dradam2
05.03.06, 18:28
Ostatnio poczytalem sobie o kolejnym prezydencie RP usilujacym "wymusic" na
wladzach US szersze otwarcie wjazdow do US dla (nielegelnych) robotnikow polskich.
Nie sadze, aby mozna bylo cos zalatwic ta droga.
Kanada jest rowniez na "celowniku" wielu innych chetnych z Europy (nie tylko z
Polski). Szczegolnie odnosi sie to do ludzi mlodych (16-30 lat), ktore maja
najtrudniejsza sytuacje, jezeli chodzi o znalezienie pracy w swojej ojczyznie.
Jak to zalatwiaja inne kraje ?
Sporo sie u nas na forum pisalo o Niemczech.
www.infoport.ca/geo/bins/content_page.asp?cid=1483-1485-1486
Mozna sie od nich wiele nauczyc. Bo z jednej strony wpuszczaja pracownikow z
Polski, z drugiej strony ulatwiaja swojej mlodziezy znalezienie (lepiej)
platnej pracy w Kanadzie.
Popatrzmy na stronke www.dfait-maeci.gc.ca/123go/menu-en.asp , a
zwlaszcza na "pull-down menu".
Ukaze sie nam lista krajowe, ktore maja dwustronne porozumienia z Kanada
wlasnie w zakresie wymiany mlodziezy (16-30 lat ).
Oczywiscie porozumienia dzialaja w obie strony. To znaczy, ze wladze Kanady sa
przekonane, iz nie tylko sa w stanie przyjac mlodziez z tych krajow, ale
rowniez i mlodzi kanadyjczycy, wyjezdzajacy do Australii (dosc czeste
zjawisko) skorzystaja na takiej eskapadzie. I ze beda tam traktowani po
"ludzku", przez wladze , policje itp.
W dokumencie ( chcialbym teraz sie zawezic do Alberty) jest mase informacji,
jak wyjechac do Alberty ( zauwazmy przy tym, ze jedynie AB, YT i w mniejszej
mierze BC moga obiecac prace po przyjedzie dla imigranta, wszystkie inne
prowincje maja kiepskie statystyki w zakresie osiagalnej pracy) :
www.alberta-canada.com/euromission/files/pdf/UsefulWebsitesSkilledWorkersEmployers.pdf
POpatrzmy na stronke z ofertami pracy w Albercie :
www.alberta-canada.com/jobs/index.cfm
Jest tutaj pozycja "Boilemakers Local 146" ? Co to oznacza ?
A no oznacza, ze trade union poszukuje czlonkow. Bo w niektorych zawodach
pracuje sie poprzez "trade union". A wiec tylko czlonek "union" moze dostac
prace w konkretnym zawodzie, ale jak go do union przyjma, to ma zapewniony
dochod, rowniez jak nie ma pracy (nie sa to wysokie pieniadze, ale zawsze cos
...). I jak pojewi sie opening gdzies tam , to union mu robi oferte i moze
sobie ja wziasc, ale nie musi... I tak w kolko.
Taki ofert dla "boilemakers" jest circa 100. Czyli tyle na przyklad poszukuje
sie slusarzy, budowniczych statkow (nie dotyczy to Alberty) czy tym podobnych
specjalistow (technikow) w tym zakresie.
Poszukiwani sa nawet szewcy, jak ktos chce wiedziec.
Poszukiwani sa (nie tylko do AB) robotnicy sezonowi (na przyklad do pomocy w
rolnictwie, w okresie zbiorow) :
www.hrsdc.gc.ca/en/epb/lmd/fw/seasagri.shtml
Wydaje mi sie, ze wladze RP , zamiast , przemawiajac z pozycji "sily" (ktorej
Polska, jako najubozszy kraj EU nie posiada), zabraly sie do zalatwiania spraw
"od prawidlowego konca", jak to robia Niemcy, to by tylko mieszkancom Polski
na zdrowie wyszlo.
Moze Kanada nie jest tak bogata, jak USA. Ale zobaczymy za pare lat. Bo
przynajmniej AB nie ma centa dlugu i siedzi obecnie na miliardach dolarow
(odlozonych na czarna godzine, ktorej nadejscie wcale nie jest takie oczywiste
w najblizszym czasie).Inne, preriowe prowincje rowniez ida w tym samym
kierunku. Ze swoimi nieprzebranymi bogactwami.
Pozdrawiam
dradam1