dorota62
25.06.02, 10:09
Jest dopiero 10-ta, a ja uporałam sie ze wszystkimi kwitami, które od dawna
rosły w solidną (za przeproszeniem) kupę, wypiłam dwie kawki i pożarłam
kokosowego wafelka w białej czekoladce.
I chyba trzeba wcześniej czmychnąć do domu, bo to dzisiaj jakaś Lepperiada nam
się szykuje.
Mam nadzieję, że Andrew pod TV nie poleci protestować