artszc
23.09.06, 02:03
TBS nie ma sobie zupełnie nic a nic do zarzucenia. A cała zwłoka związana z
aktami notarialnymi i innymi wadami na naszym osiedlu to winna... nasza.
A oni robią wszysko szybko i sprawnie tylko my lokatorzy im to utrudniami.
A oto fakty:
1. Podpisując umowę, to TBS mnie informował, że akty będą
podpisywane "niezwłocznie" etapami, zaraz po zasiedleniu, czyli w moim
przypadku (1 etap)- pażdziernik 2005 był termniem pierwszym. W związku z taką
informacją porosimłem o taki termin w banku, co zostało zapisane w umowie
kredytowej (którą podpisałem rok wcześniej). I odrazu w listopadzie 2005
dostałem 1 aneks !!! Pierwsze pismo opożniające miałem na grudzień 2005 z
podpisem P.Prezesa. Pózniej miałem pisma nr 2,3,4 itd. i każdym razem aneksy
z
banku i 2% większe oprocentowanie w banku na całość kredytu za brak wpisu do
hipoteki banku. jak zresztą wiekszość mieszkańców.
Tłumaczenie TBS-u jest takie, że to przez nas jest opóznienie, bo my
podważyliśmy pomiary geadety i jeszcze raz trzeba było mierzyć wszystkie
etapy
by wydzielić części odrębne działek. Pragnę zauważyć że jak TBS odrazu po
zasiedleniu zacząłby procedurę podpisywania aktów (tak jak obiecywał), to
lokatorzy by pewnie nie mogli już składać reklamacji. A jak by mogli to i
teraz
po 2 pomiarze mogą. A tak nawiasem mówiąc znaczna większość lokatorów miała
dopłaty do metrażu, co jest bardzo dziwną sprawą, bo większość sasiadów
postawiło sobie sciankę między pokojem małym a kuchnią, co powinno zmniejszyć
powierzchnię mieszkalną.
2. Zima 2005/2006 po raz pierwszy dowiedziałem się że kratki wentalacyjne
służa
do nawiewu mieszkań.U mnie w miejszkaniu w każdym pomieszczeniu miałem nawiew
strasznie zimnego i smierdzącego powietrza, wiało z kratek wentylacyjnych i
wwiewało jakieś spaliny.
Tłumaczenie TBS: wentyalcja grawitacyjna, ona tak działa, powinno wwiewać !!!
A
jak chcemy żeby nie wwiewało to nieuzywajmy okapów, rozczelniajmy okna,
wietrzmy mieszkania (temp -30%). To przecież nasza wina. Pan Prezes mówił że
wentylacja działa prawidłowo !!!
A jak się zrobił szum, to TBS zamówił specjalistę do sprawdzenia sprawy. A
przed dzień jago wizyty w nocy zatkano kratki foliami u lokatorów mieszkań na
3
piętrze (chodzi o tarsy)!!! Jakie zdziwienie było mieszkańców jak zobaczyli
że
mają zatkane kratki z ujść kominów !!! Jak skarżyli się w TBSie że któś
wszedł
na taras i to zrobił bez ich zgody, to TBS na to że to oni. oni nic niewiedzą
na ten temat. To my lokatorzy lunatykując, zatkaliśmy sobie kratki.
3. Faktury za dopłaty. Oczywiście straszono nas że jak nie zapłacimy to nie
będziemy mogli podpisać aktów. Ja oczywście dla świętego spokoju dopłaciłem
róznicę a i tak nie mogę podpisać aktu.
A samo forma wystawienia i przekazania faktury to już dla mnie jest
przestępstwo skarbowe !!! Fakturę wrzucono mi do skrzynki w kwietniu 2006,
wystawioną 30 grudnia 2005, z terminem płatności 14 dni. Jak zaiterweniowałem
że to są jakieś jaja z ich strony, to powiedziano mi że im było wygodniej
wystawić ją jeszcze w poprzednim roku i żebym nie przejmował się terminem
płatności a za odsetki oni oczywiście nie będą obciążać, lecz ja wpłacając
pożniej - wykazuję zwłokę i oni mają prawo naliczyć odsetki w każdym
momencie,
są na prawie.
4. Wszystko znosilem, byle tylko otrzymać jak najszybciej akt notarialny. W
czerwcu mówiono nam że napewno zaczną sie podpisywanie w lipcu, w lipcu
mówili
że w sierpniu, w sierpniu mówili że już ostateczny termin to wrzesień. Teraz
mówią że ktoś zajął im hipotekę bezprawnie. I kogo jest to wina ? W pierwszej
kolejności nas lokatorów (bo to ktoś z nas), w drugiej sądu (sąd bezprawnie
to
zrobił).
Pragnę zapytać, czy TBS ma sobie coś wogule do zarzucenia ? Czy czują się
odrobinę odpowiedzialni za w/w sprawy ? Czy ktoś z TBS wyraził skruchę ?
Powiedział że to oni trochę nawalili. Nie wszyskiemu winnni są wszyscy, ale
nie oni !!!