Schowana pod jedynką. To mój główny problem. Po trzech tygodniach noszenia
aparatu, wszystkie zęby ustawiły się w piękny łuk, poza dwójką, która nie
jest podłączona. Mam wręcz wrażenie, że cofająca się jedynka (mam ogólny
tyłozgryz), jeszcze bardziej wepchała tą dwójkę do środka. Za parę dni
pierwsze dokręcanie u orto. Czy jest chociaż maleńka szansa na podpięcie tej
dwójki. Nie mówiąc juz o dwóch dziurach po czwórce i piątce. Chyba mnie
jakoweś zwątpienie ogarnia