natla Re: Natla.... 11.12.10, 16:00 A ja chorowałam? Takie tam nic, wbrew sobie żre jakiś antybiotyk i cześć. I tak muszę latać ze psem. Nie chcę obciażać umyślnych.....chowam ich na gorsze czasy. No a tera już naprawdę lecę na Małysza.......nie wiem, czy Ciebie za bardzo nie zasypało., żebys odbierała TV Odpowiedz Link
polnaro Re: Natla.... 11.12.10, 16:27 Odbieram, film mnie wessał. Przez to śnieżenie wegetuję. Małysz, mówisz, skacze? Miłego oglądania i szybkiego do formy powrotu. Antybiotyk trza do końca, niestety. ----- Odpowiedz Link
natla Re: Natla.... 11.12.10, 16:31 Toteż żrę grzecznie. A Małysza odwołali....musi co, o ironio, za dużo śniegu Odpowiedz Link