13.02.05, 13:36
Ogladam "miasto kobiet"
dzisiaj porusony temat DOTYKU,
jego kojace dzialanie na czlowieka,
samoleczenie,odblokowywanie stresu,
pomoc w dystansowaniu problemow,
poprawa samopoczucia, czulosc, cieplo
i w koncu poczucie szczescia.
W Ameryce organizowane sa warsztaty dotyku.
Glaskanie, przytulanie, dotykanie to chyba
potrzeba i kazdego czlowieka i zwierzaczka.
Problem w tolerancji na dotyk.
Sa ludzie, ktorym podanie dloni na powitanie
nie sprawia przyjemnosci. Mamy w pracy takiego
wiecznie spoconego i sapiaceg faceta. Brrr
Nie naleze do ludzi dotykalskich.
Nie lubie jak sie ktos na mnie rzuca
z rekami. Uwazam ze to moga tylko bliscy
i dobrzy przyjaciele.
Obserwujac swoje dzieci widze ze
jedna bardzo lubi a druga czuje blokade przed
dotykaniem.
Nie kazdego mozna uszczesliwiac na sile.
Czasami widzi sie obsciskujacych sie obcych
ludzi np. politykow, aktorow
nie zawsze jest to wyraz serdecznosci.
A jak u Was z tolerancja na dotyk?




Obserwuj wątek
    • natla Re: dotyk.... 13.02.05, 13:50
      Tak, z dotykiem bardzo rónie bywa. Wschodni masaż o którym już pisałam, od
      dużego palca u nogi po czubek głowy, to cos wspaniałego.
      Przytulenie sie do kogoś kochanego, lubianego, znajomego , to też przyjemność,
      wręcz nieraz potrzeba.
      Ale są ludzie do których od pierwszego spojżenia czuję po prostu wstręt i dotyk
      takiego człowieka sprawia mi przykrość, a czasem doprowadza do obrzydzenia.
      A pamiętacie te pierwsze dotknięcia dłoni ukochanego chłopaka? Takie niby
      przypadkowe? smile)))
      • yoanna Re: dotyk.... 13.02.05, 15:10
        Dotyk..wiele zależy od "obiektu" dotykanego lub Tego... co to dotykać chce wink)))
        ale to już zostało napisane... wiadomo,że zewnętrzne niedomogi estetyczne
        skutecznie tłumią zapędy wszelkie w kierunku uwrażliwiania dotykiem..wink))
        Dotykanie jest chyba wkraczaniem w sferę intymności drugiego człowieka...
        To też reakcje na dotyk, chyba ściśle związane są z indywidualną potrzebą
        posiadania strefy prywatności... tj.potrzebnej przestrzeni niezbędnej dla
        utrzymania komfortu psychicznego. Jedni potrzebują tej przestrzeni sporo...inni
        całkiem niewiele.... Tak więc kiedy "misiowanie się" na dzień dobry dla jednych
        jest normą...dla innych bywa nie do przyjęcia...wink Myślę, że dotykania chyba
        trzeba się uczyć...smile)
        Co zaś do emocji dotykiem niesionych (tych pozytywnych)... no cóż dobry czuły
        dotyk, osoby bliskiej, kochanej ..., dotyk będący symbolem wsparcia,
        zrozumienia, miłości... to lekarstwo na wiele problemów...
    • mada50 Re: dotyk.... 13.02.05, 18:56
      warsztaty dotyku?to chyba gruba przesada,
      właściwie wszystko co myślę o dotyku przekazały Natla i Yoanna,
      jest jeszcze czarna strona- tzw.zły dotyk (dotyczy dzieci)i molestowanie
      seksualne,brrrrr
    • malwina52 Re: warsztaty 14.02.05, 08:24
      a jednak i u nas sa
      integra.xtr.pl/Warsztaty/pulsing.htm
    • malwina52 Re: dotyk.... 14.02.05, 08:51
      spodobalo mi sie wiec skopiowalam

      Czym jest dotyk?
      Dotyk to my, nasze uczucia, pragnienia, marzenia
      To jak dotykamy mówi o nas samych
      Dawni rzemieślnicy rozpoczynając
      prace dokładnie oglądali materiał
      pieścili go dłońmi by poznać każdy szczegół.



    • fifty.usa.pl Re: dotyk.... 15.02.05, 06:28
      Dobry temat...jednak boje sie wpisywac. Tylko, krotko. Tak dotyk i bliskosc to
      wspaniala sprawa. To rzeczywiscie dziala uzdrawiajaco.
    • malwina52 Re: przytulanie.... 15.02.05, 06:42

      Czym jest przytulenie,
      objęcie ramionami.
      Przytulanie ma wiele znaczeń i odcieni
      to jak wtulenie się w dziecięcą przytulankę
      poczucie bezpieczeństwa bo cały mój świat mam zamknięty w ramionach
      to poczucie siły bo mogę chronić to co kocham
      to uczucie kontaktu z delikatnym ciepłem ciała dające pewien rodzaj spokoju
      to czasem namiętna gra ciał
      to ukojenie
      to czas odpoczynku
      to czas miłości

    • poloninka Re: dotyk.... 15.02.05, 19:40
      Dotyk.. ha.. ten miły kojarzy mi się z bliskością.
      Chyba nie lubię, gdy dotykają mnie ludzie obcy, własnie dlatego, że jestem
      wrażliwa na "dotyk", w róznym znaczeniu.. Nie lubię zimy, bo to czas, gdy moja
      skóra jest zwinięta w warstwy ubrań, czuję się jakbym gorzej oddychała. Za to
      uwielbiam pory ciepłe, gdy każdym centymetrem mogę czuć powietrze, wiatr,
      słońce. Dlatego tak lubię jazdę rowerem.. Jest tez dotyk wody, orzeźwiający,
      chłodzący.. Cała gama wrażeń. No i ten najmilszy, czuły, bliski. Jest taki
      dotyk, ktory ja nazywam "pajączki", dotyk bliskiej osoby, taki prawie bez
      dotyku, a jednak tak bliski, ze skóra go czuje..
      Czy oglądałyście film "Między słowami" , tam jest taka scena ze stopami.. to
      jest to..
      I jeszcze jedno, przyglądam się dłoniom, mają dla mnie znaczenie, jeśli ktoś ma
      brzydkie dłonie, brzydkie w moim subiektywnym odczuciu, jestem na wstępie do
      niego zrażona, i jakoś mi się to sprawdzało smile
      • malwina52 Re: dlonie.... 17.02.05, 09:05
        Dłonie są jednym z najbardziej widocznych atrybutów urody,
        tak jak i twarz sa nasza wizytowka.
        Bezwiednie spogladam na dlonie i paznkocie,
        natura niektorych obdarzyla ladnymi dlonmi
        i serduszkowymi pazurkami,
        mnie nie wiec troche wysilku
        musze wlozyc w ich wyglad.

        No i jeszcze sa dlonie spracowane,
        troche szorstkie ale jak cieple i serdeczne.
        Takie ma moja mama bo nie nauczyla sie o nie dbac.
        Nie uzywa rekawiczek i kremow i nie da sie na to namowic.
        Mowi ze ona musi czuc co trzyma w rekach.


      • fleur1 Re: dotyk i dlonie, przytulanie .... 20.09.05, 15:36
        Bylam ostatnio 3 miesiace w Izraelu i w czasie tygodniowej wizyty u moich
        znajomych okazalo sie, ze pani domu po przejsciu na emeryture ( byla
        nauczycielka) zrobila kursy manicure-pedicure i otworzyla w domu gabinet (
        dzieci odeszly z domku i ma wolne pokoje). Chciala robic cos aby miec kontakt z
        ludzmi i to akurat wybrala. Spytala mnie czy chce aby zrobila mi manicure ...
        dlugo patrzyla na moje dlonie, delikatnie je masowala i powiedziala, ze mam
        dlonie jak princessa. Bylam zdziwiona ale ona powtorzyla to kilka razy po
        angielsku, bo niestety polskiego nie zna. Zabrzmialo to jak najpiekniejszy
        komplement, odziedziczylam cos jeszcze po moich rodzicach.
        Pojechalysmy potem do osiedla arabskiego gdzie prowadzila w salonie kurs dla
        Arabek,a ja patrzylam na ich dlonie, byly zupelnie inne, a jej izraelskie
        klientki tez podgladalam i sie usmiechalam.

        Nastepna sprawa to przytulanie, dotyk ... kilka lat temu czytalam, ze w Anglii
        sa kursy nauki przytulania, ludzie przychodza na ustalona pore, siadaja kolo
        siebie i sie przytulaja, usmiechaja, tego tez trzeba sie nauczyc, Wiele osob
        nie doswiadczylo uczucia ciepla, bliskoci jako dziecko, a pozniej ma problemy,
        nie potrafia dawac i brac. Przytulajmy sie, ja uwielbiam sie przytulac.
    • oldpiernik Re: dotyk.... 17.02.05, 09:26
      Forma bliskości, którą akceptujemy nie tylko drugą osobę, ale równiez jej
      potrzeby względem nas.
      Dzieci są mojego wzrostu, a nawet trochę ode mnie większe.
      Kiedy potrzebuja bliskości, przytulają się zwyczajnie, tylko one tak potrafią.
      Kiedy nie mogę przytulic Mojej Miłej, trudno mi zasnąć.
      Najważniejszy jest kontakt...


      OLDPRZYTULNY :0)
      • leontynia Re: dotyk.... 17.02.05, 10:21
        dotyk moze powiedziec wiecej niz slowa...
        a kiedy dotyka nas osoba,ktora kochamy jestesmy szczesliwe...

        moi synowie siadaja na kanapie obok mnie i prosza
        pokiziaj nas Mamosmile))
        • malwina52 Re: dotyk.... 17.02.05, 10:29
          moje corka ma cudowne dlonie
          takie emenujace cieplem,
          wspanialy lek na bole glowy
          i inne dolegliwosc cielesne i duchowe
          chetnie tez je udostepnia
          a "Rece ktore lecza" ?????????

    • malwina52 Re: rece.... 18.02.05, 13:03
      tulejka.republika.pl/rece.html
    • malwina52 Re: dotyk.... 24.02.05, 10:26
      Dotyk
      Nasza skóra jest największym naszym organem, zajmuje powierzchnię około dwóch
      metrów kwadratowych. Na niej jest podobno pół miliona receptorów dotyku.
      Skóra kobiety jest dziesięciokrotnie wrażliwsza na dotyk niż skóra mężczyzn.
      Skóra kobiety jest cieńsza niż u meżczyzn oraz posiada dodatkową warstwę
      tłuszczu. Dlatego mamy więcej zmarszczek niż mężczyźni.
      Skóra mężczyzn jest czerokrotnie grubsza na plecach niż na brzuchu. Tak natura
      wyposażyła naszego łowcę.
      Kobiety lubią się przytulać i być przytulane. Kobiety w potocznej mowie używają
      więcej zdań związanych z dotykiem. Mówimy:
      • regine Re: dotyk.... 24.02.05, 14:22

      • malwina52 Re: relaksujący dotyk 07.07.05, 07:49

        Nie musisz pić litrów kawy czy siedzieć w wannie pełnej pachnących olejków, by
        się odprężyć i odzyskać energię. Wystarczy, byś codziennie przez kilka minut
        masowała odpowiednie punkty na głowie i karku

        samozdrowie.interia.pl/forma/studio_relaksu/news?inf=489307

        Wyprobowalam:ŚWIEŻY UMYSŁ chyba to dzialasmile)))

        4 - masaż punktu yintang

        skuteczny przy zmęczeniu wywołanym pracą umysłową, np. długim siedzeniem przed
        komputerem; likwiduje pulsowanie w skroniach, zawroty głowy, ucisk w skroniach
        i mroczki przed oczami

        miejsce: na czole, powyżej nasady nosa pomiędzy brwiami

        jak masować: skrzyżować obie dłonie na czole i naciskać palcami wskazującymi
        około pięciu minut

        • zlapalamoddech Re: relaksujący dotyk 07.07.05, 11:24
          ........znam też inne fajne metody wink))) ale się wstydam.....
          • malwina52 Re: relaksujący dotyk 07.07.05, 11:36
            e taka duza i wstydliwa,
            no teraz to rozbudzilas fantazje,
            zamknij oczy i piszsmile
    • malwina52 Re: Tak się trzeba ściskać! 20.09.05, 14:12
      Ściskanie się - uzasadnienie:
      Jest ekstra,
      Rozprasza samotność,
      Zwalcza lęki,
      Utrzymuje sprawność ruchową dłoni i ramion,
      Niskich mobilizuje do rozciągania się,
      Wysokich mobilizuje do skłonów,
      Stanowi zdrową alternatywę dla pozamałżeńskiego seksu.

      kobieta.interia.pl/czas_wolny/ksiazki/news?inf=640964
      • emma50 Re: Trzeba się ściskać! 19.01.06, 11:31
        "Ściskanie jest:
        demokratyczne - każdy może ubiegać się o uscisk
        ekologiczne - nie zakłóca równowagi biosfery
        energooszczędne - kumuluje ciepło
        przenośne - wywołuje uczucia łączności i wspólnoty.
        Sprawia, że nieznośne dni staja się znośne.
        Nie przestaje nieść korzyści nawet po rozpleceniu ramion."

        Ściskam wszystkich (po kolei) - bo idą mroźne dni (wersja energooszczędna).
      • malwina52 Re: Tak się trzeba ściskać! 10.02.06, 07:17
        kobieta.interia.pl/news?inf=715078
        W książce "Nowa księga uścisków" autorka w dowcipny sposób
        mówi o roli uścisku w naszym codziennym życiu.
        Dodatkowym walorem książki są zabawne rysunki
        ilustrujące różne rodzaje uścisków.
        Warto sie douczyc smile)))))



        Uścisk policzkami

        Czuły. Wyrafinowany. Udzielony delikatnie, nosi często znamiona duchowe.

        Uścisk policzkami może powiedzieć:
        • Dostrzegam twoją delikatność.
        • Myślę o tobie.
        • Pragnę, aby moja szczera troska dodała ci sił.

        Uścisk skupiony na sercu



        Skoncentrowany i niespieszny. Prawdopodobnie najwyższa forma ściskania się.
        Jest wyrazem szacunku dla miejsca w samym centrum nas samych, w którym można
        odnaleźć czystą, bezinteresowną miłość.

        Uścisk skupiony na sercu mówi:
        • Poczuj naszą wzajemną jedność, w miarę jak umacnia się nasza przyjaźń.
        • Mogę czasem gniewać się za twoje łobuzerstwo i wybryki, ale nie kocham cię
        przez to ani odrobinę mniej.
        • Wybaczmy sobie nawzajem - życie z urazą jest takie przykre.

        Uścisk "kanapka"



        Potrójny. Niesie szczególne poczucie bezpieczeństwa dla osoby znajdującej się w
        środku. Niektóre z sygnałów uścisku "kanapka" to:
        • Potwierdźmy nasze głębokie uczucia rodzinnej bliskości.
        • Wszyscy mamy równe udziały w tej przyjaźni.
        • Postarajmy się, aby żaden z nas nigdy nie został sam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka