Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    WYJECHAC CZY ZOSTAC???

    28.12.04, 15:30
    Zrezygnowalam z pracy gdyz zdecydowalam sie na wyjazd do Anglii.Wowczas nie
    bylo zadnej przeszkody, zeby tutaj dluzej zostac i sie dorabiac!!Praca malo
    satysfakcjonujaca, zero zycia prywatnego z powodu braku czasu.Nie mialam tez
    nikogo bliskiego wiec postawilam wszystko na Anglie.Zaraz po tym poznalam
    b.fajnego chlopaka.Nie ukladalo mi sie wczesniej w milosci, a teraz kiedy
    kogos poznalam mam juz zaplanowany wyjazd do pracy.Chcialabym wyjechac, ale
    tez nie chcialabym stracic rodzacego sie uczucia. What can I do???
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: abc Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:40
        jedz do anglii...
        • Gość: ewcia Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? IP: *.cac.psu.edu 28.12.04, 23:16
          znasz angielski?
          • matylda262 Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? 29.12.04, 13:28
            W stopniu komunikatywnym.W Anglii chce go podszkolic i zdac egzamin FCE.
        • Gość: życzliwa wyjechać IP: *.lodz-polnoc.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 11:23
          wyjedz, przecieżtrzeba z czegoś zyć.jesli toprawdziwe silne uczucie tonie
          zginie. gdzieś tam nadnami jest przeznaczenie inigdy nie wiadowmo jak nam sie
          wszystko pouklada. a bedzie Wam łatwiej jak może w Anglii sobie ułożycie życie.
          Spytaj jego co on na to, jeslimu na Tobie zalezy to nie będzie Cie ograniczał
          tylko wspierał. Zawsze może do Ciebie przyjechać. Anglia to nie koniec świata.
          • matylda262 Re: wyjechać 29.12.04, 13:31
            Razem nie mozemy wyjechac ze wzgledu na jego prace.Tak sie sklada ze on ma
            bardzo dobra prace.
            Rozmawialm juz z nim i mam jego poparcie.Wnioskuje wiec ze mu na mnie zalezy!?
            Licze ze do mnie przyjedzie.
      • paw_dady Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? 29.12.04, 07:34
        wiesz nikt ci nie doradzi. To nie jest sprawa miejsca tylko serca i
        priorytetow. Jesl izwiazek jest dla ciebie najwazniejszy zobacz co razem
        zdecydujecie: jedzicie razem albo razem zostancie. Zwiazek na odleglosc zwykle
        sie konczy po ok 6mies ;P

        jesl ipraca jest wazniejsza jedz do pracy jak kocha to dojedzie a jak nie to
        znajdziesz innego.

        pzr

        • veritas1 paw dedi jaka madra jestes 29.12.04, 09:13
          paw_dady napisała:

          > wiesz nikt ci nie doradzi. To nie jest sprawa miejsca tylko serca i
          > priorytetow. Jesl izwiazek jest dla ciebie najwazniejszy zobacz co razem
          > zdecydujecie: jedzicie razem albo razem zostancie. Zwiazek na odleglosc
          zwykle
          > sie konczy po ok 6mies ;P
          >
          > jesl ipraca jest wazniejsza jedz do pracy jak kocha to dojedzie a jak nie to
          > znajdziesz innego.
          >
          > pzr
          >

          W kazdym watku udzielasz takich madrych porad, a nie umiesz czytac.
          • paw_dady Re: paw dedi jaka madra jestes 29.12.04, 13:09
            > W kazdym watku udzielasz takich madrych porad, a nie umiesz czytac.

            niemzoliwe ty nie narzekasz jaki jestes biedny cos ci sie stalo? ;P
        • matylda262 Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? 29.12.04, 13:37
          Milosc jest dla mnie najwazniejsza, ale wierze ze to bylaby dobra proba dla
          nas.Planuje wyjechac na rok wiec zgodnie z tym co piszesz juz nie bedziemy
          razem.I nie mysle szukac innego.
          • paw_dady nie musicie rezygnowac z uczucia ani wyjazdu 29.12.04, 16:32
            matylda262 napisała:

            > Milosc jest dla mnie najwazniejsza, ale wierze ze to bylaby dobra proba dla
            > nas.
            widzisz te 6 miesiecy to sredi czas z doswiadczenie kiedy wszystkie zwiazki 'na
            odleglosc', ktore znalem moje czy innych, sie rozpadaly.

            Powod jest prost ty masz swoje problemy i swoje zycie a on swoje. Z czasem
            zaczyna brakowac tematow do dlugich rozmow, zaczynacie sie rozchodzic. Tak to
            bywa. Jesli naprawde go kochasz a on nie chce wyjechac zostan.




            > Planuje wyjechac na rok wiec zgodnie z tym co piszesz juz nie bedziemy
            > razem.I nie mysle szukac innego.



            A moze namowisz go na wyjazd? przeciez nie musicie rezygnowac z uczucia ani
            wyjazdu ;)
            • matylda262 Re: nie musicie rezygnowac z uczucia ani wyjazdu 30.12.04, 10:11
              paw_dady napisała:

              > matylda262 napisała:
              >
              > > Milosc jest dla mnie najwazniejsza, ale wierze ze to bylaby dobra proba d
              > la
              > > nas.
              > widzisz te 6 miesiecy to sredi czas z doswiadczenie kiedy wszystkie zwiazki 'na
              >
              > odleglosc', ktore znalem moje czy innych, sie rozpadaly.

              Nie wiedzialam jak to jest w rzeczywistosci wiec dzieki za rade.Mysle juz
              wyjechac na pol roku bo jesli tego nie zrobie to bede miala zal do siebie w
              przyszlosci.I rowniez moze sie to odbic na zwiazku.Jak bym nie zrobila to chyba
              bedzie zle.
              >
              > Powod jest prost ty masz swoje problemy i swoje zycie a on swoje. Z czasem
              > zaczyna brakowac tematow do dlugich rozmow, zaczynacie sie rozchodzic. Tak to
              > bywa. Jesli naprawde go kochasz a on nie chce wyjechac zostan.

              To nie jest jeszcze`milosc ale zalezy nam na sobie!!On nie moze wyjechac i na
              pewno nie wyjedzie.Chcialabym zostac ale nie lubie zmieniac swoich planow.Wyjazd
              do Anglii jest dla mnie bardzo wazny.Nie chodzi tylko o pieniadze,ale o marzenia.
              >
              >
              >
              >
              > > Planuje wyjechac na rok wiec zgodnie z tym co piszesz juz nie bedziemy
              > > razem.I nie mysle szukac innego.
              >
              > A moze namowisz go na wyjazd? przeciez nie musicie rezygnowac z uczucia ani
              > wyjazdu ;)

              Jak juz pisalam wspolny wyjazd odpada.Pozostaje mi wierzyc, ze zwiazek wytrzyma
              taka probe.Nie zamierzam rezygnowac ani z wyjazdu, ani z uczucia.Jesli nam nie
              wyjdzie to bede miala zal tylko do siebie.Wierze ze wytrwamy w zwiazku na odleglosc.


              Pozdrawiam serdecznie
              • paw_dady Re: nie musicie rezygnowac z uczucia ani wyjazdu 30.12.04, 11:51
                > Jak juz pisalam wspolny wyjazd odpada.Pozostaje mi wierzyc, ze zwiazek
                wytrzyma
                > taka probe.Nie zamierzam rezygnowac ani z wyjazdu, ani z uczucia.Jesli nam nie
                > wyjdzie to bede miala zal tylko do siebie.Wierze ze wytrwamy w zwiazku na
                odleg
                > losc.
                >
                >
                > Pozdrawiam serdecznie


                wiec wyjedz i zycze powodzenia ! zarowno w pracy jak i w zwiazku ;). Wiesz
                jesli spelnisz marzenia bedziesz lepiej ise spelniaal w zwiazku ...

                no i zachowasz szczupla sylwetke bo w UK zadna miara kuchni nie mozna polubic ;P

                pozr
                PD
                • matylda262 Re: nie musicie rezygnowac z uczucia ani wyjazdu 30.12.04, 13:18
                  A skad wiesz ze jestem szczupla??Pewnie tak bedzie.Poza tym jak sie denerwuje
                  to niewiele jem.
                  Dzieki za rade i zyczenia.Rowniez Ci zycze spelnienia marzen.
                  Dzis jestem ostatni dzien w pracy i nie wiem czy sie cieszyc czy plakac!?

                  Matylda
                  • paw_dady Re: nie musicie rezygnowac z uczucia ani wyjazdu 30.12.04, 13:49
                    > A skad wiesz ze jestem szczupla??
                    newet ja keni jestes pod diecie UK bedziesz ;o)


                    > Dzieki za rade i zyczenia.Rowniez Ci zycze spelnienia marzen.
                    > Dzis jestem ostatni dzien w pracy i nie wiem czy sie cieszyc czy plakac!?

                    widzisz jesli nie mozesz zmienic rzeczywistosci zawsze mozesz swoje nastawienie
                    do niej ;)
                    Coz jak mawial znajomy angol : each twist in the road is the new opportunity ;)

                    potraktuj to jak nowa przygode a nie skazanie i od razu bedzie lzej, ie
                    zakladaj ze zmiana jest an gorsze bo niby dlaczego maialby byc?

                    pozdrawiam
                    PD
                    • matylda262 Re: nie musicie rezygnowac z uczucia ani wyjazdu 30.12.04, 14:38
                      Wierze ze to moja szansa i w to ze moze byc juz tylko lepiej!!
                      Jestem szczupla wiec pewnie jak wroce to bede niewidzialna.Dzieki.

                      >Matylda
      • Gość: wrrrr Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? IP: 193.201.167.* 29.12.04, 09:04
        pomyśl ilu facetów czeka w anglii na ciebie :)
        • matylda262 Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? 29.12.04, 15:18
          nie jade z takim nastawieniem,mysle o pracy a milosc zostawiam w Polsce i to
          moj problem!!
      • forumowe_kontko Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? 29.12.04, 13:13
        Na Zachód!
        Nawet jeśli związek się rozpadnie. Bo nowe uczucie znaleźć możesz, a Polska za
        naszego życia się raczej nie zmieni...
        • matylda262 Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? 30.12.04, 10:17
          Nie chcialabym byc przyczyna rozpadu zwiazku.W milosci nie mam szczescia wiec z
          nowym uczuciem moglby byc problem.W Polsce sytuacja nie jest ciekawa wiec wyjade
          z nadzieja ze zwiazek przetrwa??

          Pozdrawiam
      • Gość: matyld616 MOJA DROGA! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 14:49
        JA BYM SIĘ ZASTANOWIŁ DWA RAZY ZA NIM BYM POJECHAŁ: PRZEDE WSZYSTKIM NIE WIESZ
        JAKIM BEDZIESZ JECHAĆ AUTOBUSEM!!! PO DRUGIE: NIE WIESZ KTÓRĘDY! A TO DUŻE
        RYZYKO... PAMIĘTASZ HISTORIĘ O PŁK. ŻBIKU? TO BYŁ NAPRAWDĘ FAJNY GOŚĆ! W ODCINKU
        "ZAPALNICZKA Z POZYTYWKĄ" ZŁAPAŁ NAJGORSZYCH PRZESTĘPCÓW! PONADTO WIESZ, GDY
        BĘDZIE GORĄCO MOŻESZ NIE WYTRZYMAĆ. A PIOTRKA M. TAM NIE BEDZIE... O TYM
        POMYSLAŁAŚ???
        ROZWAŻ TO RAZ JESZCZE...
        • matylda262 Re: MOJA DROGA! 30.12.04, 15:02
          Pomyslalam o wszystkim co istotne moj drogi!!Szczegolami nie lubie zawracac
          sobie glowy.Wnioskuje ze PM to jakis dobry bozek szczescia wiec pewnie go tam
          nie bedzie bo on tylko na obszarze Polski dziala.
          Trudno, wierze ze inne moce beda mi przyjazne.

          • Gość: klementyn616 Re: MOJA DROGA! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 15:07
            A pomyślałaś o Wielkim Pawle T.??? Jego macki sięgaja wszędzie a inteligencja
            zahacza nawet o wyspy...
      • Gość: hania Re: WYJECHAC CZY ZOSTAC??? IP: *.mcomwifi.net 11.01.05, 22:15
        nie chce wplywac na twoja decyzje.
        ale moze jedna opinia z anglii? jestem tu 1,5 roku i rowniez czuje sie samotna.
        rodzina daleko. rozmowy telefoniczne nie zawsze wystarczaja, a wtedy okazuje
        sie, ze musisz kilka razy w roku pokazac sie w domu w polsce, a to oznacza, ze
        to cale dorabianie tutaj nie oznacza zadnych pieniedzy. jedno musze przyznac,
        ze jak juz tu zaczniesz to na pewno to miejsce daje ci perspektywy by (jesli
        tego chcesz!) posuwac sie do gory po drabinie 'kariery'... jesli tylko ci
        odpowiada praca fizyczna i nie bedzie ci teskno za bliskimi... londyn jest
        fajny, ale z punktu widzenia turystyki, a potem to juz taka szara
        rzeczywistosc. oczywiscie latwiej ci bedzie jesli przyjedziesz tutaj z kims.
        pozdrawiam. wybierz to, co najlepsze dla ciebie!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka