Dodaj do ulubionych

obawy przed rozpoczęciem leczenia

30.09.07, 18:48
Witam!
Właśnie stoję przed decyzją o założeniu aparatu... tzn w środe pani doktor
przedstawi mi plan leczenia w sumie trochę się boję, jeszcze co prawda nie
wiem czy będę musiała usuwac jakieś zęby itp ale może ktoś też miał podobną
wadę jak ja... mam cofniętą prawa dwójkę i tak, że nie zachodzi ona na dolne
zęby, trójka trochę "wampirza", Ale to tylko z jednej strony, z lewej wszystko
ładnie pięknie... i właśnie boję się, że może być gorzej, tyle się tego tu
naczytałam na forum, że nie wiem co mysleć... Miał ktos może cos podobnego???
Czy zęby zawsze trzeba usuwać symetrycznie tzn. z dwóch stron taką sama
ilość??? ja coś takiego słyszałam, ale juz nie wiem gdzie więc dlatego pytam...
góry dziękuję za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • karolcia8881 Re: obawy przed rozpoczęciem leczenia 30.09.07, 21:16
      Cześć!!!
      W zasadzie jestem w podobnej sytuacji i mam podobną wadę, do Twojej.
      Górna dwójka jest za jedynką i ją wypycha, trójka wampirza, a lewa
      strona z kolei na odwrót tzn dwójka przed jedynką ale tak tego nie
      widać mocno. Marzę o prostych zębach! Od około roku wiem, że żeby to
      wyprostować musze usunąć z każdej strony jednego zęba. No i w końcu
      decyzja zapadła. Już tak mnie wkurza mój widok w lustrze, że
      zdecydowałam się na leczenie!!! Jutro usuwam dwa zęby a w czwartek
      zakładam aparat. Strasznie mi szkoda tych zębów bo mam na razie
      wszystkie i dbam o nie bardzo, ale cóż, w końcu będę miała je
      proste. Wierz mi, przepłakałam cały tydzień zegnająć się z tymi
      zębami bo jeszcze tam są a za chwilę już ich tam nie będziesad Ale
      decyzja już zapadła. Mama tylko ogromną nadzieję, że za 2 lata będę
      miała piękny uśmiechsmile))))))
      Napisz jak poszło u Ciebie.
      Życzę Ci dobrego ortodonty i powodzeniasmile
      • dziunka222 Re: obawy przed rozpoczęciem leczenia 01.10.07, 08:40
        Ja też mam dość widoku swoich ząbków więc zdecydowałam się na leczenie,
        zobaczymy co mi powie w środę pani doktor... Trochę żałuję, że tak późno się za
        to wszystko zabrałam (mam 23 lata) ale lepiej późno niż wcale...
        Pewnie nim założą mi aparat to jeszcze trochę potrwa...
        Więc trzymam za Ciebie kciuki, będzie dobrze smile
      • haniii_7 do karolcia8881 01.10.07, 09:59
        Mam taka sama wadę jedna jedynka przed dwójką( co jest w sumie malo widoczne) a
        druga za (widoczne bo dwójka wypycha jedynkę). Ja tez musze wyrwać dwa zdrowe
        ząbki i tez chce wyrwać dwa na jednej wizycie więc bardzo proszę napisz jak
        poszło. Mam nadzieje że to nie takie straszne i że trwa niezbyt długosmile Powodzeniasmile
        • karolcia8881 Re: do karolcia8881 01.10.07, 12:03
          Widzę dziewczyny, że spotkałyśmy się tutaj wszystkie z mniej więcej
          taką samą wadą ząbkówsmile. Diunka222 - wcale nie jesteś tak stara, na
          prawdę młoda z ciebie dziewczyna i ja dużo bym dała, żeby mieć
          możliwość w twoim wieku założyć aparat. Ja mam 31 lat i dopiero
          teraz mogę sobie na to pozwolić. Dziś o 18.00 wyrywam zęby i nie
          wiem jak psychicznie to przeżyję. To ogromna strata dla mnie. Będę
          chyba płakać całą nocsad ale chcę mieć proste ząbki więc coś za coś.
          Pozdrawiam Was, piszcie jak u was sprawy wyglądają.
          • karolcia8881 Re: do karolcia8881 01.10.07, 21:08
            Jestem świeżo po wyrwaniu zębów, więc piszę moje wrażenia. Przede
            wszystkim nic nie boli!!! Tylko czuć ten zastrzyk, no ale zastrzyk,
            jak zastrzyk wszyscy właściwie wiemy jakie to uczucie. Mnie to nie
            ruszyło, chyba jednak jestem odporna na takie rzeczy. Moje
            samopoczucie w porządku, myślałam, że będzie gorzej ale nawet
            śmiesznie wyglądam w lustrzesmile)) Chrurdzy spytali się czy chcę te
            zęby na pamiątkę ale powiedziałam, że nie chcę na nie patrzeć, bo
            będzie mi żal, że już nie ma ich tam gdzie były. Dobrze w sumie, że
            ich nie zobaczyłam. Oni stwierdzili, że te zęby przydadzą im się dla
            studentów, bo ci zaraz przyjdą na praktykismile)) Nawet mnie to
            ucieszyłosmile
            Podsumowując: nie ma się na prawdę czego bać, ale trzeba iść do
            fachowców.
            Znieczulenie już przestało działać, ale nie boli tak strasznie.
            Pozdrawiam wszystkich, powodzenia!!!
    • dziunka222 Re: obawy przed rozpoczęciem leczenia 04.10.07, 08:26
      Właśnie jestem po wizycie u orto i szczerze mówiąc trochę jestem rozczarowana...
      Spodziewałam się jakiegoś planu leczenia (na forum się o tym naczytałam choć nie
      wiem jak powinien taki plan wyglądać) a tu Pani dr stwierdziła że nie będziemy
      wyrywać żadnych zębów góry i że 8 listopada zakładamy aparat... mały szok jak
      dla mnie (jestem panikarą)
      Jak to było u Was z tym planem??? zdjęcia i wyciski miałam już zrobione...
      dobija mnie tylko brak informacji (no tak niewiedza zawsze jest najgorsza)
      Poza tym zdecydowałam się na aparat porcelanowy, bo różnica cenowa była jakieś
      300 zł na jednym łuku w porównaniu do metalowego... i znowu pytanie czy
      porcelanowy rzeczywiście tak strasznie się przebarwia, że po 2 latach wygląda
      jakoś nieestetycznie???
      Ale teraz dobija mnie to czy nie powinnam czasem iść do innego ortodonty, ta
      pani dr została mi w zasadzie polecona, ale jak mówiłam panikara ze mnie
      straszna...
      A jeszcze dorzucę swoje o wyrywaniu ząbków: miałam wyrywaną dolną szóstkę w
      sobotę (a w zasadzie same korzenie przy pomocy dźwigni) nie było miło, zrobiło
      się jakieś zapalenie zębodołu uncertain ale teraz codziennie chodzę do dentysty na
      jakieś płukanie i już jest w porządku smile))
      • karolcia8881 Re: obawy przed rozpoczęciem leczenia 06.10.07, 12:01
        Mam już aparat!!! Od trzech dni. Strasznie dziwne uczucie, pełno
        drtutów i metalu w buzi:#. Ciężko się je, ale mam nadzieję, że sie
        przyzwyczaję. Poza tym zęby bolą ale tak ma być, wkońcu się
        prostują. Policzki od wewnątrz też są poranione, ale to
        normalne,myślę, że się,przyzwyczają. Ciesze się że decyzję już mam
        za sobą i rozpoczęłam leczenie.
        Pozdrawiam
        • liliah Re: obawy przed rozpoczęciem leczenia 07.10.07, 23:11
          karolcia8881 to ja ci zazdroszczę, że juz jestes "po" wink ja juz tez
          tylko czekam na jutrzejszą separację i w przyszłym tyg- aparaty...
          mam 23 lata i w koncu spełniam marzenie, które za mną chodziło od
          podstawowki big_grin
    • haniii_7 do karolcia8881 09.10.07, 13:35
      wiem, że Cię męczę ale muszę zapytać smile po wyrwaniu miałaś separatory założone
      przez orto?? bo ja wyrywam zęby a kilka dni później zakładam aparat i nie było
      mowy o separatorach więc nie wiem jak to będzie wyglądało, czy założy mi
      niekompletny aparat czy coś jeszcze innego wymyśli smile dziękuje za odpowiedź i
      pozdrawiam smile
      • karolcia8881 Re: do karolcia8881 09.10.07, 20:44
        Wcale mnie nie męczyszsmile))) Ja nie miałam żadnych separatorów
        zakładanych. Cztery dni po wyrwaniu zębów od razu miałam zakładany
        aparat. Mam obręcze na 6tkach i one ciągną przednie zęby,żeby
        zakryły się te luki po wyrwanych zębach. To oczywiście opis w
        wielkim skrucie, bo tak na prawdę to co mam w buzi jest bardziej
        skomplikowane - na prawdę wielki szacunek dla ortodontów, że się na
        tym znająsmile Jeszcze nie minął tydzień a już widzę a raczej czuję
        językiem małe efekty!!! Co do separatorów, to wydaje mi się,że to
        indywidualna sprawa i zależy od stłoczenia zębów. Ja ich nie
        potrzebowałam.
        Pozdrawiam:#
        • haniii_7 Re: do karolcia8881 10.10.07, 13:08
          aha to może ja też będę miała taką sytuację smileza 20 dni wyrywam zęby a za 26
          aparat smile szkoda że muszę czekać tak długo, bo wolałabym miec to juz za sobą
          szczególnie wyrywanie na myśl o którym spada mi cisnienie heheh dziekuję za
          cierpliwośc smile
          pozdrawiamsmile
          • karolcia8881 do hanii_7 10.10.07, 14:17
            Rozumiem Cię doskonale, że chciałabyś mieć to za sobą. Przed
            wszystkim jest takie uczucie niecierpliwości połączone z obawą, ale
            jak już masz aparat, to wszystko mija i cieszysz się, że decyzję
            masz już za sobą i leczenie jest rozpoczęte. Jak tak mam. Co prawda
            pierwszy dzień w aparacie był dziwny i zastanawiałam się co ja
            zrobiłam, bo nie wytrzymam z tymi drutami 2 lata, ale na prawdę
            można się przyzwyczaić. Nauczyłam się jeść, mówić, uśmiechać.
            Poranione od wewnątrz policzki już się zagoiły i przywykły do
            nowego "lokatora". Na prawdę nie jest tak źle.
            A wyrywanie nie boli, więc się nie bój.
            Będzie dobrze, trzymam za Ciebie kciukismile)))))))))
            • haniii_7 Re: do hanii_7 11.10.07, 17:43
              a długo znęcano sie nad tobą zanim wyrwano zęby?smile mam nadzieję że 10min i po
              wszytskim heheh wiem ze to sprawa indywidualna ale musze to przejsc smile a takie
              zdrowe zabki wyrywa sie szczypcami tak?? heheeheh to jakas masakra smile pozdrawiam
              smile))
              • karolcia8881 Re: do hanii_7 11.10.07, 20:05
                Nie, nikt się nie znęcasmile to trwa na prawdę 10 minut. Akurat mną się
                zajęły Panie - chrurdzy szczękowi - więc poszło na prawdę
                profesjonalnie. Od początku bardzo spokojnie, miło, panie
                wytłumaczyły mi, że warto to zrobić, bo stłoczone zęby to później
                same problemy itp. Właściwie nie wiem jakim narzędziem się to robi,
                bo miałam oczy zamknięte i nic nie czułam - miałam zdrętwiałą całą
                górną szczękę i usta. One co chwilę pytały czy coś boli. Właściwie
                to bardziej przypomina wyciąganie zęba niż wyrywanie. Nie miałam
                później żadnych komplikacji, krwawienie też było małe.
                Zyczę Tobie abyś miała tak samo jak ja.
                Pozdrawiam

    • haniii_7 Re: obawy przed rozpoczęciem leczenia 11.10.07, 20:46
      Dziękuję smile teraz juz nie męczę i dam znać jak mi poszło smile
      Pozdrawiam serdecznie smile
      • karolcia8881 Re: obawy przed rozpoczęciem leczenia 21.11.07, 22:15
        Haniii, jak tam twój aparacik, bo wyczytałam, że już go masz? Jak
        poszło to wyrywanie? Jak Twoje odczucia? Napisz cośsmile pozdrawiamsmile))
        • haniii_7 Re: obawy przed rozpoczęciem leczenia 21.11.07, 23:13
          Akurat zajrzałam na forum przed snem tongue_out to już mi zostanie chyba na zawsze wink
          jeśli chodzi o wyrwanie, to.... super? smile nie bolało nic a nic! Nawet na drugi
          dzień, kiedy znieczulenie przestało działać nie czułam bólu, a samo wyrywanie,
          to może z 4minuty wyrywała mi moja dentystka dwie czwórki... Także pod tym
          względem rewelacja, oprócz tego oczywiście, że nie mam zębów heheh Natomiast
          jeśli chodzi o aparat, to jak narazie... super smilepo 3 dniach jadłam normalnie
          jakbym nie miała aparayu. Na początku pobolewało ale tylko, kiedy miałam zamiar
          ugryżć coś twardego smile jednak sam ból spowodowany założeniem aparatu nie
          istniał. Wiem jednak, że to się może zmienić po kolejnej wizycietongue_out Mam aparat 2
          tygodnie a już widzę szpareczki, których nie miałam i wyczuwam różnicę przy
          stosowaniu nitki dentystycznej (wchodzi swobodniejsmile). Jedyny problem jaki
          wystąpił, choc i tak bardzo mały, to to, że w dniu kiedy miałam miec założony
          aparat miałam tylko zamki przyklejone bez pierścieni, ponieważ sie nie zmieściły
          i miałam separatory przez jeden dzień smile miało boleć ale nie bolało smileWosku
          używałam tylko przez tydzień, bo pierścienie raniły mi język ale już jest
          dobrze. Zero obtartych policzków i warg smileW ogóle nie czuję, że mam aparat smile))
          Oby nie zapeszyć :#
          Pozdrawiam serdecznie smile
          PS czy podkręcanie wiąże się z grubszym drutem? Bo mam bardzo cienki w chwili
          obecnej smile Aha a zamki mam niemalże na samym dole. Orto wyjaśniła, że moje zęby
          trzeba troszkę wsunąć smile i do tej pory żyłam bez świadomości, że mam...
          królicze? zęby smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka