Dodaj do ulubionych

Trasa po wale

08.07.10, 22:19
Będę wklejał ten post każdemu, kto celem ogłupienia mieszkańców Łomianek
będzie mówił, że droga po wale może powstać.

By ocenić drogę E-7/S-7 po wale trzeba znać jej cel, a polega on na:
 Skierowaniu ruchy tranzytowego przedmieściami Warszawy w kierunku zachodnim
i południowym i południowo wschodnim.
 Skierowaniu ruchu lokalnego z pominięciem centrum Warszawy do takich
dzielnic jak Chomiczówka, Bemowo, Ochota, Ursus, Włochy, Mokotów, Usynów, a
nawet Falenica oraz miast i miasteczek okolicznych położonych w tych rejonach,
system dróg szybkiego ruchu obecnie budowanych. siskom.waw.pl/tmp.htm
siskom.waw.pl/obwodnica-miejska.htm
siskom.waw.pl/obwodnica-ekspresowa.htm
siskom.waw.pl/s7-bemowo-czosnow.htm
To są podstawowe cele i w aspekcie realizacji tych celów i stopnia
zaawansowani ich budowy można ocenić możliwości realizacyjne drogi po wale. I
na koniec, każda droga musi mieć początek i koniec!

Za drogą po wale przemawia według jej autorów:
 Ma chronić przed powodzią
 Jest możliwa jeszcze w tej chwili.
 Ma usunąć ruch z Łomianek
 Ma nie spowodować żadnych wyburzeń
 Może być usypana nawet z piasku.
 Była by tańsza.
By ja zrealizować trzeba było zacząć odpowiednio wcześnie prace
przygotowawcze, oraz co najważniejsze szukać sojuszników, a tego za kadencji
Burmistrza Sokołowskiego na pewno nie zrobiono. Wszak w walce o drogę Łomianki
były osamotnione i w dodatku podzielone na dwie nierówne części z których
mniejsza była za budową drogi. Za kadencji Burmistrza Pszczółkowskiego było
już za późno.

Przeciw drodze przemawia:
 Brak sojuszników zainteresowanych jej realizacją zarówno wówczas, gdy
rządzili Burmistrz Sokołowski jak i obecnie. A główna przyczyną jest fakt, że
nie wpisuje się ona w projektowany dla Warszawy układ drogowy.
 Nie ochroni przed powodzią, ponieważ częściowo ma iść po estakadzie, a takie
rozwiązanie nie wzmocni wałów. Nie ochroni przed, powodzią, ponieważ drgania
wywołane ruchem pojazdów osłabiać będą namoknięte podczas powodzi wały, wzdłuż
których albo, po których częściowo miała biec.
 Jej realizacja, zgodnie z zamysłem twórców, nie jest w dniu dzisiejszym
możliwa, bo już powstaje węzeł mostu północnego, w którym nie przewidziano
możliwości jej włączenie w istniejące tam trasy i skierowanie ruchu
tranzytowego z pominięciem centrum Warszawy.
 Gdyby trasę po wale połączyć jednie z Wisłostradą, co przy pewnej
ekwilibrystyce inżynierskiej może byłoby możliwe, to i tak cały ruch
tranzytowy odbywał się przez Łomianki, bo pojazdy tranzytowe miały by bliżej
do obwodnicy, która po pewnym czasie ma połączyć trasę mostu północnego z
obwodnicą Warszawy.
 Istniała w jednym z wariantów trasy i była barana pod uwagę możliwość innego
włączenie trasy nad Wisłą do obwodnicy, wtedy jednak trasa musiałaby skręcać
na zachód przed lasem młocińskim. A to oznacza nie mniej nie więcej jak to, że
musiałaby iść przez gęsto zaludniony Buraków i skraj Dąbrowy. Bardzo liczne
wyburzenia na tym terenie były by konieczne. Zresztą wzdłuż wałów istniej
również szereg zamieszkanych posesji, które podczas tej budowy musiałyby
zostać wyburzone!
 Wały i nasypy robi się z odpowiednich materiałów. Piasek rzeczny na pewno
takim materiałem nie jest. Brak mu spoiwa, czyli części pylistych wypłukanych
do końca podczas wydobywania z rzeki. Każda górka, z takiego piasku rzecznego,
w krótkim czasie ulegnie spłaszczeniu, a jeżeli połączyć to z drganiami gruntu
spowodowanymi ruchem pojazdu, nastąpi to bardzo szybko.
 Tak, więc trasa po wale wymagałaby transportu wielkich ilości materiałów
budowlanych, ot setki największych ciężarówek dziennie. Na budowie z piachu
wbrew kalkulacjom zwolenników trasy nic by nie oszczędzono. A w dodatku
dochodzą bardzo liczne wyburzenia, proces tyleż długotrwały, co bardzo kosztowny.
A ponadto
 Ekolodzy by zablokowali je budowę, tak ja zablokowali budowę przez dolinę
Rozpudy.
 Trasa mszczonowska jest budowana w rezerwie, o której wszyscy wiedzieli i
jeżeli wybrali tam miejsce zamieszkania licząc, że tej trasy nie wybudują, to
podjęli na własną rękę ryzyko. A jeżeli nie wiedzieli to są sami winni albo
zostali oszukani.
 Mieszkańcy osiedlający się nad Wisła zdawali sobie sprawę z ryzyka wielkiej
wody, ale podjęli to ryzyko, jednak nie spodziewali się, że w przyszłości ich
domy wyburzą, lub że zostaną narażeni na uciążliwość wielkiej drogi
przebiegającej za płotem.
 Jedyną motywacją upierania się przy budowie trasy po wale jest motywacja
polityczna albo chęć spekulacji gruntami, których cena w rejonie trasy spadnie.
Pewnie jest jeszcze wiele innych aspektów tej sprawy, które pominąłem, ale
generalnie i tak wniosek może być tyko jeden. Na dziś trasa po wale jest
absolutnie nierealna.

Obserwuj wątek
    • roberto19633 Re: Trasa po wale 08.07.10, 23:00
      Wreszcie-proponuję wklejać wątek- codziennie w godzinach
      największej aktywności zwolenników trasy tak ok 21.
    • kmsanczia Re: Trasa po wale 08.07.10, 23:38
      Obsesja jakaś z tą trasą. ;) Kilka nowych nicków (z resztą powstałych tuż po katastrofie kwietniowej i prezentujących od początku prymitywny poziom) wkleja co i rusz te same gotowce, a reszta forum nagle ożywia się ze snu i rzuca się prostować i tłumaczyć, że trasy nie będzie.
      Ja rozumiem, sezon ogórkowy, słaby mundial, nie ma o czym pisać, ale po co tyle emocji w odgrzewanym wyłącznie przez trolli temacie? :?
      • roberto19633 Re: Trasa po wale 09.07.10, 06:46
        Jak zwykle masz rację. Chyba się ogarnę i przestanę sobie tym
        głowę zawracać. Lubie Cię za prostotę przekazu.
        • corner111 Re: Trasa po wale 09.07.10, 07:54
          Nic dodać ni ująć.
    • karol.karolkowski TAK dla trasy po wzmocnionych wałach wiślanych! 09.07.10, 07:55
      Wszyscy doskonale wiemy, ile trudu musimy znieść, aby dojechać do
      pracy, a potem jeszcze z niej wrócić do domu. Kiedyś z tym problemem
      spotykaliśmy się tylko rano i popołudniu. Dziś taka gehenna czeka
      nas niemalże przez 24.godziny. Doświadczając permanentnego
      zakorkowania zarówno wjazdu do jak i wyjazdu z Warszawy przez obszar
      naszego miasta i gminy Łomianki, sami mieszkańcy są zainteresowani
      jak najszybszą budową obwodnicy Łomianek – tracimy ponad godzinę
      czasu, aby dojechać do centrum Warszawy, choć to tylko 20 km. Zatem
      kwestia przebiegu dróg przez nasze miasto i gminę stała się
      najistotniejszą dla mieszkańców sprawą, tym bardziej, że może w
      niedalekiej przyszłości zagrozić dalszemu rozwojowi Łomianek.

      Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad spośród wielu
      wariantów forsuje wariant IIb, czyli tzw. Trasę Mszczonowską, która
      odcinkiem ok. 2 km przebiegałaby przez obszar Puszczy Kampinoskiej.
      Sposób wytyczenia tej trasy sporządzono ponad 40 lat temu
      zakładając, iż połączy ona dwa lotniska wojskowe Bemowa i Modlina.
      Ówczesne plany przebiegały nie tylko przez część Puszczy
      Kampinoskiej, ale również przez tereny w pobliżu wsi Łomianki,
      całkowicie jeszcze niezamieszkałe. Od tamtej pory nie tylko
      całkowicie zmienił się krajobraz urbanizacyjny tego terenu, ale
      również podejście do ochrony środowiska. W chwili obecnej na terenie
      dawnej rezerwy nie tylko rozrosło się wiele dzielnic Warszawy, ale
      również powstało 30 tysięczne miasto Łomianki, które ze względu na
      swoją lokalizację i dostęp do Puszczy Kampinoskiej cieszy się dużym
      zainteresowaniem zarówno deweloperów, jak i osób prywatnych
      szukających ciszy i spokoju. Zatem realizacja tego projektu
      spowodowałaby:

      1. ogromną ilość wyburzeń istniejących domostw, zarówno w
      nowopowstałych dzielnicach Warszawy (choćby Chomiczówka, Bemowo,
      Wólka Węglowa), jak i na terenie gminy i miasta Łomianek

      2. Trasa Mszczonowska jak i powiązana z nią, trasa mostu
      Legionowskiego podzieli infrastrukturę i społeczeństwo Łomianek na 4
      niepowiązane ze sobą części z dwoma gigantycznymi węzłami
      komunikacyjnymi w środku miasta, wzmoże zagrożenia komunikacyjne,
      utrudni życie mieszkańców, wprowadzi ruch tranzytowy do miasta
      (zamiast na jego obrzeża, jak jest to w całym cywilizowanym
      świecie) – zatem Łomianki zostałyby rozjechane dwiema trasami
      ekspresowymi i podzielone na cztery oddzielne części, co w praktyce
      oznacza zagładę Łomianek,

      2. ulica Kolejowa byłaby przekształcona do standardu drogi głównej
      ruchu przyśpieszonego i zgodnie z prognozami ruchu przejęłaby gros
      ruchu kołowego, co z kolei absolutnie nie spełnia wymogu
      alternatywnego wylotu z Warszawy – korki jak są tak będą !!!

      3. całkowite zablokowanie możliwości rozwoju Łomianek. Upadnie też
      wiele prosperujących firm rodzinnych, których dzisiejsze atrakcyjne
      ulokowanie diametralnie się zmieni,

      4. zmieni całkowicie charakter miejscowości - z rekreacyjno-
      usługowej, na sieć poplątanych dróg z licznymi barierami
      architektonicznymi i to w centrum miasta,

      5. zniszczeniu ulegnie Kampinoski Park Narodowy, Łosiowe Błota oraz
      obrzeża Parku Młocińskiego, co z kolei skutkuje stratami nie do
      oszacowania,

      6. konflikt z prawem unijnym, bowiem Kampinoski Park Narodowy, ze
      względu na unikatowe w Europie położenie, walory krajobrazowe oraz
      ginące gatunki flory i fauny wpisany jest do międzynarodowego
      rejestru UNESCO, jako Rezerwat Biosfery. Chroniony jest również
      prawem UE, jako obszar NATURA 2000 i to podwójną dyrektywą (ptasią -
      miejsca lęgowe m.in. bociana czarnego i siedliskową - łosi, dzików,
      saren czy rysi) oraz prawem polskim, jako ścisły rezerwat i
      dziedzictwo narodowe. Ponadto w bardzo bliskim sąsiedztwie
      planowanej trasy znajdzie się tzw. Strefa rdzeniowa KPN – OBSZAR
      OCHRONY ŚCISŁEJ – SIERAKÓW - DEBŁY. Poza tym, KPN jest źródłem tlenu
      dla całej stolicy (wiatry wieją znad puszczy na południe,
      przewietrzając Warszawę, zaś po wybudowaniu trasy „dołożą” jej
      spalin). Zatem ustalenia szczytu G-8 o konieczności zmniejszenia
      emisji CO2 przez państwa członkowskie UE wpisują się w ochronę w/w
      Rezerwatu.

      7. ingerencja w otulinę KPN spowoduje, iż ruszy (jak w dominie)
      lawina zniszczeń w całym tym niezwykłym ekosystemie, a skutków nie
      sposób dziś przewidzieć! Nikt bowiem w swoich opracowaniach nie
      uwzględnia katastrofy wyschnięcia całych połaci Puszczy wskutek
      zakłócenia przebiegu cieków wodnych (melioracja otuliny – tereny
      bagienne, które są źródłem zaopatrzenia w wodę nie tylko Puszczy
      Kampinoskiej).

      8. rekreacyjne zaplecze dla Warszawiaków przestanie istnieć,
      albowiem hałas, spaliny i niedogodny dostęp do lasu zwyczajnie ich
      odstraszy.

      9. wprowadzenie trasy w obszar KPN lub też wymuszenie przesunięcia
      granic parku jest niezwykle negatywnym precedensem, który ośmieli
      inwestorów drogowych w Polsce do nacisków w przypadku innych
      potencjalnych kolizji z terenami chronionymi. Już w tej chwili
      budowa trasy wg projektu Generalnej Dyrekcji wzbudza ogromne
      zainteresowanie inwestorów, którzy już wybudowali w otulinie Puszczy
      Kampinoskiej – terenie dotychczas nietykalnym – supermarket MARC-
      POL, a tereny do niego przyległe – znajdujące się również w
      otulinie – zostały wystawione na sprzedaż. Zatem pod tym względem
      ustępstwo i przesunięcie granic Kampinoskiego Parku Narodowego,
      który chroniony jest wieloma ustawami i umowami międzynarodowymi
      byłby tragicznie złym przykładem!
      Przedstawiając tylko najistotniejsze wady projektu budowy trasy
      mszczonowskiej, każdy musi przyznać, że trzeźwo myślący człowiek
      długo musiałby się zastanawiać, aby wybrać właśnie ten projekt.
      Zastanawiające jest również to, że Burmistrz Łomianek wraz z
      większością radnych popiera ten projekt nie licząc się absolutnie z
      opinią mieszkańców, która w ponad 80% opowiedziała się za zupełnie
      inną koncepcją poprowadzenia północnego wylotu trasy S7 z Warszawy
      przez Łomianki, a mianowicie za Nadwiślańską Obwodnicą Łomianek
      (NOŁ), która nie tylko oszczędzi miasto i gminę, ale przede
      wszystkim faktycznie usprawni wyjazd z Warszawy. Za poprowadzeniem
      trasy wzdłuż Wisły przemawia nie tylko fakt skutecznego rozładowania
      istniejących korków w dotarciu do Warszawiy ale przede wszystkim
      logiczne myślenie. Od lat, członkowie stowarzyszeń „Ochrona Puszczy
      Kampinoskiej” i „Ochrona przed powodzią i zagrożeniami
      komunikacyjnymi”, a także mieszkańcy Łomianek, próbują przekonać
      zarówno władze miasta Łomianek, jak i Generalną Dyrekcję o racjach
      przemawiających za takim usytuowaniem drogi, ale bez skutku. ...
      • roberto19633 Re: TAK dla trasy po wzmocnionych wałach wiślanyc 09.07.10, 12:16
        Nie zauważyłem tej gehenny, proponuję jazdę Wiślaną, przez las
        po płytach betonowych, wtedy może mądrość nierówności wstukają
        do głowy. A elaborat jest tak długi niczym recepta proszę
        więc o streszczenie.
      • woynowski1 Totalne bzdury Karola 09.07.10, 13:02
        We wstępie widzi Pan jedynie interes Łomianek. Przy takim spojrzeniu trudno
        znaleźć sojuszników by pomogli przeforsować własną, jedynie słuszną i
        niepodważalną koncepcję.
        Odnośnie pkt 1 w Łomiankach pod trasę mszczonowską nie będzie żadnych wyburzeń,
        no chyba że tz. samowolki, ale osoby je budujące widziały co robią.
        Odn. pkt. 2 Tu też można próbować coś z tą trasą zrobić, zwłaszcza że
        zainteresowane gminy po drugiej stronie rzeki musiały by dokonywać wyburzeń.
        Sprawa jest odległa, a jej rozwiązanie trudne do przewidzenie, bowiem wkracza w
        obszar natura 2000.
        Odn. 3,4 Charakter rekreacyjny to gmina an większości swego obszaru utraciła
        dano. Typowe suburbium i tyla! Czas by i Pan to zauważył, a nie żył stale dniem
        wczorajszym!
        odn. 5 Trasa Mszczonowska nie wchodzi w park narodowy i nie niszczy go.
        Przebiega jedynie na krótkim odcinku przez otulinę. A zarówno otulina jak i
        Łosiowe Błota, to obszary obecnie już rozdeptane i osuszone. Droga może je
        ocalić tworząc przegrodę dla penetracji ludzi, oraz zasilić wodą opadową
        zbieraną z nawierzchni.
        odn 6 i 7 dużo słów zero treści. A tezy co najmij problematyczne, jeżeli nie z
        gruntu fałszywe. Bezkolizyjna trasa jaką ma być trasa mszczonowska emituje na
        jeden kilometr przejechany o blisko 80% mniej spalin i ich szkodliwych
        składników niż droga nie spełniająca takich warunków. I to jedno w pełni
        uzasadnia budowy trasy, po której przejechanie pięciu razy więcej samochodów
        powoduje równoważną ilość spalin do ruchu obecnego.
        odn 8 Ach gdzież ta rekreacja Warszawiaków Panie Karolu? Od kilku lat mieszkam i
        jej nie widzę! Gdzież ona gdzież?
        odn. 9 Tak na chłopski rozum. Za 1 m2 parku od strony warszawy mozna kupić z ar
        od strony Bzury. Warszawa z powodu parku nie ma tz średniej obwodnicy, będzie
        miała jedynie wewnętrzna i daleką. Jak organizować ruch w tym mieście,a ono
        decyduje o rozbudowie ruchu w tym regionie. Ono też determinuje istnieje
        Łomianek. Bez nowych dróg połączonych w logiczne i sprawne systemy warszaw się
        zakorkuje. A trasa Mszczonowska i jej warianty to nie zastępczy wjazd do
        Warszawy jak się to wielu zdaje , to wjazd na obwodnicę Warszawską w kierunkach
        zachodnim i południowy,
        a nawet południowo wschodnim. To, że was wszędzie
        lekceważą wynika z faktu że ta podstawowa prawda przyświecająca idei budowy
        trasy nie dotarła do autorów NOŁ i jest całkiem przez jej zwolenników nie
        dostrzegana!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka