Dodaj do ulubionych

jak przetrwać

05.03.05, 11:43
wesele jako "wolny strzelec"? Nie iść mi nie wypada, z tego co wiem
to "młodzieży" trochę będzie, ale sparowanej głównie. Znowu jak na stwora z
innej planety patrzeć będą. Ma ktoś jakiś pomysł? Bo ja nie po ostatniej
razie...
Obserwuj wątek
    • tamara_t Re: jak przetrwać 05.03.05, 11:48
      Koleżankę zabierz, albo dobrego kumpla z którym bawić się będziesz dobrze smile
      inneo wyjścia nie widze smile
      • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 11:53
        z kumplem to jest problem, bo nie może w tym terminie, a koleżanki sparowane
        (przynajmniej te z którymi można by iść było, a pozostałe tam będą). No i
        jestem w kropce.
    • coobad Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:19
      szybko się nawalić big_grinDD

      pomaga zawsze i na wszystko tongue_outPP
      • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:23
        no to jest jakiś pomysł smile)
      • beate1 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:24
        ale z kim pić, jak wszyscy sparowani? wink)

        (wszyscy pozostali)
        • coobad Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:28
          jak już sie cokolwiek napijesz, to wszystko jedno tongue_outPP

          ja bywam na wielu imprezach, nawet ostatnio piłem z narzeczonym mojej
          dawniejszej wielkiej miłości wink iz nią również big_grin

          chodzimy na prywatki do swoich domów, spotykamy się w kinie, w knajpie big_grin to są
          ludzie kole 25-27 lat, ale każde z nich, pomimo iż są sparowani, istnieje jako
          osobna jednostka. dlatego nie ma większych problemów big_grin

          zawsze ktoś się znajdzie dawno nie widziany, z kim można pogadać, pośmiać się i
          napić big_grinDD
          • beate1 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:29
            > jak już sie cokolwiek napijesz, to wszystko jedno tongue_outPP

            najtrudniejszy pierwszy krok? wink
        • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:28
          znajomi ze szkoły będą,no i na każdym weselisku jakiś nadgorliwy "rozlewacz"
          się znajdzie. Tylko obawiam się, że idąc z takim postanowieniem to ja długo nie
          pociągnę i odpadnę w przedbiegach. Do północy mogę nie przetrwać, big_grinDD A
          towarzycho wytrzymałe i zaprawione w bojach będzie.
          • coobad Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:29
            to Ty na wesele,czy wyścig pijacki jedziesz?! tongue_outPP

            napij się wstępnie: jeden szybki i dwa prędkie, a potem sączysz jednego
            drineczka przez resztę wieczoru, żeby humorek podtrzymać big_grinDD
            • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:31
              zaraz tam wyścig pijacki... ja słabą głowę do picia mam
    • temeda24 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:29
      ja powiem, jak to wygladalo z mojej strony.... tzn w styczniu mialam wesele
      jedynego brata, mialam na glowie funkcyjnosc - bylam i staroscina i swiadkiem,
      wiec perspektywa "bez pary" niespecjalnie mi odpowiadala; mial isc ze mna
      kolega, ale na 3 dni przed weselem zmarl mu dziadek, wiec nic z tego nie wyszlo

      bylam sama, ale szczerze mowiac bawilam sie swietnie - moze dlatego, ze bylo
      sporo mlodych ludzi, po czesci tez, ze swiadek z drugiej strony byl sam - wiec
      bawilismy sie razemwink

      wlasciwie to chyba jest male prawdopodobienstwo, ze wszyscy beda sparowani,
      jesli nie z twojej strony, to pewnie z tej drugiej, a jesli juz wszystko
      zawiedzie to zaw3sze istnieje mozliwosc zabawy z dzieciakami .......albo, jak
      to juz zostalo wspomniane - upicie siewink
      • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:34
        może wszyscy nie, ale znam sporo ludzi którzy tam będą, i uwierzcie lub nie,
        perspektywy są marne sad
        • temeda24 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:39
          a to ci, z ktorymi idziesz, nie sa fajni??
          • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:46
            Fajni jak fajni, ale trochę się czasu z nimi nie widziałam i po ostatniej
            imprezce integracyjno-wspominkowej wiem że wspólnych tematów to raczej za dużo
            nie znajdziemy. Oni żyją w zupełnie innym świecie, taka małomiasteczkowa
            mentalność.
            • temeda24 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:16
              nastaw sie pozytywniesmile, bedzie dobrze a w najgorszym przypadku szybko zlecismile
              a moze akurat trafi sie ktos fajny?? pozdr
              • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:22
                pozytywne nastawienie to ja mam, czasem mnie tylko chwile zwątpienia nachodzą.
                W najgorszym wypadku ściany popodpieram (a nie lubię) i do domu na szczęście
                blisko mam, a jak się na nogach nie utrzymam to w hotelu impre robią. Zawsze
                można też pójść TV pooglądać big_grinDDD
                • temeda24 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:24
                  albo potanczyc z dziadkami i wujkamiwink wbrew pozorom niezla zabawawink nie ma to
                  jak weselne klimaty - nagle wszystkim podoba sie discopolowink
                  • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:26
                    to fakt. Na ostatnim weselisku nasłuchałam się od właśnie takiego dziadziusia,
                    znam całą historię jego życia, śmiesznie było. Lepiej się z nim rozmawiało niż
                    z tymi szczylami którzy też tam byli - to dopiero była tragedia, albo ja jakaś
                    dziwna jestem.
                    • temeda24 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:34
                      to w koncu niewazne ile ktos ma lat, wazne zeby byl mlody duchemwink hihi
                      powodzenia; w koncu masz chyba jeszcze duzo czasu, u mnie to byla
                      niespodziankawink
    • konrado80 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:46
      a kiedy to wesele, gdzie i jak wygladasz??? wink
      • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:47
        a co zainteresowany? wink)))
      • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:49
        wesele w czerwcu na początku i nie w Wawie. A jak wyglądam? Zwyczajnie, może
        nie miss polonia, ale potwora z lochness też nie przypominam.smile))
        • konrado80 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:53
          eee to do czerwca jeszcze tyle czasu smile)
          to jeszcze bedzie czas na pare randek smile)))
          a tak powaznie to jezeli nie masz z kim isc to mozemy sie siakos dogadac wink
          wyslalbym Ci fotke ale jestem w pracy i nie mam jej przy sobie
          • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:58
            nie tak niestety daleko, przy ostatniej imprezce też mi się tak wydawało. A
            jeśli o randki chodzi to nie sądzę żeby do czerwca się taki znalazł. sad( A
            dogadać się, hmmmmmm nie kuś, bo skorzystamwink
            • konrado80 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:01
              z randkami chodzilo o nas tongue_outP)))
              ale co do pojscia z Toba na wesele to mowie powaznie
              jak nie masz z kim isc to moge sie przejsc
              tylko czy bedziemy do siebie pasowali wzrostem?
              • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:05
                o nas powiadasz...? very interesujące... ze wzrostem u płci przeciwnej to
                raczej problemu nie mam, bo ja z tych raczej niskopiennych jezdem smile)))
                • konrado80 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:07
                  to pierwsze lody mamy za soba smile)))
                  • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:08
                    tak trzymać wink))
                    • konrado80 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:19
                      to teraz nastepne trza smile)))
                      pokombinuje to moze przesle Tobie moja jakze skromnie niesmialo niefotogeniczna postac smile))
                      • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:22
                        no to może też nad tym pomyślę smile))
                      • eevvaa Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:32

                        Konrado to jest fajny pomysł. smileMógłbyś takie pogotowie założyć.wink A niech
                        zazdroszczą Aniutce jak się z nią pokażesz.
                        ewa
                        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
                        • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:34
                          pomysł niegłupi wink
    • eevvaa Re: jak przetrwać 05.03.05, 12:57

      Ja byłam na dwóch takich weselach i żyję - nawet dobrze się bawiłam bez
      alkoholu.smileTo tylko zależy od kultury ludzi, z ktorymi bedziesz. Byłam z dobrymi
      znajomymi, którzy choć sparowani nie dawali tego odczuć.
      Dobrej zabawy Ci życze. smile

      ewa
      Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
      • aniutek11 Re: jak przetrwać 05.03.05, 13:03
        ja też żyję po ostatnim razie, ale ciężko mi przyszło przetrwanie tej imprezki.
        Upicie się to było faktycznie najlepsze wtedy wyjście, ale samochodem
        pojechałam i wesele policyjne było... Przeżyć się da i owszem, ale co się
        człowiek wynudzi to jego. Może i źle nie będzie, ale po ostatnim na zimne wolę
        dmuchać, najwyżej się mile rozczaruję. smile
    • lucide Re: jak przetrwać 05.03.05, 21:49
      Ostatnio na weselu byłam jakieś pół roku temu. Caaała rodzina obecna i pytania
      wszyscy wiecie jakie. Jakieś towarzystwo w moim wieku nawet tez było, ale w
      swoim gronie się bawili i jakieś takie podejrzane typki... wink

      Krótko przed północą (żeby nie uczestniczyć w oczepinach) zaczęło mnie strasznie
      boleć ucho (hehe, co za zbieg okoliczności wink )... a później drugie uncertain W związku
      z tym - szybko pobiegłam spać, uprzednio znieczulając się lekko odpowiednią
      dawką płynów alkoholowych wink

      A z tego właśnie wesela niektórym przesłałam swoje zdjecie smile
      • lucide Re: jak przetrwać 05.03.05, 21:55
        ehh, za wcześnie mi się wysłało - miał być jeszcze jeden akapit wink

        Moja rada: idź jak na zwykłą imprezę i po prostu wytańcz się porządnie wink
        A nuż uda Ci się welon złapać ? wink
        • tamara_t Re: jak przetrwać 05.03.05, 22:05
          Ja tam w to nie wierzę - "złapałam" welon (panna młoda włożyła mi prosto w ręce
          mając zasłonięte oczy - inny zwyczaj) 5 lat temu i co?
          • lucide Re: jak przetrwać 05.03.05, 22:08
            oj, to tylko zabawa przecież smile
            ale mam znajomego, który złapał "muchę" i niedługo po tym się ożenił.

            Ot, przypadek wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka