Dodaj do ulubionych

ŁomPiong bez info cz.16

19.12.13, 23:20
Znowu w gabineciku zrobiło się zamieszanie, kręciła się główka sokoła i po korytarzu niósł się dźwięk otwieranych skrzypiących drzwi i słuchać były kroki, które powoli cichły.

Nieubłaganie zbliżał się ranek, ledwo słońce wyjrzało zza drzewa tworząc monstrualnych rozmiarów cień przed wejściem do Domu Kultury, właśnie tam zbierała się nielegalna grupa. Wszyscy w rękawiczkach, szalikach, podskakiwali z zimna z nogi na nogę, chuchając na siebie wzajemnie. W powietrzu czuć było jak zwykle alkohol. Przed wejściem do Domu Kultury towarzysz partyjny PoSztros rozpalał właśnie ognisko. Szykowała się długa demonstracja.

- Towarzysze miało nas być 200 osób – rozpoczęła skrzeczącym głosem podstarzała towarzyszka partyjna PoMaWo.

- Noo, tak się jakoś organizuje – odpowiedziała wróżka partyjna Katarzyna, która zaraz po wybiegnięciu od niej przerażonego SinDaco dzwoniła do wszystkich towarzyszy i umawiała akcję.

- Jak to się organizuje? – krzyknęła PoMaWo - to ja spinam się ściągam prasę kolorową, oszukuję, że jestem mieszkanką, że nas jest 2000 a nas tu są 3 osoby. Natychmiast dzwoń do NepTuna, SinDaco i reszty mają tu przyjechać. Dziennikarka jedzie i to z aparatem.

- Dzwoniłam już, NepTun powiedział, że ma imprezę, SinDaco brzmiał do mnie w nocy żelaznym głosem, nic nie zrozumiałam – odpowiedziała opuszczając głowę wróżka.

- Chcesz nam narobić wstydu – odpowiedziała PoMaWo – jak wytłumaczymy nasz protest, jak nas jest tylko 3 i to z listy partii. O cholera , już są ci dziennikarze.

- Nie mogę rozpalić ogniska, czymś wysmarowali trawnik - odpowiedział wyraźnie niezadowolony PoSztros rozcierając rękami brązowe zabrudzenie zielonego trawnika.

- Dobra już nie rozpalaj, za późno. Proszę pani, proszę pani – zaczepiła towarzyszka PoMaWo przechodząca panią w średnim wieku z dwójką starszych dzieci – Nie chciałaby się pani z nami sfotografować. Robimy sobie takie wspólne zdjęcie mieszkańców do albumu, pani tu mieszka?

- No nie, mieszkam w Czosnowie - odpowiedziała nieznajoma kobieta z dwójką starszych dzieci

- Nie ma znaczenia, to będzie zdjęcie pamiątkowe przed Domem Kultury, proszę panią na chwilę. Stańmy, będzie nas wtedy 6 osób. O może jeszcze pani na wózku akurat jedzie - organizowała akcję towarzyszka PoMaWo. - To będzie wspólne zdjęcie zostanie na pamiątkę. Proszę zapraszam, na chwilę.

- Dzień Dobry to państwo protestują – podeszła młoda redaktora z kolorowej prasy.

- Tak, tak proszę szybko robić zdjęcie, bo się część protestujących śpieszy do pracy – odpowiedziała towarzyszka PoMaWo

Cyk, cyk słychać było sprawne pstryknięcia fotografa, wyszkolonego w robieniu zdjęć.

- Dziękuję – odpowiedziała redaktora i tłum się rozszedł. Na placu boju pozostali w trójkę protestujący towarzysze partyjni.

- Proszę pani to ja opowiem – zaczęła towarzyska PoMaWo – więc ich Umiłowany zamknął nam Dom Kultury. Kiedy on nam towarzyszom, yyy znaczy… mieszkańcom, odda ten Dom Kultury, taki ma być tytuł. Bo my tu Wigilię partyjną... mmm znaczy dla mieszkańców robimy od lat i nasi mieszkańcy czekają. Czekają towarzysz-mieszkaniec PoWieslaw, towarzysz PoJuSer i reszta towarzyszy…yyy znaczy mieszkańców, też czeka na wigilię partyjną, aee znaczy dla mieszkańców.

- Jak to partyjną? - zbulwersowała się redaktorka.

- Znaczy wigilię dla nas mieszkańców, proszę zobaczyć jest przewodnicząca osiedla- wskazała odjeżdżającą już na horyzoncie koleżankę.

- No dobrze, ale miało was być 200 protestujących, miały być koksowniki. A ja tu widzę, wypaloną na brązową trawę i napis na szybie że bezradni najpierw zabrali pieniądze z budżetu a teraz protestują. To jak to jest?

- Proszę nas nie pytać, proszę tylko napisać jak ustaliliśmy. Miała być sensacja, więc jest. Wie pani co, musimy już jechać. Proszę pamiętać, że to ich Umiłowany jest winny i jak zawsze kłamie. Do widzenia, idziemy stąd towarzysze, bo zadają durne pytania. My jesteśmy mieszkańcami i proszę nie wierzyć Umiłowanemu i PioRusowi.

- Proszę pani, proszę pani, ale ja muszę się dowiedzieć jak to jest naprawdę, bo u nas redaktor sprawdza nas - krzyczała za oddalającą się towarzyszką redaktorka.

- Wszystko jest tak jak mówiłam przez telefon – rzuciła z oddali PoMaWo.

I z braku ciekawszych tematów powstał reportaż. A na zdjęciu udających mieszkańców towarzysze partyjni. Po lewej na pierwszym planie towarzyszka PoMaWo, za nią schowana wróżka partyjna Kasia po prawej PoSztros, co nie umiał rozpalić ogniska przed wejściem do Domu Kultury. A na środku zdjęcia nabici w butelkę mieszkańcy w ilości 4 osób w tym 2 nieletnich.*




*Oczywiście WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH POSTACI I ZDARZEŃ JEST PRZYPADKOWE
Obserwuj wątek
    • burakzlomianek Re: ŁomPiong bez info cz.16 20.12.13, 00:41
      celne
      • lomianki-rozum Re: ŁomPiong bez info cz.16 20.12.13, 18:30
        cz.17
    • lomianki-rozum Re: ŁomPiong bez info cz.16 23.12.13, 20:29
      cz.18

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka