sindaco2006
16.09.11, 00:12
Było ciekawie. Faktycznie - pełna mobilizacja. Nawet Straż Miejską ściągnięto, by przypilnowała radnych. A radni się nie ugięli.
Reasumując. Obligacje padły w tej, jak to zwykło być narzuconej formie. Cnz ma czas, by zwrócić się do RIO z prośbą o opinię. Jeśli RIO nie zechce wydać opinii (wątpliwe, bo Grodzisk Mazowiecki ścieżkę tę już wydeptał) to Cnz musi poprosić o opinię niezależną instytucję. To po pierwsze. Po drugie Zarząd Gminy musi wreszcie wziąć się za uczciwą pracę i przedstawić program naprawczy. Mimo to, iż radny Krystecki powiedział, że nie ma co naprawiać... Swoją drogą nie bardzo zrozumiałem, co miał namyśli. "Nie ma czego naprawiać", bo jest tak dobrze? Czy "nie ma czego" już w ogóle naprawiać i trzeba zacząć myśleć o opróżnianiu biurek i pakowaniu kartonów? Nie wiem...
Z pewnością włodarze mają czas do namysłu i albo zaczną z radnymi poważnie rozmawiać, co zasugerowała radna SMW (nie straszyć) albo cnz i jemu podobni będą zmuszeni rozejrzeć się za nową robotą. Jedno jest pewne - wygląda na to, że straszenie masowymi zwolnieniami już nikogo z radnych nie wzrusza. Myślę, że gdyby spróbowali to zrobić to wywieźli by ich taczkami na... górkę kiełbasianą :)