Dodaj do ulubionych

Kliczko- Wach

11.11.12, 00:18
Kraków- miasto piękne i wspaniałe, pełne ciekawych ludzi, od dziś może się wstydzić że wydało z siebie takiego kogoś jak Wach. To była żenada. Kliczko potraktował Wacha jak profesor niesfornego ucznia. Dał mu szkołę i pokazał jak wiele dzieli prostego dzieciaka od miistrza. Przec całe 12 rund Wach może z 5 razy wyprowadzil czysty cios. Sam zainkasował dziesiątki. Był cienki jak szynka z zaskrońca, wolny jak żółw na emeryturze. Wyszedł na ring przekonany, że i tak nic nie ugra. Jak to Krakus - wystarczy że weźmie kasę za walkę, wygrać nie musi. Zero ambicji, zero chęci walki, zero zaangażowania. Żenada i wstyd. Wstyd tym bardziej, że spiker przed walką poinformował publiczność w hali oraz miliony przed telewizorami że worek treningowy dla Kliczki pochodzi z Polski.
Po walce Kliczko - Sosnowski byłem dumny, bo Albert mimo że przegrał, to pokazał klasę.
Po walce Kliczko- Adamek było mi szkoda. Tego że Tomek dostał taki łomot, a jednak nie był w stanie nic zrobić. Ale byłem dumny że mimo wszystko wytrzymał.
Po walce Kliczko- Wach jest mi wstyd. Cieszę się że urodziłem się w Warszawie a nie w Krakowie.
Obserwuj wątek
    • drabbu Re: Kliczko- Wach 11.11.12, 08:47
      Ale czy na pewno miejsce urodzenia wyznacza klasę sportowca?
      Agnieszka Radwańska czy Robert Kubica też są krakusami z urodzenia :)
      • nasze.lomianki Re: Kliczko- Wach 11.11.12, 10:33
        Gołota odbył najszybszą walkę w historii. Kilkanaście sekund i..?

        Przesadzasz tg. To sport ,on czasem jest jak ruletka nieprzewidywalny.
        Wręcz niemożliwa jest prognoza wyniku końcowego.
    • esscort Re: Kliczko- Wach 11.11.12, 11:57
      Nie przesadzaj TG,
      Moim zdaniem wytrzymanie z Kliczką do końca jest wielkim sukcesem. RZadko komu się udaje. Chyba nie myslałeś, że koleś ma szansę wygrac z Kliczką
    • tgserwis Re: Kliczko- Wach 11.11.12, 18:03
      Drabbu, oczywiście że nie miejsce urodzenia wyznacza klasę sportowca. Czy Wach jest z Krakowa, Warszawy czy Radomia nie ma znaczenia. Tyle że On do tej walki wyszedł tylko po to, by wziąć 600 tys € i nic więcej.
      Łomianki, Esscort, ta walka nie miała nic wspólnego z ideą sportu czy tym bardziej boksu. To był czysto komercyjny show dla kasy. Wyglądało to tak, jakby sztaby obu pięściarzy ( piszę specjalnie: pięściarzy a nie sportowców ) uzgodniły między sobą, że nie robimy sobie krzywdy, wygrać ma Kliczko na punkty, bierzemy kasę i jesteśmy zadowoleni. To było zresztą widać w działaniach Kliczki- on mógl tę walkę zakończyć dużo wcześniej. Ale nie chciał, on miał przykazane przeboksować 12 rund. Bo to kasa za reklamy dla TV, kasa dla sponsorów itp. Nie ma to nic wspólnego ze sportem, to czysta komercja w najgorszym z możliwych wydań.
      Oglądałem tę żenadę w RTL, z niemieckim komentarzem z którego nic nie rozumiałem, ale to daje mi możliwość wyciągnięcia własnych wniosków bez naleciałości wynikających z komentarzy polskich, pożal się Boże, specjalistów. Tak to widziałem, tak to opisuję. Kliczko wyciągnął wnioski z poprzednich walk z Polakami, zastosował lewy prosty jako remedium na Wacha. Wykorzystał polski wynalazek, wprowadzony do boksu przez ŚP. Feliksa Stamma jako sposób na Polaków. Przez dziesiątki lat polscy bokserzy jak Grudzień, Kulej, bracia Skrzecz i wielu innych traktowali boks jako szermierkę na pięści. To była polska szkoła boksu. Boks zawodowy w wizji trenerów amerykańskich to mordobicie i chęć wysłania rywala do szpitala a nie sztuka. Przejechali się na tym i Gołota, i Adamek i teraz Wach. Odeszli od sztuki na rzecz amerykańskiego mordobicia. Każdy kto sledził kariry tych azwodników musi to zauważyć. Adamek chyba jako jedyny zdał soie z tego sprawę, odszedł z teamu Kinga i wrócił do Andrzeja Gmitruka jako trenera lub przynajmniej konsultanta. Inni tego nie widzą, wolą walić w mordę zamiast uprawiaś sztukę sportową. Dlatego przegrywają.
      Za porażkę Wacha w 100% ponoszą winę trenerzy i sekundanci. Ich rola polega na obserwowaniu walki z boku i reagowaniu na poczynania rywala. Zawodnik podczas walki ma tylko wykonywać ich polecenia. Wach był świetnie przygotowany kondycyjnie i chwała Mu za to, że te 12 rund wytrzymał, bez kontuzji. Nieźle był przygotowany technicznie, potrafił unikać zagrożeń. Ale zawiodła taktyka i sposób prowadzenia walki. Zawierzył amerykańskim oszołomom, zapomniał czego Go uczono w Polsce. Dlatego przegrał. Tak samo jak inni zawodnicy którzy wyjechali z Polski za kasą. Wyjątkiem od tej reguły był Michalczewski, ale on trafil na niemieckiego geniusza treningu, Fritza Sdunka. Faceta, który zamiast zabijać w Michalczewskim umiejętność operowania lewym prostym, podsycał i trenował tę umiejętność.
      Podobnie Kliczko w walce z Wachem - lewy prosty załatwił całą walkę. Dzięki niemu Wach nic nie mógł zrobić. Życzę Mariuszowi wszystkiego co najlepsze, ale musi wrócić do tego czego uczono Go za młodu. Polska szkoła boksu. Szermierka na pięści a nie urywanie gowy.
      • esscort Re: Kliczko- Wach 11.11.12, 19:18
        TG, ja się tak bardzo nie znam na boksie. Ale trochę sobie sam zaprzeczasz, bo najpierw piszesz, że wszystko było ustawione, a potem piszesz, ze Polak przegrał przez trenera
        • tgserwis Re: Kliczko- Wach 11.11.12, 20:51
          esscort napisał:

          > TG, ja się tak bardzo nie znam na boksie. Ale trochę sobie sam zaprzeczasz, bo
          > najpierw piszesz, że wszystko było ustawione, a potem piszesz, ze Polak przegr
          > ał przez trenera
          Absolutnie nie. Obecny boks zawodowy to kasa i układy a nie sport. To sztab szkoleniowy oraz menagreowie układają kształt walki oraz zależności pomiędzy zawodnikami i całą resztą sępów. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Mariusz chciał być mistrzem i zyskać 4 pasy. Niestety, ludzie Go otaczający woleli zarobić tu i teraz niż mieć mistrza. Z prostego powodu: Mariusz nie jest idiotą i do porzyszłych ewentualnych walk o utrzymanie tytułow zatrudniłby prawdziwych specjalistów. Teraz po prostu zrobił to co mial zrobić: pokicał w ringu przez 12 rund nie dając się zabić. Dzięki temu zarobiły miernoty szkoleniowe i on przy okazji. Być może w przyszłości dojdzie do kolejnej walki o pasy z udziałem Mariusza. Ale jestem na 100% pewien, że do takich przygotowań zatrudni inną ekipę.
          • 90procent Re: Kliczko- Wach 11.11.12, 20:59
            no właśnie , tyle problemów a z amunicją krucho.
            Idź pokicaj sobie w ringu 12 rund. No tg, dolałeś oliwy do ognia.
            Faktem jest że ja może bym pokicał 11chwilek, bardzo prawdopodobne, aczkolwiek prognozuję że trudne obecnie do realizacji.
            • jeser Re: Kliczko- Wach 11.11.12, 22:18
              W życiu jak w boksie. Ludzie walczą z innymi, ze sobą, z własnym cieniem, prognozą, lękiem, głupotą, zakłamaniem itp. A i walka ta nie zawsze jest prowadzona w elegancki sposób.
              W mistrzowskim boksie oprócz siły fizycznej, predyspozycji, warunków, budowy, techniki potrzeba jednak trochę finezji i intelektu. Zresztą bez intelektu czy wyobraźni nie będzie finezji. Polska szkoła boksu to technika i ciosy proste. Zresztą tego typu ciosy doprowadziły na szczyty i Alego, i Teofilo, i Foremana, i jeszcze paru innych. Każdy z tych wyśmienitych zawodników oprócz techniki miał w każdym wyprowadzonym ciosie sporo skutecznego dynamitu. Jednocześnie tak krawiec kraje jak mu materiału… Trudno żeby boksował ciosani prostymi np. Trela, Kulej, Kasprzyk, Tayson. Zadaniem trenera i zawodnika jest wypracowanie indywidualnego stylu spójnego z warunkami i predyspozycjami psychofizycznymi zawodnika. Są zawodnicy, którzy walczą ładnie, są inni, którzy walczą skutecznie ale są również walczący ładnie i skutecznie. Tacy często przez wiele lat są niepokonanymi mistrzami. Trudno było się spodziewać, żeby jakiś z naszych zawodników mógł wygrać ze starszym z braci Kliczko. Chociaż w sporcie, a szczególnie w boksie często jeden przypadkowy cios może zadecydować o wyniku to tu cudów nima, tu wszystko prima. Sukcesem dla każdego z przeciwników jest dotrwanie w stanie niewymagającym interwencji medycznej do końca 12 rundy. A wielu przeciwnikom Kliczko wybił boks z głowy i walka z nim była ich ostatnią walką na zawodowym ringu. Polacy jak na razie nie kończą walk w pozycji horyzontalnej i to już uważam za jakiś sukces. Nie przynoszą wstydu polskiemu boksowi, a to że sztab Kliczki już po raz któryś zaproponował naszemu zawodnikowi walkę jest moim zdaniem istotnym elementem oceny klasy naszych zawodników.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka