Widziałam że bardzo wiele osób gdy ma robioną transformację wybiera, lub ma proponowane przez numerologa 1-9-1. Czy to zawsze jest najkorzystniejsze?
Moja droga życia to 33/6, Dzień Narodzin - 9, białe szczyty, to: I-2, II-4, III-6, IV-6, a czarne: I-7, II-5, III-2. Czy układ 1-3-4 byłby dla mnie korzystny?
To może głupio zabrzmi ale mam przeczucie że to będzie dla mnie dobre - tak jakby moja wewnętrzna intuicja mówiła że takie przekształcenie portretu będzie dla mnie właściwe. Wiem jednak, że 4 w szczycie może trochę to utrudniać? Co Pan o tym sądzi?
Oczywiście wiem że do transformacji potrzebny jest numerolog, ale czytałam również wiele na temat tego że wielu po prostu daje ludziom 1-9-1, bo jest dobre i tyle. Obecnie mam 8-9-8, jest to podobno całkiem dobry układ, mocny, ale dla mnie zbyt stagnacyjny, nietwórczy że się tak wyrażę - nie czuję żeby akurat dla mnie był odpowiedni. Pomijając fakt że muszę uzupełnić kosmogram o cyfry parzyste
Być może jest jakiś inny układ który mógłby być dla mnie odpowiedni? Albo inaczej: jakich cyfr powinnam w układach raczej unikać, bo z tego co czytałam na poprzednich postach przez Pana umieszczanych, to raczej nie powinny się pokrywać z czarnymi szczytami - czy dobrze zrozumiałam?