Dodaj do ulubionych

Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza

26.04.13, 11:00
Widziałam że bardzo wiele osób gdy ma robioną transformację wybiera, lub ma proponowane przez numerologa 1-9-1. Czy to zawsze jest najkorzystniejsze?
Moja droga życia to 33/6, Dzień Narodzin - 9, białe szczyty, to: I-2, II-4, III-6, IV-6, a czarne: I-7, II-5, III-2. Czy układ 1-3-4 byłby dla mnie korzystny?
To może głupio zabrzmi ale mam przeczucie że to będzie dla mnie dobre - tak jakby moja wewnętrzna intuicja mówiła że takie przekształcenie portretu będzie dla mnie właściwe. Wiem jednak, że 4 w szczycie może trochę to utrudniać? Co Pan o tym sądzi?
Oczywiście wiem że do transformacji potrzebny jest numerolog, ale czytałam również wiele na temat tego że wielu po prostu daje ludziom 1-9-1, bo jest dobre i tyle. Obecnie mam 8-9-8, jest to podobno całkiem dobry układ, mocny, ale dla mnie zbyt stagnacyjny, nietwórczy że się tak wyrażę - nie czuję żeby akurat dla mnie był odpowiedni. Pomijając fakt że muszę uzupełnić kosmogram o cyfry parzyste smile
Być może jest jakiś inny układ który mógłby być dla mnie odpowiedni? Albo inaczej: jakich cyfr powinnam w układach raczej unikać, bo z tego co czytałam na poprzednich postach przez Pana umieszczanych, to raczej nie powinny się pokrywać z czarnymi szczytami - czy dobrze zrozumiałam?
Obserwuj wątek
    • orchidea911 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 26.04.13, 11:11
      Ogólnie chodzi mi o to żeby w moim portrecie było gdzieś zakotwiczone 3, bo to liczba optymizmu, wyobraźni itd.
      Czy może układ 8-3-2/11, albo 3-8-2/11?
      Chyba że np układ 1-1-2/11 daje wewnętrzną siłę i przebicie się.
      Mam nadzieję że moje poszukiwania i wielość pytań Pana nie zdenerwowały ?
      smile Pozdrawiam
      • orchidea911 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 26.04.13, 11:14
        No i jeszcze jedno, bo zapomniałam, data narodzin: 09.11.1984 smile
    • janus50 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 19.05.13, 14:24
      Witaj
      orchidea911 napisała:

      > Widziałam że bardzo wiele osób gdy ma robioną transformację wybiera, lub ma pro
      > ponowane przez numerologa 1-9-1. Czy to zawsze jest najkorzystniejsze?
      > Moja droga życia to 33/6, Dzień Narodzin - 9, białe szczyty, to: I-2, II-4, III
      > -6, IV-6, a czarne: I-7, II-5, III-2. Czy układ 1-3-4 byłby dla mnie korzystny?
      >

      U mnie wychodzi 6/42 no ale to mniej istotne. Oczywiście nie powinno być tak, że numerolog daje z automatu 1-9-1 bo uważa że są najlepsze. Są to bardzo dynamiczne i mocno zindywidualizowane wibracje i są dobre dla osób, które mają problem z siłą przebicia, które zaniżają swoją wartość własną, są zakompleksione, nadwrażliwe, mają problem z podejmowaniem decyzji.

      > To może głupio zabrzmi ale mam przeczucie że to będzie dla mnie dobre - tak ja
      > kby moja wewnętrzna intuicja mówiła że takie przekształcenie portretu będzie dl
      > a mnie właściwe. Wiem jednak, że 4 w szczycie może trochę to utrudniać? Co Pan
      > o tym sądzi?

      Układ 1-3-4 zwykle zawiera w sobie 13 i dlatego należy to bardzo dokładnie sprawdzić. Uważam jednak, że w obliczu zbliżającego się szczytu 4/13 oraz urodzeniowej szóstki, która ma wiele wspólnego z czwórką, nie jest to dla ciebie właściwe.

      > Oczywiście wiem że do transformacji potrzebny jest numerolog, ale czytałam równ
      > ież wiele na temat tego że wielu po prostu daje ludziom 1-9-1, bo jest dobre i
      > tyle. Obecnie mam 8-9-8, jest to podobno całkiem dobry układ, mocny, ale dla mn
      > ie zbyt stagnacyjny, nietwórczy że się tak wyrażę - nie czuję żeby akurat dla m
      > nie był odpowiedni. Pomijając fakt że muszę uzupełnić kosmogram o cyfry parzyst
      > e smile

      Ale dlaczego musisz uzupełnić o wibracje parzyste? Wibracje parzyste są pasywne, sensoryczne. Wystarczy tobie urodzeniowa szóstka. Cała droga życia z wyłączeniem drugiego cyklu i pierwszego oraz drugiego czarnego szczytu jest parzysta.

      > Być może jest jakiś inny układ który mógłby być dla mnie odpowiedni? Albo inacz
      > ej: jakich cyfr powinnam w układach raczej unikać, bo z tego co czytałam na pop
      > rzednich postach przez Pana umieszczanych, to raczej nie powinny się pokrywać z
      > czarnymi szczytami - czy dobrze zrozumiałam?

      Dobrze zrozumiałaś. Wkrótce wchodzisz w swój drugi szczyt 4/13 i jednocześnie zacznie być aktywny drugi czarny szczyt 5. Mamy więc tutaj spore zderzenie skonfliktowanych ze sobą 4 i 6 z piątką w czarnym szczycie. Ta piątka będzie wprowadzać impulsywność, niecierpliwość, nerwowość. Dołożenie do tego np. jedynki w dążeniach duszy może to jeszcze potęgować.
      Ja bym pozostał przy 8-9-8 ewentualnie zmienił na 8-3-11, 8-1-9.....
      Bardzo istotne jednak jest, czy i jakie są braki w zawartości liter oraz, czego ty tak na prawdę potrzebujesz. Bo są przecież jeszcze bardzo ważne aspekty astrologiczne, które niekoniecznie muszą się pokrywać z numerologią albo wprowadzać mogą elementy, które w znacznym stopniu modyfikują interpretację numerologiczną.
      Pozdrawiam
      • orchidea911 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 19.05.13, 20:39
        Dziękuję big_grin
        Co do 6, to właśnie jak to jest: bo urodziłam się 9.11.1984. Ci numerologowie z którymi miałam przyjemność się do tej pory spotkać, to 33 widzieli w liczeniu po rozbiciu tej daty na cyfry: 9+1+1+1+9.... itd. Wiem że jest kilka sposobów i według jednego wychodzi czysta 6, innego właśnie 42/6, a jeszcze innego 33/6. Jak sobie czytam o tych podliczbach,to przyznaję że z każdej z nich coś mam, bo np 42 - to chęć obcowania z publicznością, potrzeba podziwu na scenie itp, co nie ukrywam że się sprawdza, a co do 33, to jak sobie poczytałam, to jakby ktoś mnie opisał również dosłownie. Jest możliwość, że mogą wychodzić różne podliczby nad którymi należy się po prostu pochylić?
        Jeszcze raz bardzo dziękuję za dotychczasowe informacje.
        Pozdrawiam serdecznie
        • janus50 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 19.05.13, 22:08
          orchidea911 napisała:

          > Dziękuję big_grin
          > Co do 6, to właśnie jak to jest: bo urodziłam się 9.11.1984. Ci numerologowie z
          > którymi miałam przyjemność się do tej pory spotkać, to 33 widzieli w liczeniu
          > po rozbiciu tej daty na cyfry: 9+1+1+1+9.... itd. Wiem że jest kilka sposobów i
          > według jednego wychodzi czysta 6, innego właśnie 42/6, a jeszcze innego 33/6.
          > Jak sobie czytam o tych podliczbach,to przyznaję że z każdej z nich coś mam, bo
          > np 42 - to chęć obcowania z publicznością, potrzeba podziwu na scenie itp, co
          > nie ukrywam że się sprawdza, a co do 33, to jak sobie poczytałam, to jakby ktoś
          > mnie opisał również dosłownie. Jest możliwość, że mogą wychodzić różne podlicz
          > by nad którymi należy się po prostu pochylić?
          > Jeszcze raz bardzo dziękuję za dotychczasowe informacje.

          Jest w numerologii fundamentalna zasada, że liczb mistrzowskich się nie redukuje, tak więc, jeśli w dacie urodzenia występuje czysta jedenastka, w twoim przypadku z miesiąca urodzenia, to nie należy jej skracać. Nie wiem jakie czytałaś opisy 33, ale szóstka w swojej pozytywnej realizacji wcale daleko od niej nie odbiega, przy czym 33 realizuje się w zakresie o wiele szerszym jeśli chodzi o zasięg działania - np. szóstka lokalnie - 33 globalnie.
          Nie będę oczywiście kopii kruszyć i upierać się że nie jesteś 33, bo to w gruncie rzeczy nie ma większego znaczenia. Zwykle i tak realizujemy się na poziomie zredukowanym, dochodząc do możliwości liczby mistrzowskiej od czasu do czasu, czasem częściej czasem rzadziej. Nielicznym udaje się realizacja na wysokim mistrzowskim poziomie w sposób ciągły...

          Pozdrawiam



          > Pozdrawiam serdecznie
      • orchidea911 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 19.05.13, 20:59
        Aaaaa... No i jeszcze jeden drobiażdżek - bo jeśli chodzi o aspekt astrologiczny, to do kogo należy się zwracać?? No bo numerolog jest specjalistą od liczb, a astrolog od Ciał Niebieskich, jak to pogodzić? Czy może po prostu szukać kogoś kto jest w miarę biegły w obu dziedzinach, czy może dla takiego znawcy jest jakaś inna nazwa?
        Poza tym wydawało mi się (żyłam w błogiej świadomości), że jak nie ma jakichś liter (pasywnych, czy aktywnych), to należy koniecznie je uzupełnić... Żeby równowaga była, tak przynajmniej zrozumiałam również z lektury pani Czarneckiej.
        • janus50 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 19.05.13, 22:20
          orchidea911 napisała:

          > Aaaaa... No i jeszcze jeden drobiażdżek - bo jeśli chodzi o aspekt astrologiczn
          > y, to do kogo należy się zwracać?? No bo numerolog jest specjalistą od liczb, a
          > astrolog od Ciał Niebieskich, jak to pogodzić? Czy może po prostu szukać kogoś
          > kto jest w miarę biegły w obu dziedzinach, czy może dla takiego znawcy jest ja
          > kaś inna nazwa?

          Dobrze jest, by dotrzeć do osoby, która jest biegła w jednej i drugiej opcji. Dlatego ja również od kilku lat uczę się astrologii i co nieco już kumam smile Jest to bardzo ważne, gdyż astrologia i numerologia wzajemnie się uzupełniają. Znajomość tematu jest więc bardzo pomocna. Może bardzo wiele dopowiedzieć w interpretacji. Są rzeczy które można zobaczyć w astrologii i są takie które widać w numerologii. Dzięki temu otrzymujemy pełniejszy obraz. Np. Pani Donka Madej, najbardziej doświadczona numerolożka w Polsce, jest jednocześnie znakomitym astrologiem, nie wiem jak teraz jest klasyfikowana, ale były lata, że była w czołówce pierwszej dziesiątki. Podobnie Pani Helena Kowalska, wiem, że Pani Iwona Łukiewska z Bydgoszczy również posiłkuje się astrologią.

          > Poza tym wydawało mi się (żyłam w błogiej świadomości), że jak nie ma jakichś l
          > iter (pasywnych, czy aktywnych), to należy koniecznie je uzupełnić... Żeby równ
          > owaga była, tak przynajmniej zrozumiałam również z lektury pani Czarneckiej.

          Czarmińskiej smile. To nie jest do końca tak... Jesteśmy umieszczeni w takich realiach językowych, że zawsze dominują liczby nieparzyste. Największy udział w zawartości liter mają wibracje jeden, pięć i dziewięć. Procentowo zajmują one zwykle około 70% zawartości. Nie ma więc możliwości by doprowadzić do choćby zbliżonej równowagi parzystych z nieparzystymi. Zresztą nie jest to do niczego potrzebne, bo różne nasycenie poszczególnych wibracji buduje także nasz charakter, podkreśla jedne cechy i osłabia inne. Dzięki temu posiadamy jakiś konkretny wyraz charakterologiczny. Co by było gdyby było równo? Nic po prostu, jakaś emocjonalna ameba smile
          Pozdrawiam
          • orchidea911 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 21.05.13, 10:22
            Ach ta moja pamięć do nazwisk wink
            Ale chyba nie do końca dokładnie napisałam o co mi chodzi: ja nie mam żadnych liter parzystych (mam jedno k, ale jak Pan podkreślał tego się raczej jako 2 nie da zaliczyć), a jak czytałam Pana posty u innych ludzi, to np jak ktoś jest numerologiczną 4 to byłoby miło żeby chociaż jedną 4 wśród tych liter miał, co by ta Liczba Drogi Życia się dobrze realizowała. Ja jestem numerologiczną 6, a nie mam żadnego O ani F (o X mogę pomarzyć ;p ), więc o takie uzupełnienie mi chodziło - czy nawet takie jest niepotrzebne i ja coś przekręciłam?
            Na marginesie, to dobrze, że chociaż to imię z bierzmowania jeszcze doszło, bo nawet z nieparzystymi byłoby bardzo krucho.
            Pozdrawiam
            • janus50 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 22.05.13, 01:31
              Witaj ponownie
              orchidea911 napisała:

              > Ach ta moja pamięć do nazwisk wink
              > Ale chyba nie do końca dokładnie napisałam o co mi chodzi: ja nie mam żadnych l
              > iter parzystych (mam jedno k, ale jak Pan podkreślał tego się raczej jako 2 nie
              > da zaliczyć), a jak czytałam Pana posty u innych ludzi, to np jak ktoś jest nu
              > merologiczną 4 to byłoby miło żeby chociaż jedną 4 wśród tych liter miał, co by
              > ta Liczba Drogi Życia się dobrze realizowała. Ja jestem numerologiczną 6, a ni
              > e mam żadnego O ani F (o X mogę pomarzyć ;p ), więc o takie uzupełnienie mi cho
              > dziło - czy nawet takie jest niepotrzebne i ja coś przekręciłam?
              > Na marginesie, to dobrze, że chociaż to imię z bierzmowania jeszcze doszło, bo
              > nawet z nieparzystymi byłoby bardzo krucho.

              To się nie zrozumieliśmy. Uzupełnienie braków jest bardzo istotne. Wibracje parzyste zapewniają stabilność, dlatego są ważne. Przy ich deficycie (brakach) nasze działania mogą być chaotyczne, brak może być nam wytrwałości, cierpliwości, dbałości o szczegóły, nasze poczynania mają charakter chwiejny, przejściowy, niekonkretny, chaotyczny.
              Jednym z niewielu imion, które dają nam wszystkie wibracje parzyste jest Małgorzata. Brakuje jej tylko piątki ale piątka to z kolei jedna z najczęściej występujących wibracji.
              Zdecydowanie wypełnienie braków jest priorytetem, bo nawet jak wibracje nie są najlepsze, to gdy nie ma braków możemy się skutecznie realizować.
              Pozdrawiam


              > Pozdrawiam
              • orchidea911 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 23.05.13, 11:42
                To ja mam w związku z tym jeszcze jedno małe pytanie. Czy uzupełnienie braków oznacza, że np wystarczy jedna literka? Oczywiście czytałam poprzednie Pana posty i jeśli dobrze zrozumiałam, to np 4, czy 8 wystarczy jedno w naszej szerokości geograficznej, nie trzeba nie wiadomo jak szaleć żeby je uzupełniać (bo jak Pan wspomniał moja Droga Życia jest cyfrą parzystą i statyczną) jestem numerologiczną 6, więc liter o tej wibracji powinnam mieć np 2-3, czy wystarczy jedna?
                Pozdrawiam i bardzo dziękuję za poprzednie odpowiedzi
                • janus50 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 08.06.13, 17:33
                  Witaj ponownie
                  orchidea911 napisała:

                  > To ja mam w związku z tym jeszcze jedno małe pytanie. Czy uzupełnienie braków o
                  > znacza, że np wystarczy jedna literka? Oczywiście czytałam poprzednie Pana post
                  > y i jeśli dobrze zrozumiałam, to np 4, czy 8 wystarczy jedno w naszej szerokośc
                  > i geograficznej, nie trzeba nie wiadomo jak szaleć żeby je uzupełniać (bo jak P
                  > an wspomniał moja Droga Życia jest cyfrą parzystą i statyczną) jestem numerolog
                  > iczną 6, więc liter o tej wibracji powinnam mieć np 2-3, czy wystarczy jedna?

                  Nie rozumiem dlaczego, skoro jesteś szóstką, musisz mieć 2-3 czwórki i ósemki. Urodzeniowa szóstka jest jednym z podstawowych i najważniejszych elementów i ten fakt sprawia, że wibracje parzyste są już silne zaznaczone. Wystarczy absolutnie jedna, zresztą trudno jest znaleźć imię, które będzie miało jednocześnie czwórki i ósemki w liczbie większej niż jedna.
                  Pozdrawiam


                  > Pozdrawiam i bardzo dziękuję za poprzednie odpowiedzi
                  • orchidea911 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 13.06.13, 11:03
                    smile Dlatego pytałam, bo nie wiedziałam
                    Bardzo dziękuję za odpowiedź.
                    Jeszcze tylko jedno pytanie: jeśli chodzi o nazwisko, bo jest pewne prawdopodobieństwo że niedługo je zmienię po ślubie (wiem że trzeba to sprawdzać pod kontem numerologii i oczywiście sprawdzę), a pytanie brzmi, czy w całym obliczaniu należy wziąć pod uwagę oba nazwiska (tak wywnioskowałam z opisów innych ludzi na portalu)- czyli spółgłoski i samogłoski przy obliczaniu Liczby Ekspresji itd itp? Chyba logiczne, bo to poprzednie nagle nie znika - niestety tak czy owak będę musiała dodać imię podczas transformacji, bo w nazwisku przyszłego męża nie ma liczb parzystych XD
                    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za cenne rady
                    • janus50 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 14.06.13, 01:29
                      Witaj ponownie
                      orchidea911 napisała:

                      > smile Dlatego pytałam, bo nie wiedziałam
                      > Bardzo dziękuję za odpowiedź.
                      > Jeszcze tylko jedno pytanie: jeśli chodzi o nazwisko, bo jest pewne prawdopodob
                      > ieństwo że niedługo je zmienię po ślubie (wiem że trzeba to sprawdzać pod konte
                      > m numerologii i oczywiście sprawdzę), a pytanie brzmi, czy w całym obliczaniu n
                      > ależy wziąć pod uwagę oba nazwiska (tak wywnioskowałam z opisów innych ludzi na
                      > portalu)- czyli spółgłoski i samogłoski przy obliczaniu Liczby Ekspresji itd i
                      > tp? Chyba logiczne, bo to poprzednie nagle nie znika - niestety tak czy owak bę
                      > dę musiała dodać imię podczas transformacji, bo w nazwisku przyszłego męża nie
                      > ma liczb parzystych XD
                      > Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za cenne rady

                      Tak, należy brać je pod uwagę. Nazwisko to powiązane jest ściśle z sumą twoich życiowych doświadczeń, jest niezacieralnym elementem twojego dotychczasowego życia, będzie zawsze oddziaływać.
                      Pozdrawiam
                      • orchidea911 Re: Transformacja - jakie liczby - do P. Janusza 15.06.13, 20:40
                        Bardzo bardzo dziękuję smile
                        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka