Dodaj do ulubionych

Przedbiegi wyborcze

08.07.10, 14:40
Po zagrożeniu powodziowym i wyborach prezydenckich nasze forum koncentruje się
wokół wyborów samorządowych.
Na jesieni będziemy musieli zdecydować jakie będą następne 4 lata w
Łomiankach. Jest parę niewiadomych.
1. Czy Pszczółkowski będzie nadal chciał pozostać burmistrzem, czy wybierze
otwierającą się przed nim drogę kariery politycznej w związku z wyborem
Kmorowskiego na Prezydenta RP ?
A jeżeli pójdzie tą drugą drogą, to kogo wskaże Jego środowisko na następcę ?
Zielskiego, Niegrzybowską ?
2. Czy faktycznie Grądzki chce startować w wyborach na co wskazywałaby
aktywność Anki0292 z motywem przewodnim "trasa po wale" ?
Jeśli tak, to budowa S-7 może być dalej blokowana, a działania nowej władzy
mogą się koncentrować na tym temacie i będziemy mieli powtórkę z historii.
3. Czy opozycji skupionej wokół TŁ uda się wyłonić wreszcie kandydata, który
gwarantowałby skuteczne zajęcie się najważniejszymi problemami Łomianek m.in.:
budową infrastruktury (wod-kan a potem drogi), wzmocnieniem wałów, naciskiem
na budowę S-7 by wreszcie rozładować korki do/z W-wy.
Czy kandydat ten będzie na tyle stanowczy, by nie ulegać wpływom różnych
lokalnych grup interesów, a realizować program wyborczy ?
4. Jakich wybierzemy radnych, bo przy najlepszym nawet burmistrzu, Rada może
sparaliżować jego zamierzenia (np. przy budżecie) ?

Po doświadczeniach z 2 kampanii wyborczych mam wątpliwości, czy warto brać
udział w trzeciej. Czy zmiana władzy może przyczynić się do rzeczywistego
postępu ?

A narazie życzę wszystkim forumowiczom udanych urlopów, zasłużonego odpoczynku
i do usłyszenia w drugiej połowie września.
Obserwuj wątek
    • esscort Re: Przedbiegi wyborcze 08.07.10, 17:47
      1. Nie wiem, czy wybór Komorowskiego wiąże się z jakimiś propozycjami
      dla naszego burmistrza, czyli -jeśli - to z jakąś fuchą w kancelarii.
      Jeśli tak, to pewnie przyjmie ofertę. Zawsze to coś nowego, dobrze
      płacą, roboty mało, no i nie trzeba się taplać w tym niezbyt miłym
      łomiankowskim bagienku. Z tym, że to byłaby raczej jakaś urzędnicza
      robota a nie polityczna. Bo na polityczne to tam są potrzebni chyba
      bardziej doświadczeni politycy. No ale zobaczymy.
      Ja stawiam, że jednak burmistrz u nas zostanie i będzie kandydował.
      Jeśli j by nie kandydował, to raczej "naturalnym" następcą powinien
      być przewodniczący PO. Czy by chciał? Nie wiem. W ogóle to spoza
      duetu Niegrzybowska/Zielski nie bardzo widzę w tej grupie
      chętnych do roboty burmistrza. Mam nadzieję, że się mylę, bo
      przydałaby się jakaś świeża krew - ktoś, kto wpuściłby trochę
      powietrza, wprowadził jakiś nowy model rządzenia miastem, zerwał z
      PRL-owskimi wzorami, postawił na samorządność, podmiotowość
      mieszkańców, miał jakieś pomysły na integracje, na wykorzystanie
      potencjału mieszkańców, czyli szczególnie tzw. politykę społeczną
      zmienił itp.

      2. Ktoś z PiS MUSI startować. Taki jest przecież wymóg partii. Jak
      duża partia mogłaby nie wystawić kandydata? Więc pewnie Grądzki, bo
      przecież nie jego jeszcze gorsze wydanie w postaci byłego radnego
      Bogusia, który wyłudzał 50 zł za udział w sesji. Obaj mężami stanu
      zdecydowanie nie są. I na pewno raczej zamkną okna niż wpuszczą
      świeży powiew. Raczej czekałyby nas kolejne lata amatorszczyzny,
      pogłębiania zacofania. Jeśli PiS wystawi Grądzkiego, to jedyna
      nadzieja, że z hasłami trasy po wale, bo wtedy przegra na pewno, bo
      te hasła bardzo łatwo obalić, skompromitować, pokazać, że to bełkot
      wyborczy, oszukiwanie. A ludzie nie lubią być oszukiwani.I jak
      zobaczą, że są manipulowani, to taka osoba już jest kompletnie
      skreślona.
      Nie wiem, czy można jeszcze blokować budować S7. Zresztą każdy, kto
      próbowałby to robić, narazi się raczej na wściekłość mieszkańców,
      którzy już chcą by ta S7 powstała i zmniejszyły się korki.
      3. Słyszałem gdzieś, ze ochotę na kandydowanie ma p. Perlik (dziś
      radny powiatowy). Ale czy to prawda? Nie wiem.

      Ja mam nadzieję, że pojawi się ktoś niezależny, może spoza (lub z
      obrzeży)dotychczasowego układu, kto zaproponuje coś atrakcyjnego i
      stanie się poważnym konkurentem i nawet jeśli przegra z obecnym
      burmistrzem (pod warunkiem, że ten będzie startował), to wymusi
      jakieś zmiany.
      Ale obawiam się, że - niestety - w wyborach samorządowych w
      Łomiankach zetrze się PiS i PO, co jest kompletnie bez sensu, bo na
      szczeblu samorządowym powinno się pracować ponad podziałami z tej
      wielkiej polityki. Niech sobie kto chce do partii należy, ale
      fatalnie jest, jeśli na szczebel samorządowy przenosi się polityka
      krajowa. W samorządach powinni byc samorządowcy, którzy dbają o swoją
      miejscowość, a sprawy partyjne zostawiają w szatni, gdy wchodzą do
      urzędu.
      Raczej już nie będzie tak, że przyszły burmistrz będzie miał wyraźną
      większość wśród radnych, że uda się komuś powtórzyć wynik komitetu
      potrzeba zmian, więc może być tak, że w radzie miejskiej w łomiankach
      przez 4 lata będą przepychanki między PiS i PO i będziemy stawać się
      coraz bardziej zapyziałym tworem na obrzeżach warszawy. I wtedy coraz
      większe poparcie będą zyskiwały głosy, żeby przyłaczyć Łominaki do
      warszawy, bo jeśli jakieś środowisko nie potrafi się samo
      zorganizować, wyłonić jakiejś elity zdolnej zarządzać miastem zgodnie
      ze standardami i dla dobra mieszkańców, to nie zasługuje na własny
      samorząd.
      Mam nadzieję, że kraczę ;)
      • anka0292 Re: Przedbiegi wyborcze 08.07.10, 18:38
        A jak sadzicie - czym by dla nas skutkowalo przylaczenie do Warszawy?
        • esscort Re: Przedbiegi wyborcze 08.07.10, 19:08
          Nie znam wszystkich szczegółów, ale pewnie główna zmiana to taka, że to
          w ratuszu w warszawie decyduje się, ile kasy idzie do dzielnic.
          Dzielnice mają dużą samodzielność.
          Na pewno poprawiłaby się komunikacja.
          Nie wiem tylko, czy warszawa chciałaby przyjąć łomianmki.
        • krzysiom1 Re: Przedbiegi wyborcze 08.07.10, 20:10
          Tak jak napisał eskort-pewnie trochę lepszą komunikacją. Reszta
          raczej gorzej, przynajmniej tak twierdzą mieszkańcy peryferyjnych
          warszwskich gmin.
          • roberto19633 Re: Przedbiegi wyborcze 08.07.10, 22:18
            krzysiom1 napisał:

            > Tak jak napisał eskort-pewnie trochę lepszą komunikacją. Reszta
            > raczej gorzej, przynajmniej tak twierdzą mieszkańcy peryferyjnych
            > warszwskich gmin.

            ..Rad nie rad zgadzam się z krzysiom-em i ESS. Dlatego też
            rozpocząłem wątek Martin Luther King. Mając nadzieję że
            wystartuje w wyborach jedna z Chopinek. Potrzeba temu miastu
            mądrego zarządcy, bez mitów i bajek. Kogoś kto potrafiłby
            pociągnąc wózek z całym tym galicyjskim dobytkiem.
            • metaplos Re: Przedbiegi wyborcze 08.07.10, 23:24
              Łomianki potrzebują gospodarza który nie będzie chamem i nie
              będzie popełniał błędów poprzedników. No , moze jeszcze żeby nie
              zatrudniał członków swojej rodziny i kolesi partyjnych.
              • kmsanczia Re: Przedbiegi wyborcze 08.07.10, 23:33
                Z powyższego jedyne co jest ewidentnie szkodliwe to popełnianie błędów
                poprzedników. Reszta wcale nie musi wpływać źle na funkcjonowanie
                miasta. Najwyraźniej gdzie indziej jest pogrzebany ten pies.
                • roberto19633 Re: Przedbiegi wyborcze 09.07.10, 06:44
                  Mam marzenia, a wy nic- niebawem kampania a z kandydatami
                  cieniutko.
              • esscort Re: Przedbiegi wyborcze 08.07.10, 23:34
                Duży poziom ogólności. Taki gospodarz przydałby się wszystkim miastom,
                miasteczkom, metropoliom.
                • corner111 Re: Przedbiegi wyborcze 09.07.10, 08:12
                  Metaplos się rozmarzył. Raju na ziemi niestety nie ma.
                  Ale ja zapytam: co oznacza w jego mniemaniu <zatrudniał członków swojej rodziny
                  i kolesi partyjnych> jeżeli taka czynność nawet w odniesieniu do niektórych
                  członków rodziny jest zgodna z prawem? Nie mówiąc o "kolesiach partyjnych". czy
                  znasz takich? Ja nie. NO chociażby ostatnie wybory, grupa kolesiów się zebrała i
                  założyła PZ. I kolesie pchający się do władzy zaaprobowani przez wyborców są
                  dziś radnymi. To tez kolesie lub byli kolesie!
                  Zapytam jeszcze: Piszesz <nie będzie chamem>. Czy ty jesteś w swym nieimaniu
                  chamem czy nie? Bo dla mnie raczej tak, robiąc ten opis użył bym
                  delikatniejszych sformowań. A w dodatku ja osobiście wolę chama i fachowca, z
                  którym w sprawach racjonalnych można się porozumieć, niż owijanie rzeczy w
                  bawełnę i gadanie o nich godzinami na okrągło. Na tym forum istnieje nik anaka,
                  ona nie powie złego słowa, ale od miesięcy wciska nam ten sam kit, stale ,
                  systematycznie , na okrągło. Pisze o jakiejś fantasmagorii jako o rzeczy
                  realnej. Takie postępowanie, choć nie zawiera mocnych słów jest dla mnie
                  bardziej chamskie, niż coś innego.
                  • roberto19633 Re: Przedbiegi wyborcze 09.07.10, 12:19
                    Oczywiście celowo zamieniłeś litery w jej nicku, tak by się
                    nie obraziła,prawdziwy bon ton.
                    • nii-dea Re: Przedbiegi wyborcze 09.07.10, 21:57
                      Tak sobie myślę, że to raczej cornera niż ankę powinno się
                      ignorować. Czasem czymś tam błyśnie, jak nie złotą myślą o chamie,
                      panie i plebanie, to złotym zębem... chciałam rzecz: perlistym
                      uśmiechem:-P
                      Nie będę bronić nikogo, ale chamstwa akurat nie lubię, ani na forum,
                      ani w biznesie, ani nigdzie... Mam wrażeniem, że osoba pod nickiem
                      corner powstała tylko i wyłącznie po to, aby dokopać, w sumie
                      nieważne komu i po co, byle mocno. Ma boleć.

                      A może to o survival chodzi, a nie o bon ton? Ale kindersztuba by mu
                      się przydała, a to był tylko zimny wychów. Co skutkuje jak widać...
                      Przepraszam - uniosłam się:-) znad nizin...:-P
                      • roberto19633 Re: Przedbiegi wyborcze 09.07.10, 22:08
                        Wybacz ja raczej uważam że corner ma już dość marionetkowej
                        głupoty i nerwy facetowi puszczają.
                        Z kindersztubą to, coś sobie przypominam jakiś wątek. Ale
                        ,chyba musiałaś zmienić nick parę miesięcy temu/zresztą mało
                        ważne/.
                        Cóż praw fizyki nie zmienimy -,,akcji towarzyszy reakcja,,
                        Wybacz ja raczej cenię szczerość cornera.Resztę puszczam mimo
                        uszu.
                        • nii-dea Re: Przedbiegi wyborcze 09.07.10, 22:14
                          Nie zmieniam nicków jak rękawiczek, już prędzej facetów:-P hihihi...
                          a słowo kinderssztuba jest ogólnie znane.

                          Nie doszukałam się jak na razie w tej tzw. szczerości głębi, ale
                          oki, będę bardziej uważna... Szczerość ok, ale nie jawna nienawiść,
                          a zawsze można melisę łyknąć na nockę, a jeśli nie pomoże to jakąś
                          Messalinkę przygarnąć:-) na pewno ukoi nerwy:-)))
                          • roberto19633 Re: Przedbiegi wyborcze 09.07.10, 22:22
                            Gdy przy kindersztubie mówiłem o melisie , ktoś miły doradzał
                            mi miętę, teraz wiem że chodziło o mojito.

                            Przepraszam to taka mała konwersja wątków takie moje małe
                            dejavoo.
                            Cóż z gustami się nie dyskutuje, aczkolwiek wolałbym pogadać
                            z cornerem niż spotkać na ciemnej ulicy no wiesz kogo?
                            Nie musiałaby się odzywać u mnie też wzbudza ambiwalentne
                            uczucia. Chyba jednak duuuużo mięty i mi niebawem przejdzie.

                            Messalinka cóż chyba nie jestem w tak szczytowej formie.
                            Klaudiusz - cesarstwo i niewyżyta kobita.
                            • nii-dea Re: Przedbiegi wyborcze 10.07.10, 09:08
                              Mięta to na żołądek (i orzeźwiewie), ale rzeczywiście ma lepszy
                              smak.

                              A Messalinka to dla lubiących sporty ekstremalne, myślę, że tu
                              akurat trafiłam w sendo (patrz wyżej- survival itepe.)

                              A ciemnymi ulicami lepiej się nie włóczyć, ja kiedyś spotkałam na
                              takiej powszechnie nielubianego pana nauczyciela, nie powiem od
                              czego (bo nie wiem... chyba od gnębienia dzieci), z psem rasy
                              agresor, nie na smyczy... Deczko mnie zirytował... chociaż akurat
                              był przemiły i przepraszał zanim cokolwiek zdołałam wyatrykułować, a
                              psina mnie nie przyatakowała... Tyle nt ciemnych ulic - unikać jak
                              ognia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka