capriz
11.09.09, 10:53
To może się wydawać nietypowa sprawa. Otóż przed 30 laty poznałam i pokochałam
kogoś z kim nie dane mi było spędzić życia. Mężczyzna ten ożenił się niedługo
po moim zamożpójściu. Od tamtego czasu ,,upychałam" gdzieś tą moją miłość
mimo, że odrzuciłam rękę tamtego z różnych życiowych przyczyn. Nadal go kocham
i wiem, ze to był, jest i pozostanie mężczyzna mojego życia.
Marzę i pragnę spędzić z nim chociaż kilka chwil, tak jak dawniej, to stało
się moją obsesją. Chciałabym wyznać mu całą prawdę, bez względu na
konsekwencje. Utrudnia to odległość i fakt, ze on jest obcokrajowcem
mołdawianinem. Zrobiłam już chyba wszystko aby nawiązać z nim kontakt. Na
drodze naszego komunikowania stoi żona i córki, które przejęły adres i cała
korespondencję. Ze strzępków informacji wnioskuję, ze ja nie jestem dla niego
tylko punktem na mapie pamięci, jestem kimś ważnym w jego życiu. Wiem dobrze,
że człowiek ten bardzo mnie kochał. Jestem zdruzgotana i nie mam pomysłu jak
jeszcze skontaktować się z nim.
On urodził się 18 października 1956 roku na imię ma Romica. Natomiast ja 7
czerwca 1956 roku i na imię mam Elżbieta. Czy według Pana wiedzy i informacji
numerologicznych są jeszcze jakieś szanse na to, aby moje a może i jego
pragnienie ziściły się kiedyś?