piotr1271
28.07.06, 12:55
Z racji wprowadzonego prze KPN zakazu poruszania się po terenie Parku, udałem
się na przejażdżkę rowerową nad łomiankowskie jeziorka. Rzeczywiście, ilość
śmieci jest zatrważająca, a niegdysiejsze prośby, bodajże, Krzysioma nie
odniosły żadnego skutku. Zastanawia mnie jedno. Ile czasu musi jeszcze minąć
(czytaj jak wielkie zwały śmieci muszą zalegnąć nad jeziorkami) aby Gmina
nasza kochana zrozumiała, że należy tam postawić pojemniki na śmieci? Żeby
było jasne - nie tłumaczę śmiecenia brakiem śmietników (jak ich nie ma,
śmieci powinny być zabierane do domu!), ale po co organizować akcje typu
Sprzątanie Świata, kiedy można zadbać o zachowanie czystość w sposób, co
prawda mniej spektakularny, ale bardziej długotrwały. Czy naprawdę koszty
byłyby tak wysokie? W KPN potrafiono o to zadbać.