12.02.06, 19:35
Bardzo bym prosiła by, ktoś zaczynający wątek religijny podawał o jakie
wyznanie chodzi. Zaznaczam nie mam nic przeciw wierze, ale zbyt często
nachodzą mnie różni nawiedzeni, a ja naprawdę nie wiem jak się ich grzecznie
pozbyć.
Obserwuj wątek
    • jaco2001 Re: Religia 13.02.06, 11:06
      jak nie wiesz, to poniżej masz kilka wariantów ;) tekst oryginalny dotyczy
      świadków jehowy (btw. kilku z nich spotkałem w łomiankach) lecz myślę, że można
      zastosować je także do przedstawicieli innych wyznań ;)

      ( 1 ) Gdy usłyszymy pukanie do drzwi i poprawnie zidentyfikujemy ŚJ przez wizjer
      {Szybki numer, bardzo skuteczny, reagujemy szybko, zanim rozwiną myśl.}
      - {ŚJ} Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie..
      - Dziękuję, mam już paszport Polsatu (R).
      {tu powinno nastąpić zamknięcie drzwi}

      ( 2 ){Prawdzie przedsięwzięcie, wymaga przynajmniej 3 osób (mężczyzn)dla dobrego
      efektu, ale za to jest co potem wnukom opowiadać.}
      - {ŚJ} Dzień dobry...
      - O, jesteście. Wchodźcie...
      {zostawiamy drzwi półotwarte i udajemy się w głąb mieszkania. Wszystko szybko i
      sprawnie. Napewno poczują się niepewnie, ale powinni wejść. Po ich wejściu do
      przedpokoju powinni się tam zebrać wszyscy domownicy}
      - Macie towar?
      - {ŚJ} Ale to chyba pomyłka, chcieliśmy...
      - Jaka pomyłka?! Jaka pomyłka! Chcecie mnie w wała zrobić?! Powiedzcie Cichemu,
      że ten numer nie przejdzie.
      - {ŚJ} Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy. Nie mamy żadnego towaru.
      - Nie ściemniaj mi cieciu! Skąd wiedziałeś, że trzeba zapukać 3 razy {lub 4, 5
      itd. W zależności od tego ile razy zapukali...}
      - Ale my naprawdę nie rozumiemy.
      - To już bez znaczenia, i tak za dużo wiecie. Dziara, idź do kuchni po gnata.
      - Wezmę kosę.
      - Chyba jest jedna na parapecie...
      {Wszyscy powinni się rozejść w poszukiwaniu ww. narzędzi. Trzeba dać ŚJ czas na
      odejście. Ten numer stosuje się jako finał kariery. Po nim Świadkowie Jehowy już
      nigdy nie wrócą.}

      (3) {Kolejny. Identyfikujemy przez wizjer i bierzemy do ręki komórkę, ew.
      słuchawkę od telefonu bezprzewodowego. Udajemy, że rozmawiamy przed i w trakcie
      otwierania drzwi.}
      - {ŚJ} Dzień dobry, mamy tu dla pana...
      {Otwierając zapraszamy ich gestem do przedpokoju, nakazujemy ręką ciszę i
      prosimy, by chwilę poczekali}
      - Tak, słyszę cię Jurku. Musiałem otworzyć drzwi... Co mówiłeś?... A wypisałeś
      te akty własności?... Co? Jehowcy robią problemy? Przecież chcieli ten teren,
      wpłacili zaliczkę... Co ty mówisz?! Takie gnoje... Co za ludzie, będą straty jak
      cholera. Całą tę bandę z mostu zrzucić, w łeb strzelić i do piachu, ech... Dobra
      kończę, bo mam gości. Odezwę się jak przyjdzie potwierdzenie z urzędu.
      {Kończymy rozmowę i przenosimy koncentrację na ŚJ.}
      - Słucham, to czego sobie państwo życzą?

      (4){Remake mojej ulubionej sceny z "Alternatywy 4". Wymaga 2 osób. Po
      identyfikacji ŚJ jedna z nich musi się zaopatrzyć w tasak kuchenny lub duży nóż.
      UWAGA: Dla bezpieczeństwa narzędzia powinny być tępe! Lepszy od noża jest tasak
      lub nawet siekiera (jeśli ktoś ma) - większe bezpieczeństwo i znacznie lepszy efekt.
      Otwieramy gwałtownie drzwi i wybiegamy z mieszkania/domu rozpychając ŚJ.
      Uciekamy po schodach/podwórzu. Po kilku sekundach wybiega z mieszkania partner
      wyposażony w narzędzie i gotowy do zadania ciosu.}
      - Dokąd pobiegł?!
      {ŚJ mogą wskazać kierunek, albo i nie. W zależności od tego co zrobią, partner
      biegnie tam gdzie pokazali, albo gdzie sam uzna, że jest jego zbieg. Do pościgu
      można dodać odpowiedni efekt akustyczny w stylu 'Wracaj s........u!!!', lub
      nie. Po powrocie obu osób ŚJ powinni być już u sąsiadów.}

      (5) {Ciekawy. Potrzebna jedna osoba, najlepiej dobrze się prezentująca i o
      umiejętności aktorskiej improwizacji. Potrzebna też będzie jedna osoba na
      zapleczu, najlepiej kobieta.}
      - {ŚJ} Dzień dobry. Chcieliśmy zadać panu pytanie: Co w pana życiu znaczy Bóg?
      - Dzień dobry, ale przepraszam, co państwo sobą reprezentują?
      - {ŚJ} Jesteśmy ze stowarzyszenia Świadków Jehowy.
      - To niemożliwe, nie ma takiego stowarzyszenia.
      - {ŚJ} Ależ jest! Miliony członków na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych...
      - Ale ja się z wami nigdy nie kontaktowałem! Nie znam was!
      - {ŚJ - lekkie zdziwienie} No to właśnie dlatego my przychodzimy do pana i
      niesiemy panu prawdę.
      - Kontaktowaliście się kiedykolwiek z moją kancelarią? I tak w końcu, o którą
      sprawę wam chodzi?
      - {ŚJ} My się chyba nie rozumiemy. Prowadzimy działalność misyjną...
      {W trakcie rozmowy osoba z zaplecza powinna zawołać
      - Panie mecenasie, telefon z Rejonowego!
      {Przepraszamy, idziemy do telefonu i rozmawiamy głośno}
      - Mecenas Wiesław Jehowa, słucham... Tak Władziu, słuchaj, czy wysyłałeś do
      mojego mieszkania jakichś ludzi?
      {itd. Jeśli ŚJ nie odejdą po tej rozmowie, trzeba będzie wysnuć podejrzenia, że
      chcą cię wrobić w kupowanie świadków i brutalnie spławić)

      {Na zakończenie - klasyk. Jedna osoba, mieszkanie blokowe.}
      - {ŚJ} Dzień dobry, chcieliśmy pana zapytać o...
      - Nie wiem o co wam chodzi. Nie mam pojęcia skąd się wzięły te wszystkie programy.
      - {ŚJ} ???
      - Ja się na tych kablach nie znam, ktoś w nocy musiał grzebać.
      - {ŚJ} Ale my nie jesteśmy...
      - Wiem, wiem, co sobie myślicie, ale na tym HBO (R) i tak same powtórki lecą. No
      sami powiedzcie, kto będzie płacił za to 3 dychy miesięcznie?
      - Nie mamy do pana o to pretensji, chcieliśmy tylko...
      - Dobra, wygraliście. Przyznaję się, szwagier pożyczył kluczyk do skrzynki i się
      podpięliśmy. Ale to nie tylko my. Szymalska z pod spodu też ma nielegalnie i
      papierosami z przemytu jeszcze handluje.
      - {ŚJ} Ale my jesteśmy Świadkami Jehowy!
      - Coo? To czego mnie w błąd wprowadzacie! Żartów wam się zachciewa? Nie wiecie,
      że to nielegalnie pod monterów się podszywać! Ja wszystko o was wiem, to wy
      szczacie po piwnicach i żarówki wykręcacie! Jeszcze raz mi tu przyjdziecie...

      powodzenia ;)
      -
      • atos55 Re: Religia 15.02.06, 06:14
        Szczerze mówiąc żadna z tego rodzaju zabaw nie bardzo mi odpowiada. Ja zawsze
        spokojnie mówię Świadkom Jehowy, że dziękuje bardzo, ale nie jestem
        zainteresowany rozmową na te tematy, i tyle. Grzecznie odchodzą. Oczywiście,
        przeszkadza mi trochę nachodzenie mnie w domu, ale z drugiej strony nie mam do
        nich negatywnego stosunku i nie uważam, że należy i mozna sobie z nich żarty
        robić. Po pierwsze - bardzo im współczuję, że zabrnęli w taką (niegroźną) manię,
        ale po drugie szanuję ich bardzo rzetelny i uczciwy stosunek do życia i pracy.
        Są niesłychanie solidnymi pracownikami, nawet w Łomiankach znam takie osoby i
        wiem jakie usługi wykonują. Nie sądzę, aby człowiek wyksztalcony, o głebszych
        potrzebach kulturalnych i intelektualnych dobrze się czuł jako Świadek Jehowy,
        ale tak czy inaczej wolę ich od wielu wyznawców powierzchownego katolicyzmu, z
        klepaniem modlitw i rutynowymi wizytami w kościele (zwłaszcza ks. Kiliszka), a
        życiem pędzonym częstokroć według zupełnie innych reguł niż te na pokaz
        głoszone.

        Nie bardzo też rozumiem, dlaczego zaczynając wątek religijny należałoby sie
        opowiadać, o ktorą z religii chodzi? Przeciez te sprawy mogą byc interesujace z
        punktu widzenia różnych religii?
        • cn2000 Re: Religia 20.02.06, 14:47
          Swiadkowie Jehowy z tego co zauwazylam unikaja rozmow z wyznaniami innymi niz
          katolicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka