Dodaj do ulubionych

Drogie panie...

11.02.05, 23:17
...gwoli rozważenia;D Kumpel nie może mieć dzieci. Próbują z żoną, próbują-i
nic. Wychodzi że to jego zasługa. I teraz "zastanawianko dnia": załóżmy że to
potencjalny materiał na romans (zapominamy o kwestiach moralnych-
zresztą "moralność jest kwestią umowną....albo natychmiast płatnąwink)) -czy
zaryzykowałybyście sex bez zabezpieczenia? Li i tylko o ciążę chodzi... Tak
się właśnie zastanawiam...
Obserwuj wątek
    • zapalniczka Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:23
      ta kwestia umowna jak to nazwalas w moim przypadku ma tak duze znaczenie ze odpowiedz brzmi - nie... co to za usprawiedliwienie, co z tego ze mnie nie zaplodni, ja sie szanuje i nie zeszmace dla chwili przyjemnosci, tymbardziej z zonatym mezczyzna!
      • mariolka99 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:25
        Aj aj, to był przykład że zonaty, bo o kumplu pomyslałam. Załózmy że nie
        żonaty, o sam fakt sexu mi chodzi...
        • zapalniczka Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:33
          no wiec nie poszlabym z nim tak od razu, trzeba sie poznac w koncu... ale mysle ze gdybym byla na tyle pewna tego czlowieka (chociaz za co mozna byc teraz pewnym...mnie nic juz nie zdziwi)to chyba bym mu zaufala bo i w sumie co on mialby na celu z tym klamstwem...
          jesli by nie klamal a okazalo by sie zaszlo - no coz...ja kocham dzieci...
    • anima Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:25
      mariolka99 napisała:

      > ...gwoli rozważenia;D Kumpel nie może mieć dzieci. Próbują z żoną, próbują-i
      > nic. Wychodzi że to jego zasługa. I teraz "zastanawianko dnia": załóżmy że to
      > potencjalny materiał na romans (zapominamy o kwestiach moralnych-
      > zresztą "moralność jest kwestią umowną....albo natychmiast płatnąwink)) -czy
      > zaryzykowałybyście sex bez zabezpieczenia? Li i tylko o ciążę chodzi... Tak
      > się właśnie zastanawiam...

      a co na to kumpel? czy on wie, że to jego zasługa?
      jeśli tak i jemu taki układ w smak (w co trudno uwierzyc), to why not?
      pozostaje szukać odpowiedniego materiału genetycznego...
      • mariolka99 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:29
        Zapomnijmy o kumplu. Prościej: sex z bezpłodnym facetem. To ten wasz, ukochany,
        wyśniony. Nie może mieć dzieci. Zabezpieczacie się? I tak łykałabym prochy-a
        nuż mu się trafi ten jedem rzeski plemniczek i będzie kukuwink
        • anima Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:35
          you never know, jak widać na poniższym obrazku.
          ale jeśli to ten wyśniony i ukochany, a na dodatek "uprawniony",
          czyli "legalny", to bez przecież.
          • mariolka99 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:42
            No nie wiem...Nawet wtedy bym nie zaryzykowała...wink
            • anima Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:45
              mariolka99 napisała:

              > No nie wiem...Nawet wtedy bym nie zaryzykowała...wink

              no, zakładając, że to ten wyśniony i wymarzony, a ja mam trzydziechę na karku i
              kiedyś chcę mieć dzieci... To jestem na TAK
              w pewnym wieku już się nie kalkuluje, tylko wpada wink
              • mariolka99 Re: Drogie panie... 12.02.05, 00:01
                No fakt, kwestia punktu widzeniawink Ale materiał na romans teoretycznie niezły,
                nie? ;DDD
                • anima Re: Drogie panie... 12.02.05, 00:06
                  mariolka99 napisała:

                  > No fakt, kwestia punktu widzeniawink Ale materiał na romans teoretycznie
                  niezły,
                  > nie? ;DDD

                  ba! może nawet nie tylko na romans smile) pod takim li i jedynie warunkiem bez
                  zabezpieczenia wink
    • jumar1 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:27
      Dobre Mariolka,bardzo dobrebig_grinDD
      • mariolka99 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:30
        A kysz Jumar, a kysz;D A Ty bys się zabezpieczał? ;P
        • jumar1 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:37
          Skoro nie moge byc w ciąży chyba bym sie nie zabezpieczałtongue_outPP
          • zapalniczka Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:39
            jumar1 napisał:

            > Skoro nie moge byc w ciąży chyba bym sie nie zabezpieczałtongue_outPP
            chyba nie widziles arnolda schwarzenegger'a z brzusiem wink
          • mariolka99 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:40
            Ale teretycznie Kocie, wczuj sie w role biednych kobiet;D
            • jumar1 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:46
              Czy kobieta,czy mężczyzna bieda nie ma tu nic do gadania.
              Każy gdy tylko chce i przy odrobinie silnej woli...nie bedzie klepał biedy!!
              Pzdr.
              • mariolka99 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:52
                Hmmm..Akcent w mojej wypowiedzi padał na "WCZUJ SIE" ;D
                • jumar1 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:56
                  Maaaaaaaaaaaaaaaaarioooooooooooooooooolaaaaaaaaaaaaaaaaa,nooooooo!
                  ...nie mam takiego wielkiego brzucha zeby sie wkrecac ze jestem w ciązy,żaden
                  ze znajomych mi nie uwierzy ,nie bedzie wspołczuł,nie bedzie sie
                  cieszył,ubezpieczalnie nie wypłaci mi kasy za urodzenie dziecka,ZUS
                  także...więc jak mam sie wczuc???
                  ...moge zaczać wczuwanie sie od elementu pierwotnego,czyli sexu.....
                  hmmmmmmmmmmmmmmmm...tak dobrze???tongue_outP

                  Pzdr.
                  • mariolka99 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:59
                    To "Hmmmmmmmmmmmmm" to co to miałobyć? ;PPP
                    • zapalniczka Re: Drogie panie... 12.02.05, 00:01
                      kto sie czubi - ten sie lubi, dajcie se lepiej buzi smile
                      • mariolka99 Re: Drogie panie... 12.02.05, 00:03
                        Ale on mi grozi że w łeb dostanę;DDD
                        • zapalniczka Re: Drogie panie... 12.02.05, 00:04
                          aaaaaa... droczy sie prawda?
                      • jumar1 Re: Drogie panie... 12.02.05, 00:05
                        Po buzi?????????
                        Za kogo Ty mnie masz kobieto???
                        Jeszcze żadnej nie przyłozyłem....w twarzsmile)
                        • zapalniczka Re: Drogie panie... 12.02.05, 00:06
                          nie po buzi, nie do buzi - tylko zwyczajne buzi smile
                        • mariolka99 Re: Drogie panie... 12.02.05, 00:06
                          Masz opracowane metody żeby śladów nie zostawiać? ;PPP
    • zoskaanka Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:29
      chodzi Ci o to, czy zaryzykować sex bez zabezpieczenia z potencjalnie
      bezpłodnym facetem?????

      powiem tak...
      trochę nie z tej strony, ale... moja koleżanka usłyszała od lekarzy, że sorry
      bardzo, ale dzieci mieć nie może, nic z tego nie będziesad
      w związku z tym zrezygnowali z mężem z zabezpieczeń, bo po co?
      a dziś prowadza bliźniaki do przedszkolasmile))))
      • mariolka99 Re: Drogie panie... 11.02.05, 23:31
        No więc właśnie... Nie ufać medycynie;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka