Ciekawi mnie, jakie (po tym roku) sa Wasze odczucia na temat Harpera (oby
traba jego slonia nigdy nie trafila w kaktusy)? Czytam i slucham co inni maja
do powiedzenia na jego temat, ale mimo wszystko nie czuje sie zorientowany w
kanadyjskiej polityce na tyle zeby formulowac na jego temat jakies
zdecydowane opinie (poza tym ze ma aparycje prostego bandyty, o czym kiedys
juz pisalem

.
Jesli mialbym juz ryzykowac to chyba sklanialbym sie w strone stwierdzenia ze
idzie mu niezle, bo po pierwsze zbiera pozytywne opinie za granica, a po
drugie udalo mu sie dotrzymac wiekszosci obietnic z kampanii (oprocz
redukcji "waiting times" na procedury medyczne, ale tutaj duzo zalezy tez od
prowincji). Oczywiscie sytuacja gospodarcza mu pomogla, ale fakt jest faktem.
Bibliotekarz