21.06.05, 23:31
Czy kupno rzeczy na ktora mnie nie stac, w konkretnym przypadku rozmowy
chodzilo o wino za ktore ktos placi prawie 2 tys euro mozna uznac za snobizm?
Tak rozumujac nie byloby potrzeby tworzenia i zapotrzebowania na wszelkie
dobra ponad przecietne - wiec bardzo drogie. Prezentowalam stanowisko, ze nie
pogardzilabym sprobowaniem takiego wina ale poprostu nie jest to w zasiegu
mojego konta i standartu zycia. Ale nie nazywam osob, ktore na to stac
snobami. Nie przekonalam.
Obserwuj wątek
    • natla Re: snobizm 21.06.05, 23:42
      Nie zawsze ekstrawagancki zakup jest snobizmem. Mało tego, śmiem twierdzic, że
      gdyby nie snobi, nie byłoby na świecie np pięknych rzeczy.
      Typowych snobów nie lubię. A dla mnie typowym snobem jest ten, kto kupuje tylko
      dlatego, że ma to znajomy, albo jest modne. Mam znajomego, bogatego, który każe
      sobie przyklejać różne tanie bajery do i tak dobrego samochodu, aby wyglądał
      na "superowy" .
      Co jednak, przyznać muszę nie zmienia mojego dobrego zdania o ich wpływie na
      kulturę.
    • danurn Re: snobizm 21.06.05, 23:47
      Różni ludzie , różne potrzeby, są i snobizmy szlachetne, a które z czasem
      przechodzą w autentyczną potrzebę. Mnie nie przeszkadza. Sama nigdy nie czułam
      potrzeby imponowania innym. Może ludzie snobują się by się dowartościować? Mam
      kolegę który z nauczycielskiej pensji kupował bardzo drogie wody toaletowe i to
      była jego autentyczna potrzeba a zupelnie nie miał potrzeb wyjazdowych, typu
      zwiedzanie czy urlop.
      • bubliczka Re: snobizm 21.06.05, 23:57
        Mysle, ze to z brzydkich i nizszych uczuc u tej osoby taka ocena.
    • danurn Re: snobizm 21.06.05, 23:59
      Zajrzałam do encyklopedii PWN, by porównać swoje odczucie z definicją. Otóz z
      definicji wynika,że snobizm to ; kierowanie się w postępowaniu nie własnym
      zdaniem, lecz tym jak to postępowanie byłoby ocenione przez grupę, której
      pzrypisuje się najwyższy prestiż samemu do niej nie należąc. Z tego wynika,że
      tak , kupując wino za 8 tys. zł przez kogoś, kogo na to nie stać to jest snobizm
      • bubliczka Re: snobizm 22.06.05, 00:17
        W zalozeniu - kupujacego stac i potrafi wartosc tego trunku ocenic i docenic,
        nie zamierza nikomu imponowac - taki styl zycia.
        Ferujaca wyrok o snobizmie nie stac na taki wydatek ale ma o sobie wysokie
        mniemanie i wino nie jest jej specjalnoscia. Wg niej jest to wydatek nie
        licujacy z wartoscia dziela.
        Dziekuje za definicje.

        Jestem na tropie brzydkiego charakteru.

    • yoanna Re: snobizm 22.06.05, 00:34
      Zaryzykowałabym stwierdzenie ...,że wydawanie pieniędzy ponad mozliwości
      finansowe...to często głupota i brak wyobraźni.
      Snobizm zaś ...to dodatkowo poza .... serwowana otoczeniu...przy okazji
      opróżniania portfela.

      Snoba nie stać ...ale kupuje bo: ....... (wstaw właściwe: moda akurat taka, bo
      dobra marka, bo akurat wypadałoby mieć, bo sąsiad tez ma...etc.)
      Zresztą snob snobowi nie równy...okresowo strawny wydaje się snob
      "konstruktywnie pozujący", który zastymulowac może do konsumpcji "dóbr ponad
      przeciętnych" (jak to Bubliczka ładnie określiła)
      Myślę tu o snobizmie intelektualnym ... /dla przykładu znajomy snob...wądrujący
      na spotkania towarzyskie z podręcznikiem fizyki kwantowej pod pachą...tytuł
      czytelny dla otoczenia wink/

      Zaś gatunek "snoba pospolitego" to zjawisko nieco drażniące zmysły...wink
      • wiktoria53 Snob 22.06.05, 07:50
        Definicja ze słownika wyrazów obcych: Człowiek bezkrytycznie naśladujący sposób
        bycia, gusty, poglądy itp. ludzi należących do okreslonej grupy społecznej,
        która mu imponuje, do ktorej sam chciałby należeć; czlowiek popisujący się
        swymi zwykle rzekomymi lub powierzchownymi wiadomościami, zainteresowaniami w
        modnej dziedzinie.

        Czy ta osoba naśladowała ludzi z określonej grupy czy po prostu jest na tyle
        bogata, że kupno tak drogiego wina nie jest czymś szczególnym.Znamy ludzi
        bogatych, którym w jednej minucie przybywa kilkaset tysięcy zł.Dla tych ludzi
        to jest normalnością.Ale Nowaka z "Tygrysów Europy" nazwałabym snobem (druga
        część def.)Jeżeli natomiast był to ktoś, kogo na to nie stać to jest to
        niebotyczna głupota tej osoby!
        Jeśli chodzi o wspomnianego nauczyciela, to uważam,że to jego wybór. Chciał
        pachnieć dobrymi męskimi kosmetykami, może nie lubił poznawać świata.
        Tak naprawdę to właśnie tych niezamożnych nie stać na marnowanie pieniedzy na
        kupowanie podróbek, tandety.Kupując np.kapcie za 6 zł wiemy, że za miesiąc
        musimy kupić drugie.Jeżeli kupimy rower za 120 zł w jakimś hipermarkecie, to
        musimy zdawać sobie sprawę, że za jakiś niedługi czas musimy znowu wydać kasę
        na drugi rowerek.Tak jest z każdym tanim towarem.Kupując samochód za 8 tys z
        przebiegiem ponad 160 km sprowadzonym z zachodu, zdajemy sobie sprawę, ze długo
        nim nie pojeździmy, czy w związku z tym nie oszczędniej (i zarazem
        bezpieczniej) jest wziąć kredyt, dołożyć do tych naszych 8 tys i kupić nowszy,
        którym pojeździmy dłużej. Czy jesteśmy snobami, bo wzięliśmy kredyt, ktory
        będziemy splacać 2 lata ale mamy porządny samochód? Sąsiedzi mają też nowe
        auto, bez kredytu.Czy to snobizm? Ale się zapędziłam-chyba odbieglam od tematu
        wątku.
        • danurn Re: Snob 22.06.05, 12:58
          Jeszcze raz zabierając głos - istota snobizmu zasadza się w motywacji, dlaczego
          się podejmuje określone działania, jeśli z autentycznej potrzeby to to jest
          pozytywne. Napiszmy coś o pozytywnych stronach snobizmu ; nauka jazdy na
          nartach bo to jest trendy, jest i zdrowe i pożyteczne.
          • korrka Re: Snob 22.06.05, 14:09
            danurn napisała:
            > Napiszmy coś o pozytywnych stronach snobizmu

            no, chociażby - dają zarobić biednemu artyście, ale i tak ich nie lubię smile
    • malwina52 Re: SNOBIZM JAKO CHARAKTER 22.06.05, 14:10
      spodobalo mi sie poczytajcie
      www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PK/snobizm_charakter.html
      • natla Re: SNOBIZM JAKO CHARAKTER 22.06.05, 23:01
        Hi, hi.....jak bym o swoim szefie czytała smile)))) + wiele innych przywar smile))
        (jeszcze tylko 2 dni i oficjalnenie 2 miechy bez oglądania go!!!!)
        • mira54 Re: SNOBIZM JAKO CHARAKTER 22.06.05, 23:25
          Malwinko, swietny artykul. Przeczytalam go z wielkim zainteresowaniem.
          Znam ludzi z takim wlasnie charakterem...
    • malwina52 Re: Przewodnik snoba:)))) 30.09.05, 07:06
      wiadomosci.onet.pl/1251031,2679,1,1,kioskart.html
      Największy obciach to nieskutecznie pozować na snoba.
      Po przeczytaniu tego artykulu stwierdzilam, ze mam
      wsrod znajomych nieudacznych snobow smile))))
      • tesunia Re: Przewodnik snoba:)))) 30.09.05, 09:59
        dobre,dobre artykuly malwinko,
        mam kolegowne z ta cecha,
        sama sobie nie zdaje sprawy ze swego snobizmu...duzo stracila znajomych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka