chester_74
06.12.05, 01:20
"Na zakup alkoholu na rok 2006 przeznaczymy w MSZ około 40 tys. złotych"
Moi tam są :):):):):):):):):):):):):):):):):):)
"Życie Warszawy": PiS rozpoczęło rządzenie od rozdmuchania administracji -
zwiększy zatrudnienie i pulę na wynagrodzenia. To zaprzeczenie jednego z
fundamentów wyborczych partii - programu Tanie Państwo.
Na budżetowym wikcie ma w 2006 r. pracować 379 278 osób - wynika z
autopoprawki do budżetu na 2006 r., jaką przygotował rząd Kazimierza
Marcinkiewicza. To o 415 osób więcej, niż przewidywał poprzedni premier Marek
Belka.
Państwo ma też więcej wydać na wynagrodzenia dla swoich urzędników i
funkcjonariuszy - o 66 mln zł (w sumie pensje pochłoną ok. 17,6 mld zł). Nowe
etaty przewidziano głównie w zapowiadanym przez PiS Urzędzie Antykorupcyjnym
oraz w nowym Ministerstwie Rozwoju Regionalnego.
Więcej ludzi na budżetowym garnuszku to dokładnie odwrotność tego, co PiS
zapowiadało w kampanii wyborczej, podkreśla "Życie Warszawy"
A dla równowagi... jak Kwach ułaskawi Sobotkę to się... zwymiotuję
i serce już me z lewej strony nie będzie (z prawej też).
:);)