Dodaj do ulubionych

Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza

13.01.14, 20:19
Szanowny Panie Januszu,
Po raz pierwszy odważyłam się prosić Pana o pomoc.
Jestem bardzo nieszczęśliwa i udręczona w życiu osobistym. Oczywiście, jestem 33 sad
Wciąż nowe związki, rozstania, dramaty miłosne.
Bardzo liczyłam na ostatni rok - był to dla mnie numerologiczny rok nr. 1.
Owszem, przyszła naprawdę wielka miłość, ale straciłam ją w dość dramatycznych okolicznościach.
Tracę już nadzieję. Mam dość! Jestem zmęczona i naprawdę przybita. Mimo, że jestem arakcyjna, od wielu lat jestem właściwie sama - mimo wielu krótkich związków i naprawdę wielu mężczyzn dokoła...
Panie Januszu, czy kiedykolwiek ułożę sobie życie z mężczyzną?

Moja data urodzenia: 3 listopada 1972.
Z góry dziekuję za wszelką pomoc!
Obserwuj wątek
    • ksieznapodolska33 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 14.01.14, 21:47
      Panie Januszu, bardzo serdecznie poproszę o odpowiedź w wolnej chwili smile Przypominam się wink
    • laura988 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 17.01.14, 15:35
      jeśli Cię to pocieszy - nie Ty jedna masz taki problem i nie jest to tylko kwestia numerologii. chyba w takich czasach żyjemy. ja też dookoła widzę masę ludzi albo nieszczęśliwych, bo są sami, albo nieszczęśliwych i udręczonych w związkach. wiem, że to słaba pociecha, ale może nie należy szukać winy wyłącznie w sobie albo w niekorzystnym układzie planet w dniu naszych narodzin
      • owieczka_1983 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 17.01.14, 15:56
        Zgodzę się w 100%, kiedyś ludzie nie mieli pojęcia o numerologii i byli szczęśliwsi, łatwiej im było poznać kogoś i wejść w związek, nie było rozwodów, takie czasy.
        • porucznikowa Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 17.01.14, 20:30
          owieczka_1983 napisała:

          > Zgodzę się w 100%, kiedyś ludzie nie mieli pojęcia o numerologii i byli szczęśl
          > iwsi, łatwiej im było poznać kogoś i wejść w związek, nie było rozwodów, takie
          > czasy.
          Mam pytanie:

          Kiedyś..to znaczy kiedy proszę napisz ludzie byli tacy szczęśliwi .100 lat,200 lat temu.....
          pozdrawiam
          • owieczka_1983 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 18.01.14, 11:07
            Moja pamięć sięga 20 lat do tyłu,nie było takiej zazdrości i jadu między ludźmi jak jest teraz ,ludzie bardziej akceptowali swoje życie, teraz bardziej starają się wyjaśnić podłoże swoich problemów
            • janus50 Re: owieczka_1983 22.01.14, 16:58
              Witaj
              owieczka_1983 napisała:

              > Moja pamięć sięga 20 lat do tyłu,nie było takiej zazdrości i jadu między ludźm
              > i jak jest teraz ,ludzie bardziej akceptowali swoje życie, teraz bardziej stara
              > ją się wyjaśnić podłoże swoich problemów

              Zgodzę się, jednak tylko po części. Moja pamięć sięga zdecydowanie dalej. Kiedyś, gdy nie mieliśmy ogólnodostępnej komunikacji, ludzie większość swoich problemów dusili w sobie, nie upowszechniali ich. Dziś ludzie na setkach portali, forach, facebookach i innych twiterach prezentują się otwarcie, czasem to przybiera formy wręcz emocjonalnego ekshibicjonizmu.
              Kilkadziesiąt lat wcześniej ludzie byli także zdecydowanie bardziej skromni, do szczęścia wystarczało im o wiele, wiele mniej niż dziś, zresztą, było o wiele mniej dostępnych dóbr itd.
              Pozdrawiam
              • ksieznapodolska33 Re: owieczka_1983 22.01.14, 17:08
                Napisał Pan:
                "Kilkadziesiąt lat wcześniej ludzie byli także zdecydowanie bardziej skromni, do szczęścia wystarczało im o wiele, wiele mniej niż dziś, zresztą, było o wiele mniej dostępnych dóbr itd."

                Zgadzam się w całej rozciągłości. Jesteśmy nie tylko rozpieszczeni, ale też w pewnym stopniu zepsuci wielością możliwości. To rzutuje także na trwałość związków, stopień akceptacji dla życia z jego ciężarem, a świadomość tych nieograniczonych możliwości każe porównywac się z innymi, cierpieć z powodu braku satysfakcji, braku spełnienia w rozmiarze, jaki pokazują media. Pojawiają się depresje i frustracje. Nie umiemy poprzestawac na małym, cieszyć sie "własnym" światem, bo pragniemy życia kogoś innego - celebrytów, gwiazd, wielkich biznesmenów. Nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
                • mirella777 Re: owieczka_1983 22.01.14, 23:36
                  dokładnie, a za brak realizacji, frustracje itd. obarcza się zazwyczaj osobę najbliższą (bo kogóż by innego!) i tak związki się rozpadają
                  zresztą weźcie pod uwagę, że rozwody nie były kiedyś społecznie akceptowane, może i ludzie mogli się nienawidzić, ale siedzieli ze sobą, bo po prostu nie mieli innego wyjścia
    • ksieznapodolska33 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 20.01.14, 16:49
      Nieśmiało się przypominam...
      Zaczynam się bać, że niektórym osobom nie chce Pan ujawnić obliczeń..
      Uzupełniam dane:
      Z moich imion i nazwiska wychodzi, że mam:
      1 (jedynek) - 5
      2 (dwójek) - 1
      3 - 2
      4 - 2
      5 - brak
      6 - 2
      7- 1
      8 - 2
      9 - 2
      W tym jedno K, które policzyłam jako 2
      • janus50 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 22.01.14, 16:46
        Witaj
        ksieznapodolska33 napisał(a):

        > Nieśmiało się przypominam...
        > Zaczynam się bać, że niektórym osobom nie chce Pan ujawnić obliczeń..

        Staram się odpowiadać wszystkim, jeśli czasem mi się zdarzy to wyłącznie przez przeoczenie. W twoim przypadku zasugerowałem się ilością wpisów i sądziłem, że dyskusja się toczy, więc jakby odłożyłem ciebie na później, sorry, mój błąd...

        > Uzupełniam dane:
        > Z moich imion i nazwiska wychodzi, że mam:
        > 1 (jedynek) - 5
        > 2 (dwójek) - 1
        > 3 - 2
        > 4 - 2
        > 5 - brak
        > 6 - 2
        > 7- 1
        > 8 - 2
        > 9 - 2
        > W tym jedno K, które policzyłam jako 2

        Podajemy ilość liter a nie wibracji przez nie wyrażanych, bowiem musimy poznać zawartość samogłosek i spółgłosek. W tym przypadku K powinno być liczone jako 11. To bardzo ważne przy brakach, gdyż 11 nie reprezentuje typowych aspektów dwójki, więc energii dwa będzie brakować... Podaj zatem zawartość liter.
        Pozdrawiam
        • ksieznapodolska33 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 22.01.14, 16:58
          Już uzupełmiam (podaję tylko te litery, które są w pełnych imionach i nazwisku):

          A - 5 sztuk
          C - 1
          D - 1
          F - 1
          I - 1
          K- 1
          L - 1
          M - 1
          O - 1
          R - 1
          Y - 1
          Z - 2

          Mam jeszcze pytanie: jaką metodą oblicza Pan rok osobisty? Ja znam metodę dzień urodzenia _ miesiąc urodzenia + rok, w którym są urodziny (więc liczba roku starego przechodzi na kolejny, aż do następnych urodzin). Czy korzysta Pan z tej metody?

          Dziekuję za odpowiedz. Naprawdę, czarno widzę moją sytuację... Jak do tej pory - same porażki, dramaty, łzy...
          • janus50 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 23.01.14, 09:19
            Witaj ponownie
            ksieznapodolska33 napisał(a):

            > Mam jeszcze pytanie: jaką metodą oblicza Pan rok osobisty? Ja znam metodę dzie
            > ń urodzenia _ miesiąc urodzenia + rok, w którym są urodziny (więc liczba roku s
            > tarego przechodzi na kolejny, aż do następnych urodzin).

            Nie do końca rozumiem tej zasady. Proponowana przez Panią Lobos metoda liczenia roku numerologicznego to - wibracja urodzeniowa + obliczany rok. Czyli dzień+miesiąc+rok urodzenia + rok obliczany. Czas trwania od października roku poprzedzającego do października roku obliczanego.

            Czy korzysta Pan z tej
            > metody?

            Nie korzystam, gdyż jest to metoda praktycznie nie znana poza Polską. Pani Lobos jest postacią skrajnie niszową w światowej numerologii. Jej próby wejścia na obszary inne niż Polska zakończyły się fiaskiem, została uznana oderwanym od rzeczywistości dziwolągiem. Choć nie ulega wątpliwości, że posiada wielką wiedzę. Kontrowersje budzą jednak jej rozmaite propozycje opcji numerologicznych, jak np. rok numerologiczny, 52 dni krytyczne przed urodzeniem, który nie potrafi rzetelnie uzasadnić...
            Ja liczę wg. reguły klasycznej - dzień + miesiąc urodzenia + obliczany rok. Czas trwania to od równonocy jesiennej (21/22 września) + 7 dni. W uproszczeniu od 1 października roku poprzedzającego do ostatniego dnia września roku liczonego.
            Liczenie od urodzin do urodzin to metoda, która jest mocno dyskusyjna. No bo w sytuacji skrajnej, gdy ktoś urodził się 31 grudnia, to będzie liczony praktycznie do roku minionego, mimo, że będzie już pod działaniem roku kolejnego.
            Najbardziej przejrzysty wydaje się czas trwania określony przez dr. Juno Jordan, jedną z matek współczesnej numerologii, który jest ustalony od 1 stycznia do 31 grudnia.
            Aczkolwiek za metodą równonoc - równonoc przemawia okoliczność, że numerologia w swoich zasadach liczenia drogi życia, jest oparta na cyklach księżycowych, a z nimi właśnie powiązana jest metoda równonoc - równonoc.
            Pozdrawiam


            >
            > Dziekuję za odpowiedz. Naprawdę, czarno widzę moją sytuację... Jak do tej pory
            > - same porażki, dramaty, łzy...
            >
    • janus50 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 22.01.14, 17:55
      Witaj
      ksieznapodolska33 napisał(a):

      > Szanowny Panie Januszu,
      > Po raz pierwszy odważyłam się prosić Pana o pomoc.
      > Jestem bardzo nieszczęśliwa i udręczona w życiu osobistym. Oczywiście, jestem 3
      > 3 sad
      > Wciąż nowe związki, rozstania, dramaty miłosne.
      > Bardzo liczyłam na ostatni rok - był to dla mnie numerologiczny rok nr. 1.
      > Owszem, przyszła naprawdę wielka miłość, ale straciłam ją w dość dramatycznych
      > okolicznościach.
      > Tracę już nadzieję. Mam dość! Jestem zmęczona i naprawdę przybita. Mimo, że jes
      > tem arakcyjna, od wielu lat jestem właściwie sama - mimo wielu krótkich związkó
      > w i naprawdę wielu mężczyzn dokoła...
      > Panie Januszu, czy kiedykolwiek ułożę sobie życie z mężczyzną?
      >
      > Moja data urodzenia: 3 listopada 1972.
      > Z góry dziekuję za wszelką pomoc!

      Do 30 roku życia byłaś w pierwszym szczycie 5/14 i to rzeczywiście okres, w którym trudno jest zbudować trwały związek. Następnie, do 39 roku życia byłaś w szczycie 4, który generalnie jest sprzyjający dla budowania trwałych związków, jednak nie przyniósł tobie w tym obszarze powodzenia. Możliwe, że problem tkwi w wibracjach imiennych. Jeśli jest brak tobie w zawartości dwójek i/lub szóstek i/lub czwórek a twoje wibracje imienne nie są szczególnie sprzyjające dla związków, wówczas rzeczywiście mogą pojawiać się problemy.
      Aktualnie jesteś w szczycie dziewięć, który do największych sojuszników związków nie należy, jednak nie znaczy to, że wszelkie relacje osobiste są skazane na fiasko. Szczyt ten oznacza oddanie i rezygnację z egoistycznych dążeń. Kiedy tak postępujemy, wówczas pozytywna energia, którą zainwestowaliśmy dla dobra innych, wraca do nas po wielokroć. Kiedy jednak nie jesteśmy gotowi by zrobić coś dla innych, dziewiątka zabiera nam sama, zwykle uderza w związki.
      Nie wiem jak liczysz rok numerologiczny, który jest opcją preferowaną przez Panią Lobos, i jest to opcja kompletnie nie znana lub ignorowana w całym numerologicznym świecie, popularność zdobyła jedynie w Polsce w gruncie rzeczy. Nie mniej jednak, licząc opcją Pani Lobos, byłaś w 2013 w roku numerologicznym 3.
      Licząc rok osobisty wg. reguły klasycznej, byłaś w 2013, w roku o wibracji 2.
      W każdym razie trzeba sprawdzić wibracje imienne. Niezbędna jest zawartość wszystkich liter, we wszystkich posiadanych imionach w tym także imieniu z bierzmowania, oraz nazwiskach - rodowe i pozyskane np. w wyniku zamążpójścia.
      Pozdrawiam
      • ksieznapodolska33 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 22.01.14, 18:16
        Panie Januszu,
        oto moje wibracje imienne (ze wszytskich imion i nazwiska)
        podaję tylko te litery, które są w pełnych imionach i nazwisku):

        A - 5 sztuk
        C - 1
        D - 1
        F - 1
        I - 1
        K- 1
        L - 1
        M - 1
        O - 1
        R - 1
        Y - 1
        Z - 2
      • ksieznapodolska33 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 22.01.14, 18:23
        Panie Januszu, w powyższym poście nie wzięłąm pod uwagę imienia z bierzmowania.
        W ogóle go nie używam, mam wrażenie, że nigdzie nie jest zapisane - czy jest ważne? Dlaczego?

        Razem z imieniem z bierzmowania z imion i nazwiska znowu wychodzi mi... 6-ka!

        Ponieżej pełen zestaw liter ze wszytskich imion i nazwiska:

        podaję tylko te litery, które są w pełnych imionach i nazwisku):

        A - 6 sztuk
        C - 1
        D - 2
        F - 1
        I - 3
        K- 2 sztuki
        L - 1
        M - 2
        N - 1
        O - 2
        R - 1
        Y - 1
        Z - 2
        • ksieznapodolska33 Re: Nieszczęśliwa 33 - chyba Pan o mnie zapomniał 25.01.14, 12:04
          Panie Januszu,

          Ponieżej pełen zestaw liter ze wszystkich moich imion (także z bierzmowania) i nazwiska:

          Może teraz byłby Pan tak miły, by znaleźć odpowiedź na moje pytanie?
          Pozdrawiam serdecznie

          A - 6 sztuk
          C - 1
          D - 2
          F - 1
          I - 3
          K- 2 sztuki
          L - 1
          M - 2
          N - 1
          O - 2
          R - 1
          Y - 1
          Z - 2
        • janus50 Re: Nieszczęśliwa 33 - do pana Janusza 26.01.14, 12:21
          Witaj ponownie
          ksieznapodolska33 napisał(a):

          > Panie Januszu, w powyższym poście nie wzięłąm pod uwagę imienia z bierzmowania.
          > W ogóle go nie używam, mam wrażenie, że nigdzie nie jest zapisane - czy jest wa
          > żne? Dlaczego?

          Bierzmowanie ma formę uroczystego nadania imienia. Od początku ludzkiej cywilizacji, rytuał nadawania imienia był jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu człowieka. Dlatego, mimo, że aktualnie stracił mocno na znaczeniu, jest bardzo mocno zakorzeniony w naszej podświadomości. W związku z tym, imię pozyskane na bierzmowaniu, niezależnie od tego czy ktoś jest wierzący czy nie, powinno być uwzględniane w liczeniu...

          >
          > Razem z imieniem z bierzmowania z imion i nazwiska znowu wychodzi mi... 6-ka!
          >
          > Ponieżej pełen zestaw liter ze wszytskich imion i nazwiska:
          >
          > podaję tylko te litery, które są w pełnych imionach i nazwisku):
          >
          > A - 6 sztuk> C - 1> D - 2> F - 1> I - 3> K- 2 sztuki> L - 1> M - 2> N - 1> O - 2> R - 1> Y- 1> Z - 2

          Taka zawartość daje wibracje imienne o układzie 7-8-6. Można je uznać za poprawne, jednak w obliczu twoich trudności w budowaniu trwałych związków, siódemka w dążeniach duszy będzie niesprzyjająca, gdyż może przynosić izolację emocjonalną. Ponadto brak jest tobie wibracji dwa w zawartości, jest ona wyrażana przez litery B i T. Dwójka to partnerstwo i współpraca. Gdy jej brak, mogą się pojawiać problemy w tym obszarze.
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka