Dodaj do ulubionych

grawitacja Newtona

23.06.11, 02:54
Grawitacja Newtona działa w płaskiej przestrzeni Euklidesa,
czyli spadanie swobodne jest tu zwyczajnym ruchem przyspieszonym.

Zatem skąd te pomysły z nieinercjalnymi układami spadającymi swobodnie,
np. astronauci w sputniku na orbicie?

Przecież to jest kompletnie błędne w ramach mechaniki Newtona.
Obserwuj wątek
    • stalybywalec Re: grawitacja Newtona 23.06.11, 16:13
      alsor napisał:


      > Grawitacja Newtona działa w płaskiej przestrzeni Euklidesa,
      > czyli spadanie swobodne jest tu zwyczajnym ruchem przyspieszonym.
      >
      > Zatem skąd te pomysły z nieinercjalnymi układami spadającymi swobodnie,
      > np. astronauci w sputniku na orbicie?

      Dlaczego Alsorku zapominasz o zasadzie równoważności?
      >
      • alsor tym bardziej! 23.06.11, 18:33
        > > Zatem skąd te pomysły z nieinercjalnymi układami spadającymi swobodnie,
        > > np. astronauci w sputniku na orbicie?

        tu powinno być 'z inercjalnymi'.

        > Dlaczego Alsorku zapominasz o zasadzie równoważności?

        W mechanice Newtona ruch swobodny to ten inercjalny,
        czyli v = const, zatem a = 0.

        Grawitacja robi: a = GM/r^2 <> 0; czyli nie może to być ruch inercjalny.

        Ten niby drobiazg ma kapitalne znaczenie w wielu sprawach,
        np. siły pływowe z Księżyca są faktycznie większe od tych aktualnie wyliczanych.

        I nie przypadkiem mierzą obecnie aż do 60 cm
        deformacji na równiku (suchego lądu nie wody w oceanach)!

        Model z którego wyliczają wybrzuszenie równikowe
        (te 21 km różnicy pomiędzy promieniem na równiku i biegunie),
        też jest nieprawidłowy, ale tylko troszeczkę.

        Tu liczą prawidłowo (bo nie mają innego wyjścia)
        ale wszyscy upraszczają sobie robotę,
        przyjmując na starcie, że Ziemia ma kształt elipsoidy obrotowej.

        Potem wychodzą z tego niezłej jaja, mianowicie:
        wybrzuszenie dla idealnie płynnej i nieściśliwej masy
        wychodzi tylko 18km, czyli mniej od mierzonego!
        Skalista i sprężysta Ziemia jest bardziej płynna od doskonałej nieściśliwej cieczy, błehehe!

        A tu chodzi o to, że pod wpływem rotacji z kulistej grawitującej masy
        nie robi się elipsoida, lecz bardziej jakby beczka:
        oba promienie są nieco mniejsze, a na 45 stopniach jest grubsza - więcej masy.
        Taka beczka ma inny stosunek momentów bezwładności,
        co jest bardzo istotne w wielu obliczeniach: geologia, precesja, nutacje, itd.
        no i wszystko to jest ostro zrypane tymi uproszczeniami.

        To takie tylko moje spostrzeżenia...
        badałem ostatnio problem precesji osi Ziemi,
        no i okazuje się, że taka precesja jest niemożliwa - wszyscy
        ignorują te rozciąganie pływowe z 0.5m, bo malutkie w porównaniu
        z 20km na równiku, ale akurat tyle idealnie zeruje precesję, hehe!

        Same niewypały... fizyka to śmietnik, a nie nauka ścisła.
    • al.1 grawitacja 25.06.11, 01:32
      To ja tez wtrace swoje 3 eurocenty w temacie grawitacji. Ona jest za sprawa pola magnetycznego. Naukowcom sie wydaje slaba. Tak, ona jest slaba w obrebie jadra wszechswiata (czyli zmaterializowanej jego czesci). Natomiast najsilniejsza jest na jego krancach. Kluczem do zrozumienia wszechswiata jest pole magnetyczne. A czym ono jest, wyjasniam w moim artykule (niestety na razie po angielsku):
      www.eioba.com/a/38yy/what-is-magnetic-field
      • alsor nie jest 25.06.11, 02:32
        Teorie pól sił to tylko intuicyjne pierdoły marynarskie.

        Realne pola: ocean, wiatr, ogień, ziemia i plazma.
        Starożytni już o tym wiedzieli (pewnie od swoich starożytnych).
        Stokes rozpracował te sprawy.

        Pole grawitacyjne, elektryczne i magnetyczne to tylko pojęcia matematyczne.
        • al.1 jest 25.06.11, 11:38
          alsor napisał:

          > Teorie pól sił to tylko intuicyjne pierdoły marynarskie.

          Mówie o jednym rodzaju pola. Pola magnetycznego sie nie tworzy. Pole magnetyczne sie uzyskuje. Podobnie jak nie wytwarzamy zelaza, tylko uzyskujemy go z rudy zelaza.
          >
          > Realne pola: ocean, wiatr, ogień, ziemia i plazma.

          W tych zywiolach jest materia - rozszczepialna. Rozszczepieniu dowolnego pierwiastka zawsze towarzyszy pole magnetyczne. Zreszta pole magnetyczne (slabsze badz silniejsze) towarzyszy kazdej postaci materii.

          > Starożytni już o tym wiedzieli (pewnie od swoich starożytnych).
          > Stokes rozpracował te sprawy.

          Rozpracowac, to znaczy zbadac doglebnie pole magnetyczne, ale tego nie da sie zrobic, bo nauka nie dysponuje narzedziami umozliwiajacymi badania struktur subatomowych. Bylo i jest wielu badaczy pola magnetycznego. Szkoda, ze odmawiaja mu przynaleznosci do bytów fizycznych.

          > Pole grawitacyjne, elektryczne i magnetyczne to tylko pojęcia matematyczne.

          Jakby pole magnetyczne bylo pojeciem matematycznym, to wszystkie urzadzenia elektryczne pracowalyby w oparciu o pojecie matmatyczne. Widzisz w tym sens?
          Aby uzmyslowic jak "funkcjonuje" wszechswiat, proponuje obejrzec rysunek na niebieskim tle ze strony: www.coolmagnetman.com/magfield.htm
          Z opisem:
          “This shows the strength of the magnetic field around the wire. It is stronger the closer you are to the wire. ...”
          We wszechswiecie jest na odwrót. Przyjmujac, ze ta czesc wszechswiata, która penetrujemy zwiera sie w kólku z krzyzykiem, otaczajace ja pole magnetyczne jest najsilniejsze na krancach wszechswiata. Ono ma mase, która robi grawitacje. Pojecie matematyczne tego nie zrobi, ono nawet nie otoczy drutu z pradem elektrycznym.


          • stalybywalec Przypomnijmy kilka banałów... 25.06.11, 13:48
            .... bo bez tego ani rusz. Otóż:

            Jeśli zasadę równoważności potraktujemy serio, to musimy trochę inaczej niż zwykle odnieść się do "ruchu inercjalnego", bowiem standardowo traktujemy go, gdy ciało poddamy zerowej sile zewnętrzne, natomiast w przypadku pola grawitacyjnego mamy pewien problem. I właśnie ze względu na zasadę równoważności nie istnieje lokalny sposób rozróżnienia, czy mam do czynienia z działaniem siły ciężkości, czy też " czujemy działanie siły ciężkości , a to jest po prostu efekt przyśpieszenia. Alsor podał przykład astronauty na orbicie a przecież siłę ciężkości możemy "usunąć" ,
            • alsor Re: Przypomnijmy kilka banałów... 25.06.11, 16:15
              > Alsor podał przykład astronauty na orbicie a przecież siłę ciężkości
              > możemy "usunąć" ,
              • alsor tu masz banał 25.06.11, 22:41
                www.lhup.edu/~dsimanek/scenario/tides.htm
                tam jest rysunek za pomocą, którego facet chce pokazać,
                że wszystkie punkty Ziemi krążą po takim samym łuku:
                www.lhup.edu/~dsimanek/scenario/french01.gif
                "The motion of the Earth about the Earth-moon center of mass, causes every point on or within the Earth to move in an arc of the same radius."

                Przecież ten punkt O też jest punktem Ziemi, no i ewidentnie stoi.

                A jak te łuki sobie domalował...
                w szczególności trójkąt C1 - O - C2 jest bardzo równoramienny, co nie?
                Ten punkt O niemal wyjechał z Ziemi po obrocie (biały okrąg).
                Cóż za żałosna improwizacja, Błehehe!
          • alsor Re: jest 25.06.11, 16:54
            > Mówie o jednym rodzaju pola. Pola magnetycznego sie nie tworzy.
            > Pole magnetyczne sie uzyskuje.

            Co się uzyskuje kręcąc naładowaną kulą?
            Inne siły dookoła, które zapisują za pomocą pola matematycznego: B,
            ale nieprawidłowo, co wyszło niedawno w eksperymentach:
            en.wikipedia.org/wiki/Aharonov%E2%80%93Bohm_effect
            Efekt kwantowy?
            To jest zwyczajna siła podłużna Ampere'a, którą Maxwell zignorował.
            W. Weber wyliczał takie siły 200 lat temu - bez pomocy pół i magnetyzmu.

            > Podobnie jak nie wytwarzamy zelaza, tylko uzyskujemy go z rudy zelaza.

            Robimy żelazo, np. elektrody z grafitu zanurzasz w wodzie,
            puszczasz duży prąd, i teraz zderzasz te elektrody ze sobą.
            Sypie się z nich pył, w którym znajdziesz żelazo.
            O + C => Fe;
            sprawdzimy: C12 + O16 = Si28, to chyba ten piasek z Sahary...
            jedziemy dalej: 2 Si28 => Fe56; a to chyba te rudy - magnetyt, syderyt, itp.

            razem: 2 C12 + 2 O16 => Fe56;
            • al.1 Re: jest 25.06.11, 17:42
              alsor napisał:

              > Co się uzyskuje kręcąc naładowaną kulą?
              > Inne siły dookoła, które zapisują za pomocą pola matematycznego: B,
              > ale nieprawidłowo, co wyszło niedawno w eksperymentach:
              > rel="nofollow">en.wikipedia.org/wiki/Aharonov%E2%80%93Bohm_effect
              > Efekt kwantowy?
              > To jest zwyczajna siła podłużna Ampere'a, którą Maxwell zignorował.
              > W. Weber wyliczał takie siły 200 lat temu - bez pomocy pół i magnetyzmu.

              Cytat z poleconej strony:
              “...despite being confined to a region in which both the magnetic field B and electric field E are zero. ...”
              To nie jest tak. Pole magnetyczne jest obecne wszedzie. Jedynie co jest pewne, to to, ze nie wszedzie jest mierzalne. Niestety, nauka nie dysponuje tak czulymi detektorami.

              > Robimy żelazo, np. elektrody z grafitu zanurzasz w wodzie,
              > puszczasz duży prąd, i teraz zderzasz te elektrody ze sobą.
              > Sypie się z nich pył, w którym znajdziesz żelazo.
              > O + C => Fe;
              > sprawdzimy: C12 + O16 = Si28, to chyba ten piasek z Sahary...
              > jedziemy dalej: 2 Si28 => Fe56; a to chyba te rudy - magnetyt, syderyt, itp .
              >
              > razem: 2 C12 + 2 O16 => Fe56;

              ...tak, limonit, hematyt.

              Ja nie powiedzialem, ze sie nie da. W jednym pierwiastku siedzi potencjalnie inny pierwiastek. Chodzilo mi o fakt, ze w rudzie zelaza jest zelazo, którego sie nie robi, a uzyskuje. Natomiast pola magnetycznego, którego niczym nie da sie wyprodukowac. Jak przywolywane, zjawia sie natychmiastowo. Jak nie przywolywane to tez jest obecne, tylko go nie zauwazamy.

              • alsor nie ma czarów 25.06.11, 19:07
                > Natomiast pola magnetycznego, którego niczym nie da sie
                > wyprodukowac. Jak przywolywane, zjawia sie natychmiastowo.
                > Jak nie przywolywane to tez jest obecne, tylko go nie zauwazamy.

                Elektryzujesz coś tam, np. bursztyn trzesz o szmatę,
                albo plastikową linijkę o kartkę papieru, i stawiasz.

                q-----Q - stoi

                Stawiasz obok drugi ładunek i mierzysz siłę: F = Qq/r^2;
                Teraz q jedzie dookoła Q i zmierzysz inną siłę:
                Fv = Qq/r^2 ( 1 + (v/c)^2) = Qq/r^2 + Qq/r^2 (v/c)^2 = Fe + Fm;

                tak sobie rozdzielone tę siłę na dwie składowe: statyczną i dynamiczną.

                I nie powstaje tu, ani nie istniej permanentnie jakieś pole,
                względem którego jeździsz, co można szybko pokazać.

                Niech q sobie stoi, a Q jedzie w przeciwnym kierunku - efekt będzie identyczny.
                Ale żaden realny byt (który istnieje obiektywnie) nie może się tak zachowywać:

                najpierw pole stoi względem q, i gdy q rusza ono nadal stoi, i stąd v względem tego pola.
                Natomiast, gdy Q rusza pole jedzie razem z nim.
                Ale przecież możemy sobie pozamieniać rolami q z Q,
                czyli wyjdzie że pole stoi i jedzie naraz - sprzeczność.

                Obiekt, który posiada sprzeczne cechy nie istnieje realnie -
                fałszu nie można zrealizować w praktyce.
                Zatem takie pole nie istnieje - Maxwell się normalnie pomylił,
                co dawno Gauss zauważył i dlatego nigdy nie zaakceptował tej teorii.

                Tak samo eliminujemy eter jako globalne medium -
                nie potrzeba do tego robić żadnych eksperymentów.

                A model Alberta to kompletny odlot:
                dwa sprzeczne niebyty (pola E i B) razem do kupy istnieją już realnie - fizycznie!
                I on takie coś próbował zapisać i udowodnić matematycznie, błehehe!
                • al.1 Re: nie ma czarów 26.06.11, 16:04
                  alsor napisał:

                  > Elektryzujesz coś tam, np. bursztyn trzesz o szmatę, albo plastikową linijkę o kartkę papieru,
                  > i stawiasz.
                  >
                  > q-----Q - stoi

                  To nie jest wyprodukowanie pola magnetycznego.

                  > Obiekt, który posiada sprzeczne cechy nie istnieje realnie -
                  > fałszu nie można zrealizować w praktyce.
                  > Zatem takie pole nie istnieje - Maxwell się normalnie pomylił,
                  > co dawno Gauss zauważył i dlatego nigdy nie zaakceptował tej teorii.

                  Nie ma w tym sprzecznosci. Wszechobecne pole magnetyczne musi byc przywolane. W tym przypadku, aby to mialo miejsce stan podstawowy czegos musi zmienic sie w stan wzbudzenia. W przeciwnym razie wszedobylskie pole magnetyczne jest tak rozproszone, ze niemierzalne. Ale przy stanie wzbudzenia pojawia sie natychmiastowo.

                  > Tak samo eliminujemy eter jako globalne medium - nie potrzeba do tego robić żadnych
                  > eksperymentów.

                  Tym wlasnie medium jest lekcewazone i niedoceniane pole magnetyczne.

          • alsor jest, ale coś innego 25.06.11, 20:14
            > > Stokes rozpracował te sprawy.
            >
            > Rozpracowac, to znaczy zbadac doglebnie pole magnetyczne, ale tego nie da sie z
            > robic, bo nauka nie dysponuje narzedziami umozliwiajacymi badania struktur suba
            > tomowych. Bylo i jest wielu badaczy pola magnetycznego. Szkoda, ze odmawiaja m
            > u przynaleznosci do bytów fizycznych.

            Rozpracował rzeczywiste pola - strumienie, przepływy, wiry, itd.
            en.wikipedia.org/wiki/Plasma_%28physics%29
            Heliosfera, wiatr gwiazdowy, plazma, itd. - realne sprawy,
            a nie jakieś kalekie pola matematyczne.

            I są narzędzia umożliwiające badanie tego czego nie widać.
            Magnes możesz sobie oglądać przez 100 lat,
            a nawet lizać, gryźć i wąchać - nic to nie pomoże!

            Ampere i Weber wiedzieli jak się załatwia takie sprawy:
            www.larouchepub.com/other/2007/sci_techs/3415weber.html
            Tam na dole jest przekład oryginalnej pracy Webera z 1843r:
            www.21stcenturysciencetech.com/Articles%202007/Weber_1846.pdf
            Ale musiałbyś przeczytać to z 20 razy,
            wtedy być może z lekka wyczujesz co on faktycznie odkrył.

            A to jest tylko początek - pierwsza praca Webera,
            były kolejne: o grawitacji i bezwładności.

            > We wszechswiecie jest na odwrót. Przyjmujac, ze ta czesc wszechswiata, która pe
            > netrujemy zwiera sie w kólku z krzyzykiem, otaczajace ja pole magnetyczne jest
            > najsilniejsze na krancach wszechswiata. Ono ma mase, która robi grawitacje. Poj
            > ecie matematyczne tego nie zrobi, ono nawet nie otoczy drutu z pradem elektrycz
            > nym.

            Wymyślasz bajki w stylu Hawkinga.
            Wszech to wszech, czyli nic konkretnego.
            • al.1 Re: jest, ale coś innego 26.06.11, 16:23
              alsor napisał:

              > Rozpracował rzeczywiste pola - strumienie, przepływy, wiry, itd.
              > en.wikipedia.org/wiki/Plasma_%28physics%29
              > Heliosfera, wiatr gwiazdowy, plazma, itd. - realne sprawy,
              > a nie jakieś kalekie pola matematyczne.

              Jakie kalekie? Pole magnetyczne nie jest polem matematycznym (choc mozna go opisywac matematycznie - jedno nie wadzi drugiemu) gdyz ono istnieje realnie. Jego sila moze byc od nierejestrowalnej do niewyobrazalnie wielkiej. Jezeli jest to tylko pole matematyczne, to znaczy, ze np. Ziemie otacza pole matematyczne, które dobrze chroni nas przed bombardowaniem zabójczego promieniowania kosmicznego.

              > I są narzędzia umożliwiające badanie tego czego nie widać.
              > Magnes możesz sobie oglądać przez 100 lat,
              > a nawet lizać, gryźć i wąchać - nic to nie pomoże!

              Takie narzedzia sa. Ale nie uniwersalne. Jak by tak bylo, to bysmy juz dawno “przeswielili”, jadro atomowe, opisali wyglad kwarków, sprawdzili czy sa kolorowe, czy jakies dziwne, czy normalne, czy sa powabne :D

              > ...
              > A to jest tylko początek - pierwsza praca Webera,
              > były kolejne: o grawitacji i bezwładności.

              Ja szanuje Twoja wiedze, Webera et consortes, ale mimo mojego braku wiedzy fizycznej, pewnych rzeczy nie zaakceptuje. Sa sprzeczne z logika. Moga oczywiscie istniec takie sprzecznosci, ale ta zwiazana z interpretacja pola magnetycznego, to sa szczyty jaj w fizyce.

              > Wymyślasz bajki w stylu Hawkinga.
              > Wszech to wszech, czyli nic konkretnego.

              Wszechswiat jest rzecz konkretna a przez to realna. Jego wyglad mimo ze trudny do sprawdzenia jest bardzo prosty, w przeciwienstwie do nierozpracowanych szczególów mikroswiata. Szanuje równiez wiedze fizyczna Hawkinga choc nie podzielam jego pogladów kosmologicznych.

              • alsor Re: jest, ale coś innego 26.06.11, 17:59
                > Jezeli jest to tylko pole matematyczne, to znaczy, ze np. Ziemie otacza pole
                > matematyczne, które dobrze chroni nas przed bombardowaniem zabójczego
                > promieniowania kosmicznego.

                Otacza nas pełno jonów, a konkretnie plazma, podobnie jak Słońce.
                Polem magnetycznym to nie jest, lecz tym Stokesowym - strumienie,
                wiry oraz warstwy Alfvena.

                A ta ochrona też jest przereklamowana - przecież umieramy, błehehe!

                Wali przez nas to wszystko jak przez sito - prąd wchodzi jednym biegunem,
                a wychodzi drugim, co Birkeland prewidział 100 lat temu,
                ale dopiero wczoraj to zauważyli.
                science1.nasa.gov/science-news/science-at-nasa/2008/30oct_ftes/
                > Wszechswiat jest rzecz konkretna a przez to realna.

                Wszech to nie rzecz, ani cokolwiek realnego - to ekstremalny ogólnik.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka