papirus22
09.07.08, 20:47
W Ministerstwie Ochrony Środowiska odbyło się spotkanie
konsultacyjne w sprawie północnego wylotu z Warszawy drogi
ekspresowej S7 w kierunku Gdańska. Spotkanie odbyło się w związku z
koreferatem do raportu oddziaływania na środowisko przedstawionym
Krajowej Komisji Ocen na Środowisko, która zaleci na podstawie ww.
dokumentów wariant trasy do budowy. Niezmiennie zarówno sam raport
jak i koreferat wykonany na zlecenie MOŚ wykluczyły budowę NOŁ-
wariant 5 jako niemożliwej do realizacji ze względów środowiskowych
i na tym w zasadzie powinno się zakończyć relację. Miejmy nadzieje
że koreferat wkrótce będzie można obejrzeć na stronie SISKOM:).
Obecnie trwa cały czas procedura wyboru pomiędzy wariantami 2, 2b,3
w MOŚ- wszystkie przebiegają na terenie Łomianek przy KPN a więc w
tzw. trasie mszczonowskiej. Napisze wyraźnie nie ma szans na
realizację innych wariantów niż trasa „mszczonowska”. Na spotkaniu
nie zabrakło przedstawicieli aktywnej łomiankowskiej społeczności,
byli przedstawiciele stowarzyszeń z Dąbrowy z byłym burmistrzem na
czele, który dwukrotnie zabierał głos, w jednym z nich stwierdził,
że to na jego wniosek wykonano koreferat. Jednak nie powinien się
tym chwalić, bo koreferat jeszcze bardziej niż sam raport wykluczył
wariant 5 ( czyli NOŁ). Głos w dyskusji zabrała oczywiście również
przedstawicielka stowarzyszeń nadwiślańskich opisując całą historię
powstania absurdalnej koncepcji trasy nadwiślańskiej oraz dlaczego i
dla kogo ta wizja powstała. Dodatkowo głos zabrali także
przedstawiciele stowarzyszeń z Radiowa i Chomiczówki- osiedla wieża,
pokazując w jaki sposób za rządów PIS w Warszawie i później w kraju
przesuwano wariant ze starej rezerwy w kierunku lasu bemowskiego,
aby odgiąć go dalej od kilku bloków (obecnie wariant 2b ) na odcinku
warszawskim kosztem lasu. Na samym początku spotkania przedstawiciel
GDDKiA wskazał na preferowany wariant 2, a więc całkowicie w starej
rezerwie, po nim głos zabierali przedstawiciele DHV. Na spotkaniu w
sprawie S7 tradycyjnie z reprezentantów władzy byli tylko radni
Krystecki i Rusiecki:), którzy zaprezentowali aktualne stanowisko
Rady Miejskiej w tej sprawie negatywnie opiniujące w. 4 i 5. Radni
opowiedzieli również że obecna Rada Miejska szanuje i dba o
środowisko naturalne i chce je chronić. Radni zaapelowali o szybkie
podjęcie decyzji aby zakończyć niepotrzebne konflikty zarówno do
Wojewody obecnego na sali (kiwał tylko głową:) jak i do Krajowej
Komisji Ocen na Środowisko. Na koniec głos zabrał dyrektor KPN,
który potwierdził, że dyrekcja popiera warianty 2 przy KPN, bo to
uchroni puszczę i Wisłę przed dalszą degradacją i zabudową, a
jednocześnie wyraził nadzieję że teren pomiędzy trasą a KPN na
terenie Dąbrowy zostanie wcielony w granice parku. Tyle, reszta leży
w rękach MOŚ i Wojewody… oby do końca wakacji 2008!