Dodaj do ulubionych

szanse na przezycie

25.09.04, 02:45
Pozdrawiam !

Jak juz pisalem opieka zdrowotna w Kanadzie rozni sie ( od prowincji do
prowincji). Ostatnio zaalarmowano nas na przyklad wiadomoscia, ze :


www.theglobeandmail.com/servlet/ArticleNews/TPStory/LAC/20040924/HHEART24/TPHealth/

Zgodnie z opublikowanymi danymi szanse ze przezyjesz Naglego Zatrzymania
Krazenia (NZK) na ulicy, w przebiegu zawalu serca , wynosza w Edmonton okolo
9 %. W Ottawie (stolicy Kanady) wynosza one jedynie 2.7 %.

Jak ktos jest zwiazany z ochrona zdrowia to zrodlowy artykul jest dostepny
tutaj :

www.pulsus.com/CARDIOL/home2.htm
Wyjasnienie , jakie sie podaje, sprowadza sie do trzech elementow :

-polowa edmontonczykow zna CPR ( czyli zasady resuscytacji krazeniowo-
oddechowej)

- najwiekszy % by-standers jest w Edmonton chetnych do tego, aby udzielic
pomocy ofiarze zatrymania krazenia

- jak sie dzwoni na 911 ( pogotowia) w Edmonton to dyspozytorzy polecaja
rozpoczecie akcji CPR, bez ogladania sie na przyjazd pogotowia ( i udzielaja
przypomnienia jak to robic).

Pozdrawiam


dradam1


PS. Czy wiecie, ze jak usunieto z pogotowia ratunkowego w Montrealu lekarzy
to umieralnosc, z powodu wypadku drogowego, w tym miescie spadla trzy razy !
Obecnie w pogotowiu pracuja rowniez i w Quebecu wylacznie "paramedics".
Obserwuj wątek
    • za_morzem ? 25.09.04, 07:01
      Czy wiecie, ze jak usunieto z pogotowia ratunkowego w Montrealu lekarzy
      > to umieralnosc, z powodu wypadku drogowego, w tym miescie spadla trzy razy !
      > Obecnie w pogotowiu pracuja rowniez i w Quebecu wylacznie "paramedics

      o czym to swiadczy bo u have me lost here...
      • dradam1 "scoop and run" 25.09.04, 10:26
        Znasz to powiedzenie ?
        To znaczy pacjenta do karetki i chajda do szpitala ( tak to sie mowi po polsku).

        W Quebecu przez wiele lat funkcjonowal model "europejski" , gdzie w karetce
        sila "medyczna" byl lekarz, anestezjolog zreszta, jak na przyklad we Francji.

        No wiec Pan Doktor uwazal czesto gesto, ze powinien cos z pacjentem zrobic, no
        bo on jest "lekarz". Co powodowalo, ze pacjenci trafiali do szpitala
        pozniej,ale za to z dwiema kroplowkami (zreszta wody).

        "Paramedics" dzialaja prosciej. Lapia pacjenta, robia tylko tyle ile
        maja "autoryzacje" ( zabezpieczenia kregoslupa szyjnego, udroznienie drog
        oddechowych etc.) i szybciutko dostarczaja do szpitala.

        Warto wiedziec , ze najwiecej wypadkow dziennie ( z calej Kanady) ma stacja
        pogotowia w Hamilton, ON, przez ktore prowadzi wyjatkowo duzy trafik drogowy
        miedzy USA/Kanada. No wiec oni maja do perfekcji opracowany ten system. Pacjent
        ma paramedyka przy sobie w 7 minut, circa 10-15 minut trwa przecietnie
        rozprucie samochodu i wyciagniecie ofiary wypadku i dalsze 10 minut transport
        do szpitala.

        Prowincja Quebec miala trudnosci z oplaceniem drogich lekarzy w pogotowiu. Wiec
        zdecydowali sie zrobic to co robia w reszcie Kanady. Zwolnili lekarzy i
        wprowadzili ( znacznie tanszych) paramedics. Oczywiscie niby formalnie mniej
        umiejacych. Ale okazalo sie, ze wiecej pacjentow przezywa obecnie, gdy zajmuja
        sie nimi mniej kwalifikowani "paramedics" niz gdy troszczyli sie o nich wysoko
        wyszkoleni lekarze.

        Fajne ?

        Pozdrawiam


        dradam1

        • aszar.kari Re: "scoop and run" 26.09.04, 02:52
          dradam1 napisał:

          > W Quebecu przez wiele lat funkcjonowal model "europejski" , gdzie w karetce
          > sila "medyczna" byl lekarz, anestezjolog zreszta, jak na przyklad we Francji.
          >
          > No wiec Pan Doktor uwazal czesto gesto, ze powinien cos z pacjentem zrobic,
          no
          > bo on jest "lekarz". Co powodowalo, ze pacjenci trafiali do szpitala
          > pozniej,ale za to z dwiema kroplowkami (zreszta wody).
          >
          > "Paramedics" dzialaja prosciej. Lapia pacjenta, robia tylko tyle ile
          > maja "autoryzacje" ( zabezpieczenia kregoslupa szyjnego, udroznienie drog
          > oddechowych etc.) i szybciutko dostarczaja do szpitala.
          >

          Duzo na ten temat pisano po smieci Diany, byly nawet spekulacje, ze w Stanach
          czy Kanadzie przezylaby wypadek. Ciekawe czy Europejczycy wyciagneli wnioski z
          tamtych dywagacji.
    • marekd65 First Aid 25.09.04, 12:05
      Ja znam nazwe ABC-air, breath, circulation, można prosić o wyjaśnienie CPR?
      • aga_rn Re: First Aid 25.09.04, 12:45
        marekd65 napisał:

        > Ja znam nazwe ABC-air, breath, circulation, można prosić o wyjaśnienie CPR?

        CardioPulmonary Resuscitation

        Pozdr.
    • sylwek07 Re: szanse na przezycie 25.09.04, 15:39
      mi sie podobalo jak karetki byly ustawione w miescie,a to bylo w Montrealu,nie
      to w Polsce ze wyjezdzaja z Central....
    • andrew-1 Re: szanse na przezycie 26.09.04, 01:09
      dradam1 napisał:

      No wiec Pan Doktor uwazal czesto gesto, ze powinien cos z pacjentem zrobic, no
      bo on jest "lekarz".

      ________________________________________________________________________________

      Przed kilkoma laty czytalem w prasie o pani doktor ktora znalazla sie na
      miejscu wypadku rowno z ambulansem ( przypadkowo , po prostu jechala w tym
      kierunku ) . Chciala udzielac pomocy mowiac ...jestem lekarzem , jednak
      paramedics niedopuscili jej do ofiary bo nie miala przy sobie dokumentow
      swiadczacych o kwalifikacjach.
      P.S. Pacjent przezyl.
    • apollo3 Re: szanse na przezycie 26.09.04, 01:54

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka