bubliczka
21.06.05, 23:31
Czy kupno rzeczy na ktora mnie nie stac, w konkretnym przypadku rozmowy
chodzilo o wino za ktore ktos placi prawie 2 tys euro mozna uznac za snobizm?
Tak rozumujac nie byloby potrzeby tworzenia i zapotrzebowania na wszelkie
dobra ponad przecietne - wiec bardzo drogie. Prezentowalam stanowisko, ze nie
pogardzilabym sprobowaniem takiego wina ale poprostu nie jest to w zasiegu
mojego konta i standartu zycia. Ale nie nazywam osob, ktore na to stac
snobami. Nie przekonalam.