tgserwis 30.01.13, 22:59 tego całego syfu i obłudy. Zaczyna działać. I bardzo dobrze. Nareszcie. Fajne i mądre mamy to młode pokolenie: 15w08.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
randolff Re: Młodzież ma dosyć 30.01.13, 23:19 Przecież całe pokolenie tego nie zrobiło tylko kilku wandali. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: Młodzież ma dosyć 30.01.13, 23:28 randolff napisał: > Przecież całe pokolenie tego nie zrobiło tylko kilku wandali. Według takiego rozumowania Powstanie Wielkopolskie też zrobiło tylko kilku wandali. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 11:00 tgserwis napisał: > Według takiego rozumowania Powstanie Wielkopolskie też zrobiło tylko kilku wand > ali. Naprawdę widzisz jakiekolwiek podobieństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 06:40 Nie ma innych sposobów działania, niż chlapanie farbą i niszczenie fasad budynków? Co się od tego zmieni, oprócz powiększania szpetoty na ulicach? Które i tak bywają aż nadto brzydkie? Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal2x Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 07:14 Niszczenie dziedzictwa narodowego to przejaw mądrości? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.buczkie Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 10:44 Dobrze, że ktoś zwraca uwagę na problem rozpasanej konsumpcji, źle że niszczy cudzą własność. Mnie też razi nachalna reklama, wpieranie ludziom potrzeb po to by upchnąć produkt. To co się dzieje na rynku leków, suplementów, cudownych maści itp moim zdaniem zagraża zdrowiu ludzi. Strach przed chorobą, umiejętnie kreowany przez dzialania PR , prowadzi do tego że ludzie przy najmniejszych objawach faszerują się chemią. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 10:57 To te zamalowane szyby są protestem przeciw suplementom? ;) Kasia, dziś biorą suplementy, kiedyś pili jakieś mikstury od wróżki. To się niczym nie różni. Ludzie zawsze szukali cudownego lekarstwa i wierzyli w takie bzdury. A Zień odszkodowanie weźmie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal2x Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 11:40 Firmy są po to, żeby produkować, sprzedawać i zarabiać. Tworzą w ten sposób produkt krajowy, rozwijają technologie i kreują postęp. Produkt musi być reklamowany, aby potencjalny klient wiedział, że taki produkt jest i do czego służy. A czy potencjalny klient kupi czy nie to już jego wolny wybór. Podaż i popyt regulują rynek. A jeżeli jest popyt to jest podaż i vice versa. Konsumpcjonizm zależy od nas samych - jedni konsumują jedne dobra inni - inne. Można oczywiście krytykować, że ktoś wydaje na ubranie określone kwoty ale TO JEGO PRYWATNA SPRAWA. Nie można atakować a tym bardziej niszczyć cudzego dobytku w imię śmiesznych idei. A jeżeli jest to rzecz zabytkowa takie zachowanie jest podwójnie naganne. CEL NIE UŚWIĘCA ŚRODKÓW. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 11:57 krasnal2x napisał(a): CEL NIE UŚW > IĘCA ŚRODKÓW. Ale w tym nie widać żadnego celu. Przechodziłem tamtędy i nie widziałem żadnego znaku, że chodzi o protest, o ostrzeżenie. Tylko zdewastowaną ścianę. Cóż to za protest, który nie mówi od razu, że jest protestem i przeciwko czemu został skierowany - aż dopiero w jakichś zakamarkach internetu. Zresztą, gdyby nawet mówił - to i tak byłby tylko wandalizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal2x Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 12:03 Nawet gdyby napisali 2 metrowymi literami, że protestują przeciwko czemukolwiek to nie jest to usprawiedliwieniem dla niszczenia cudzego mienia. Żyj i pozwól żyć innym. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 12:22 Krasnal, jasne, że każdy ma prawo kupować sobie co chce i żyć, jak chce. Chodzi o jakiś umiar w obnoszeniu się ze swoimi - nazwijmy to - możliwościami. Kwestia smaku chyba. Mnie jakieś bizantyjskie publiczne upajanie się bogactwem co najwyżej śmieszy, ale myślę, że jak człowiek zarabia powiedzmy 1500 zł miesięcznie (zasuwając 8-10 godzin i wynajmując jakąś norę za 600 zł), a słyszy jak inni obnoszą się z tym, że na kolację wydali 4 tys, a dziewczynie kupili torebkę za 12 tys., to zrozumiałe jest wkurzenie, poczucie niesprawiedliwości itp. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal2x Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 13:37 Głodny sytego nie zrozumie. Co mają ze sobą zrobić Ci, którzy coś w życiu osiągnęli? Schować się do jamy? Tworzyć własne getta, sklepy dla wybranych, restauracje? Bo ktoś inny nie miał w życiu wystarczająco dużo szczęścia bądź nie podjął ryzyka i nie osiągnął tego samego? Czy teraz status materialny to przekleństwo i powód do wstydu? Czy mam udawać biednego bo komuś się zrobi przykro? I mówią to mieszkający w domach ludzie, było nie było, sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 14:26 Albo nie wiesz, o co chodzi, albo udajesz. mam nadzieję, że to drugie. Nie nie chodzi o ukrywanie się. Chodzi o wyczucie, umiar. Nie trzeba epatować złotymi klamkami. Jak się idzie powiedzmy do miejsca, gdzie są ludzie bez nóg, to się człowiek zachowuje normalnie, nie musi udawać, że tez nie ma nóg, ale nie wypada tam krzyczeć: patrzcie jakie ja mam mocne i fajne nogi, mogę sobie pobiegać, poskakać, nie to co wy, kulasy... itp. Tylko o to chodzi. Także w inny sytuacjach. Dlatego słusznie ci ktoś tu kiedyś wytknął pogardliwe odnoszenie się do osób, które idą z siatami z Auchana i rzekomo przeszkadzają ci w manewrach na parkingu. To własnie było coś w rodzaju krzyczenia: patrzcie jak ja mogę szybko biegać, wiec mi się nie pałętajcie. Bo przecież ci ludzie z siatami tak naprawdę wcale ci nie przeszkadzają. Po prostu ich lekceważysz, uważasz, że są gorsi, no i w ogóle po cholerę z tymi siatami łażą, zamiast sobie pod drzwi autem podjechać... Status materialny nie jest powodem do żadnego wstydu (ani ten wysoki, ani ten niski), ale też nie jest powodem do bizantyjskiego obnoszenia się ze swoją przewagą materialną nad innymi. Jest to po prostu śmieszne. A najśmieszniejsze jest to, gdy ktoś nie ma się za bardzo z czym obnosić, a jednak próbuje to robić, bo sobie używaną limuzynę kupił, żonie podróbkę drogiej torebki na bazarze kupił... Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal2x Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 15:48 Źle zrozumiałeś mój tekst o włażących pod koła. Ja ich nie lekceważę a jedynie stwierdzam, że to robią. Często i nagminnie. Gdzie jak gdzie ale w Łomiankach samochodów jest bardzo dużo. Może nawet więcej niż dorosłych mieszkańców. Czy to znaczy, że sam fakt posiadania/używania samochodu świadczy o lekceważeniu innych? Kiedy ja maszeruję per pedes zwracam szczególną uwagę na samochody, o czym pisałem przy okazji rowerów. Dlatego, że wiem z doświadczenia że samochód nie zatrzyma się w miejscu w sekundę. Jako kierowca z ponad 20 letnim doświadczeniem widziałem mrożące krew żyłach zachowania pieszych i innych kierowców. Na szczęście ze swojej winy nie miałem nigdy wypadku czy to w ruchu samochodowym, rowerowym czy pieszym. To jest najlepszy dowód na brak lekceważenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gray_ghost Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 14:31 Z tym "ruchem antykonsumpcjonistycznym:)" to tak trochę jak z feministkami: nikt ich nie chciał, to babochłopy stworzyły ruch społeczny. A tu biedna i sfrustrowana tym faktem grupa ludzi, walczy z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 14:38 Głodny sytego, syty godnego, pracownik szefa, szef pracownika, etatowiec prywaciarza, prywaciarz etatowca. To jest problem nierozwiązywalny. W niektórych firmach próbowano wprowadzać takie programy edukacyjne, że wymieniano pracowników miejscami na 2-3 dni robocze. Np kierownik działu stawał się sprzątaczem sprzątacz zaopatrzeniowcem a zaopatrzeniowiec kierownikiem. Oczywiście produkcja stawała na te 3 dni, i to były koszty wliczone. Ale ludzie mieli na serio pracować a nie tylko przeczekać ten okres. I to wystarczało, żeby na siebie i swój codzienny wysiłek nauczyli się patrzeć z szacunkiem. Ale to takie eksperymenty, które zresztą tylko częściowo dają się zrealizować. Normalnie, poziom zamożności jest bezpośrednim skutkiem otoczki w jakiej człowiek wyrasta. A ta z kolei jest bezpośrednim skutkiem cech nabytych oraz WRODZONYCH, zdolności i wiedzy. Jako taki więc, poziom zamożności jest w ogólnym przypadku pewną miarą sukcesu, w znacznej mierze wypracowanego (teraz lub wcześniej) oraz cech naturalnych. I co ważne, NIE JEST dany na zawsze. To co przodkowie wypracowali, dzieci mogą w oka mgnieniu obrócić w ruinę. A więc nawet samo utrzymanie zamożności wymaga znacznego wysiłku i pielęgnacji. Nic z tych spraw, które złożyły się ostatecznie na zamożność, nie jest powodem do wstydu. Wręcz przeciwnie. Za to powodem do niejakiego wstydu (ale i jednocześnie powodem do wzmożonego wysiłku celem zmiany stanu rzeczy), jest przynależności do grupy reprezentującej ciemnotę, zabobon, niski poziom wykształcenia i ogólnych umiejętności. Zmierzam do tego, że każdy jest kowalem swojego losu, losu swojej rodziny i grupy do której przynależy. Niski poziom zamożności to jest coś, z czym muszą walczyć sami mało zamożni, a nie czekać co im spadnie ze stołu bogatszych w postaci datków, zapomóg, dopłat i innych form JAŁMUŻNY. Bo to wszystko jest nic innego jak jałmużna. Kiedyś DZIADY stały pod kościołem, dzisiaj stoją w kolejce pod Ośrodkiem Opieki Społecznej. OCZYWIŚCIE zaznaczam, że daleki jestem od generalizowania. Są przypadki które wymagają wsparcia i pomocy doraźnej lub nawet stałej. W interesie i obowiązku społeczeństwa jest takiej pomocy udzielać. Ale to jest MAŁY PROCENT wśród zwykłych "naturalnych dziadów", którym najzwyczajniej należałoby, dla ich własnego dobra, dać kopa w dupę i pogonić do łopaty. Zgodnie z zasadą: kto może i nie pracuje, ten nie je. Że pracy nie ma? Bzdura! Różnice miedzy ludźmi są naturalne. Argument dla wierzących: Bóg tak chciał. I tak samo naturalne są wynikające z nich różnice w zamożności. One są NIEUSUWALNE. Ponieważ powstają naturalnie i zawsze się w naturalny sposób odradzają. Nigdzie nigdy żaden ustrój społeczny nie był w stanie zrównać ludzi zamożnością i nigdy taki nie powstanie, bo jo jest idea całkowicie utopijna. Różnice są tylko w kontraście oraz w proporcjach liczebności, między grupą "zamożną" (czyli taka której generalnie niczego nie brak) i grupą ubogą (której brakuje stale lub okresowo rzeczy uchodzących w danym społeczeństwie za standardowe). W krajach cywilizowanych proporcja liczebna jest mniej więcej na poziomie 1:3, 1:4. Im kraj słabszy, biedniejszy, bardziej totalitarny, mniej rozwinięty, tym proporcje są większe. Nawet ogromne. Jest kryzys światowy, więc proporcje się zaostrzyły wszędzie, także u nas. Ale na to nie ma rady, i trzeba wspólnie się wysilić, żeby ten kryzys zwalczyć. To jedyny sposób, żeby biednym się poprawiło. Innym sposobem jest rewolucja społeczna. Tyle że, o czym wielu ideologów od rewolucji i nieodpowiedzialnych marzycieli wieczne zapomina, to działa na bardzo krótką metę. Zaraz po tym przychodzi totalne załamanie gospodarki, totalna nędza i... jeszcze większe dysproporcje miedzy zamożnymi i biednymi. To zasada, a nie teoria. Skąd to wiadomo? Z historii. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 15:21 No i ja się z tym wszystkim zgadzam. Słusznie zauważyłeś, że status społeczny w dużej mierze zależy tez od środowiska, rodziny itp. Zupełnie inny start maja np. moje dzieci, które mogły sobie skończyć dowolne studia, mogą poczekać na dobra pracę albo pójść do słabo płatnej ale z a to np. w przyszłości dobrze rokującej pracy itp. A w zupełnie innej sytuacji jest na starcie chłopak z Małkini, może równie zdolny i inteligentny, który żeby skończyć studia musi się zadłużyć i klepać straszna biedę, a potem złapać jakąkolwiek fuchę, żeby w ogolę żyć. Ja bym się z niego nie śmiał, że wozi w słoikach mięso z domu albo że zasuwa z siatką z zakupami na 1 dzień, a nie podjeżdża autem po zakupy na tydzień. Może kiedyś będzie podjeżdżał, a może nie. Poza tym - może to się wydawać niektórym niemożliwe, ale tak jest - żyje na świecie sporo osób, dla których "dorabianie się" nie jest najważniejsze. I wolą wykonywać swoje słabo płatne zajęcie (lub wręcz żyć z dnia na dzień z jakichś dorywczych prac, wykonywanych tylko po to, by mieć na jedzenie i podstawowe wydatki) niż walczyć o lepszy samochód, lepsze ciuchy. Czy przez to są gorsi? Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 15:50 Ale chyba ów sukces "zamożnościowy" jest zależny także od własnego pomysłu - pomysłu na zarobienie pieniędzy. Zwłaszcza, gdy jest to pomysł świeży, nowy i jeszcze niewyeksploatowany. Zależy od okoliczności, od ustroju społecznego i gospodarczego, a w końcu - chyba i od poziomu rozwoju danego kraju. Przecież to znamy z nie tak bardzo dawna, że nawet najlepszy pomysł może niczego nie przynieść, lub da rachityczne skutki jeżeli w kraju ("otoczeniu") będą mrożone możliwości działania. A przykładem bardzo umiejętnego wykorzystania sprzyjających okoliczności w połączeniu z oryginalnym pomysłem byli dla mnie kiedyś Bagsik i Gąsiorowski :) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 16:24 Start miałeś taki, jaki Ci zapewnili rodzice. Ponieważ wykorzystałeś swoją szansę, żyjesz na poziomie i Twoje dzieci też dostały szansę. Gdybyś wbrew wysiłkom środowiska i genom rodziców, wyrósł na durnia, niedouka, nałogowca (nałóg = słaby charakter) albo po prostu śmierdzącego lenia, JAKICH WIELU, to Twoje dzieci raczej nie miałyby również łatwego startu, i prawdopodobnie przebłyski ich intelektu przestałyby się ujawniać już około 4 klasy podstawówki, kiedy przestaje wystarczać wrodzona inteligencja i trzeba zacząć wykazywać się wiedza nabytą. Prawda? I nawet gdyby wdały się w dziadków, to musiałyby odbębnić pańszczyznę i poświęcić lata, żeby ich z kolei dzieci znowu miały lepszy start. Tak to idzie, z pokolenia na pokolenie, i o tym tez wspomniałem. Nie naśmiewam się z ludzi, którzy mają mniej ode mnie. Każdy kto pracuje, i stara się to czynić najlepiej jak potrafi, jest godzien najwyższego szacunku, bo to jest moim zdaniem największa wartość, jaka sobą może człowiek reprezentować. Ale jeśli jego wysiłki nie przynoszą wystarczających rezultatów, to co na to poradzić? Niektórzy są skazani na klęskę, bo do osiągnięcia względem zamożności nie wystarczy tyrać ale trzeba tez ruszać głową, i to z sensem. Tacy, dla których "co innego jest ważne" z wyboru, to oddzielna kategoria. Ich raczej mało obchodzi, co ja o nich myślę :) Czy "są gorsi"? To zależy, i zależy jak to zdefiniować. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal2x Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 15:58 Zgadzam się, że statystyczny mieszkaniec małej miejscowości ma mniejsze szanse na zdobycie wykształcenia i dobrze płatnej pracy ale jednak jakąś ma. Kwestia ambicji, upory, pracowitości czy skłonności do poświęceń. Nikt nikomu nie obiecywał sukcesów w życiu. Pomijam tych "dobrze" urodzonych bo to margines społeczeństwa. Wracając do tych, co zniszczyli zabytkowy budynek - raczej wątpię, żeby przyjechali ze środka Polski "B" w nocy. A skoro są to raczej mieszkańcy Warszawy to i tak mają ułatwione zadanie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 15:49 kasia.buczkie napisała: > Dobrze, że ktoś zwraca uwagę na problem rozpasanej konsumpcji, źle że niszczy c > udzą własność. Mnie też razi nachalna reklama, wpieranie ludziom potrzeb po to > by upchnąć produkt. To co się dzieje na rynku leków, suplementów, cudownych maś > ci itp moim zdaniem zagraża zdrowiu ludzi. Strach przed chorobą, umiejętnie kre > owany przez dzialania PR , prowadzi do tego że ludzie przy najmniejszych objawa > ch faszerują się chemią. Gratuluję i dziękuję że chciałaś zrozumieć. Wyszło może nieco jednostronnie, ale sądzę że wiesz o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 12:31 Tgserwis, do tej pory uważałem ciebie za lekko zdziwaczałego napełniacza tuszy i psikacza szkodliwym dla środowiska środkiem na komary. Ale okazuje się, ze z ciebie jest potencjalnie groźny dla społeczeństwa odchył, żeby nie użyć określeń bardziej właściwych aczkolwiek nieparlamentarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 12:50 A może tylko podrzuca nam kolejny kontrowersyjny problem, temat do rozmowy i swoim zwyczajem lekko prowokuje? :) Odpowiedz Link Zgłoś
j.urek Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 13:37 Ja wyczuwam podobnie. Z tego co facet tu czasem wypisuje - chodzi i o formę, i o treść, i o zaangażowanie, obszerność "wykładów" itp - wynika, że mamy do czynienia z osobą chorą :-( On nie prowokuje, żeby wzbudzić dyskusję, on ogłasza swoje wizje, chociaż jest przekonany, że nikt nie jest w stanie mu intelektualnie dorównać, żeby je zrozumieć. Ponieważ głosi stek banałów lub bredni, wzbudza śmiech lub politowanie lub niechęć, a to gfo jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu, że jest geniuszem :-)))))))))))) Mam nadzieję, że jest nieszkodliwy. To znaczy, że nie wciela w życie wszystkiego, co pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 16:00 j.urek napisał: > Mam nadzieję, że jest nieszkodliwy. To znaczy, że nie wciela w życie wszystkieg > o, co pisze. Przykro mi, ale się mylisz. Wcielam w życie na skalę własnego otoczenia. Z biegiem czasu do tego otoczenia dobrowolnie dołączają kolejne osoby zauważające zauważające wiele dobrych rzeczy. Jak na razie kilka osób doszło, nikt się nie wycofał. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 15:56 lomek2 napisał: > Tgserwis, do tej pory uważałem ciebie za lekko zdziwaczałego napełniacza tuszy > i psikacza szkodliwym dla środowiska środkiem na komary. Ale okazuje się, ze z > ciebie jest potencjalnie groźny dla społeczeństwa odchył, żeby nie użyć określe > ń bardziej właściwych aczkolwiek nieparlamentarnych. Nie napełniam tuszy, bo wolę wziąć z półki chińczyka i nie brudzić sobie rąk. Tak jest zdrowo, czysto i taniej. W razie problemów dostawca wymienia mi na inną sztukę bez problemu i nie muszę ponosić kosztów. Środki na komary których używam, jak już ci kiedyś pisałem, działają wybiórczo na określone owady. Dawki używane do oprysku są kilkaset razy słabsze od stężeń granicznych będących zagrożeniem dla ludzi, zwierząt i środowiska. Kiedyś już ci to tłumaczyłem, ale jak widać wiesz lepiej. Niech tak będzie. Tak, masz rację. Dla tego i dla takiego społeczeństwa jestem potencjalnie groźnym odchyłem. I bardzo mnie to cieszy. Z twoich ust taka opinia jest dla mnie komplementem. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 18:21 lomek2 napisał: > Tgserwis, do tej pory uważałem ciebie za lekko zdziwaczałego napełniacza tuszy > i psikacza szkodliwym dla środowiska środkiem na komary. Ale okazuje się, ze z > ciebie jest potencjalnie groźny dla społeczeństwa odchył, żeby nie użyć określe > ń bardziej właściwych aczkolwiek nieparlamentarnych. Lomku, mam do ciebie prośbę. Jeśli już jesteś łaskaw pisać o różnych moich działalnościach, to nie zapominaj o ekologicznych płynach czyszczących oraz o Polskiej Izbie Certyfikacji Produktów Ekologicznych. Ja obiecałem jednemu naszemu kochanemu wielonikowcowi forumowemu, że nie będę się więcej na forach reklamował. Ale ty możesz. Jeszcze kilka takich postów i z prowizji od zleceń zarobisz na ferie lub wakacje dla siebie i rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciel_siara To się nazywa... 31.01.13, 13:06 tgserwis napisał: tego całego syfu i obłudy. Zaczyna działać. I bardzo dobrze. Nareszcie. Fajne i mądre mamy to młode pokolenie: 15w08.blogspot.com/ To się nazywa anarchia. Tyłki bym przetrzepał takiej młodzieży. Twój Przyjaciel Siara Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To się nazywa... 31.01.13, 16:07 przyjaciel_siara napisał: > To się nazywa anarchia. Tyłki bym przetrzepał takiej młodzieży. > > Twój Przyjaciel Siara Zawsze bałem się nazywać siebie anarchistą, bo uważałem że nie jestem godzien tego zaszczytu. Jeśli tak to widzisz, to jest bardzo ci za to dziękuję. Natomiast co do przetrzepania tyłków, to jedna uwaga. Dlaczego nikt z Was, z wyjątkiem Kasi, nie zastanowił się z czego biorą się takie zachowania młodzieży? Dlaczego nikt nie zaproponował młodym ludziom innego sposobu działania? Dlaczego nikt nie postarał się zrozumieć przyczyny ich problemów i zachowań? Bo najłatwiej jest spałować, nasłać policję, zamknąć w więzieniu i udawać że nie ma problemu. I dlatego właśnie młodzi ludzie chcą na siłę zwrócić na siebie uwagę. Na swoje problemy, przemyślenia, na ich sposób postrzegania otaczającego świata. Niestety, społeczeństwo woli ich spałować niż zrozumieć i pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: To się nazywa... 31.01.13, 16:37 Młodzież myśli jak myśli, bo to młodzież. Ciało prawie dorosłego a umysł prawie dziecka. To co ludzie myślą, wynika z ich wiedzy. Młody mało wie, bo... jest młody. I najprawdopodobniej ma durnych rodziców. Zbyt durnych żeby mu (u)formowali kręgosłup. Nikt dorosły nie pójdzie psikać sprejem po budynkach, bo jest wystarczająco nie-głupi, żeby tego nie robić. I nie chodzi o konsekwencje, tylko o zwykłe logiczne połączenie oczekiwań z działaniem, za pośrednictwem SENSU. Najszybszy sposób na naukę, to metoda skojarzeń pod wpływem stresu lub intensywnego wysiłku umysłowego. Taka nauka zapada na lata po jednorazowym "wykładzie". Tak więc, skopanie gnojowi dupy + obicie ryja + wypsikanie całego spreju na głupi łeb, byłoby świetną nauczką na przyszłość. Do tej pory na sam widok puszki, by mu się zapalała czerwona lampka: puszka>dupa boli>gęba rozkwaszona>obcinanie włosów> mysie łepetyny rozpuszczalnikiem nitro. Jak pies Pawłowa. Do czasu, kiedy by dorósł, wystarczyłoby. Więzienie? Szkoda publicznych pieniędzy i skutek pozytywny żaden. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To się nazywa... 31.01.13, 17:36 lomek2 napisał: > Młodzież myśli jak myśli, bo to młodzież. Ciało prawie dorosłego a umysł prawie > dziecka. To co ludzie myślą, wynika z ich wiedzy. Młody mało wie, bo... jest m > łody. I najprawdopodobniej ma durnych rodziców. Zbyt durnych żeby mu (u)formowa > li kręgosłup. Nikt dorosły nie pójdzie psikać sprejem po budynkach, bo jest wys > tarczająco nie-głupi, żeby tego nie robić. I nie chodzi o konsekwencje, tylko o > zwykłe logiczne połączenie oczekiwań z działaniem, za pośrednictwem SENSU. > > Najszybszy sposób na naukę, to metoda skojarzeń pod wpływem stresu lub intensyw > nego wysiłku umysłowego. Taka nauka zapada na lata po jednorazowym "wykładzie". > Tak więc, skopanie gnojowi dupy + obicie ryja + wypsikanie całego spreju na gł > upi łeb, byłoby świetną nauczką na przyszłość. Do tej pory na sam widok puszki, > by mu się zapalała czerwona lampka: puszka>dupa boli>gęba rozkwaszona& > #62;obcinanie włosów> mysie łepetyny rozpuszczalnikiem nitro. Jak pies Pawł > owa. Do czasu, kiedy by dorósł, wystarczyłoby. > Więzienie? Szkoda publicznych pieniędzy i skutek pozytywny żaden. I twoim zdaniem lepiej spałować niż wytłumaczyć? Chyba powinienem współczuć twoim dzieciom. Pamiętaj, że gdy dasz dziecku klapsa to możesz trafić do więzienia. Takie prawo mamy w dupokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciel_siara Łatwo ci takie głupoty na forum pisać... 31.01.13, 16:51 ... bo osobiście wandalizm ten ciebie nie dotknął. Bo to nie twoją firmę zdewastowano. Twoje drukarki nietknięte stoją. Lecz ludzie, których dotknął ten akt wandalizmu będą musieli zapłacić za szkody marginesu społecznego, który bierzesz pod swoją obronę. Nawet prze chwilę nie zamierzam się zastanawiać, co jest powodem tego typu zachowań. Nie chcę się zastanawiać, co ma w głowie człowiek, który wrzuca psa do ogniska. To są przypadki, które należy piętnować, a nie szukać dla nich usprawiedliwienia. Twój Przyjaciel Siara Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: Łatwo ci takie głupoty na forum pisać... 31.01.13, 17:34 przyjaciel_siara napisał: > ... bo osobiście wandalizm ten ciebie nie dotknął. Bo to nie twoją firmę zdewas > towano. > Twoje drukarki nietknięte stoją. > > Lecz ludzie, których dotknął ten akt wandalizmu będą musieli zapłacić za szkody > marginesu społecznego, który bierzesz pod swoją obronę. > > Nawet prze chwilę nie zamierzam się zastanawiać, co jest powodem tego typu zach > owań. Nie chcę się zastanawiać, co ma w głowie człowiek, który wrzuca psa do og > niska. To są przypadki, które należy piętnować, a nie szukać dla nich usprawied > liwienia. > > Twój Przyjaciel Siara Powiem to samo co Krasnalowi: przeczytaj wszystkie odnośniki na blogu, przeczytaj i postaraj się zrozumieć manifest. Wówczas zrozumiesz że grupa nie działa przeciwko takim ludziom jak ty czy ja. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciel_siara Re: Łatwo ci takie głupoty na forum pisać... 31.01.13, 18:13 tgserwis napisał: Powiem to samo co Krasnalowi: przeczytaj wszystkie odnośniki na blogu, przeczytaj i postaraj się zrozumieć manifest. Wówczas zrozumiesz że grupa nie działa przeciwko takim ludziom jak ty czy ja. E..., to zupełnie zmienia postać rzeczy. Rzeczywiście, bardzo mnie uspokoiłeś... Twój Przyjaciel Siara :/ Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: Łatwo ci takie głupoty na forum pisać... 31.01.13, 18:42 przyjaciel_siara napisał: > tgserwis napisał: > > Powiem to samo co Krasnalowi: przeczytaj wszystkie odnośniki na blogu, przec > zytaj i postaraj się zrozumieć manifest. Wówczas zrozumiesz że grupa nie działa > przeciwko takim ludziom jak ty czy ja. > > E..., to zupełnie zmienia postać rzeczy. Rzeczywiście, bardzo mnie uspokoiłeś.. > . > > Twój Przyjaciel Siara :/ Mi również ulżyło gdy zrozumiałeś. Jest pięknie a będzie jeszcze lepiej. Tak przy okazji: nie byłoby łatwiej gdybyś używał tylko jednego nicka? Wtedy wiadomo komu w mordę dać. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciel_siara Dlaczego chcesz mi w mordę dać? 31.01.13, 23:08 tgserwis napisał: Mi również ulżyło gdy zrozumiałeś. Jest pięknie a będzie jeszcze lepiej. Tak przy okazji: nie byłoby łatwiej gdybyś używał tylko jednego nicka? Wtedy wiadomo komu w mordę dać. Dlaczego chcesz mi w mordę dać? Czy nie prościej i bezpieczniej byłoby mi w nocy samochód czymś pomalować? Twój Przyjaciel Siara Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: Dlaczego chcesz mi w mordę dać? 01.02.13, 23:16 przyjaciel_siara napisał: > tgserwis napisał: > > Mi również ulżyło gdy zrozumiałeś. Jest pięknie a będzie jeszcze lepiej. Tak > przy okazji: nie byłoby łatwiej gdybyś używał tylko jednego nicka? Wtedy wiado > mo komu w mordę dać. > > Dlaczego chcesz mi w mordę dać? Czy nie prościej i bezpieczniej byłoby mi w noc > y samochód czymś pomalować? > > Twój Przyjaciel Siara E tam. Sprayowanie samochodu jest takie bezosobowe. Nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu. A poza tym dlaczego przyjmujesz, że danie w mordę musi być czymś złym? Może ja chcę ci dać wódeczki? Przecież w tyłek sobie jej raczej nie wlejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnal2x Re: To się nazywa... 31.01.13, 17:19 Wszyscy mamy jakieś problemy. Dla każdego jego problemy są wielkie i ważne. No chyba że mowa o spadających deklach z merca - wtedy faktycznie można się pośmiać. Nie znaczy to jednak, że mamy je uzewnętrzniać demolując ulice, samochody, budynki. To nie jest rozwiązanie problemu. Myślę, że TG zmieniłby zdanie gdyby sam padł ofiarą takich "zdezorientowanych". Jakoś my, urodzeni i wychowani w komunie, kiedy o takim dobrobycie jaki jest teraz nawet nikt nie marzył, wiemy co to znaczy nierówność zwłaszcza kiedy wchodziło się do Pewexu, gdzie flakon byle jakich perfum kosztował więcej niż pensja. Czy my demolowaliśmy domy i samochody "badylarzy"? Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To się nazywa... 31.01.13, 17:31 krasnal2x napisał(a): > Wszyscy mamy jakieś problemy. Dla każdego jego problemy są wielkie i ważne. No > chyba że mowa o spadających deklach z merca - wtedy faktycznie można się pośmia > ć. Nie znaczy to jednak, że mamy je uzewnętrzniać demolując ulice, samochody, b > udynki. To nie jest rozwiązanie problemu. Myślę, że TG zmieniłby zdanie gdyby s > am padł ofiarą takich "zdezorientowanych". Jakoś my, urodzeni i wychowani w kom > unie, kiedy o takim dobrobycie jaki jest teraz nawet nikt nie marzył, wiemy co > to znaczy nierówność zwłaszcza kiedy wchodziło się do Pewexu, gdzie flakon byle > jakich perfum kosztował więcej niż pensja. Czy my demolowaliśmy domy i samocho > dy "badylarzy"? Chyba nie zadałeś sobie trudu by przejrzeć wszystkie odnośniki na podanym blogu. Ja nie mam szansy paść ofiarą takich zachowań, bo wszystkie moje firmy nie mają nic wspólnego z tym, z czym próbują walczyć ci młodzi ludzie. przynajmniej przeczytaj i postaraj się zrozumieć manifest. I bardzo proszę, nie epatuj mi tu doświadczeniami z czasów komuny. Jestem znacznie starszy od ciebie i śmiem twierdzić że takich doświadczeń mam o wiele więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: To się nazywa... 31.01.13, 19:08 tgserwis napisał: > > Chyba nie zadałeś sobie trudu by przejrzeć wszystkie odnośniki na podanym blogu > . > Ja nie mam szansy paść ofiarą takich zachowań, bo wszystkie moje firmy nie mają > nic wspólnego z tym, z czym próbują walczyć ci młodzi ludzie. przynajmniej prz > eczytaj i postaraj się zrozumieć manifest. > I bardzo proszę, nie epatuj mi tu doświadczeniami z czasów komuny. Jestem znacz > nie starszy od ciebie i śmiem twierdzić że takich doświadczeń mam o wiele więce > j. Ja zadałem sobie ten trud,przeczytałem wszystkie posty i przejrzałem podany link z hasłami,mam poważne wątpliwości co do sposobu manifestacji,ale z samymi hasłami się zgadzam .Powiem tak,można być kapitalistą zachowując ludzką twarz ,nie wszystko za wszelką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To się nazywa... 31.01.13, 20:25 321art napisał: > Ja zadałem sobie ten trud,przeczytałem wszystkie posty i przejrzałem podany lin > k z hasłami,mam poważne wątpliwości co do sposobu manifestacji,ale z samymi has > łami się zgadzam .Powiem tak,można być kapitalistą zachowując ludzką twarz ,nie > wszystko za wszelką cenę. Świetnie! Masz rację! Ja również nie twierdzę że zgadzam się ze sposobami manifestacji. Ale jednocześnie uważam że nie wolno mieć pretensji do tych młodych ludzi, bo nikt z ludzi dojrzalszych nie zainteresował się ich obserwacjami i nie pokazał innej drogi. Młodość ma to do siebie, że rządzi się własnymi prawami i dlatego właśnie fakt niszczenia zabytków przez młodzież jest naszą winą i naszym błędem. Bo jak już pisałem wcześniej, nikt z dorosłych nie pomyślał nawet przez moment nad przyczynami buntu młodzieży. Nie możemy mieć do nich pretensji jeśli nie wskazaliśmy im alternatywy. Dzieciaki które chcą coś zrobić robią to po swojemu. A że dorosłym się nie podoba? No trudno. Gdyby dorośli dali im inne drogi do wyboru to mieliby podstawy do narzekania. W tym przypadku zostawili dzieciaki samym sobie a później mają pretensje że dzieci nie działają po ich myśli. Zamiast krytykować, pałować, strzyc na łyso, pokażmy im prawidłowe drogi postępowania. Jeśli tego nie robimy, to miejmy pretensje do siebie a nie do dzieci. Odrębną kwestią jest to, że dzieciaki mają rację. Mają dość kłamstw, obłudy, wciskania kitu, kultu głupoty. Jak widać w postach powyżej większości dorosłym nie przeszkadza że są traktowani przez banki, korporacje, media jak stado bezmyślnych bawołów. Byle dostali żreć, pić i miejsce do spania a dadzą sobie tyłek ogolić, byle nic nie robić i za nic nie odpowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: To się nazywa... 31.01.13, 20:40 Przepraszam bardzo. Jacy MY? Pretensje do siebie będę miał, gdyby moje dzieci się tak zachowywały. A że jakiś pacan jeden z drugim, się nie dogaduje z dziećmi, bo albo nie ma czasu bo pracuje "w korporacji", albo nie ma czasu bo chla, to nie jest moja wina. I ja nie zamierzam ponosić za tego pacana kosztów społecznych ani tym bardziej osobistych. Nie żadne "trudno", tylko jeśli makówka pusta i po dobroci nie wchodzi, to wejdzie pod przymusem. Lat -naście, to wiek krytyczny. Nie można dopuścić do sytuacji, że małolatowi jednemu z drugim się wydaje, że za wiele może i parasol małoletniości go zawsze ochroni. Bo za parę lat rzeczywiście już tylko cele więzienna niektórym pozostanie. I nie przeceniaj świadomości społecznej gó...arzerii oraz jej ideologicznych zapędów. Odpowiedz Link Zgłoś
nasze.lomianki Re: To jest własnie to 01.02.13, 22:05 Czyli doprowadza do tego system edukacyjnej degrengolady. Rodzice nie mają czasu wychowywać dziecka. A gdy chce to robić szkoła, nie pozwalają na to , mieszając w to swoje fobie z dzieciństwa. I udowadniając że to nie edukator ma rację, tylko ich mały złośnik. Później eliminują pedagoga, gdyż ma inne zdanie niż oni. W ostateczności zapisują złośnika do prywatnej szkoły , gdzie w zasadzie właścicielom zależy już bardziej na kasie niż poziomie i programie nauczania. No i bywa że następuje eksplozja testosteronu u młodzieńca któremu wszystko wolno i nikt zupełnie nikt nie ma nad nim kontroli. Ale nie można generalizować. Taki scenariusz zdarza się jeden na 10. I zazwyczaj dlatego jest to widoczne. Nie ma zresztą się co czepiać. W końcu w prywatnych szkołach kawa podawana rodzicom oraz mit elitarności smakuje wybornie. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To jest własnie to 01.02.13, 22:15 Rzeczywiście troszkę generalizujesz. Są szkoły prywatne, czy może raczej niepaństwowe, w których naprawdę wielki nacisk kładzie się na poziom nauczania. Znam szkoły w których dzieciom zdolnym, ale rodziców których nie stać na opłacanie czesnego, funduje się umorzenie opłat. I to nie na miesiąc czy dwa, ale na cały okres nauki. Ale jednocześnie znam też szkoły państwowe, w których kadra nauczycielska jest bardzo wysokiej klasy a dzieciaki zdobywają bardzo porządną wiedzę i poziom nauczania jest o wiele większy niż w wielu szkołach prywatnych. Dlatego generalizowanie w tej kwestii jest dość niesprawiedliwe. Różne są szkoły, tak jak różni są ludzie. Ale to bardzo dobrze. Jedni chcą mieć papier, inni chcą zdobyć wiedzę. Każdy ma możliwość otrzymania tego co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: To się nazywa... 31.01.13, 20:42 Czy na pewno w katalogu "praw młodości" jest zapisane prawo do niszczenia zabytków? Twoim zdaniem, Tg, owa młodzież nie jest w stanie sama przyjść do właściwych wniosków? Wymaga kurateli dorosłych? Przecież, mówiąc Twoim językiem, jednym z podstawowych "własnych praw młodości" jest wyłamywanie się młodzieży spod tej kurateli i poszukiwanie własnych dróg. A skąd bierzesz pewność, że wskazywanie "właściwych dróg" nie byłoby potraktowane jako jeszcze jedna ściema więcej, kłamstwo i obłuda dorosłych? Coś mi się zdaje, że w piętkę Waść gonisz. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To się nazywa... 31.01.13, 21:40 drabbu napisał: > Czy na pewno w katalogu "praw młodości" jest zapisane prawo do niszczenia zabyt > ków? Twoim zdaniem, Tg, owa młodzież nie jest w stanie sama przyjść do właściwy > ch wniosków? Wymaga kurateli dorosłych? Przecież, mówiąc Twoim językiem, jednym > z podstawowych "własnych praw młodości" jest wyłamywanie się młodzieży spod te > j kurateli i poszukiwanie własnych dróg. A skąd bierzesz pewność, że wskazywani > e "właściwych dróg" nie byłoby potraktowane jako jeszcze jedna ściema więcej, k > łamstwo i obłuda dorosłych? Coś mi się zdaje, że w piętkę Waść gonisz. Ale dlaczego Ty i Lomek czepiliście się akurat zabytków? Zabytki były niechcący. Chodzi o ideę a nie o budynek. Naprawdę nic nie zrozumiałeś z tego co ludzie na blogu napisali? Rozumiem że możesz nie rozumieć moich postów, bo mało kto rozumie. Ale przesłanie autorów bloga nie ma ze mną nic wspólnego a Ty i tak nic nie pojmujesz. Obudź się chłopie i zacznij używać szarych komórek do kojarzenia a nie tylko do podtrzymania funkcji życiowych. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: To się nazywa... 31.01.13, 22:32 tgserwis napisał:> Ale przesłanie autorów bloga nie ma ze mną nic wspólnego a Ty i tak nic > nie pojmujesz. Ale jak to "nie ma nic wspólnego"? Przejąłeś się bardzo tym blogiem, a od "przesłania" się zaczęło :) Nie szczędząc trudu ni znoju spłodziłeś manifest o prawach "młodego pokolenia", więc dlatego pytania kieruję do Ciebie, a nie do autorów bloga. Wandalizm i niszczycielstwo wszystkich rodzajów i gatunków bardzo wiele razy "tłumaczono" tak zwanymi szczytnymi ideami (lub jedynie słusznym protestem) w imię naprawy niezdrowego społeczeństwa - coś jedynie "niechcący" nie wyszło przy wprowadzaniu ich w życie. Łańcuch takich idei jest bardzo długi. Co do pojmowania - na pewno moje jest inne. Nie twierdzę, że na świecie dobrze się dzieje, że nie ma powodów do protestu, ale nie uważam, żeby chlapanie farbą po zabytkowych fasadach cokolwiek lepiej rokowało na przyszłość. I komukolwiek, łącznie z autorami bloga, niezależnie od tego, co jeszcze i ile zniszczą. I uważaj na własne szare komórki - nie są bowiem wymienne jak tusze w drukarce. Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: To się nazywa... 31.01.13, 23:06 drabbu napisał: > tgserwis napisał:> Ale przesłanie autorów bloga nie ma ze mną nic wspólnego > a Ty i tak nic > > nie pojmujesz. > > Ale jak to "nie ma nic wspólnego"? Przejąłeś się bardzo tym blogiem, a od "prze > słania" się zaczęło :) > Nie szczędząc trudu ni znoju spłodziłeś manifest o prawach "młodego pokolenia" > , więc dlatego pytania kieruję do Ciebie, a nie do autorów bloga. Wandalizm i n > iszczycielstwo wszystkich rodzajów i gatunków bardzo wiele razy "tłumaczono" ta > k zwanymi szczytnymi ideami (lub jedynie słusznym protestem) w imię naprawy nie > zdrowego społeczeństwa - coś jedynie "niechcący" nie wyszło przy wprowadzaniu i > ch w życie. Łańcuch takich idei jest bardzo długi. Co do pojmowania - na pewno > moje jest inne. Nie twierdzę, że na świecie dobrze się dzieje, że nie ma powod > ów do protestu, ale nie uważam, żeby chlapanie farbą po zabytkowych fasadach co > kolwiek lepiej rokowało na przyszłość. I komukolwiek, łącznie z autorami bloga, > niezależnie od tego, co jeszcze i ile zniszczą. I uważaj na własne szare komór > ki - nie są bowiem wymienne jak tusze w drukarce. Całą dyskusje można by skutecznie zakończyć,gdyby udało się rozdzielić słuszność protestu od złej metody jego przeprowadzenia.Tg chodzi o świadomość młodzieży w postrzegania świata, a tobie Drabbu o wandalizm,którego jak zauważyłem również Tg nie popiera. Inną sprawą jest że słusznie protestujący nie powinni sięgać do takich środków,gdyż to ich dyskwalifikuje jako obrońców dobra.Innymi słowy dobra nie można bronić złem. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: To się nazywa... 31.01.13, 23:51 Tg pisze: "Młodzież ma dosyć tego całego syfu i obłudy. Zaczyna działać. I bardzo dobrze. Nareszcie." Dla jasności zaznaczę jeszcze raz: "Zaczyna działać. I bardzo dobrze. Nareszcie." O pochwałę jakiego innego działania chodzi, niż przede wszystkim to czym się chwali gó...arzeria na stronie? Oczywiście TG przemyślał sprawę, i postanowił zmiękczyć swoje poglądy na potrzeby forum. Żeby, po niezbyt przychylnej ocenie jego rewolucyjnych ciągot, nie wyjść na wała takiego jak ci "działacze-aktywiści". Tyle że TG nie jest aż takim bystrzakiem (jak mu się zdaje), żeby wszystkich kołować wedle uznania i potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: To się nazywa... 01.02.13, 00:00 lomek2 napisał: > Tg pisze: > "Młodzież ma dosyć tego całego syfu i obłudy. Zaczyna działać. I bardzo dobrze. > Nareszcie." > Dla jasności zaznaczę jeszcze raz: "Zaczyna działać. I bardzo dobrze. Nareszcie > ." > O pochwałę jakiego innego działania chodzi, niż przede wszystkim to czym się ch > wali gó...arzeria na stronie? Oczywiście TG przemyślał sprawę, i postanowił zmi > ękczyć swoje poglądy na potrzeby forum. Żeby, po niezbyt przychylnej ocenie jeg > o rewolucyjnych ciągot, nie wyjść na wała takiego jak ci "działacze-aktywiści". > Tyle że TG nie jest aż takim bystrzakiem (jak mu się zdaje), żeby wszystkich k > ołować wedle uznania i potrzeby. No ,nie wiem ,czy jest to pochwała czynu,czy sposobu rozumowania.Być może prowokacja ze strony TG,ale to już on sam powinien wyjaśnić. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To się nazywa... 01.02.13, 21:20 321art napisał: > lomek2 napisał: > > > Tg pisze: "Młodzież ma dosyć tego całego syfu i obłudy. Zaczyna działać. I bardzo dobrze. Nareszcie." Dla jasności zaznaczę jeszcze raz: "Zaczyna działać. I bardzo dobrze. Nareszcie." O pochwałę jakiego innego działania chodzi, niż przede wszystkim to czym się chwali gó...arzeria na stronie? Oczywiście TG przemyślał sprawę, i postanowił zmiękczyć swoje poglądy na potrzeby forum. Żeby, po niezbyt przychylnej ocenie jego rewolucyjnych ciągot, nie wyjść na wała takiego jak ci "działacze-aktywiści". Tyle że TG nie jest aż takim bystrzakiem (jak mu się zdaje), żeby wszystkich kołować wedle uznania i potrzeby. > No ,nie wiem ,czy jest to pochwała czynu,czy sposobu rozumowania.Być może prowo > kacja ze strony TG,ale to już on sam powinien wyjaśnić. Widzisz Arcie, tu nie ma nic do wyjaśniania. Jeśli Kasia, Drabbu oraz Ty zrozumieliście zarówno przesłanie autorów bloga jak i moje pisanie, to znaczy że można zrozumieć. Tylko trzeba chcieć. Lomek się opiera i niezależnie jak długo będę tłumaczył, to on zawsze będzie najpiękniejszy, najmądrzejszy i najwspanialszy z całej wsi. On zawsze wszystko wie lepiej, nawet lepiej ode mnie wie czym się zajmuję i na czym polega moja praca. Cel został osiągnięty, ci którzy są w stanie zrozumieć - zrozumieli. Być może część się nad tematem zastanowi i to też jest sukces. Dla całej reszty szkoda czasu i energii. Dziękuję wszystkim za dyskusję, ja ze swej strony kończę ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: To zupełnie nie tak, Tg 01.02.13, 23:12 tgserwis napisał:> Jeśli Kasia, Drabbu oraz Ty zrozum > ieliście zarówno przesłanie autorów bloga jak i moje pisanie, to znaczy że możn > a zrozumieć. Tylko trzeba chcieć. Lomek się opiera Jestem pewien, że już wielokrotnie zdarzało się nam pomyślnie zrozumieć znacznie bardziej trudne rzeczy, niż "przesłanie autorów bloga" i niż Twoje przesłanie, Tg. Jestem pewien, że i Lomkowi - podobnie. I nikt nie musiał wiele się wysilać. Tak więc, ja przynajmniej wcale nie czuję się lepiej od tej Twojej chwalby. Raczej znacznie gorzej mi się robi od sugestii, że mamy do czynienia z czymś rewolucyjnym, co tylko prawdziwie tęgie umysły osiągające stany specjalnie wysokiego zrozumienia mogą pojąć - z Tobą na pierwszym miejscu, któremu reszta może co najwyżej nieudolnie dorównać, a i to tylko wtedy, gdy dołoży wysiłku. W istocie obraźliwie przypisałeś mi równą swojej zdolność akceptacji i podzielania pewnej durnoty i jeszcze poczytujesz to sobie za zasługę, bo "zrozumiałem" coś pod wpływem Twojego pisania. Zapamiętaj sobie raz na zawsze, że krytyka i daleki dystans (mój czy Lomka) od takiego "posiewu" nie bierze się z niezrozumienia, wręcz odwrotnie. Jak dla mnie nie ma tu żadnego "przesłania", nad którym warto by było bardzo się zastanawiać. A już na pewno nie jest ono oryginalne i niczego nowego nie wnosi, łącznie z metodami polegającymi na mazaniu cudzych ścian. Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To zupełnie nie tak, Tg 02.02.13, 08:43 Drabbu, kolejny raz przypisujesz mi słowa których nie napisałem. To że twoje przemyślenia są takie a nie inne, to ani moja wina ani zasługa. Gdzie napisałem że zrozumienie jest czymś szczególnie trudnym? Uważam wręcz przeciwnie. Gdzie przypisałem ci fakt akceptacji opisywanej kwestii? Nigdzie, pisałem tylko o zrozumieniu. Gdzie napisałem że ktoś coś zrobił pod wpływem mojego pisania i uznaję to za swoją zasługę? Nigdzie. Bardzo bym cię prosił o choć odrobinę obiektywizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
90procent Re: To się nazywa... 31.01.13, 19:18 tgserwis napisał: . > Ja nie mam szansy paść ofiarą takich zachowań, bo wszystkie moje firmy nie mają > nic wspólnego z tym, z czym próbują walczyć ci młodzi ludzie. przynajmniej prz > eczytaj i postaraj się zrozumieć manifest. > I bardzo proszę, nie epatuj mi tu doświadczeniami z czasów komuny. Jestem znacz > nie starszy od ciebie i śmiem twierdzić że takich doświadczeń mam o wiele więce > j. E taam. Tomku nie nakręcaj się. Po co i tak sam świata nie zmienisz. Przy okazji kilku mądrali będzie cię przeciągać po tym forum. Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
tgserwis Re: To się nazywa... 31.01.13, 20:35 90procent napisał(a): > > E taam. Tomku nie nakręcaj się. > Po co i tak sam świata nie zmienisz. Przy okazji kilku mądrali będz > ie cię przeciągać po tym forum. > Po co? Ja nie chcę w pojedynkę zmieniać świata. Mi wystarczy świadomość, że z każdego z moich postów jedna, góra dwie osoby wyciągną wnioski. I jeśli choć jedna osoba zastanowi się nad sensem tego co napisałem, to jest to sukces. Poza tym wciąż nie rozumiesz jednej z rzeczy podstawowych: mam serdecznie gdzieś wszystko co piszą lub myślą o mnie ludzie tu bywający. Gdybym się tym przejmował, to już dawno albo zmieniłbym nick albo zaprzestał pisania. Opinia tzw. społeczeństwa nie ma dla mnie kompletnie żadnego znaczenia. Mi wystarczy grono bliskich znajomych, nota bene powiększające się wprost proporcjonalnie do ilości epitetów którymi na forum jestem obrzucany. Uwierz mi, wolę mieć 10 znajomych niż 100 przyjaciół. A po co? Dla innych. Żeby widzieli że mają rację. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Czy na pewno młodzież? 31.01.13, 19:24 tgserwis napisał: > Dlaczego nikt z Was, z wyjątkiem Kasi, nie zastanowił się z czego biorą się tak > ie zachowania młodzieży? Dlaczego nikt nie zaproponował młodym ludziom innego s > posobu działania? I dlatego właśnie młodzi ludzie chcą na siłę zwrócić na siebie u > wagę. Na swoje problemy, przemyślenia, na ich sposób postrzegania otaczającego > świata. Nie zauważyłem, żeby gdziekolwiek pod tym linkiem powiedziane było, że to młodzieżowa akcja. Napisać, że "mamy już dość waszych..." może każdy, kierując to pod dowolny adres. Mam od dawna żywy, codzienny kontakt z wieloma młodymi ludźmi i mogę stwierdzić, że bardzo liczni już dawno znaleźli własny, bardzo odpowiedzialny sposób wyrażania siebie i swoich problemów oraz odpowiedni sposób działania, nie sprowadzający się do chlapania czerwienią po zabytkach, zaś ich postrzeganie otaczającego świata jest często o wiele bardziej dojrzałe niż u wielu dorosłych. Tg, w rozmowach z Tobą zwykle bierze udział kilka lub kilkanaście osób. W którymś punkcie kolejnej dyskusji okazuje się zazwyczaj, że tylko jedna z nich - co istotne, za każdym razem jest to inna osoba niż poprzednio - zrozumiała Ciebie właściwie, a cała reszta zupełnie nie. Nie żebym w tym miejscu zazdrościł Kasi, bo i mnie też kiedyś obdarzyłeś zaszczytem trafnego rozumienia. Ale z tego wynikałoby, że albo jako ogół dyskutantów jesteśmy strasznie niekumaci i nie chwytamy Twych idei, a nasze są niewłaściwe, albo też, że z tymi ideami jednak nie wszystko jest w porządku (co zresztą bywa niedwuznacznie Ci sugerowane) i że być może powinieneś je bardziej przemyśleć, nim poddasz je pod dyskusję. Ale chyba z góry wiem, co wybierzesz. Wracając do rzeczy. Jeżeli cała akcja miała być protestem, nauczką dla rozmaitych rozpasańców konsumpcyjnych, to należało w biały dzień oblewać farbą klientów wychodzących z zakupami (albo klientów banku z dużymi kredytami), a nie w nocy niszczyć mury. Szkaradnie głupio jest to pomyślane. I tchórzliwie na dodatek. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Czy na pewno młodzież? 31.01.13, 20:54 Chore i szkodliwe idee mają to do siebie, że z częścią a nawet większością przewodnich idei można się zgodzić, bo są słuszne. Ale to w żaden sposób nie zmniejsza ich szkodliwości. Bardzo naiwnym jest ocenianie samej idei, bez sposobu realizacji i konsekwencji. W ten sposób można dojść do wniosku, że Hitler miał rację, nie mówiąc już o Leninie. I dlatego właśnie to, o czym tu mowa, jest szkodliwe. Człowiek rozsądny, myślący faktycznie a nie pozornie, nawet nastoletni, nie posunie się do tak idiotycznych metod i uzna za nieakceptowalne to co jest akceptowalne dla TG. Odpowiedz Link Zgłoś
90procent Re: Czy na pewno młodzież? 31.01.13, 21:32 nie ,,filezofuj,, drabek. Bądź otwarty i pozwól tg przekazywać to co mu leży na wątrobie. Nie każdy ma takie słodkie życie jak ty. Wielu musi ciężko pracować, by mieć na zaspokojenie swych potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 23:11 tgserwis napisał: Nareszcie. > Fajne i mądre mamy to młode pokolenie: O, w Łomiankach też są w tej awangardzie: www.lomianki.pl/lomianki2/index.php?dc=1844# Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 23:14 esscort napisał: > tgserwis napisał: > Nareszcie. > > Fajne i mądre mamy to młode pokolenie: > > O, w Łomiankach też są w tej awangardzie: > www.lomianki.pl/lomianki2/index.php?dc=1844# A rzucili jakieś hasła na bloga? Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 23:23 Diabli wiedzą. Ale rozumiem, że jak rzucili, to są ok? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 23:33 esscort napisał: > Diabli wiedzą. Ale rozumiem, że jak rzucili, to są ok? ;) Gdyby nawet rzucili,to i tak jest to wandalizm.Można się z kimś zgadzać w poglądach ,ale nie popierać metod.Nie,nie ok Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: Młodzież ma dosyć 31.01.13, 23:35 A jeszcze nie tak dawno chwaliłem się znajomym, że wprawdzie wioska, ale ludzie na tyle cywilizowani i dbają o swoje, że nikt nic nie niszczy. Wszystko schodzi na psy. Odpowiedz Link Zgłoś
libr90 Re: Młodzież ma dosyć 01.02.13, 13:57 Łomek bo to przyjezdni zrobili. Może im nie pasuje łomiankowski folklor Odpowiedz Link Zgłoś