konrado80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 22:47 juz jezdem ) co bedziemy dzisiaj robic??? i jak tam malarz??? Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 22:48 nie wiem co zmalował dowiem się za niedługo ... oby tylko kropeczek nie było... Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 22:48 no tak, stąd ta cisza tylko klikanie słychać z oddali przepraszam za niesłuszne posądzenie Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 22:51 fajnie, że jeszcze ktoś jest ja włączyłam muzyczkę i nabieram rozpędu z pracą Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 22:57 tak, wiem ale ja chyba po prostu już taka kopnięta jestem ale czasem to juz naprawdę chciałabym zostać kurą domową (nawet mam predyspozycje Odpowiedz Link
konrado80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 22:59 podziwiam Cie za ta energie Twoj szef musi byc z Ciebie zadowolony Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:02 szefowa co jest jej zaletą sama w sobie (chociaz trochę zazdroszczę mariolka99 fajnych smsków z szefem Odpowiedz Link
mr_maks Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:00 Tylko nie siedź z tą pracą za długo. Najwyżej pół godzinki Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:03 tak szybko nie pójdzie (a już czytanie tego forum i pisanie nie przyśpiesza mojej pracy ) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 22:54 nie, no jestem tylko wymoczyć się musiałam, a ja szybko się kąpać nie umiem))))) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 22:57 to trzeba się w prysznic wyposażyć Odpowiedz Link
zoskaanka Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:14 )))))))))))))))))))))))))))) pod prysznicem też potrafię stać 45 minut))))) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:16 mój rekord to ok 35 minut (ale wynik ten nie jest oficjalny - nie miałam ani zegarka ani niezależnego sędziego mierzącego czas atestowanym sprzętem ) ale jeszcze nigdy nie zajęło mi to przysłowiowych pięciu minut ) Odpowiedz Link
zoskaanka Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:17 ja w tym kierunku mam wybitne zdolności))))))))))))))))) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:20 nie chwaląc się - ja też ))) ale wanna nie służyła mojej skórze - strasznie wysusz leżenie w wodzie (głupio to brzmi - woda wysusza ) dlatego teraz mam kabinkę - całą przeźroczystą, żeby było weselej Odpowiedz Link
zoskaanka Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:25 caroline_80 napisała: > nie chwaląc się - ja też ))) > > ale wanna nie służyła mojej skórze - strasznie wysusz leżenie w wodzie (głupio > > to brzmi - woda wysusza ) dlatego teraz mam kabinkę - całą przeźroczystą, > żeby było weselej no fakt wysusza ale przez to zużywam tony balsamów a kabina mi się marzy, ale taka w dużej łazience, duża obudowana z luksferami, nie taka malutka z brodzikiem i drzwiami czy zasłoną Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:33 nie zdecydowałam się na luksfery (chociaz bardzo mi sie podoba kilka pomyslow na ich wykorzystanie - za mala lazienka na wszystkie pomysly - a konkretnie - za malo scian zeby je wszsytkie zrealizowac ale kabinke mam duuuuza - skoro wanny niet, to kabina musiala byc wypasiona )) Odpowiedz Link
konrado80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:37 luksfery mozna dac np w scianie obok drzwi do lazienki ) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:43 nawet chciałam tak zrobić, ale... pisałam, że mało ścian miałam za to zrobiłam sobie przeszklone drzwi do łazienki (matowe szkło) - efekt wpuszczania światła do łazienki taki sam jak przy luksferach przeszklone drzwi do łazienki i całkowicie przeźroczysta kabina prysznicowa bardzo bawiły (i poniekąd ciekawiły) moją ekipę od wykończenia mieszkania Odpowiedz Link
konrado80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:49 czekali kiedy pojdziesz pod prysznic ))) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:52 nie czekali - bo rano się prysznicuję, ale za to przychodzili do pracy za wcześnie )) ale mimo całej mojej jędzowatości i czepialstwa miałam u nich plusa, bo dwa razy otwierałam im drzwi jeszcze w szlafroku )) nigdy nawet nie podejrzewałam, że wykańczanie mieszkania może wprawiać w tak dobry nastrój oraz tak niezmiernie podbudowywać wiarę w siebie!!! (muszę chłopakom kiedyś za to podziękować Odpowiedz Link
konrado80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 00:05 moze potrzebujesz elektryke przerobic??? )) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 00:09 juz przerobiona, ale... ktoś mi będzie musiał żyrandole zamontować!!! )) (zdolna ze mnie bestia i dużo umiem sama zrobić (podłączyć pralkę, gwóźdź wbić PROSTO), ale elektryczności nie dotykam) Odpowiedz Link
konrado80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 00:12 to jak cos to... elektryk ze mnie uprawniony ) nie chwalac sie oczywiscie ) tylko jak cos to rano jak bedziesz jeszcze w szlafroku )hehe Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 00:15 następny!!! wszyscy faceci są tacy sami!!! w kolejce niedługo będziecie się musieli ustawiac ))) Odpowiedz Link
konrado80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 00:17 dlaczego nastepny? ) ja tylko sie zaoferowalem z pomoca ) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 00:24 następny uczynny mężczyzna spieszy mi z pomocą, to wprost urzekające. nie mogę się oprzeć tej fali wspaniałomyślności a tak naprawdę - dzięki za ofertę pomocy - z tym szlafroczkiem tez da się coś może załatwić ) Odpowiedz Link
konrado80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 00:28 zawsze mozesz sama albo poprosic tych co teraz maluja mieszkanie sprawdz poczte ) milych i kororowych snow dobranoc Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 00:33 bez urazy, żartowałam. zawsze wszelką pomoc przyjmuję z radością i wdzięczonością. kolorowych snów, dobranoc Odpowiedz Link
coobad Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 14:52 ależ Tobie zazdroszczę WYKOŃCZONEGO mieszkania... bo ja od czerwca zeszłego nie mogę się zabrać... i żyję w skrzyżowaniu taboru cygańskiego z meliną pijacką..hi hi ale jest czysto! 2x wtygodniu sprzątam i 1x myję podłogi, kafelki, wanny i co tylko się da! tylko dobija mnie już "nie kupię szafy, bo nie mam projektu. kupię po remoncie..." w związku z tym, uciekam przed architektem - bo nie mam czasu. graty leżą w przeważającej części GDZIEŚ, częściowo są u mamy.. hi hi. ja dostaję padaczki, bo nie znoszę bałaganu, i tak jakoś się kręci... ;D pomijam juz fakt, że czekają mnie hece typu: wyburzenie ścian, zerwanie podłóg (do belek stropowych), zerwanie sufitów, nowe ogrzewanie, elektryka, hydraulika, łazienka, kuchnia... coś pominąłem? acha. docieplenie budy od zewnątrz... jak to wszystko zrobię, to będę mógł spokojnie już umrzeć... hi hi a tak serio, to nie wyobrażam sobie, kiedy ja remont będę nadzorował, skoro z architektami nie mam czasu się spotkać... omatko! trzeba było pokój w hotelu kupić! a nie stare mieszkanie!!! no i przyjmowanie panów budowlańców w szlafroku chyba nie poskutkuje niczym dobrym... ech! i tak lepiej być facetem PP ps. ja za to mam łazienkę z oknem na ogród a pod oknem stoi wanna hi hi. a jak już kiedyś pisałem, firanek/zasłonek nie uznaję... PP Odpowiedz Link
mr_maks Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 14:55 A jak ja Wam zazdroszczę mieszkania, nawet takie do kapitalnego remontu by się zdało )) Odpowiedz Link
coobad Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 15:20 wiesz, własne mieszkanie, jak wszystko, ma swoje zady i walety w europie (do ktorej podobno i polska się zalicza mieszkania kupują tylko starzy ludzie! a młodzi wynajmują! są dzięki temu bardziej mobilni! i nie mają różnych kłopotów z posiadaniem mieszkania: kominów, instalacji, cieknącego dachu, podmakających piwnic... itp. nic ciebie nie obchodzi! wynajmujesz i już! i jak łatwo się np. do innego miasta przenieść! nie tęsknij za swoim, na pewno się dorobisz a póki co, wynajmij cokolwiek... nawet kawalerkę! kuba Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 15:24 z tym wynajmem to swieta racja - jak wynajmowalam to wszystko bylo mozliwe - a teraz "osiadlam" - 25 lat i mobilnosc mocno zredukowana - bo sie zastanawiam - co z mieszkankiem jak wyjade??? (mimo, ze chce wyjechac, i pewnie pojade - to teraz jest mi trudniej taka decyzje podjac) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 15:03 to moje to tak nie do końca jest wykończone... właśnie mebli i żyrandoli i szaf i wyposażenia garderoby i szafki w łazience i jeszcze wielu wielu rzeczy brakuje a fachowców nie przyjmuje w szlaforku, tylko im drzwi do mieszkania raz otworzylam a drugi raz otworzylam, powiedzialam, ze sa za wczesnie i musza poczekac - przed drzwiami... i zamknelam z powrotem drzwi Odpowiedz Link
coobad Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 15:16 hi hi;D dlaczego nie zostałem kafelkarzem?!!! ja wcale nie narzekam: mam ogródek, spokojną uliczkę, fantastycznych sąsiadów... jakby nie to miasto... kiedyś raz nawet nie zamknąłem samochodu na noc (tzn. ani alarmu, ani nic!), a w środku mnóstwo gratów do jachtu było, płyty CD, telefon został... nikt nie ruszył nawet! a jak kota sąsiedzi gdzieś dalej mojego widzą, to potem pytają, czy wrócił, bo był tam i tam.. a wcześniej nocowałem kiedyś u mamy w domu i zostawiłem samochód na ulicy. rano patrzę: kół nie ma! wszystkich czterech! fura na cegłach stoi! ktoś podobno widział!pytam czemu nie zadzwonił na policję?! "- aaaa, bo wie pan, ludzie się boją..." AC wypłaciło coś około 6 tysięcy za nowe! a gnoje pewnie nie więcej niż 1000 wezma na jakiejś giełdzie! no i śruby jakieś takie magiczne kupiłem... ale czy to cokolwiek da?! smutny kraj...(( Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 15:22 no to Ci straaaaaaaaaszni zazdroszczę - ja mam moje wypieszczone mieszkanko w zwykłym (ale za to nowym) bloku na jednym z szarych warszawskich osiedli. hałas z ulicy, średni sąsiedzi, nie fajny widok z okna... jak zostawie autko na ulicy to muszę potem w nowe kołpaki inwestować... ale... uwielbiam moje mieszkanko. nie jest skonczone, nie jest wypasione, ale jest wypieszczone - kupuje tydo niego tylko to co mi sie podoba, wykańczam tak jak mi sie podoba - lubie tam wracac (no chyba, ze akurat walcze z kropeczkami ))) ale tego ogrodka i sasiadow i kotka to straaaaaasznie zazdroszcze )) (kotka zwlaszcza Odpowiedz Link
konrado80 Re: ale tu cichutko.... 16.02.05, 15:24 u mnie tez jest spoko domek sobie po malu wykanczam narazie pokoj mam prawie wykonczony zostala jeszcze kuchnia ktora musze na rzecz lazienki zmniejszyc na okolice i sasiadow tez nie narzekam i grila moge spokojnie zrobic ) Odpowiedz Link
coobad mieszkanko 16.02.05, 15:31 no to tak jak u mnie! tylko ja mam jeden taki wielki rzut do zrobienia, a tu wiadomo: syndrom anankastyczny! kuchnię chyba na salon otworzę, bo jak powiększę łazienkę, to z kuchni już niewiele co zostanie... u mnie jedyna dupa, to że wyjście do ogrodu jest przez wspólna piwnicę... niby niedaleko z 1 piętra, ale zawsze... myślę o jakimś drobnym balkoniku ze schodkami do ogrodu... a dobry sąsiad to super sprawa! i ten w Twoim domu i ten z naprzeciwka! Odpowiedz Link
caroline_80 Re: mieszkanko 16.02.05, 15:36 zwłaszcza ten z naprzeciwka - bo jeszcze się firnake nie dorobiłam (na szczęście tylko jeden jest taki i w dodatku z widokiem na drzwi balkonowe, no ale mimo wszsytko - jest) najgorsi są ci z góry - tupia, impresują, po prostu są... Odpowiedz Link
caroline_80 Re: mieszkanko 16.02.05, 15:37 impresuja ))) i firnaki ))) imprezują i firanki oczywiście Odpowiedz Link
konrado80 Re: mieszkanko 16.02.05, 15:39 dlatego ciesze sie ze mieszkam w domu jednorodzinnym i nie zamienie tego nigdy na mieszkanie w bloku Odpowiedz Link
caroline_80 Re: mieszkanko 16.02.05, 15:42 masz absolutną rację, ale... jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma (a o wszystkim decyduje kasa Odpowiedz Link
konrado80 Re: mieszkanko 16.02.05, 15:44 wiem i wlasnie dlatego strasznie wolno idzie mi remont domku ( Odpowiedz Link
coobad Re: mieszkanko 16.02.05, 15:55 ja przez ponad rok szukałem, aż znalazłem pół domku, które kupiłem za cenę mieszkania DDD mam 3 pokoje i 50 mkw strychu (osobne mieszkanko - puste zapłaciłem jak za 50 metrowe mieszkanie, w podobnym stanie... fakt, że sporo trzeba włożyć, ale jak już to wszystko porobię.... ech! okazje bywają, tylko potrzeba czasu... mnie okazja sama pod nos weszłą, jak się z byłą rozszedłem.. hi hi jakiś dobry omen, czy co? Odpowiedz Link
caroline_80 Re: mieszkanko 16.02.05, 16:05 a to moje to jest takie zeby pomieszkac a optem za pare lat szukac okazji na cos naprawde super, ale ja postanowilam przeinwestowac juz to mieszkanko )) co tez z zapalem godnym lepszej sprawy czynie - bo kupowac to ja UMIEM )) Odpowiedz Link
coobad Re: mieszkanko 16.02.05, 16:11 facet osiągnął sukces, jeśli zarabia więcej, niż jego żona jest w stanie wydać. kobieta osiągnęła sukces, jeśli znalazła takiego faceta! PPPPPP Odpowiedz Link
coobad Re: mieszkanko 16.02.05, 16:32 no, na mnie w każdym razie nie licz! ledwo mi na szóstego szofera starcza, żeby szampana dowoził do kawioru! a basen ile kosztuje! masz pojęcie?! ogrzewaj tyle wody cały czas, żeby w grudniu w odkrytym basenie sobie popływać raz w tygodniu! poza tym, garaże dla siedemnastu samochodów, kamerdyner, ordynans, pokojówki, rauty w ambasadzie, łapówki dla polityków, psychoanalityk! a to tylko część wydatków! nie ma mowy, na papierosy mnie nawet nie stać, jakąś taniznę grubą i brązową specjalnym samolotem chyba z kuby mi dowożą... a co dopiero myśleć o żonie!!! Odpowiedz Link
caroline_80 Re: mieszkanko 16.02.05, 16:34 Święte słowa ))) na żone to Ty jeszcze długo będziesz musiał pracować ))) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: mieszkanko 16.02.05, 16:38 a z braku odpowiedniego kandydata, którego utrzymanką mogłabym być (ogłoszenie jest nadal aktualne, jestem dyspozycyjna - mogę wziąć takiego od zaraz )), muszę sam pracować w pocie czoła na swoje utrzymanie - paznokcie połamane, fryzura w nieładzie... echh praca... ale za to na nic się nie denerewuję - bo jak mi sie zmarszczki porobią, to już nikt mnie nie zechce )) Odpowiedz Link
coobad Re: mieszkanko 16.02.05, 16:40 no wiesz! dla Ciebie to nawet kawior z bieługi od ust sobie odejmę (zauważ, jakie to wielkie poświęcenie!)!!! to co Ty na to? wysyłać kierowcę? Odpowiedz Link
caroline_80 Re: mieszkanko 16.02.05, 16:43 ale jak zaczniesz sobie dla mnie odmawiać to w końcu mnie znienawidzisz i znajdziesz sobie inną, mniej wymagającą (finansowo) to już lepiej zostańmy przyjaciółmi - i żeby nie było, że mówię/pisze to, czego mężczyźni najbardziej nie lubią ("zostańmy przyjaciółmi" to mogę zaproponować coś extra do tej przyjaźni ... ))))) Odpowiedz Link
coobad Re: mieszkanko 16.02.05, 16:47 "mogę zaproponować coś extra do tej przyjaźni ... )))))" masz swój basen?! ;DDD Odpowiedz Link
coobad ekstras 16.02.05, 16:51 no to co to za ekstras?! bo aż mi z emocji champagne rocznik 1892 przestał smakować! napisz koniecznie, bo zaraz ostrygi podadzą, a nic tak nie psuje smaku ostryg jak brak szampana! (nie chcesz chyba, żebym cierpiał?!) Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ekstras 16.02.05, 16:53 a podobno mężczyźni lubią tajemnicze kobiety ... ? Odpowiedz Link
coobad Re: ekstras 16.02.05, 16:57 a podobno kobiety lubią jak faceci o nie zabiegają ... ;D Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ekstras 16.02.05, 16:58 no to masz rację i jeszcze muszą dawć kwiaty i prezenty i w ogóle Odpowiedz Link
coobad Re: ekstras 16.02.05, 17:02 cholera, z kwiatami i prezentami pokombinuję... nie będzie łatwo! ale z "i w ogóle" to będzie największy kłopot... ale się postaram! już kiedyś mówiłem: czego się nie robi dla kobiety! Odpowiedz Link
coobad Re: ekstras 16.02.05, 20:09 trudność, nie trudność - ja jednak próbuję! )) ps. ale teraz spadam, bo mam spotkanie, hi hi. więcej somnambulików DD Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ekstras 16.02.05, 20:11 jak coś jest trudne to nawet próby są zaliczna na plus (ale nie wszystkie) )) miłego spotkania współbraci zakonników-somnabulików Odpowiedz Link
coobad Re: ekstras 16.02.05, 23:31 > jak coś jest trudne to nawet próby są zaliczna na plus nooooo! to się nazywa motywacja!!!! Odpowiedz Link
caroline_80 Re: ekstras 17.02.05, 00:11 bez motywacji nikt nie podjąby sie wyzwania ... Odpowiedz Link
konrado80 Re: mieszkanko 16.02.05, 15:37 no ja narazie lazienki wogole nia mam dlatego musze kuchnie przerobic jak remontowalem pokoj to blad zrobilem bo zamiast duzego okna, powinienem byl zrobic mniejsze z drzwiami i wtedy bylby maly tarasik na ktorym stal by gril a nad tym daszek ) Odpowiedz Link
zapalniczka Re: ale tu cichutko.... 15.02.05, 23:16 ja tez uwielbiam pluskanie w giskanie... ide spac bo pisze brednie zauwazyl ktos? Odpowiedz Link