Dodaj do ulubionych

Rok minal i co?...

25.01.07, 22:52

Ciekawi mnie, jakie (po tym roku) sa Wasze odczucia na temat Harpera (oby
traba jego slonia nigdy nie trafila w kaktusy)? Czytam i slucham co inni maja
do powiedzenia na jego temat, ale mimo wszystko nie czuje sie zorientowany w
kanadyjskiej polityce na tyle zeby formulowac na jego temat jakies
zdecydowane opinie (poza tym ze ma aparycje prostego bandyty, o czym kiedys
juz pisalem smile.

Jesli mialbym juz ryzykowac to chyba sklanialbym sie w strone stwierdzenia ze
idzie mu niezle, bo po pierwsze zbiera pozytywne opinie za granica, a po
drugie udalo mu sie dotrzymac wiekszosci obietnic z kampanii (oprocz
redukcji "waiting times" na procedury medyczne, ale tutaj duzo zalezy tez od
prowincji). Oczywiscie sytuacja gospodarcza mu pomogla, ale fakt jest faktem.

Bibliotekarz

Obserwuj wątek
    • cyberagent008 Re: Rok minal i co?... 26.01.07, 00:43
      Glosowalem na koserwatystow ostatnim razem.
      Stracili moj glos 31 pazdziernika po ogloszeniu
      rozporzadzen na temat "Income Trusts".
      To byla obietnica, ktora zlamali i ktora kosztowala mnie kolo 10K,
      a reszte inwestorow okolo 30 bilionow.
      • elagrubabela Re: Rok minal i co?... 26.01.07, 03:42
        W sprawie Income Trust mam podobne odczucia jak kolega powyzej choc moich
        wlasnych strat jeszcze nie podliczylam jednoznacznie ale tez niemale sad((
        Szlag mnie trafia o te $100.00 na dziecko na miesiac, uwazam to za kompletnie
        wyrzucone pieniadze, z ktorych naprawde nic nie wynika dla tak zwanego ogolu a
        i dla szczegolu czyli indywidualnych rodzicow tez niewiele.
        Environment to jeden wielki skandal choc oczywiscie odziedziczony po
        Liberalach, ktorzy tez kwestii ochrony srodowiska nigdy dotad nie traktowali
        powaznie. Harper nie ma pojecia co z tym fantem zrobic i to sie czuje.
        Afganistan to nastepny problem, ktory jest moim zdaniem sprawa nie do wygrania
        w takiej formie w jakiej to sie teraz odbywa. Jedynym rozwiazaniem wydaje sie
        ingerencja w rolnictwo zeby zmniejszac ilosc produkowanych makowin ale to praca
        na lata wymagajaca wielkich inwestycji i edukacji. Kto sie bedzie w to bawil
        gdy wojowanie jest duzo bardziej fotogeniczne?
        Nie podobala mi sie postawa Harpera latem, w czasie wojny Libansko-Izraeslkiej.
        Po pierwsze, nie powinien byl moim zdaniem popierac Izraela (libanu zreszta tez
        nie - Middle East to miejsce, w ktorym wszyscy maja racje i wszyscy sa winni),
        po drugie ewakuacja powinna byla dotyczyc tylko tych, ktorzy byli w Libanie
        tymczasowo, na wakacjach lub np. na wymianie studenckiej. Posiadacze podwojnego
        obywatelstwa mieszkajacy na stale w Libanie powinni byli byc ewakuowani w
        ostatniej kolejnosci i powinni byli zostac podliczeni za wycieczke do swojego
        drugiego kraju. Ale mnie sie w ogole nie podoba bliskosc naszej obecnej
        polityki zagranicznej z polityka sasiadow z poludnia.
        Uwazam, ze w sprawie softwood lumber dalismy ciala choc pewnie mielismy
        zwiazane rece ale wciaz obwiniac bede Harpera za podpisanie tak niekorzystnego
        ostatecznego ukladu.
        Zamiast zmniejszonego GST, wolalabym zmniejszenie income tax, manipulowanie
        odpisami podatkowymi, np. zmniejszeniem podatku na zakup samochodow hybryd lub
        odpisy podatkowe na remonty domow itp. GST jest najbardziej demokratycznym
        taxem przynoszacym przyzwoity dochod z ktoryms cos sensownego mozna bylo
        zrobic, szkoda ze jedyny pomysl to nie robic nic sad((
        Ogolnie Harper mnie nie zachwyca, nie lubie ludzi o mentalnosci ksiegowych z
        przerosnieta potrzeba kontrolowania wszystkich i wszystkiego dookola. Ze
        zlosliwa przyjemnoscia obserwuje jak umacza i jak dociera do Niego, ze bycie u
        wladzy to duzo mniejszy fun niz bycie w opozycji, bo wladza wymaga kompromisu a
        opozycja moze walic w rzad jak w kaczy beben bez zadnych realnych konsekwencji.
        Dlatego zreszta zycze Mu kolejnej wygranej zeby mial pelny smak porazki gdy po
        dwoch kadencjach bedzie odchodzil z podkulonym ogonem jak Mulroney. Oj pamietam
        jak odchodzil Mulroney, nie wiem czy byl jeszcze kiedys az tak znienawidzony
        polityk w rzadzie federalnym jak kwadratowo-szczeki Brian - ha ha ha. No nie
        potrafie polubic Harpera, nic na to nie poradze. Elka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka