieci się marnują. Ale tak jest wszędzie, gdzie rodzice maja to głęboko gdzieś. Dzieciak idzie do szkoły. Widać że nie tylko niegłupi, ale wręcz wyjątkowo zdolny. Na początku radzi sobie świetnie z roku na rok gorzej a już od 4 klasy nie radzi sobie wcale. Bo ojciec nieznany albo siedzi a matka regularnie pije i sprowadza do domu "wujków". Albo oboje piją a dzieci biegają samopas. Okazjonalnie dostają lanie. Na książki brakuje zawsze ale na wódę i papierochy nigdy. Jak mu gmina nie zafunduje, to nie ma. Potem wpada w złe towarzystwo i jest pozamiatane. Nie trzeba jechać daleko, to się dzieje u nas w gminie w wielu przypadkach. System jest winny? Który system? Kto zrobił z jego rodziny pijaków i złodziei? Takie społeczeństwo. Co zrobić? Takie prawo jak w Szwecji, że rodzice są tylko opiekunami a kontrola i władza nad dzieckiem należy do państwa? To jest dopiero utopia w naszych warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Wygrał Kaczyński! 23.06.10, 16:26 Pewnie, że system ma wady, jest też powszechna bieda, ale nie przesadzajmy z tymi niemożnościami. Popatrz na życiorysów polityków, aktorów, wielu ludzi nauki, biznesu - pochodzą oni często z tzw. prowincji Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Wygrał Kaczyński! 23.06.10, 16:23 anka0292 napisała: >tam socjalizm W Szwecji byl planowany - jakby to powiedziec - z glowa... Jak ja lubię takie "ludowe" analizy. Co ty Anka porównujesz nas do Szwecji. Nie zapominaj, że tu przez ostatnie 100 lat ludzie mniej więcej co 20 lat tracili wszystko, dobrze jaka zostawała im tylko walizka z kilkoma ciuchami i fotkami rodzinnymi. Poza tym 60 lat realnego socjalizmu, który głęboko przeorał gospodarkę i ludzkie umysły. W czasie wojny, w powstaniu i w Katyniu zginęła większość mężczyzn, którzy mogli być przywódcami i ojcami przywódców. Nie porównuj też etosu pracy i mentalności ludzi, uczciwości, pracowitości. Nie Anka, nie można nas porównywać ze Szwecją Odpowiedz Link Zgłoś
roberto19633 Re:Łomek=socjalizm 22.06.10, 19:48 Przecież sam już odpowiedziałeś, socjalizm jest również sprawiedliwą redystrybucją dóbr, wspieraniem kapitalizmu z ludzką twarzą/nie mylić z 19wiecznym Łódzkim/, ochrona bezrobotnych i wspieranie biednych. To co było ,to ustrój etatystyczny, pic na wodę, feudalizm i włazidupstwo w czystej postaci. Odpowiedz Link Zgłoś
anka0292 wyobraznia 22.06.10, 23:11 posilki przyszly z najmniej oczekiwanej strony ;-) a tak na powaznie Trudno nam to zrozumiec z naszej perspektywy bo nie jestesmy dotknieci bieda, niemoca fizyczna ani psychiczna (pomijajac co poniektorych). Otaczamy sie podobnymi do nas i w ten sposob oddzielamy sie od tej Polski B. W pewnym momencie trudno nam pojac ze sa ludzie ktorzy nie moga zarobic, nauczyc sie czy cos z tych rzeczy. A takich ludzi jest wielu. I to naprawde nie wynika z ich lenistwa tylko z niemocy intelektualnej, braku wzorcow itd... Jest takie powiedzenie - mamalyga nie wybucha. A ja uwazam ze mamalyga wybucha i to od razu rewolucja. Owszem sa wyjatki gdy dziecko pochodzace z uposledzonej rodziny wychodzi na ludzi ale norma jest ze niestety powiela bledy i te niemoc rodzicow. Jezeli czegos z tym nie zrobimy to nasze dzieci beda sie baly na ulice wychodzic po zmroku... Nie da sie isc do przodu po trupach i cieszyc sie ze kolejny deal sie udal. Trzeba myslec co bedzie w przyszlosci. Wspominalam tu o Skandynawii. Tam po wojnie byla bida z nedza. Rozkwit tego regionu to lata powojenne. Owszem, ich spoleczenstwo ma inne podstawy i kulture ale - wiecie co - to jest kultura nordycka - oni sie nie zastanawiaja - oni robia tak jak sie im kaze - wszystko pod linijke - rowniutko... My Slowianie mamy wyobraznie - nutke szalenstwa i watpliwosci co pozwala nam byc tworczymi. Mamy wielki potencjal tylko kompleksy nas niszcza... i brak wsparcia edukacyjnego i socjalnego na roznych plaszczyznach. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: wyobraznia 23.06.10, 00:38 30 lat temu z oświatą było dużo słabiej niż obecnie i jakoś nikt po zmroku wychodzić się nie bał. nie ma co wrzucać do jednego wora różnych zjawisk i na siłę ich łączyć. Te 2 sprawy są od siebie mocno niezależne. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: wyobraznia 23.06.10, 06:48 lomek2 napisał: > 30 lat temu z oświatą było dużo słabiej niż obecnie i jakoś nikt po zmroku wychodzić się nie bał. Mam wrażenie, że wtedy było bardziej niebezpiecznie niż teraz, a nikt się tak bardzo nie przejmował. Tylko wtedy TV i prasa nie trąbiły na cały świat o kazdym przypadku gwałtu, napadu czy włamania. Obecna psychoza u rodziców to głównie zasługa dziennikarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: wyobraznia 23.06.10, 14:16 A moim zdaniem odwrotnie. Chodzi głównie o duże skupiska ludzkie w blokowiskach i o agresję nastolatków. Napady rozbójnicze małoletnich były kiedyś nieporównanie rzadszym zjawiskiem, co nie znaczy że nie było ich wcale. Nie było też zjawiska zatrudniania młodocianych przez zorganizowane grupy przestępcze. Nawet na Pradze obowiązywał kiedyś kodeks honorowy i zasady "kogo się nie rusza". Teraz rusza się kogo popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
corner111 Re: wyobraznia 23.06.10, 15:30 Jak zwykle anka puściła wodze fantazji a może i jeszcze coś. Kraje skandynawskie a zwłaszcza Szwecja mocno na kolejnej wojnie wygrały, co nie oznacza że nie było tam obszarów biedy. To co piszecie o darmowej szkole to czysty populizm i kompletne kłamstwo. Pracowałem i kształciłem, się liczę że swoje dzieci również wykształcę. By to zrobić nie pije, nie hulam, no chyba że po tym forum. Dlaczego z mojego podatku mają być kształcone dzieci pijaków i obiboków na uprzywilejowanych warunkach? No dlaczego? Że bardziej zdolne. Jak są zdolne i pracowite, to tez potrafią się przebić tak jak ja. A chodziłem w jednych portkach i przesianych na rękawach koszulach. Ale zdałem i wykształciłem i jestem mgr. , bo tak sobie postanowiłem na przekór światu. I mam być z czego dumny. A Janka muzykanta poślijcie między bajki! To nie ta epoka i ten świat. Odpowiedz Link Zgłoś
pencroff Re: wyobraznia 23.06.10, 16:09 corner111 napisała:> Dlaczego z mojego podatku > mają być kształcone dzieci pijaków i obiboków na uprzywilejowanych warunkach? No > dlaczego? Że bardziej zdolne. Cornerze, z całym szacunkiem, ale zauważ jednak, że dziecko nie może odpowiadać za swych rodziców. Dziecku, które mając rodzica pijaka i obiboka, i tak znajduje się w niekorzystnej sytuacji, nie można dodatkowo pogarszać położenia. Pewne prawa, w tym prawo i obowiązek nauki do określonego wieku są każdemu dziecku gwarantowane przez społeczeństwo poprzez ustawy, także dzieciom pijaków i obiboków. Podlegać mu mają wszystkie dzieci, niezależnie od pozycji społecznej bądź pracowitości rodziców i nie dlatego, że niektóre dzieci są bardziej zdolne od innych. W tej chwili w Polsce prawo i obowiązek szkolny kończy się na gimnazjum. Powszechny obowiązek nauki został wprowadzony ustawowo w 1919 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: wyobraznia 23.06.10, 16:36 Corener, bez podniesienia poziomu calego społeczeństwa, powszechnej edukacji niczego nie zdziałamy jako państwo, będziemy nadal najbiedniejszym regionem europy. Naprawdę warto na to trochę dać swojej kasy - byle z sensem wydawanej. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: wyobraznia 23.06.10, 17:27 O ile dobrze zrozumiałem corner pisał o uprzywilejowanych warunkach a nie o braku wsparcia w ogóle. Moim zdaniem zasiłek na podręczniki i dożywianie oraz możliwość odrabiania lekcji na świetlicy to wystarczający poziom wsparcia, powyżej którego jest już uprzywilejowanie i dla odmiany dyskryminowanie pozostałych. Pamiętacie punkty za pochodzenie przy zdawaniu na studia? Szlachetne, tyle że szkodliwe. Zresztą podobnie jest ogólnie z tzw socjalem. Jeden uczciwie pracuje, odkłada grosz do grosza i kupuje po kilku miesiącach oszczędzania dziecku komputer, a drugi idzie do gminy, wykazuje się brakiem umowy z operatorem, niskimi dochodami (bo tych na lewo nie ma w papierach) i dostaje sprzęt za friko. Jedni wstydzą się wyciągnąć rękę po pomoc i ciężko tyrają radząc sobie jakoś i zaszczepiając dzieciom właściwa drogę życia, a inni bez przerwy łażą od jednej instytucji społecznej do drugiej i czynią nawet spory wysiłek, żeby dostać za darmo ile się da i demoralizują swoje dzieci nieróbstwem i ,nazwijmy to po imieniu, ŻEBRACTWEM. Im więcej można dostać, tym bardziej rośnie rzesza takich, który z wyciągania zapomóg zrobili sobie sposób na życie. Zinstytucjonalizowany socjalizm jest niezmiernie szkodliwy i wyniszcza społeczeństwo. W interesie społecznym jest kultywowanie etosu pracy i sukcesu i wspieranie inicjatyw ludzi czynnych, nagradzanie sukcesów, pomaganie zdolnym, wspieranie pomysłów, a nie cwaniaków-darmozjadów. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: wyobraznia 23.06.10, 17:56 Ja bym jeszcze dodał dobrze wyposażoną (w sprzęt i nauczycieli) szkołę, jakieś stypendia dla uczniow (krózrzy chcą się uczyć i mają wyniki). Kiedyś zrobiono analizę i okazało się, że "za komuny", gdy były punkty za pochodzenie dla dzieci wiejskich, studiowało mniej dzieci ze wsi niż przed wojną. Czyli to nie działało. Dziś jest problem taki, że na studia dzienne (bezpłatne) chodzą głównie dzieci dobrze sytuowane, natomiast dzieci ze wsi zderzają się z barierą odpłatnych studiów, konieczności wynajęcia jakiegoś lokum w mieście itp. Może powinno być tak, że państwo dopłaca nie do państwowych uczelni lecz do studentów, którzy się dobrze uczą. No ale wiem, że to problem Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: wyobraznia 23.06.10, 19:00 Ess, żeby się dostać na studia dzienne, po prostu trzeba być dobrym uczniem i mieć dobrze zdaną maturę. Szczególnie te dobre uczelnie, których dyplomy coś znaczą. Prywatne wyższe uczelnie oraz studia wieczorowe są przeznaczone dla tych, którzy na studia dzienne byli ZA SŁABI po prostu. Mechanizm promowania najlepszych działa więc. Pozostali niech płacą. Tak samo jest na zachodzie, szczególnie w USA. Jeśli jesteś świetny bez problemu dostaniesz się na dobrą uczelnię i znajdziesz sponsora który zainwestuje w Twoją edukację. Jeśli jesteś cieniasem, ale masz ambicje studiować, musisz się wykosztować sam. Wszystko jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: wyobraznia 23.06.10, 19:21 to prawda, teortycznie masz rację, że wystarczy się dobrze uczyć, ale problemem bywa poziom szkół. Ja wiem, że kto chce się uczyć, ten i bez szkoły się nauczy, ale bywa tak, że czasem zanim dziecko się zorientuje, że chce się uczyć, to już jest za późno, bo trafia w jakieś bagno, rodzice nie przywiązują do tego wagi, nie mają aspiracji, by dziecko się uczyło itp. Z tym, że zgadzam się, ze jak ktoś się uprze, to się na najbardziej prestiżowe studia dostanie. Obserwowałam kiedyś, kto się dostaje na medycynę i prawo na UW. Okazuje się, że za pierwszym razem dostaje się dużo osób z tzw. prowincji. Ale są paradksy - np. na medycynie obok siebie na zajęciach siedzi dwójka studentów, mają te same zajęcia - jeden przy przyjęciu miał o 1 punkt więcej i uczy się za darmo, drugi miał o 1 punk mniej i płaci ponad 10 tys rocznie. Za rok jest tak samo - ten pierwszy nadal nie płaci (chociaż ledwo zdaje egzaminy), drugi płaci (chociaż jest wzorowym studentem). I jest jeszcze trzeci osobnik - miał też o 1 punkt mniej, ale jego rodzice nie mają ponad 10 tys miesięcznie + koszty utrzymania w mieście. Więc nie studiuje wymarzonej medycyny, chciaż znacznie lepszym byłby lekarzem, niż ci obaj, którzy studiują. Napiszesz - mógł lepiej zdać maturę z biologii. Owszem, mógł, ale 1 punkt to loteria Odpowiedz Link Zgłoś
mezar73 Re: wyobraznia 23.06.10, 19:27 Powszechnej szczęśliwości na ziemi nie zbudujesz.. a jak będziesz się jednak bardzo starał ją konsekwentnie zbudować, to wyjdą Ci obozy koncentracyjne. To już lepiej organizować państwo tak, żeby było jak najwięcej takich sponsorów, o których wspomniałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: wyobraznia 23.06.10, 20:05 To już jest kwestia wyłącznie organizacji a nie polityki socjalnej. W samo szkolnictwo państwo powinno tak czy owak inwestować jak najwięcej, bo to jest najnormalniej w jego interesie. Ale to nie ma nic wspólnego z socjalizmem, wręcz przeciwnie, z czystym rachunkiem ekonomicznym wybiegającym w odległą przyszłość. Jeśli ktoś ma zacięcie, to poprawi wynik za rok i się dostanie, znam takich wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
roberto19633 Re: wyobraznia 23.06.10, 19:52 esscort napisał: > Ja bym jeszcze dodał dobrze wyposażoną (w sprzęt i nauczycieli) > szkołę, jakieś stypendia dla uczniow (krózrzy chcą się uczyć i mają > wyniki). > > Kiedyś zrobiono analizę i okazało się, że "za komuny", gdy były > punkty za pochodzenie dla dzieci wiejskich, studiowało mniej dzieci > ze wsi niż przed wojną. Czyli to nie działało. Dziś jest problem > taki, że na studia dzienne (bezpłatne) chodzą głównie dzieci dobrze > sytuowane, natomiast dzieci ze wsi zderzają się z barierą odpłatnych > studiów, konieczności wynajęcia jakiegoś lokum w mieście itp. > Może powinno być tak, że państwo dopłaca nie do państwowych uczelni > lecz do studentów, którzy się dobrze uczą. No ale wiem, że to problem >> Ess problem o którym mówisz tkwi w poziomie nauczania w środowiskach wiejskich i małomiasteczkowych. Edu na niskim poziomie, owocuje małą ilością punktów na maturze a to przekłada się na ilość przyjęć na państwowe uczelnie. Po prostu dobre liceum + korki=odpowiednia ilość punktów by dostać się na dobre studia. Ale po to by dać korki potrzebne jest ,co?...........wiesz chyba, to co wymyślili Fenicjanie. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: wyobraznia 23.06.10, 20:08 roberto19633 napisał: prooblem o którym mówisz tkwi w poziomie nauczania w > środowiskach wiejskich i małomiasteczkowych. Edu na niskim > poziomie, owocuje małą ilością punktów na maturze a to > przekłada się na ilość przyjęć na państwowe uczelnie. Problem w tym, że to nie jest takie proste. Są male miejscowości, w ktorych są świetne szkoły. Widcoznie musi być jakiś klimat, warunki zapewnione przez samorząd itp. Wiele mitów rozwiała np. matura 2009. Okazało się, że najlepsze wyniki były w małopolskim, podkarpackim, lubelskim, podlaskim. A najgorsze w lubuskim (czyli Polska zachodnia). W woj. warmińsko-mazurskim były lepsze wyniki niż w woj. wielkopolskim i śląskim. Odpowiedz Link Zgłoś
roberto19633 Re: wyobraznia 23.06.10, 20:16 No dobrze Ess, ale sam wiesz że te dzieci muszą przyjechać np : do Warszawy i się utrzymać. To rzeczywiście problem- dostęp do wiedzy powinien być bardzo ułatwiony przez Państwo. Pamiętam miałem znajomych oni by studiować dostali stypendium z D-Post, podpisali cyrograf i studiowali na koszt w/w instytucji. Tak powinno być i u nas , chociażby z lekarzami- chcą za darmo niech się uczą ale potem niech popracują zanim wsiądą do samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: wyobraznia 23.06.10, 20:12 To stereotyp. Pochodzę z małej mieściny i tam chodziłem do liceum. I ludzie dostawali się na takie studia jakie chcieli i gdzie chcieli, niejednokrotnie bijąc na łeb na egzaminach Warszawiaków i Krakowian z ekskluzywnych wówczas liceów. Tak samo korepetycje. Jedni chodzili inni nie, i wcale nie było reguły na egzaminach. Żadnej. Korepetycje są niezbędne, żeby nadrobić zaległości. Ale nie wszyscy mają zaległości. Owszem, wsparcie w przygotowaniu na konkretne uczelnie potrafi być cenne, ale to nie muszą być długotrwałe a więc kosztowne korepetycje. Odpowiedz Link Zgłoś
roberto19633 Re: wyobraznia 23.06.10, 19:46 Corner, chodziłeś, ale to było daaawno temu. Pójdą twoje dzieci do liceum , póżniej na studia. Módl się by były na tyle zdolne , by dostały się na uczelnię państwową i coraz bardziej ograniczane kierunki bezpłatne. Obawiam się że za parę lat będziesz musiał podreperować się kredytem na edu swoich dzieci. Na forum większośc ludzi zdobywała wykształcenie parę lat wstecz, więc trudno liczyć im ile teraz kosztuje wiedza. A kosztuje ,i nie wiem czy uczelnie będą na tyle tolerancyjne dla dzieci, jak dla Ciebie parę dobrych lat wstecz. Więc zastanów się nad swoimi poglądami, bo narazie walisz populistyczne teksty. Powiesz mądraluje się, tak bo widzę po swoich mimo że politechnika jest za free, ale cała reszta nie . Tak to były piękne czasy, ale to se nevrati c111 Odpowiedz Link Zgłoś