strach się bać :)

05.01.06, 19:16
Witam,

Przypadkiem trafiłem na ten link
www.canadaimmigrants.com/forum_2.asp
Gdy sobie poczytałem to wygląda na to, że lepiej się z domu (czyt. z Polski)
nie ruszać smile
Co o tym myślicie?

pozdr.
    • za_morzem Re: strach się bać :) 05.01.06, 22:10
      jest tyle historii ilu immigrantow wink.
      ogolnie kanada jest krajem dla tych ktorzy nie za wiele maja tam skad
      przyjezdzaja, glownie obecnie atrakcyjna dla mieszkancow trzeciego swiata czy
      najbieniejszych z europy wschodniej czy ameryki pol.
      jesli ktos ma wystarczajaco determinacji i troche oleju w glowie moze sobie tu
      ulozyc zycie choc nie ma na ogol co liczyc na blyskotliwe kariery w stylu
      "amerykanskim".
      ogolnie mowiac, pare lat po przyjezdzie trzeba ciezko pracowac aby wejsc na
      poziom klasy sredniej jesli komus to wystarcza moze byc zadowolony. od
      pierwszego do pierwszego starczy ale lodki i suv nie bedzie z normalnej pracy.
    • voytek74 Re: strach się bać :) 06.01.06, 03:07
      Jak ktos lubi sie dolowac to polecam takze notcanada.com
      Jak po przeczytaniu tej strony i tak zdecydujesz sie ma przyjazd do Kanady, to
      sukces z takim uporem i determinacja jest prawie gwarantowany smile

      smileurs napisał:

      > Witam,
      >
      > Przypadkiem trafiłem na ten link
      > www.canadaimmigrants.com/forum_2.asp
      > Gdy sobie poczytałem to wygląda na to, że lepiej się z domu (czyt. z Polski)
      > nie ruszać smile
      > Co o tym myślicie?
      >
      > pozdr.
      • mirekgr1 Re: strach się bać :) 06.01.06, 08:36
        Mysle ze nie jest tak tragicznie.Wszedzie trzeba naginac zeby cos w zyciu
        osiagnac.Determinacja,praca to gwarancja sukcesu.Jak sie chce lezec i ogladac
        chmurki to napewno nie bedzie miodu.
        A najwazniejsze to zdrowy rozsadek,nie zachłysnac sie Kanada.Nie siasc na
        laurach,ze sie tam jest.Mysle ze mozliwosci rozwoju sa wielkie,trzeba to chciec
        i byc uczciwym.Nie czekac az manna z nieba spadnie,ale inicjatywe wziasc w
        swoje rece.Nie stac sie najemnym robotnikiem.Moze sie myle,nie znam
        kryteriów,ale w kazdym kraju trzeba pokazac swoje umiejetnosci,swoje
        zaangazowanie.Praca i jeszcze raz praca to klucz do zwyciestwa.
        Bez pracy nie ma "kołaczy"
        pozdrawiam
        • za_morzem Re: strach się bać :) 06.01.06, 16:04
          emigracja to duza przygoda i ciekawe, poszerzajace horyzonty doswiadczenie,
          dlatego polecalbym ja kazdemu.
          inaczej kanade odbieraja emigranci ekonomiczni inaczej ci ktorzy bardziej
          traktuja ja "turystycznie", moim zdaniem zachlystywac sie w niej nie ma czym,
          oczywiscie oprocz przyrody bo to duza prowincja a zycie wiekszosci polega na
          pracy i zakupach, jezdzie samochodem z punktu a do punktu b i zbieraniu
          kuponow.
          warto przyjechac i sprawdzic dla siebie.
          napewno nikt nic nie da a "wyszarpywanie" podstaw potrwa jak pisalem pare lat.
          • elagrubabela Re: strach się bać :) 06.01.06, 18:06
            Jako osoba na wozku, ktora objechala - ha ha ha - i obleciala turystycznie
            prawie pol swiata, stwierdzam z cala moca, ze Kanada jest "the best" smile W
            zadnym kraju (lacznie z krajami skandynawskimi, ktore stawiam zaraz po Kanadzie
            i Stanach) nie ma tylu udogodnien i UPRZEJMYCH LUDZI chetnych pomoc komus
            takiemu jak ja. Europa wschodnia jest beznadziejna, zachodnia niewiele lepsza,
            o Azji, Afryce i Ameryce Poludniowej szkoda gadac. Ja wiem, ze troska o
            niepelnosprawnych to taki margines zainteresowan wiekszosci ludzi poruszajacych
            sie bez problemow ale dla mnie podrozowanie po Kanadzie i Stanach to
            przyjemnosc, podrozowanie gdziekolwiek indziej to wyzwanie. To samo dotyczy
            codziennego zycia - restauracje, ubikacje, muzea, kina itd. Kanada rules smile
            Mam to szczescie, ze jestem w stanie poruszac sie o kulach jesli jest to
            bezwzglednie konieczne choc kosztuje mnie to bardzo duzo wysilku i pomocy ze
            strony mojego partnera. Tylko dzieki temu bylam w stanie zwiedzic takie
            niby "cywilizowane" kraje jak Francje, Niemcy, Japonie czy Szwajcarie. Ale jest
            lepiej - z latami jest coraz lepiej w roznych miejscach swiata. Z tego nalezy
            sie cieszyc.
            Przepraszam za skrecenie watku,
            Elka
            • za_morzem Re: strach się bać :) 06.01.06, 19:42
              no wiesz,
              w kanadzie jest dosc latwo znalesc budynki przyjacielskie ludziom na wozkach
              gdyz wiekszosc z nich (budynkow a i MIAST) zostala wybudowana w ciagu
              ostatnich kilkunastu lat, czyli po wprowadzeniu odpowiednich norm budowlanych.
              co do starszych budynkow, budowane byly glownie z dykty wiec te bez udogodnien
              juz dawno zgnily lub je zburzono.

              europa ma troche wiecej budynkow "starszych" z innych czasow budowanych inna
              technologia.

              pozdrawiam.
              • elagrubabela Re: strach się bać :) 06.01.06, 20:05
                W Europie nawet najnowsze hotele sa budowane bez podjazdow dla wozkowcow sad Mam
                przyklady z Paryza, Madrytu, Monachium, Amsterdamu - hotele 4 i wiecej
                gwiazdkowe. Dodam tez skandaliczne czasem zachowanie obslugi - nieuprzejmosc
                Europejczykow podobnie jak obojetnosc Azjatow bywa zniechecajaca do
                podrozowania. W Stanach, wszystkie budynki z XVIII i XIX wieku otwarte do
                zwiedzania np. w Philadelphia sa przystosowane dla niepelnosprawnych. No i nie
                spotkalam sie z nieuprzejmoscia lub niezyczliwoscia obslugi, co najczesciej
                jest duzo wazniejsze niz same przeystosowanie budynku. Chec pomocy cenie sobie
                zawsze bardziej niz rozwiazania architektoniczne. Tak jest np. w Ameryce
                Poludniowej i w Afryce, gdzie ludzie po prostu sa mili i chetni pomoc. Nawet
                turyscie - ha ha ha. Za darmo!!! To jest kwestia wrazliwosci - nic ponadto.
                Elka
          • bibliotekarz76 Re: strach się bać :) 07.01.06, 00:17

            Trochę chyba za bardzo przyczerniasz obraz. Wyszarpałem podstawy w 6 miesięcy, i
            wśród moich znajomych imigrantów nie jestem bynajmniej liderem.

            Bibliotekarz
            • za_morzem Re: strach się bać :) 07.01.06, 15:52
              w ciagu 6 miesiecy dom, dwa samochody i praca dla ciebie i dla zony powyzej
              sredniej krajowej??
              gratuluje.
              • bibliotekarz76 Re: strach się bać :) 07.01.06, 16:39

                Dziekuje bardzo.

                Dwa samochody to podstawa, powiadasz... Rany, wlasnie uswiadomilem sobie ze
                obracam sie wsrod nedzarzy. Nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby liczyc ludziom
                samochody, ale jestem pewien ze wielu moich znajomych ma jeden. Biedacy, nie
                maja nawet podstaw...

                Nie chce wchodzic w jakias zenujaca licytacje... Samochodu nie mam bo mi
                niepotrzebny. Ile zarabiam to moja sprawa (a ile moja zona - jej), zreszta dla
                mnie i tak duzo bardziej istotne jest ze pracujemy w swoich zawodach i na
                stanowiskach zgodnych z kwalifikacjami.

                O, przylapales mnie... Dla zony w ciagu 8 miesiecy, a nie 6.

                Bibliotekarz

                • za_morzem Re: strach się bać :) 07.01.06, 18:49
                  jeszcze raz gratuluje,
                  licytacje mnie nie interesuja,
                  wydawalo mi sie ze stwierdzenie "ile osiagnales i w jakim czasie" wyszlo od ciebie.
                  jesli w ciagu 6 mies udalo ci sie splacic czesc domu itp to extra.
                  nie znam zbyt wiele osob ktore przyjezdzaja "na zawod", chyba jednego architekta i inzyniera ktorzy
                  cienko przeda i nawet nie wiem czy doszli po paru latach do 20$/h.
                  wiekszosc moich znajomych konczyla szkoly w kanadzie a to inne realia.
                  • bibliotekarz76 Re: strach się bać :) 08.01.06, 02:02

                    Bardzo dziękuję jeszcze raz!

                    Myślę że w przypadku emigracji właśnie najrozsądniejszym krokiem jest trzymanie
                    się za wszelką cenę własnego zawodu, nawet na entry level albo wolontariacie. Bo
                    kiedy wskoczy się na pewien poziom, to przychodzi taki moment że doświadczenie z
                    "poprzedniego życia" odzyskuje swoją wartość.

                    Akceptacjia pozaamerykańskich dyplomów nie jest rzecz jasna powszechna (inaczej
                    imigranci w Kanadzie nie wydawaliby grubych milionów dolców na naukę swoich
                    własnych zawodów...), ale to i tak siódme niebo w porównaniu z Francją albo np.
                    Skandynawią.

                    Oczywiście dla architektów i inżynierów to zupełnie inna bajka, bo w zawodach
                    regulowanych odzyskać swoją pozycję z Europy jest naprawdę trudno.

                    Bibliotekarz

Pełna wersja