akademia_02
22.01.25, 02:49
Zawsze pracowałam w handlu. Sklepy itp. Jakiś czas temu wróciłam na stałe z zagranicy i stwierdziłam, że nie chcę już pracować na kasie. Sytuacja nie zmuszała mnie do prędkiego zarobku, więc na spokojnie się rozglądałam. Mam średnie wykształcenie i okropnie żałuję, że nie dbałam o dalszą edukację, ale życie miało inne plany.
Do rzeczy. Szukając pracy to działam, jak automat i czasem wysłałam CV, bo byłam pewna, że i tak nie zadzwonią.
Otóż, zostałam zaproszona na rozmowę i nadal nie robiłam sobie żadnych nadziei, ale spotkanie przebiegło bardzo miło.
Następnego dnia dostałam telefon, że mam tę pracę. Będę pracować w sekretariacie w szkole średniej. Spełnienie marzeń po latach obsługi klientów, ale zupełnie się na tym nie znam.
Boję się, że kogoś zawiodę, że nie przyswoje wiedzy tak szybko, że nikt nie będzie chciał mi pomóc, że ludzie nie lubią nowych. Jak myślcie? Dam z siebie wszystko, ale nie wiem, jak taka praca w szkole wygląda.