sagittarius954 01.07.09, 09:28 Misiu masz nicka strasznie tajny. Mam nadzieję że nowych przyjaciół odnajdziesz mimo wszystko na naszych otwartych stronach. Kącik do twojej dyspozycji Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misia007 Re: Misia007 01.07.09, 13:52 To pozory zapewniam.U mnie co w głowie to na języku albo...pod palcami.Za kącik wielkie dzięki, urządzę go wygodnie(może coś z mieszkania na czas cyklinowania)i zacznę przyjmować.Wróciłam wlasnie z mrożenia jeszcze chłodna ale duchota daje się już we znaki.Ostrzegają przed burzami a każdy chyba ich wygląda komu nie groża podtopienia.Zobaczymy co będzie??? Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 04.07.09, 18:48 No wiec dzięki uprzejmości naszego nieobecnego admina mam swój kącik tyle,ze jutro zniknę z netu na czas jakiś czyli do momentu kiedy panowie skończą(?????)i komp od sąsiadów wróci.Stąd zresztą ta moja dzisiejsza aktywność bo czas mi się kurczy.Pewnie napisałabym w innych okolicznościach coś mądrego, interesującego ale w głowie mam tylko problemy związane z remontem, różne obawy i lęki, które staram się zagłuszyć lekkimi tematami i wiadomymi rymami.Jutro mój dom będzie praktycznie pusty, już dziś koty pytająco po ścianach patrzą a nawet z wyrzutem.Biedaki ,człowiek wiele wytrzyma jak nie to wyjdzie ale ONE !!!Nie martwcie się mój Jurek ich nie opuści, razem będa trwać i pocieszać się wzajemnie.Odezwę się tu po powrocie i bedę czekać na odwiedziny.Już dzis ZAPRASZAM!!!! Odpowiedz Link
natla Re: Misia007 04.07.09, 18:56 No to trzymaj się i nie daj się robocie i panom skrzywdzić! A wracaj szybko.....może od sąsiadów coś klikniesz? Opowiesz, jak tam front robót. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 04.07.09, 19:54 Netu nie maja ale obiecuję wyczerpującą relację!!! Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 05.07.09, 17:51 To już ostatni moment, za chwilę zniknę na dni parę.Pokój już pusty, zięć dzielnie się spisał przy wynoszeniu mebli, mąż ranny, jakoś udało mu się rękę rozszarpać ( może tężca zaszczepić????),koty sprawdzają, kontemplują nowy design( bez entuzjazmu).Lodówka pełna, barek tez jakoś przetrwamy.Pa kochani!!! Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 11.07.09, 21:57 Witam serdecznie, już po cyklinowaniu, komp na miejscu a ja przy nim.Oczywiście remont jeszcze trwa bo.....apetyt rośnie w miarę jedzenia i to i owo wynikło ale to już nie będzie takie definitywne odcięcie od netu.A wiec jestem z powrotem!!!! Odpowiedz Link
natla Re: Misia007 11.07.09, 22:17 Witaj Miśka. Dobrze, że najgorsze (ze względu na net oczywiście ) masz za sobą. Nadganiaj zaległości. Ja do jutrzejszego południa odpoczywam od netu....z musu oczywiście Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 11.07.09, 22:44 Dzięki, odrabiam ale zmęczenie mnie dopada.Remonty wyczerpują, nawet ....jak się nic nie robi.Trudne decyzje mam do podjęcia i to na cito.W dodatku brzemienne w skutkach bo co sobie wybiorę to...będę miała i to na lata.Jutro wybieramy farbę a dodam ,ze lubię mocne kolory ,bez wódki nie da rady wiec popijam i wpatruję się w pasek z odcieniami.Waterlily Blush2 or 3,oto jest pytanie???? Odpowiedz Link
natla Re: Misia007 11.07.09, 22:54 Proponuje z......y yellow Przynajmniej słońce będziesz miała w mieszkaniu. A teraz już naprawdę dobranoc i uważaj, żeby Ci mózg nie wyparował z nadmiaru myślenia. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 12.07.09, 17:20 Słońca mamy ci nadmiar, ogromne okna z dwóch stron pokoju.Już wszystko kupione, tylko malować. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 16.07.09, 18:46 Z remontem finiszujemy, jutro wymienią nam kaloryfery i potem same przyjemności inowości. Odpowiedz Link
natla Re: Misia007 16.07.09, 21:50 Remont w te upały, to sama przyjemność Ale to co przed Toba, to rzeczywiście frajda. Dziś ze 3 h się tym zajmowałam, dokladnie zmianą wystroju w pieknym domku. To narawdę przyjmne, bo twórcze. Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Misia007 17.07.09, 21:23 Witaj Misia,szybkiego ukończenia remontu życzę.Z jakiej dzielnicy naszej "stolycy" jesteś Ja Muranów Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 18.07.09, 16:06 Coś takiego, urodziłam się na Nowolipkach ale już od dawna mieszkamy na Żoliborzu.Remont prawie koniec, mąż kończy listwy przypodłogowe i tylko dylematy twórcze pozostały gdzie co postawić, gdzie co powiesić. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 29.07.09, 11:53 Sympatycznie mi się dzień zaczął, dzięki ....forum.Najpierw się popłakalam wspominając powstańców,potem uśmiałam oglądając tańczący orszak ślubny, wruszyłam się opowieścią o psiej wierności a teraz zastanawiam się czy ....jestem donosicielką.I to wszystko w niecałą godzinę.Dość, idę smażyć naleśniki.Pa!!! Odpowiedz Link
regine Re: Misia007 05.08.09, 21:21 Dziekuję Misia Bardzo rzadko oglądam TV, stąd moja niewiedza. A przecież mam w Gazecie.pl program, ale nigdy tam nie zaglądam. Dziękuję raz jeszcze ____________________________________________________ ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~ Vittorio Alferi Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 06.08.09, 12:39 Proszę cie uprzejmie, program raczej znam bo prawie wszystko nagrywam na dekoder wiec korzystaj w razie potrzeby. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Misia007 31.08.09, 17:30 Nie pomyslam,ze masz skleroze,rzeczywiscie szkola nr 4 byla blizej mojego miejsca zamieszkania,ale w 1958 roku zostala wybudowana szkola Tysiaclecia i tam byla moja rejonizacja.Majac 21 lat wyprowadzilam sie z Muranowa na Zoliborz na ulice Elblaska 37 przy Powazkowskiej.Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 31.08.09, 18:28 No proszę, to bardzo blisko Sadów Żoliborskich gdzie mieszkam.Na Elbląską nawet przez pół roku po wprowadzeniu chodziłam do szkoły podstawowej ale trudno tam było się wtedy dostać bo budowano Zatrasie i od nowego roku przeniesiono mnie do Limanowskiego.Sporo zbiegów okoliczności bo na imię mam też Ania. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Misia007 31.08.09, 18:48 Do szkoly na Elblaska (chyba 159)chodzil starszy syn.Ja mieszkalam w wiezowcu przy samej przychodni lekarskiej.Z Zoliborz wyprowadzilam sie w 1985r na wybzerze do Gdyni.Ania Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 31.08.09, 20:02 Tak to była 159.Czyli mieszkasz nad morzem.Tłoczno tam dzisiaj i gwarno.Gdynię znam słabo lepiej Sopot i Gdańsk ale, ale przejeżdżałam w tym roku w czerwcu przez centrum Gdyni w drodze do Dębek.Chyba fajnie się tam mieszka, tylko w sezonie pewnie trzeba uciekać przed turystami. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Misia007 31.08.09, 20:25 W Gdyni nie mieszkam ,chociaz mam tam mieszkanie.W 1996 roku wylecialam z rodzina do USA. Mieszkam w Chicago,ale mysle, ze niedlugo wroce do Polski Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 31.08.09, 20:39 No nie, moja najlepsza przyjaciółka z dzieciństwa mieszka w Chicago.Jaki ten świat jest mały.Powrót to chyba dobry pomysł, moja przyjaciółka często przyjeżdża bo ma tu rodziców i bardzo, bardzo tęskni.Nie wróci bo córka wyszła za amerykanina, wnuk nawet nie mówi po polsku ale oboje z mężem, mimo,ze powiodło im się, nie czują się jak u siebie. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Misia007 31.08.09, 23:05 Moje dzieci tez nie mysla o powrocie ,starszy syn 39 lat mlodszy 21 lat ,wnuk 18 lat,ale oni mowia po polsku.My tylko myslimy o powrocie ale zobaczymy ,czas pokaze. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 01.09.09, 15:27 Witam ponownie i o toast proszę w pierwszą rocznicę mojej operacji wstawienia endoprotezy kolanowej.Nie brzmi to może najlepiej cieszyć się z protezy ale tak właśnie jest cieszę się jak głupia bo.....chodzę bez kul. Na operację w Warszawie czekałam lat parę a stan kolana powoli ale się pogarszał, tak,że ostatni rok to już były kule.Jezu, nie mogłam się przyzwyczaić, obie ręce zajęte, upadało mi to non stop, istny koszmar.Przyczyny czekania wiadomo najpierw racjonowano endoprotezy, potem lekarze zaczęli sobie odbierać godziny, potem zrywali kontrakty, stara bajka zawsze coś.Dzwoniłam,szukałam , byłam na listach w 3 szpitalach i ciągle czekać, czekać!!! Aż zdarzył się cud w postaci Klaudyny, studentki którą zatrudniłam do sprzątania i z którą natychmiast się polubiłyśmy.pyta mnie , pojechała by pani pod Poznań, jest tam świetny chirurg, robił endoprotezę mojej babci.Pewnie mówię, czemu nie. zaczęły się wakacje Klaudyna pojechała do domu do Wrześni i pod koniec lipca telefon.Załatwiłam pani wizytę za dwa dni.Pojechaliśmy a jak!! Normalna przychodnia przyszpitalna, nikogo nie zdziwiło że ja aż z Warszawy, i lekarz obejrzal fachowo bo bolało , operować natychmiast trzeba orzekł , ale mam urlop to 1 września.No szok normalnie, za miesiąc.wracaliśmy po sutej kolacji u rodziców klaudyny w nastrojach euforycznych.Miesiąc zleciał piorunem, robiłam wszystkie nakazane badania, prześwietlenia no i teraz trochę dramatyzmu. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 01.09.09, 15:52 W , drugiej części polewam no nowo, "na zdrowie" Miałam się stawić 31 sierpnia do 10.00 a była to niedziela więc wyjazd zaplanowaliśmy na 4 rano bo droga dobra(od połowy A2).No i jedziemy.Powiem wam ze cały czas bałam się okropnie że ...coś się wydarzy i do operacji nie dojdzie i wykrakałam.po jakiejś godzinie jazdy smród czuję, jakby się co paliło, mąż wyskakuje felgi gorącę, cholera wie co to, ciemno jechać się nie da.dodam,ze auto nigdy sie nie zepsuło nam w drodze.Mąż panika a ja spokój i szybka analiza sytuacji.Tylko taxi, mamy 800zl gotówką może starczy.dzwonimy, tłumaczymy co i jak za 20 minut powiedzieli i była. Ile pytam, 700zł, oddycham z ulgą, męża wypycham żeby się samochodem zajął i jadę.W szpitalu jestem o 9.00, taksówkarz prawie mnie do łózka dostawił z bagazami a tam od razu, krew na to, na tamto ,anastezjolog wywiad i nerwowo bo hemoglobiny mam mało.jeszcze wieczorem pod prysznicem jak bylam dorwali mnie i krew z palca. Pokój dostałam pojedynczy łożko z wyciągiem fotel ,stolik, jak w hotelu.łazienka obok. Następnego dnia 0 8.00 operacja, znieczulenie zewnątrzoponowe, jaka byłam szczęśliwa jak mnie wwieżli do sali przedoperacyjne,nie poczulam nawet ukłucia, zasnęłam.Obudziłam się jeszcze na stole w trakcie, lekarze ze mną rozmawiali, nic nie bolało, śmiałam się.Potem zaraz rentgen i do łózka.Wpadł mój lekarz rozpromieniony,że udało się lepiej niz się spodziewał, nie wiedziałam w tym momencie, ktore z nas jest bardziej szczęśliwe. Odpowiedz Link
natla Re: Misia007 01.09.09, 16:04 Czytałam z zapartym ...... tchem . nie to pewnie też wcześniej czy później czeka. Gratulacje Msiu. Piję łyk szampana !! Teraz pewnie już śmigasz jak 18-tka. Moja kuzynka od kwietnia sie rehabilituje, ale wciaż cierpi z powodu bólu. Jak długo trwała Twoja rehabilitacja, aż doszło do normy? Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 01.09.09, 16:06 Ale się rozpisałam cóż to jeszcze tak żywo mam wszystko w pamięci.Na kolanie w miejscu przecięcia, dość duży plaster, ale z boku z kolana rurka połączona z workiem na spływającą krew.Noga z wierzchu ładna, plaster tylko ale pod spodem jak po najgorszych torturach na gestapo.Oczywiście wenflon i krew bo dużo jej się traci i przez cały czas morfina.Od następnego dnia bo wyciągnięciu z kolana sondy(ból potworny)wymyślne tortury.Szyna co nogę rozciąga, dwie rosłe panienki, które uczyły mnie siadać, wstawać , chodzić z balkonikiem, z kulami, wchodzić i schodzić po schodach i to wszystko galopem bo 7 września już mnie mąż wiózł do domu.Nauczyłam się robić zastrzyki w brzuch, bardzo przydatna umiejętność a po dwóch tygodniach po zdjęciu szwów juz było tylko lepiej.na kulach musiałam chodzić jeszcze przez 3 miesiącę ale to już było co innego. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 01.09.09, 16:11 No i na koniec proponuję toast za mojego kochanego mężą, który strasznie to przeżył ,że byłam wtedy sama, który wymagał podczas mojego pobytu w szpitalu sąsiedzkiej opieki bo nawet kotami nie potrafił się zająć ale który opiekował się mną jak najczulsza niańka przez cały następny miesiąc, co tam miesiąc przez cale moje zycie.Koniec.zdrowie tych,którym udało się dotrzeć do końca. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 01.09.09, 17:13 Też się spytałam o rehabilitację.Żadna, chodzić , jeżdzic na rowerze, nie dżwigać powyżej 2 kg, nie tyć. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Misia007 02.09.09, 00:34 Dla mnie rok 2008 tez pozostanie dlugo w pamieci.Wlasnie w lutym 2008 dostalam drugie zycie.W lutym umiera moj 37 letni siostrzeniec.W dzin jego pogrzebu zrobila mi sie niegrozna ranka na udzie,po 12 godzinach z malej ranki zrobila mi sie rana krwisto-ropna wielkosci dloni.Szybko w samochod i do lekarza.W przychodni juz mialam nie wyczuwalne tetno,lekarz wezwal pogotowie,zostalam odwieziona do szpitala,tam trace przytomnosc(reszte juz wiem z opowiadania rodziny).Szybko zrobiona mi badaniai na stol operacyjny.Przez 2 tygodnie lekarze walcza o moje zycie.Rodzinie mowia ,ze daja mi 20% przezycia,bo nabawilam sie cholernej bakteri(sepsy)Lekarze robia co tylko moga,bo moje organy przestaja pracowac.Po 2 tygobniach walki z zyciem odzyskuje przytomnosc, moj organizm powoli wraca do zdrowia.W szpitalu pozostaje jeszcze przez 6 miesiecy,gdzie podlaczona jestem do maszyny ,ktora oczyszcze mi rane.Musze powiedziec ,ze opieke w szpitalu mialam wspaniala,nie wiem jak skonczyloby sie to wszystko,gdyby choroba dopadla mnie w Polsce Wiem jedno ,ze w Ameryce dostalam drugie zycie.Ale najwazniejsze ,ze wszystko dobrze sie skonczylo i jestem w domciu razem z rodzina.Misiu tez proponuje wypic toast za TWOJA I MOJA RODZINE,ktorej napedzilam tyle strachu.Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia Ania Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 02.09.09, 10:53 Aniu toast jak najbardziej, żebyśmy żyły w zdrowiu długie, długie lata ale naszych przeżyć nie da się porównał.Ty walczyłaś o życie , ja o sprawność.Też mi się wydawało,że dostałam drugie życie i za to dziękowałam mojemu chirurgowi ale twoja relacja sprowadziła mnie na ziemię.Podejrzewam,że w Polsce miałabyś dużo mniejsze szanse.W zeszłym roku opisywano kilka przypadków sepsy i nie wszystkich zdołano uratować.Ja miałam szczęście bo trafiłam do jednego z nielicznych sprywatyzowanych szpitali gdzie opieka jest na naprawdę najwyższym poziomie.A więc wypijmy za to,ze możemy się dalej cieszyc rodziną i zdrowiem.Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link
izis52 Re: Misia007 02.09.09, 15:35 A możesz polecić coś ciekawego ze współczesnej literatury rosyjskiej ? Czytam "Głową o mury Kremla" K.Kurczab-Redlich dobre reportarze. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 02.09.09, 17:32 Nie wiem co lubisz ale z lżejszych pozycji Doncową, Marininę i Polakową.Wszystko to powieści detektywistyczno, obyczajowe ale jak osadzone w realiach i jak napisane.Oczywiście Borys Akunin klasa sama w sobie , historyczno/detektywistyczne.Dalej Donieżkina , rosyjska Masłowska, Tokariewa życiu, b,dobre.starczy????? Odpowiedz Link
izis52 Re: Misia007 02.09.09, 18:05 Dziekuję. Prawie nie znam wspołczesnych rosyjskich autorów. Na zaprzyjaźnionym forum długie wakacje polecane są przeczytane książki. Z reguły dobre lektury. Z podpowiedzi trafiłam na "Wzgórza Toskanii" i Winnicę w Toskanii" . Dobrze się je czyta, zwłaszcza jeśli ktoś gustuje w smaczkach śródziemnomorskich. Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 02.09.09, 18:24 Izis to naprawdę dobre pozycje, Marinina bardziej mroczna tłumaczona jest na całym świecie.Doncowa dowcipna, tak odprężą a jednocześnie tak potrafi pokazać, co w rosyjskiej duszy gra.Rozumiem,ze ty wolisz cieple klimaty, tak bliżej Grecji ale zerknj na którąś z tych pozycji. Odpowiedz Link
misia007 Szekspir na tropie zbrodni 05.09.09, 16:07 No to teraz dla odmiany o szwedach a konkretnie o Henningu Mankelu, który zasłynął serią o "Wallanderze".Napisał tego chyba 11, czy 12 tomów,szwedzi wszystkie sfilmowali(świetnie zresztą, leciały w Polsacie) no ale od jutra prawdziwa gratka.Otóż mój najulubieńszy aktor,Kenneth Branagh odstawił na bok Szekspira bo zamarzyło mu się zostać szwedzkim dedektywem a my to już od jutra na "Ale kino" możemy oglądać. Doczekać się nie mogę. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Szekspir na tropie zbrodni 05.09.09, 16:35 A pokaż jakąś fotkę swego ulubieńca Miśka,bo cóś nie kojarze? Oglądać nie będę nie mam takiego kanału Odpowiedz Link
misia007 Re: Szekspir na tropie zbrodni 05.09.09, 16:48 www.filmweb.pl/o12/Kenneth+Branagh z najwiekszą przyjemnością Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Szekspir na tropie zbrodni 05.09.09, 16:58 No,no...musze przyznać,masz gust Miśka,przystojniak z Niego! Dziękuję. Odpowiedz Link
misia007 Re: Szekspir na tropie zbrodni 05.09.09, 17:21 www.filmweb.pl/o4641/Edward+Norton, drugi mój ulubieniec, moze widziałaś go w "Iluzjoniście" Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Szekspir na tropie zbrodni 05.09.09, 18:31 Miśka a co Twój Misiaczek na to he? Następny przystojniak,niestety nie widziałam ''Iluzjonisty'' ************************************************************* Serce miej otwarte dla wszystkich,zaufaj niewielu. William Shakespeare Odpowiedz Link
misia007 Re: Szekspir na tropie zbrodni 06.09.09, 12:11 Podziela moje zdanie, filmy zazwyczaj oglądamy razem,w sumie to wszystko robimy razem.Po tylu wspólnych latach to i zainteresowania mamy wspólne.Cudownie się wczoraj bawiliśmy na "Nocy klezmerów".Wyobrażcie sobie wąska uliczka wypełniona falującym tłumem, Kawiarenki serwujące na zewnątrz piwo, wino i ta muzyka,taka zwodnicza, szalona , nie pozwalająca stać w miejscu.Starzy, młodzi, inwalidzi, dzieci wciągnięci w ten obłędny tan ,ehhh powinnam ten opis zacząć od SZALOM.Przyjechały prawdziwe muzyczne tuzy a grali tak jakby jutro swiat miał sie skończyc. Odpowiedz Link
izis52 Re: Noc klezmerów 06.09.09, 13:53 To się ubawiłas Misiu. Szkoda,że nie podrzucisz jakiegos linku. Odpowiedz Link
misia007 Re: Noc klezmerów 06.09.09, 16:36 Misiaczek , jak ładnie go określiła del.wa robił zdjęcia .jak znajdzie wolną chwile to zrzuci.Dziś pracuje. Odpowiedz Link
misia007 Re: Noc klezmerów 20.09.09, 10:27 Zajrzałam waderko i widzę, ze fotek obiecanych nie wstawiłam.Poza tym w kiepskim nastroju jestem.Mąż w pracy do nocy, noga mnie boli po wczorajszych spacerach, jestem podziębiona więc ani wyjść ani kogo zaprosić.Ehhhh, idę z książką pod kocyk. Odpowiedz Link
misia007 Na moich Sadach jesień w pełni 23.09.09, 17:15 punktualna, złota i słoneczna, zaprasza na spacerek Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Misia007 20.01.17, 11:46 Misia ? Robisz zakupy sama ? Bo mam do ciebie pytanie związane właśnie z zakupami . Czy nie natknęłaś się gdzieś w sklepach na Żoliborzu w stałej sprzedaży na : a.Ogon wołowy b. Jęzor wołowy Dlaczego szukam ? Ponieważ na Woli mogę ten typ mięsa załatwić tylko na zamówienie , a szukam takiego , gdzie bym pojechał bez specjalnego zamówienia i dostał to co chciał . A poza tym pozdrawiam i życzę w nowym Roku samych pięknych chwil , nie tylko kulinarnych Odpowiedz Link
misia007 Re: Misia007 20.01.17, 15:27 Witaj Sagi.Zakupy mięsne robię tylko dla kotów jako,że my wegetarianie.Mięso zamawiam pod Halą Mirowską ma telefon u niejakiego Krzysia.Aktualnie jestem z nim umówiona na środę i mogę spytać o te hmmmmm,specjały.Zresztą pod Halą jest cała masa budek mięsnych i pewnie można to tam dostać zawsze.Dzięki za życzenia i nawzajem.....najlepszego. Odpowiedz Link